Red Rising: Złota krew

Tłumaczenie: Kinga Składanowska
Cykl: Red Rising (tom 1)
Wydawnictwo: Drageus Publishing House
7,49 (129 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
22
8
39
7
25
6
16
5
8
4
4
3
3
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
RED RISING TRILOGY #1: RED RISING
data wydania
ISBN
9788364030253
liczba stron
432
język
polski
dodała
raven

Czasem, żeby pokonać tyranów trzeba stać się jednym z nich… Darrow jest zwykłym górnikiem w kolonii na Marsie. No, może nie takim zwykłym, bo wykonuje niebezpieczną pracę Helldivera. Jednak należy do najniższej kasty.W dodatku nie ma ambicji, żeby przebić się wyżej, zresztą w jego świecie to zwyczajnie niemożliwe. Człowiek rodzi się i umiera dokładnie w tym samym miejscu, w tym samym...

Czasem, żeby pokonać tyranów trzeba stać się jednym z nich…

Darrow jest zwykłym górnikiem w kolonii na Marsie. No, może nie takim zwykłym, bo wykonuje niebezpieczną pracę Helldivera. Jednak należy do najniższej kasty.W dodatku nie ma ambicji, żeby przebić się wyżej, zresztą w jego świecie to zwyczajnie niemożliwe. Człowiek rodzi się i umiera dokładnie w tym samym miejscu, w tym samym układzie. Lecz nagle w życiu Darrowa zdarza się coś, co sprawia, że wszystko staje na głowie, a niemożliwe staje się możliwe. Nieszczęście może człowieka przytłoczyć, ale może też zeń wydobyć niesamowitą energię. Dopiero kiedy chłopak wyrywa się z ciasnych ograniczeń kolonii, zaczyna dostrzegać, jak funkcjonuje świat, w którym przyszło mu żyć. W dodatku może w tym świecie zostać bogiem… a właściwie jednym z bogów. Jednak aby to osiągnąć, musi walczyć, zapomnieć w dużej mierze, kim był przedtem.

Pierce Brown przedstawia uniwersum pełne skrajności. To rzeczywistość obca nam, choć oparta na nieobcych podstawach. Autor nabudowuje świat na doskonale znanych nam mitach, z tym że to ludzie są tutaj zarówno bogami, jak i ostatnią mierzwą, bezwzględnie wdeptywaną w ziemię. Brown w mistrzowski sposób prowadzi akcję, trzymając czytelnika w ciągłym napięciu. I jeśli nawet ktoś podczas lektury zyska pewność, że wie, co się za chwilę zdarzy, tak naprawdę jest w błędzie.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Drageus

źródło okładki: Wydawnictwo Drageus

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Robert książek: 674

Czerwone czy Złote?

Moja pierwsza myśl po zagłębieniu się w książkę - mamy tu niezły bajzel. Miks mitologii Rzymian z „Infiltracją” Martina Scorsese, osadzony w futurystycznym uniwersum, w którym ludzkość skolonizowała prawie cały Układ Słoneczny i przy okazji podzieliła się na skomplikowany system kastowy. I z tego ma być dobra książka? Jakoś trudno było w to uwierzyć.

Świat Darrowa ogranicza się do górniczej kolonii na Marsie. Jest jednym z Czerwonych – pionierów nowego świata. Jednocześnie, należy do najniższej kasty w skomplikowanej hierarchii, której jedynym zadaniem jest przygotowanie planety do kolonizacji przez „lepszych” ludzi – Złotych. Jego życie jest monotonne i ograniczone do ciasnych ram swojego przeznaczenia. Tragiczny splot wydarzeń sprawia, że Darrow musi porzucić wszystko co znał, przedefiniować swój świat i wyznawane wartości, zacząć walczyć o zmianę istniejącego porządku. Aby to zrobić, musi sięgnąć po najwyższe świętości. Musi stać się… Złotym.

Aby pokonać bogów, czasem trzeba stać się jednym z nich. Darrow, z pomocą grupy buntowników – Synów Aresa – staje się jednym ze Złotych. Przenika do ich świata, z zamiarem pokonania pseudo-bogów na ich własnych zasadach i zniszczenia tego świata od środka. Musi jednak walczyć, by mimo kompletnej metamorfozy i ciągłego przywdziewania maski Złotego, nadal zachować swoje prawdziwe „ja”. Wewnętrzna walka może okazać się trudniejsza od tej z realnymi wrogami.

Pierce Brown odważył się zrobić coś, co inni pisarze pewnie uznaliby za...

Moja pierwsza myśl po zagłębieniu się w książkę - mamy tu niezły bajzel. Miks mitologii Rzymian z „Infiltracją” Martina Scorsese, osadzony w futurystycznym uniwersum, w którym ludzkość skolonizowała prawie cały Układ Słoneczny i przy okazji podzieliła się na skomplikowany system kastowy. I z tego ma być dobra książka? Jakoś trudno było w to uwierzyć.

Świat Darrowa ogranicza się do górniczej kolonii na Marsie. Jest jednym z Czerwonych – pionierów nowego świata. Jednocześnie, należy do najniższej kasty w skomplikowanej hierarchii, której jedynym zadaniem jest przygotowanie planety do kolonizacji przez „lepszych” ludzi – Złotych. Jego życie jest monotonne i ograniczone do ciasnych ram swojego przeznaczenia. Tragiczny splot wydarzeń sprawia, że Darrow musi porzucić wszystko co znał, przedefiniować swój świat i wyznawane wartości, zacząć walczyć o zmianę istniejącego porządku. Aby to zrobić, musi sięgnąć po najwyższe świętości. Musi stać się… Złotym.

Aby pokonać bogów, czasem trzeba stać się jednym z nich. Darrow, z pomocą grupy buntowników – Synów Aresa – staje się jednym ze Złotych. Przenika do ich świata, z zamiarem pokonania pseudo-bogów na ich własnych zasadach i zniszczenia tego świata od środka. Musi jednak walczyć, by mimo kompletnej metamorfozy i ciągłego przywdziewania maski Złotego, nadal zachować swoje prawdziwe „ja”. Wewnętrzna walka może okazać się trudniejsza od tej z realnymi wrogami.

Pierce Brown odważył się zrobić coś, co inni pisarze pewnie uznaliby za kompletną głupotę. Połączył koncepcje, które w dowolnej bibliotece, w dziale z fantastyką, nie leżą nawet na tej samej półce. Początkowo, trudno mi było uwierzyć, że da się z tego zrobić jakąś sensowną lekturę. Nie mówiąc już o bestsellerze. A jednak. Po 50 stronach szoku, przyszło zaciekawienie i podziw. Pierce Brown wziął na warsztat kompletnie przeciwstawne pomysły i jakimś cudem połączył je w spójną całość. Sposób w jaki to zrobił muszę uznać za jeden z największych plusów powieści. Na równi z zaskakującymi zwrotami akcji, gdy czytelnik raz zastanawia się co też dalej się stanie, a raz jak autor rozwiąże kolejny paradoks mitologiczno-futurystyczny.

Zanim jednak czytelnik zagłębi się w lekturę, będzie musiał zderzyć się z pierwszoosobowym prowadzeniem narracji, z punktu widzenia głównego bohatera. Może się to okazać dosyć bolesne, gdy większość autorów woli wprowadzać czytelnika jako niezależnego obserwatora wydarzeń. Warto jednak ten zabieg usprawiedliwić lepszym „wejściem” czytelnika w fabułę i identyfikacją z głównym bohaterem-narratorem. Bo prawda jest taka, że dzięki temu – wydawałoby się, prostemu – zabiegowi, im bliżej ostatnich stron tym fabuła bardziej wciska fotel.Książka powinna spodobać się wszystkim miłośnikom dobrej fantastyki, chociaż skierowana jest raczej do nastoletniej młodzieży. Nie spodobać się może natomiast fakt, że książka wyjątkowo szybko została przetłumaczona na polski po ukazaniu się oryginału. Końcówka „Red Rising”, aż krzyczy, żeby biec po następną cześć, a na tą niestety przyjdzie nam jeszcze trochę poczekać. Mam jednak cichą nadzieję, że ciąg dalszy będzie równie dobry.

