Aminata. Siła miłości

Wydawnictwo: Black Publishing
7,91 (215 ocen i 50 opinii) Zobacz oceny
10
29
9
36
8
63
7
68
6
11
5
8
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Book of Negroes
data wydania
ISBN
9788380490901
liczba stron
536
język
polski
dodała
Ag2S

,,Aminata. Siła miłości” to niezwykła opowieść o losach Aminaty Diallo, urodzonej w 1745 roku w zachodnioafrykańskiej wiosce Bayo. Jedenastoletnia Aminata, porwana przez brytyjskich handlarzy niewolników, zdołała przetrwać podróż przez Atlantyk i znalazła się w Karolinie Południowej. Niepogodzona z losem, gdy tylko nadarzyła się sposobność, ucieka z niewoli, rozpoczynając tym samym wielką...

,,Aminata. Siła miłości” to niezwykła opowieść o losach Aminaty Diallo, urodzonej w 1745 roku w zachodnioafrykańskiej wiosce Bayo. Jedenastoletnia Aminata, porwana przez brytyjskich handlarzy niewolników, zdołała przetrwać podróż przez Atlantyk i znalazła się w Karolinie Południowej. Niepogodzona z losem, gdy tylko nadarzyła się sposobność, ucieka z niewoli, rozpoczynając tym samym wielką podróż do domu. Historia Aminaty to opowieść o przyjaźni, miłości i pełnej determinacji walce o uwolnienie się spod jarzma niewoli. Lawrence’owi Hillowi udało się stworzyć trzymającą w napięciu i boleśnie prawdziwą opowieść o niezłomnej kobiecie – wstrząsające, zapierające dech w piersiach arcydzieło.

Książka nagrodzona Commonwealth Writers’ Prize.

 

źródło opisu: http://blackpublishing.pl/

źródło okładki: http://blackpublishing.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 630
sola255 | 2015-07-25
Na półkach: Przeczytane, Dramat

Aminata , bohaterka powieści Lawrenca Hilla . Afrykanka , jako dziecko , porwana przez handlarzy niewolników . Przebyła ,wraz z innymi schwytanymi , morderczą wędrówkę do wybrzeży kontynentu.
Załadowana na statek popłynęła , jak mówiono przez "wielka rzekę" do Ameryki.
Niewolnicze życie naznaczone pasmem nieszczęść . Upokorzenia , wykorzystanie , ciężka praca ,sprzedaż na plantację indygo . Utrata męża , odebranie dzieci , niemożność powrotu do afrykańskiego domu , nawet będąc wolną kobietą...
Ta historia to nie życiorys konkretnej osoby .
Powstała jednak na bazie sprawdzonych informacji , popartych solidną wiedzą wielu ludzi , a także zapiskami z dzienników autentycznych osób.
"Lawrence Hill ( kanadyjski pisarz) , jest synem aktywistki broniącej praw
człowieka Donny Hill i Daniela G. Hilla, socjologa wywodzącego się z rodziny afrykańskich niewolników przybyłych do Stanów Zjednoczonych.
Na Hilla, który dorastał w latach sześćdziesiątych XX wieku w Toronto,
miała wpływ praca jego rodziców – pionierów kanadyjskiego ruchu na rzecz praw człowieka i autorów tekstów historycznych dotyczących czarnoskórych
mieszkańców Kanady."
( Przypisek :" O autorze " z książki Aminata).
To osobiste zaangażowanie ,wydaje się kluczem wiarygodności opowieści . Autor zabiera czytelnika w przerażającą , ale również odkrywczą i pouczającą podróż do czasów , kiedy traktowanie człowieka , jak towar , nie dziwiło nikogo.
Wielki ładunek emocjonalny , jaki niesie książka , nie pozostawia nikogo obojętnym na krzywdę i cierpienie zniewolonych.
Mnie jednak poruszyły w tej historii inne fakty .
Wiedziałam o nich wcześniej , ale za każdym razem ,gdy czytam coś takiego, jestem poruszona.
Biali ludzie potrzebowali taniej siły roboczej do pracy na plantacjach. Niewolnicy stanowili niewyczerpane źródło pomnażania bogactwa .Strasznym jest dla mnie ,że jednak to czarni pobratymcy byli tymi , którzy łapali niewolników , jako pierwsi ( zarabiając na procederze ).
Czyż nie przypomina to bratobójczych walk na tle etnicznym , religijnym z dnia dzisiejszego ( oczywiście nie piszę tu tylko o Afrykanach) ?
Po zakończeniu książki , doszłam też do wniosku ,że najbardziej utkwiło mi w głowie zdanie wypowiedziane przez Williama Armstronga , zarządzającego handlem niewolników na wyspie Bance i w pewien sposób , takimi słowami rozgrzeszającego się z haniebnego procederu : " O pewnych sprawach lepiej nie myśleć."

" – Dlaczego to robicie?
– Co? (...)
– To. To wszystko (...)
– To wszystko, co potrafię. Kocham Afrykę. Żałuję, że
tak to wygląda, ale gdyby nas tu nie było, Francuzi
w mgnieniu oka zajęliby tę fortecę. Poza tym wszyscy to
robią. