Ekonomia. Instrukcja obsługi

Tłumaczenie: Barbara Szelewa
Wydawnictwo: Krytyka Polityczna
6,85 (104 ocen i 15 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
8
8
26
7
30
6
22
5
8
4
3
3
2
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Economics: The User's Guide
data wydania
ISBN
9788364682353
liczba stron
320
słowa kluczowe
ekonomia, finanse
kategoria
biznes, finanse
język
polski
dodał
Krzysiek

Jak to jest, że łatwiej pokłócimy się z meteorologiem niż ekonomistą? Czemu temu drugiemu ufamy właściwie bezgranicznie, skoro to właśnie jego praca przypomina wróżenie z fusów? Ha-Joon Chang, niepokorny brytyjski ekonomista, tłumaczy w jaki sposób jego koledzy i koleżanki (choć głównie koledzy, kobiety są zdecydowanie rozsądniejsze) po fachu przekonali nas, że posiedli tajemną wiedzę o...

Jak to jest, że łatwiej pokłócimy się z meteorologiem niż ekonomistą? Czemu temu drugiemu ufamy właściwie bezgranicznie, skoro to właśnie jego praca przypomina wróżenie z fusów? Ha-Joon Chang, niepokorny brytyjski ekonomista, tłumaczy w jaki sposób jego koledzy i koleżanki (choć głównie koledzy, kobiety są zdecydowanie rozsądniejsze) po fachu przekonali nas, że posiedli tajemną wiedzę o funkcjonowaniu nie tylko gospodarki, ale też właściwie wszystkiego innego.

Ekonomia. Instrukcja obsługi pozwala i na udany montaż wiedzy o gospodarce w głowach czytelników, i na sprawną rozbiórkę sloganów nadużywanych przez ekonomistów.

Ha Joon Chang napisał „instrukcję obsługi” ekonomii. I to jest wreszcie instrukcja, z której można się czegoś dowiedzieć. Jakże inna od ortodoksyjnych poradników w stylu: "obniż podatki, obetnij wydatki i zdereguluj rynek. Nie działa? To może obniż podatki, obetnij wydatki i zdereguluj.." Rafał Woś

 

źródło opisu: http://www.krytykapolityczna.pl/node/24870

źródło okładki: http://www.krytykapolityczna.pl/node/24870

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1462
almos | 2017-03-20
Przeczytana: 14 marca 2017

Profesor z Cambridge napisał wstęp do ekonomii, przedstawia w nim najważniejsze szkoły intelektualne, podstawowe problemy z którymi mierzy się ekonomia, sporo ciekawych faktów gospodarczych z historii i teraźniejszości. Najważniejsze przesłania książki: nie ma dominującej szkoły ekonomicznej, trzeba studiować różne poglądy i nurty a nie wyznawać jedynie słuszny. Książka ważna i inspirująca.

Profesor ekonomii z Cambridge napisał wstęp do tej nauki, który, w zamyśle autora, może być zrozumiany przez inteligentnego maturzystę. No cóż, chyba nie, bardzo szybko, już w rozdziale o historii kapitalizmu autor wdaje się w dosyć skomplikowane rozważania; żeby je pojąć trzeba pewnego przygotowania ekonomicznego. A rozdział o finansach to już zupełny odjazd, ale współczesne finanse są naprawdę trudna dziedzina, nie dla każdego....

Prawdziwą ozdobą książki jest rozdział 4, w którym Chang przedstawia główne szkoły ekonomii są to: „austriacka, behawiorystyczna, klasyczna, rozwoju, instytucjonalna, keynesowska, marksowska, neoklasyczna i schumpeterowska”. Autor słusznie twierdzi, że każda z nich ma swoje zasługi ale i ograniczenia, że przyjmowanie jednej jako jedynie słusznej (i kompletne odrzucanie innych, co powszechnie czynią wyznawcy szkoły austriackiej) jest zajęciem jałowym intelektualnie, dogmatyzmem w gruncie rzeczy. Zgadzam się z nim, gdy pisze: „Poznanie pewnej liczby szkół, a nie tylko jednej czy dwóch, pozwala nam na lepsze i bardziej zrównoważone rozumienie złożonej materii zwanej gospodarką.” I dalej: „Gdy dowiemy się, że teorie ekonomiczne mówią różne rzeczy po części dlatego, że opierają się na różnych wartościach etycznych i politycznych, nabierzemy pewności siebie w rozmowie o ekonomii takiej, jaka naprawdę jest – jako o argumencie politycznym, a nie „nauce”, w której można jasno stwierdzić, co jest słuszne, a co nie.”

Ciekawie pisze Chang o imperializmie i megalomanii ekonomii, związanym z dominującą obecnie szkołą neoklasyczną: niektórzy naukowcy uważają, że przy pomocy metodologii neoklasycznej można wyjaśnić wszystkie zjawiska na świecie. Koronnym przykładem jest tu noblista Becker, który usiłował wyjaśnić (ekonomicznie) dlaczego ludzie zawierają małżeństwa, są religijni czy popełniają przestępstwa. Poza tym dyktat paradygmatu neoklasycznego (u nas jego najbardziej wyrazistym przedstawicielem jest Balcerowicz) wyklucza wszelką merytoryczną dyskusję. Dzieje się tak, mimo że prestiż ekonomii jako nauki mocno ucierpiał po kryzysie z 2008r.

Bardzo dobry jest rozdział 11, mówiący o roli państwa w gospodarce, rzecz to kontrowersyjna, bo propagandowo nośne nurty (neoklasycy, austriacy) twierdzą, że rola państwa w gospodarce winna być jak najmniejsza. Fakty są inne: w ciągu ostatnich 150 lat wydatki rządów państw rozwiniętych (USA, Wlk. Brytania, Francja, itd.) wzrosły z ok. 10% PKB do ok. 45% PKB.

Poza tym przytacza Chang sporo ciekawych faktów z historii i współczesności: na przykład USA miało najwyższą na świecie taryfę celną od połowy XIX do połowy XX wieku, a potem zaczęli propagować wolny handel... Poza tym zgadzam się z nim, że mówienie obecnie o dezindustrializacji jest mocno przedwczesne i przesadzone.

To bardzo ciekawa pozycja, często kontrowersyjna ale mocno inspirująca, winna być przeczytana przez wszystkich, którzy interesują się ekonomią.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szkic do portretu

Książka, która już właściwie nie istnieje. W bibliotece w Działoszynie dostępny jest tylko jeden egzemplarz - a szkoda, bo "Szkic do portret...

zgłoś błąd zgłoś błąd