Robert Fryga 

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2122)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1080
mclena | 2016-09-04
Przeczytana: 04 września 2016

"Stal to potęga. Pieniądze to potęga. Ale ze wszystkich rzeczy na świecie najpotężniejsze są słowa."

"Red Rising - Złota krew" od pierwszych chwil był dla mnie problemem. Pierce Brown nie potrafił mnie wystarczajaco wciagnac w fabułę aby całkowicie i bezpowrotnie zatracić się w lekturze, gdyż początek nie zapowiada niczego czego do tej pory nie można znaleźć w jakże obszernym dziale fantasy. Kolonizacja Marsa, prymitywny podział społeczeństwa, ucisnieni chcący wyrwać się z wpływów "nadludzi"... od razu jakoś lekceważaco podeszlam do tematu. Bardzo niesprawiedliwie! Brown może nie zapowiada rewelacji ale ostatecznie rozkłada czytelnika na łopatki mnóstwem niespodziewanych zwrotów akcji i nietuzinkowymi bohaterami, ktorych trudno rozgryźć. Darrow jest tak złożoną osobowością że naprawdę trudno jest przewidzieć co mu strzeli do głowy. Nie raz nie potrafiłam ogarnąć o co mu tak naprawde chodzi, dokąd to wszystko zmierza, gdzie leży jego lojalność... czy nie zatracil się w nowej...

książek: 443
veinylover | 2016-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 grudnia 2016

Autor wykreował pokręcone uniwersum dla swej opowieści.
Gdyby kierować się recenzjami, na które natrafiłem, książka ta nie wydawała się specjalnie atrakcyjna. Można by oczekiwać, że jest dość naiwna i mało odkrywcza.
A jednak zdecydowałem się w nią wejść.
Muszę powiedzieć, że początek kreował w swej mroczności klimat statycznej beznadziei, a jednak z każdą następną akcją opowieść wciąga coraz bardziej.
Jeśli potraktujemy rzecz, jako rozrywkę, okazuje się, że akcja jest coraz ciekawsza, biegnie wartko i wytwarza w czytającym mnóstwo emocji. Jeśli przez chwilę nie będziemy traktować uniwersum akcji książki zbyt poważnie i skupimy się na akcji i stronie emocjonalnej, to zobaczymy w krzywym zwierciadle odbicie naszej rzeczywistości w walce o władzę buldogów pod dywanem.
No i to co lubię, obecność silnych kobiecych postaci. A użycie przez dziewczynę zębów podczas polowania — do przegryzienia gardła zwierzęcia wielkości jelenia — no, no.. to lepsze, niż mityczne wampirzyce.
Nie zamierzam...

książek: 3243
Beata | 2016-03-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 marca 2016

Rewelacyjna powieść. Kolonizacja kosmosu. Nowy świat, a jednak stary... to wszystko już było, kastowy układ społeczeństwa, wyzysk elit, okrucieństwo, dyskryminacja rasowa, bezwzględna walka o władzę. I bohater walczący o wyzwolenie uciskanych. Pesymistyczna wizja przyszłości świata.

książek: 1355

Miałam ogromny problem, jaką wystawić ocenę tej książce. Mam poczucie, że powinnam ocenić niżej, ale jakaś moja część była w pewnym stopniu zachwycona i zafascynowana historią. I za ten magnetyzm daję gwiazdkę w górę.

Darrow, Czerwony pracownik kopalni na Marsie, ma poczucie, że jest pionierem, przygotowuje planetę pod kolonizację. Ma wspaniałą żonę, rodzinę i pomimo niespecjalnych warunków życia i morderstwie, jakiego klasy wyższe dokonały na jego ojcu w przeszłości, wydaje się być zadowolony ze swojego życia. Wszystko do czasu, aż Złoci, Elita mieszkańców Marsa, zaburza jego światopogląd i odbiera mu szczęście. Czy Czerwony niewolnik z kopalni jest w stanie wedrzeć się w szeregi Elity i wymierzyć sprawiedliwość?

