Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Biały oleander

Tłumaczenie: Tomasz Bieroń
Wydawnictwo: Świat Książki
7,45 (1163 ocen i 99 opinii) Zobacz oceny
10
99
9
202
8
244
7
368
6
137
5
79
4
19
3
11
2
1
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
White Oleander
data wydania
ISBN
9788373114388
liczba stron
420
język
polski
dodała
bee85

Ingrid, ekstrawagancka poetka, truje swojego kochanka, gdy ten zamierza ją opuścić. Przez sąd skazana na dożywocie, tym samym skazuje swoją dwunastoletnią córkę Astrid na życie w rodzinach zastępczych. Astrid, dla której matka staje się w końcu postacią niemal mityczną, w licznych rodzinach zastępczych stara się znaleźć kobietę, która zapewniłaby jej miłość i siłę, czyli to, czego nie zaznała...

Ingrid, ekstrawagancka poetka, truje swojego kochanka, gdy ten zamierza ją opuścić. Przez sąd skazana na dożywocie, tym samym skazuje swoją dwunastoletnią córkę Astrid na życie w rodzinach zastępczych. Astrid, dla której matka staje się w końcu postacią niemal mityczną, w licznych rodzinach zastępczych stara się znaleźć kobietę, która zapewniłaby jej miłość i siłę, czyli to, czego nie zaznała w domu rodzinnym. Pełna lęku i obaw, odnajduje wreszcie swoje "ja", ucząc się na błędach i doświadczeniach, co to jest seks, pieniądz, miłość, niezależność, odwaga.

 

źródło opisu: okładka - Świat Kskiążki, Warszawa 2003

źródło okładki: Zdięcie własne

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1530
HouseOfReaders | 2015-11-08
Przeczytana: 07 listopada 2015

Na kartach Janet Fitch przenosi nas do słonecznej Kaloforni, gdzie 12-letnia Astrid Magnussen wychowywana jest przez samotną matkę. Ingrid ma dość specyficzne podejście do wychowywania córki. Ma swoja filozofię życiową, unikalny styl życia, którym próbuję zarazić Astrid. Jest to niesamowicie sina kobieta, niezależna oraz pewna siebie. Jej życie skupione jest tylko i wyłącznie na własnych przyjemnościach i potrzebach. W obliczu życiowych zawirowań przestaje zwracać uwagę na córkę. Zraniona przez mężczyznę, zhańbiona i oślepiona chęcią zemsty nie zastanawia się nad losem nastoletniej dziewczynki.

Takim sposobem Astrid traci matkę, która trafia do więzienia za popełnienie morderstwa. Od tej chwili zaczyna się tułaczka dziewczyny, w której życiu zaczynają się przewijać różne rodziny zastępcze. Patologia – to pierwsze słowo, które przychodzi mi na myśl o ludziach, do których trafia dziewczyna. Nie są to normalne, spokojne rodziny odpowiednie dla cichej i wrażliwej Astrid, która wkracza w nastoletni okres buntu. Poza tym dziewczyna nie potrafi się uwolnić od swojej dominującej matki. Jest ona cały czas obecna w życiu córki, pomimo dzielącej je odległości i krat więziennych.

Astrid nosi znamię przeszłości, jest napiętnowana występkiem swojej matki. Nie potrafi poradzić sobie z ciężarem jaki musi dźwigać mimo młodego wieku – dąży do autodestrukcji. Nie może prowadzić zwykłego, prostego, szczęśliwego życia. Jest nad wyraz dojrzała, bardzo wrażliwa, ma duszę artystki. W niesamowity sposób umie się przystosować do nowych sytuacji - niczym kameleon. Jest również bardzo podatna na wpływy innych ludzi. Szuka zrozumienia, akceptacji, a przede wszystkim prostej, rodzicielskiej miłości. W Każdej spotkanej kobiecie widzi osobę, która mogłaby dać jej to, czego nigdy nie zaznała od swojej prawdziwej matki. Każdy mężczyzna jest potencjalnym ojcem, którego nigdy nie miała.
Janet Fitch w mistrzowski sposób ukazała siłę miłości córki do matki. To, że w obliczu tak silnego, nieokiełzanego uczucia jesteśmy bezradni.

Książka momentami była nużąca, a styl autorki ciężki. Nie czytało się jej w sposób płynny i szybki. Ciężko było mi się wciągnąć w fabułę, porwać historii opowiedzianej przez Astrid. Akcja była często przerywana bujaniem w obłokach dziewczyny czy retrospekcji w postaci wspomnień z wczesnego dzieciństwa. Poza tym w powieści jest sporo metafor, przenośni, zapożyczeń językowych, odniesień do kultury i sztuki. Często musiałam najnormalniej w świecie odłożyć książkę i odetchnąć, bo historia ta mocno przytłacza, nieco się dłuży. Nie umniejsza to jednak faktu, że powieść jest przejmująca i zapada w pamięć. Ciężko pogodzić się z tym jak los potrafi wywrócić życie do góry nogami, jak okrutny i niesprawiedliwy potrafi być.

„Biały oleander”, to tak naprawdę książka o poszukiwaniu siebie, wewnętrznego spokoju, swojego miejsca w świecie, akceptacji, przebaczaniu oraz nierozerwalnej więzi między matką i córką. Po skończeniu lektury moje problemy, niepowodzenia przestały mieć jakiekolwiek znaczenie w obliczu tak wielkiego cierpienia głównej bohaterki. Warto pamiętać, że każde bolesne doświadczenie kształtuję nas jako ludzi. Tylko od nas zależy jak to wykorzystamy, czy obrócimy to na naszą korzyść czy wręcz przeciwnie. Jesteśmy sumą naszych doświadczeń.

*** Więcej na: www.houseofreaders.blogspot.com ***

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kamienne niebo

"Gdy pada popiół, bogactwo nie przedstawia żadnej wartości." Szkoda, że to już koniec tej wyjątkowo klimatycznej trylogii. "Piąta Pora...

zgłoś błąd zgłoś błąd