Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zwykły człowiek

Tłumaczenie: Jan Kabat
Wydawnictwo: HarperCollins
6 (302 ocen i 75 opinii) Zobacz oceny
10
12
9
10
8
32
7
55
6
80
5
64
4
28
3
9
2
10
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Normal
data wydania
ISBN
9788327614605
liczba stron
288
słowa kluczowe
ofiary, morderca, plan, śmierć, precyzja
język
polski
dodała
karollllllla

Codziennie mijasz go w drodze do pracy. Mieszka w domku z zadbanym ogródkiem, tak jak ty robi zakupy w osiedlowym sklepie. Miły, zawsze grzeczny i uśmiechnięty. Na pozór przeciętny, może nawet nudny. Nikt nie wie, że od lat morduje młode kobiety. Wyrusza na polowanie jak drapieżnik, starannie wybiera ofiary. Przetrzymuje je w klatce, a potem zabija, bo tylko dzięki temu odzyskuje spokój. Taki...

Codziennie mijasz go w drodze do pracy. Mieszka w domku z zadbanym ogródkiem, tak jak ty robi zakupy w osiedlowym sklepie. Miły, zawsze grzeczny i uśmiechnięty. Na pozór przeciętny, może nawet nudny.

Nikt nie wie, że od lat morduje młode kobiety. Wyrusza na polowanie jak drapieżnik, starannie wybiera ofiary. Przetrzymuje je w klatce, a potem zabija, bo tylko dzięki temu odzyskuje spokój. Taki zwykły seryjny morderca.

Pewnego dnia czuje, że już czas na kolejne morderstwo. Ale po raz pierwszy precyzyjny plan zawodzi, a sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli…

 

źródło opisu: http://www.harpercollins.pl/

źródło okładki: http://www.harpercollins.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 423

https://kulturalnaszafa.wordpress.com/

Kiedyś gdy marzyłam o napisaniu powieści miałam wielki plan w którym nie wyjawiłabym imienia głównego bohatera ani szczegółów jego wyglądu do końca historii. Zachowałabym rąbek tajemnicy, sekret, napięcie, a to przyciągnęłoby mnóstwo czytelników. Jednak niestety cały plan okazuje się totalnym niewypałem gdyż ktoś, zrobił to(genialnie!) przede mną. Tym ktosiem jest Graeme Cameron.

Codziennie mijasz go w drodze do pracy. Mieszka w domku z zadbanym ogródkiem, tak jak ty robi zakupy w osiedlowym sklepie. Miły, zawsze grzeczny i uśmiechnięty. Na pozór przeciętny, może nawet nudny.
Nikt nie wie, że od lat morduje młode kobiety. Wyrusza na polowanie jak drapieżnik, starannie wybiera ofiary. Przetrzymuje je w klatce, a potem zabija, bo tylko dzięki temu odzyskuje spokój. Taki zwykły seryjny morderca.
Pewnego dnia czuje, że już czas na kolejne morderstwo. Ale po raz pierwszy precyzyjny plan zawodzi, a sytuacja zupełnie wymyka się spod kontroli…/lubimyczytac.pl

Po pierwsze chciałabym powiedzieć, że wracam tą książką do korzeni. Chodzi tutaj o gatunek, ponieważ na blogu ilość recenzji powieści takiego typu można policzyć na palcach, jeśli w ogóle sie pojawiają. A kiedyś… Alex Kava i James Patterson byli moimi najlepszymi przyjaciółmi! Dlatego była to bryza świeżości w moim czytelniczym dorobku. A do tego jeśli weźmiemy pod uwagę fabułę Zwykłego człowieka to już w ogóle czuć powiew czegoś nowego. Nie wiem czy oglądaliście kiedykolwiek serial Dexter, ale historia tej powieści jest bardzo podobna. Różnicą jest tylko to, że poznajemy myślenie głównego bohatera od podszewki. Historia przedstawiona jest barwnie i widać, że została przemyślana, jednak problemem jest zakończenie, które niestety ale jest poprószone lekkim chaosem. Zaczyna robić się tak dziwnie, że przez pewien okres czasu(jakieś dwa rozdziały) nie wiemy co się dokładnie dzieje i po co to wszystko się stało. Ale! Dzięki temu zabiegowi, kończymy powieść oszołomieni i patrzymy na ostatnie zdanie modląc się by ktoś dopisał jeszcze jeden rozdział. Świetne napięcie.

Gdy powiem, że polubiłam głównego bohatera pomyślicie, że jestem dziwna, bo jak można czuć jakąkolwiek sympatię do bezdusznego, seryjnego mordercy? Otóż można. Akurat Ten psychopata, główny bohater, jest tak sympatyczny i czarujący, że nie wiem jak, gdzie i dlaczego ale zaczęłam go nazywać swoim przyjacielem. To jest naprawdę zwykły człowiek, którego możemy spotkać na ulicy, który pomoże nam z zakupami czy w potrzebie, to może być nawet twój sąsiad. I to jest w tym wszystkim takie przerażające. Realistyczność tej postaci i jej zachowanie. Wszystko jest wręcz namacalne. Co do reszty postaci – trzymały bardzo wysoki poziom, były świetnie skonstruowane i przyciągające ale też intrygujące zarazem.

Styl i język jest bardzo oszczędny, jednak potrafi z zabójczą dokładnością opisać szczegóły wyglądu zabijanych kobiet. Często pojawiają się filozoficzne przemyślenia, które przykuwają uwagę. Jeśli chodzi o dialogi, to moim zdaniem, pojawiło się zbyt dużo wulgaryzmów, które nie pasowały do danych sytuacji tak jak powinny, jednak nie jest to jakaś wielka wada, bo dzięki nim świetnie rysują się sylwetki bohaterów.

Reasumując: Jestem pod wrażeniem. Gdy zaczynałam tą powieść myślałam sobie, że wolałabym przeczytać kolejny romans NA, który mam na półce, jednak cieszę się, że zabrałam się najpierw za dzieło Camerona. Przypomniałam sobie dlaczego tak uwielbiałam kiedyś kryminały i co takiego w nich kocham – to ciągłe napięcie! Autor pokazał mi nowe spojrzenie na seryjnego mordercę i dzięki temu mogłam wejrzeć w głąb jego umysłu, który nie okazał się taki opanowany jak myślałam, że będzie. Fabuła mogłaby być lepsza, jednak nie narzekam. Bawiłam się zabójczo przy czytaniu Zwykłego człowieka i pewnie przeczytam też inne dzieła autora.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jedyne dziecko

Facet musi mieć "poryte" w głowie;) Przy pierwszej scenie chciałem zakończyć lekturę, tak mi się dobrał do głowy. A zawsze myślałem, że jest...

zgłoś błąd zgłoś błąd