Po przeczytaniu początku, miałam spore oczekiwania od tej historii. Myślałam, że na sto procent zaliczę ją do swoich ulubionych. Zapowiadało się świetnie, akcja gnała na łeb na szyję, było bez ograniczeń, brutalnie, wulgarnie, wszystko rozegrało się aż za szybko, aby...

książek: 693
Virginia | 2016-08-08
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2016
Przeczytana: 08 sierpnia 2016

"- Śmierć nie jest tak pusta, jak o niej mówisz. Pustką jest życie bez wolności, Darrow."

"Red Rising. Złota krew", to książka, która już od dawna leżała na mojej półce. Jakoś niespecjalnie ciągnęło mnie do tej pozycji. Po głębszym zastanowieniu stwierdziłam, że czas najwyższy poznać historię pewnego Czerwonego górnika. I tak oto zaczęła się moja przygoda ze światem, w którym kolor decyduje o twojej przyszłości.

Życie Czerwonych na Marsie nie należy do łatwych. Zwłaszcza życie Helldiverów. Wydobywają oni w kopalniach Marsa cenne helium-3. Żyją krótko i umierają młodo. Darrow, jest jednym z nielicznych Helldiverów. Przez okrutne prawo Złotych traci żonę, po czym sam zostaje skazany na śmierć. Śmierć okazuje się być dla niego początkiem. Od tej chwili jego życie zmienia się diametralnie.

Ciężko mi jednoznacznie wypowiedzieć się o tej książce. Chwilami było naprawdę ciekawie, a chwilami irytująco i nudno. Autor stworzył mieszankę wszystkiego. Mamy tu bardzo duże nawiązania do...

książek: 922
Gabriela P | 2015-01-26
Przeczytana: 20 stycznia 2015

Zastanawialiście się jak będzie wyglądał świat za 700 lat? Co się stanie z ziemią i ludźmi? Władzę przejmą dyktatorzy? A może w ogóle przestaniemy istnieć? Pozabijamy się nawzajem, albo zwyczajnie pożre nas słońce?

Pierce Brown - autor „Red Rising: Złota krew” - w swojej książce przedstawia nam słodko gorzką wizje przyszłości. Ludzkość skolonizowała układ słoneczny, płacąc za to jednak sporą cenę. Równość zniknęła. Społeczeństwo zostało podzielone na kasty, kolory, doprowadzając rolę ludzi do sług i panów. Nie wszystkim ten układ się podoba. Nie każdy jest zadowolony z faktu, iż wyższe kolory wykorzystują niższe… W dziejach ludzkości dyktatura nigdy nie trwała nazbyt długo, zawsze przychodził jej kres. Przeważnie był krwawy, okupiony wieloma ofiarami, a sposoby przechytrzenia niechcianego systemu nie zmieniły się za bardzo od czasów pierwszych ludzi.

Głównym bohaterem jest młody chłopak - Darrow - jest jednym z czerwonych, najniższym kolorem wśród wszystkich ludzi. Mieszka na...

książek: 3417

Przyszłość. Minęło 700 lat od kiedy większość ludzkości przeniosło się na Lunę-Księżyc, by w następnych stuleciach podbić pozostałe planety i niektóre księżyce Układu Słonecznego. Jednak poszczególne kolonie miały dosyć zależności od ziemskich konsorcjów, więc zbuntowały, by utworzyć kastowe społeczeństwo oparte na kolorach. Najważniejsi są Złoci - to oni rządzą. Są też zieloni - naukowcy, niebiescy - piloci statków kosmicznych, miedziani - urzędnicy, różowi - odpowiedzialni za dostarczanie przyjemności i wielu innych. Jednak podstawą wszystkiego są Czerwoni, których większość żyje w podziemiach Marsa, wydobywając niezbędną do terraformowania rudę Helium-3.

Jednym z nich jest szesnastoletni Darrow, mąż Eo, Helldiver, zajmujący się obsługą wiertła wgryzającego się w głąb planety. On i jego bliscy żyją w biedzie, nie mając nigdy zobaczyć nieba. Wierzą, że dzięki ich pracy ludzie będą mogli kiedyś wreszcie opuścić przeludnioną Ziemię i zamieszkać na Marsie. Jednak pewnego dnia jego...

książek: 807
Niko | 2014-05-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014 rok
Przeczytana: 20 maja 2014

Motyw kolonizacji Mars, jak i innych planet naszego Układu Słonecznego jest niezmiernie popularny w literaturze, filmie czy grach komputerowych. Przyczyny tego są różne. Najczęściej są to jednak problemy związane ze zniszczeniem środowiska czy po prostu chęć odkrycia innego świata. Kolonizacja nowej planety wiąże się z tworzeniem społeczeństwa, które nie zawsze może wyglądać jak te które znamy. Czy spojrzenie autora na tę kwestię będzie inne niż te, które mieliśmy okazję poznać w innych dziełach? Czy autor zaskoczy nas swoją wizją marsjańskiej przyszłości?

Red Rising. Złota krew jest debiutancką powieścią amerykańskiego pisarza Pierca Browna otwierająca trylogię Red Rising. Głównym bohaterem powieści jest Darrow. Mimo młodego wieku jego życie nie jest łatwe. Chłopak żyje pod ziemią, gdzie zajmuje się wydobywaniem cennego surowca jakim jest helium-3, niezbędnego do kolonizacji planet. Wraz z innym mieszkańcami kopalń stawowi również grupę Czerwonych - najniższą w złożonej...

książek: 628
Roland | 2014-08-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 09 sierpnia 2014

Świetna książka, zapowiadająca całkiem niezłą trylogię. Pierce Brown stworzył niesamowity świat, pełen nieprawdopodobnych skrajności. Tematyka jest niby znana, a jednak zupełnie nowa. Autor w mistrzowski sposób prowadzi akcję, trzymając czytelnika w ciągłym napięciu. Nawet jeśli ktoś podczas lektury będzie wiedział co się za chwilę wydarzy, to po pewnym czasie okaże się, że jest w błędzie. Dobra książka, która powinna znaleźć odpowiednie miejsce w firmamencie powieści fantasy.

Daleka przyszłość, ludzkość podbiła i zasiedliła prawie cały Układ Słoneczny. Całe społeczeństwo zostało podzielone na specyficzne kasty, które wykonują określone zadania. Wszystkimi rządzą Złoci, o nadludzkich umiejętnościach, kasta władców, którzy podbili planety. Nasz bohater Darrow należy do Czerwonych, najniższej warstwy społecznej, która w rzeczywistości wykonuje niewolnicza pracę. Darrow jest górnikiem (Helldriverem) zamieszkującym podziemia Marsa, wydobywającym helium-3 w celu terraformacji...

książek: 498
Zakładka | 2015-11-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 listopada 2015

Lubicie kosmos? „Red rising” jest zdecydowanie dla was! Muszę przyznać, że sama nie jestem osoba, która jakoś ogromnie interesuje się takimi zagadnieniami, a mimo to książka podobała mi się. Muszę niestety już na początku wspomnieć o jednej dość znaczącej wadzie „Złotej krwi”. Jej treść wymaga bowiem, sporego skupienia się na tym, co się dzieje. Dodatkowo imiona bohaterów są w miarę skomplikowane, co piętnowało trudności związane z tą książką. Niektóre fakty były też lekko zagmatwane i momentami niejasne, zatem całość wymagała niemałej koncentracji, by w pełni zrozumieć świat, w jakim przyszło się nam odnaleźć.

Co do samej fabuły to lekko przypominała mi ona z lekka „Igrzyska śmierci”. Książka przestawia bowiem społeczeństwo podzielone na kilka grup, tutaj oznaczonych kolorami, które charakteryzuje określona konkretna działalność jak praca fizyczna czy medycyna. Jest to jednak jedyne podobieństwo. Reszta świata stworzonego przez Pana Browna bardzo mnie wciągnęła. Wykreował on...

zobacz kolejne z 2112 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd