Zielenina na talerzu. Wegetariańsko, sezonowo, lokalnie

Wydawnictwo: Druga Strona
7 (11 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
4
7
0
6
1
5
4
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364190087
liczba stron
224
kategoria
zdrowie, medycyna
język
polski
dodała
Tamaryszek

Kuchnia wegetariańska nie musi być nudna i trudna! Ta książka udowadnia, że bez problemów można zamienić dotychczasową dietę na talerz pysznej zieleniny. Zielenina na talerzu to kompozycja ponad 100 oryginalnych przepisów na śniadania, obiady, kolacje i desery – podzielonych zgodnie z porami roku. Magdalena Cielenga-Wiaterek, autorka słynnego bloga Zielenina, pokazuje, że kuchnia wegetariańska...

Kuchnia wegetariańska nie musi być nudna i trudna! Ta książka udowadnia, że bez problemów można zamienić dotychczasową dietę na talerz pysznej zieleniny.
Zielenina na talerzu to kompozycja ponad 100 oryginalnych przepisów na śniadania, obiady, kolacje i desery – podzielonych zgodnie z porami roku. Magdalena Cielenga-Wiaterek, autorka słynnego bloga Zielenina, pokazuje, że kuchnia wegetariańska jest łatwa i pyszna. Kolorowe i proste w przygotowaniu dania kuszą sezonowymi składnikami, które można kupić w każdym sklepie.
To książka nie tylko dla wegetarian, ale dla każdego, kto ma ochotę wzbogacić swoje codzienne menu o zdrowe i smaczne dania pełne kasz, warzyw i owoców doprawione pachnącymi ziołami.

 

źródło opisu: http://tetraerica.pl/

źródło okładki: http://tetraerica.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
AMisz książek: 704

Zielona kuchnia polska

Nie mogę o sobie powiedzieć, że byłam weganką zanim stało się to modne. Faktem jest, że nigdy nie przepadałam za mięsem, więc unikałam go na wszelkie sposoby, ale nie miałam pojęcia jak zbilansować dietę, aby pozostać zdrową. Od kilku lat na szczęście moda na wegańską dietę zatacza coraz szersze kręgi, w związku z czym w sieci pojawiają się jak grzyby po deszczu blogi kulinarne poświęcone diecie roślinnej, z których bezwstydnie korzystam na co dzień. Dla części popularnych blogerów kulinarnych (i nie tylko) kolejnym krokiem jest wydanie książki – tak stało się w przypadku Marty Dymek i jej Jadłonomii, którą recenzowałam na początku tego roku, tak też stało się w przypadku Magdaleny Cielengi-Wiaterek, autorki bloga Zielenina. W maju tego roku nakładem wydawnictwa Druga Strona ukazała się jej pierwsza książka kulinarna zatytułowana „Zielenina na talerzu – wegetariańsko, sezonowo, lokalnie”.

Książka jest pięknie wydana, duży format, który ułatwia rozłożenie jej na stole na odpowiednim przepisie, twarda oprawa, piękne zdjęcia, miła dla oka zielona szata graficzna ze szkicami roślin, co przywodzi na myśl stare książki kucharskie. No i to, co w książce kucharskiej najważniejsze – przepisy! Ponad 100 przepisów! Wszystkie podzielone w bardzo przystępny i, muszę powiedzieć logiczny, sposób – na pory roku, w których występują dane warzywa i owoce oraz na konkretne posiłki: śniadania, obiady i kolacje.

Autorka we wstępie zaznacza, że stosuje dietę wegetariańską – ale wyklucza...

Nie mogę o sobie powiedzieć, że byłam weganką zanim stało się to modne. Faktem jest, że nigdy nie przepadałam za mięsem, więc unikałam go na wszelkie sposoby, ale nie miałam pojęcia jak zbilansować dietę, aby pozostać zdrową. Od kilku lat na szczęście moda na wegańską dietę zatacza coraz szersze kręgi, w związku z czym w sieci pojawiają się jak grzyby po deszczu blogi kulinarne poświęcone diecie roślinnej, z których bezwstydnie korzystam na co dzień. Dla części popularnych blogerów kulinarnych (i nie tylko) kolejnym krokiem jest wydanie książki – tak stało się w przypadku Marty Dymek i jej Jadłonomii, którą recenzowałam na początku tego roku, tak też stało się w przypadku Magdaleny Cielengi-Wiaterek, autorki bloga Zielenina. W maju tego roku nakładem wydawnictwa Druga Strona ukazała się jej pierwsza książka kulinarna zatytułowana „Zielenina na talerzu – wegetariańsko, sezonowo, lokalnie”.

