Paradoks wyboru. Dlaczego więcej oznacza mniej Barry Schwartz 6,9

ocenił(a) na 920 tyg. temu Świetna i moim zdaniem bardzo niedoceniona książka, która tłumaczy wiele problemów i zjawisk w świecie i życiu. Tytułowy paradoks wyboru to obserwacja dotycząca tego, że szeroki wybór często okazuje się nie być zawsze błogosławieństwem, a raczej zmniejsza zadowolenie i pogarsza jakość życia.
Najprostszy przykład z książki: gdy masz do wyboru 3 dżemy, zapewne wybierzesz jeden z tych, które lubisz. Jeśli jednak masz do wyboru 10, wybór staje się trudniejszy – musisz odrzucić aż 9 opcji. Może ten ulubiony jest bardzo dobry (powiedzmy 85 na skali od 0 do 100). Ale co jeśli jeden z tych dżemów, którego jeszcze nie próbowałeś, jest jednak warty 92? Taka sytuacja sprawia, że pomimo skorzystania z szerokiego wyboru, jesteśmy mniej zadowoleni z finalnej decyzji.
Po lekturze tej książki dostrzegam, że wiele problemów związanych z rozrywką, karierą zawodową, związkami, relacjami czy priorytetami w życiu można wytłumaczyć właśnie tym paradoksem wyboru.
Autor opisuje różne badania pokazujące, jak szeroki wybór źle na nas wpływa. Omawia też historię tego, do jakich wyborów mieliśmy dostęp w życiu oraz fajnie opisuje pewne emocjonalne i myślowe schematy, które generują paradoks wyboru.
Sam mechanizm paradoksu wyboru można opisać jako następujący ciąg przyczynowo-skutkowy:
1. Więcej opcji = więcej wysiłku i odpowiedzialności. Większość ludzi czuje, że brakuje im wiedzy, by samemu podejmować decyzje – choćby o swoich pieniądzach. Nowe możliwości wymagają szerszych badań oraz przynoszą większą indywidualną odpowiedzialność za niepowodzenie.
2. Jesteśmy w pułapce "tyranii małych decyzji". W każdej pojedynczej dziedzinie mówimy możliwości wyboru głośno "tak" (fajnie, że mogę wybrać spośród 50 rodzajów jogurtu!). Nigdy jednak nie głosujemy nad całym zestawem wyborów. W efekcie znajdujemy się w sytuacji, w której codziennie podejmujemy setki drobnych decyzji, z którymi ledwo dajemy sobie radę.
3. Awersja do straty zatruwaj wybory. Jak wskazują badania Kahnemana, stracenie 100 złotych boli bardziej niż cieszy wygrana tych samych 100 złotych. Im większy mamy wybór, tym więcej musimy odrzucić. A im więcej musimy odrzucić, tym więcej "alternatywnych rzeczywistości" się nie spełnia – i one bolą bardziej niż ten jeden wybór cieszy.
4. Ludzie unikają podejmowania decyzji. Jeśli niemal wszystkie decyzje pociągają za sobą kompromisy, ludzie odwołują decyzję lub jej unikają – nawet gdy stawki są minimalne.
5. Błędy bolą proporcjonalnie do wysiłku. Kiedy poświęcamy dużo czasu wyborowi restauracji czy wakacji, chcemy, aby ten wysiłek był nagrodzony. Wraz ze wzrostem opcji rośnie wysiłek, więc błędy bolą jeszcze bardziej. Samo bogactwo opcji może zmienić nas z osób wybierających w osoby zbierające informacje, które nigdy nie podejmą decyzji.
6. Adaptacja niszczy satysfakcję. Im więcej wysiłku wkładamy w decyzje, tym bardziej oczekujemy korzyści. No ale adaptacja radykalnie skraca czas trwania tych korzyści – w efekcie orientujemy się, że wynik nie był warty tego wysiłku. Zadręczanie się decyzjami staje się złą inwestycją.
Inne ciekawe myśli z książki i moje uwagi:
● Paradoks naszych czasów – większość ludzi chce większej kontroli nad szczegółami swojego życia. Jednocześnie większość ludzi pragnie, żeby ich życie było prostsze. No ale trudno o proste życie, jeśli chcesz mieć kontrolę nad każdym jego elementem.
● Na krótką metę najbardziej żałujemy podjętych decyzji, na dłuższą – niepodjętych.
● Autor wprowadza podział na satysfakcjonalistów i maksymalistów (do tej drugiej grupy niestety się zaliczam :)). Ci pierwsi potrafią zadowolić się jako takim wyborem i nie porównują ze sobą tak wielu opcji. Ci drudzy z kolei wkładają wiele wysiłku w wybór czegoś najlepszego. Paradoks jest jednak taki, że nawet jeśli maksymalistom uda się wybrać faktycznie najlepsze z najlepszych, wcale nie są z tego szczególnie zadowoleni, gdy weźmiemy pod uwagę wymagany wysiłek. Paradoksalnie maksymalizatorem jesteś wtedy, gdy zachowujesz się jak satysfakcjonalista :)
Mój ulubiony cytat z książki:
"1. Bylibyśmy w lepszej sytuacji, gdybyśmy skorzystali z niektórych świadomych ograniczeń naszej wolności wyboru, zamiast buntować się przeciwko nim.
2. Bylibyśmy w lepszej sytuacji, szukając tego, co jest dość dobre zamiast tego, co najlepsze (czy słyszeliście kiedyś, jak rodzic mówi: 'Chcę dla moich dzieciaków tylko tego, co dość dobre'?).
3. Bylibyśmy w lepszej sytuacji, gdybyśmy zmniejszyli oczekiwania związane z wynikiem naszych decyzji.
4. Bylibyśmy w lepszej sytuacji, gdyby decyzje, które podejmujemy, były nieodwracalne.
5. Bylibyśmy w lepszej sytuacji, gdybyśmy zwracali mniej uwagi na to, co robią inni w naszym otoczeniu."
Tak więc świetna książka, zwłaszcza dla osób, które mają problemy z podejmowaniem decyzji. Pomogła mi zrozumieć wiele swoich zachowań, jak i cudzych.