Książka jest pięknie wydana, duży format, który ułatwia rozłożenie jej na stole na odpowiednim przepisie, twarda oprawa, piękne zdjęcia, miła dla oka zielona szata graficzna ze szkicami roślin, co przywodzi na myśl stare książki kucharskie. No i to, co w książce kucharskiej najważniejsze – przepisy! Ponad 100 przepisów! Wszystkie podzielone w bardzo przystępny i, muszę powiedzieć logiczny, sposób – na pory roku, w których występują dane warzywa i owoce oraz na konkretne posiłki: śniadania, obiady i kolacje.

Autorka we wstępie zaznacza, że stosuje dietę wegetariańską – ale wyklucza wszystkie produkty, które wymagają śmierci zwierząt np. podpuszczka zwierzęca czy żelatyna, nie stosuje też mleka krowiego (używa tylko mleka roślinnego) oraz stawia na produkty lokalne i sezonowe. Większość jej przepisów daje się spokojnie podciągnąć pod dietę wegańską, naliczyłam raptem kilkanaście przepisów, w których występuje masło, ser, feta lub maślanka. Niektórzy moi mięsożerni znajomi twierdzili, że w Jadłonomii i w ogóle w kuchni wegańskiej denerwuje ich „podrabianie” mięsnych dań: seler, który udaje rybę, boczniaki, które udają flaki, roślinny bigos, parmezan z migdałów i płatków drożdżowych, steki z czerwonej kapusty etc. – tego typu przepisów w „Zieleninie” nie znajdziecie, a przynajmniej nie w ogromnej liczbie (pojawiają się gulasz, klopsiki i bigos). Nie ma też tofu, tempehu, topinamburu czy humusów. Jest za to całe mnóstwo pysznie wyglądających dań, które mogą uchodzić za kuchnię polską tylko bez mięsa, przetworzonej mąki, białego cukru i ogromnych ilości tłuszczu. Są gryczane pierogi ze szpinakiem, mus z agrestu, zupa pomidorowa z gryczanymi kluseczkami, racuszki z żurawiną i makiem, krem buraczany z prażonym słonecznikiem czy koktajl gruszkowo-buraczany z amarantusem.

Myślę, że jest to książka, po którą sięgnąć mogą zatwardziali mięsożercy, żeby znaleźć jakieś urozmaicenie dla swojej kuchni, a także Ci, którym nie chce się szukać po wszystkich miejskich rynkach dziwnych warzyw czy egzotycznych owoców. Magdalena Cielenia-Wiaterek udowadnia, że żeby jeść zdrowo i smacznie nie trzeba szukać przepisów na drugim końcu świata, wystarczy wejść do najbliższego warzywniaka, po drodze kupić kilka przypraw i ziół i można wyczarować pyszny wegański (lub wegetariański) posiłek.

Wracam do kuchni. Wszak gulasz z dyni, jarmużu i białej fasoli z suszonymi śliwkami sam się nie zrobi.

Anna Misztak

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 704
AMisz | 2015-10-16
Przeczytana: 13 września 2015

Książka jest pięknie wydana, duży format, który ułatwia rozłożenie jej na stole na odpowiednim przepisie, twarda oprawa, piękne zdjęcia, miła dla oka zielona szata graficzna ze szkicami roślin, co przywodzi na myśl stare książki kucharskie. No i to, co w książce kucharskiej najważniejsze – przepisy! Ponad 100 przepisów! Wszystkie podzielone w bardzo przystępny i, muszę powiedzieć logiczny, sposób – na pory roku, w których występują dane warzywa i owoce oraz na konkretne posiłki: śniadania, obiady i kolacje.

Pełna recenzja tutaj:
http://lubimyczytac.pl/oficjalne-recenzje-ksiazek/6047/zielona-kuchnia-polska

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd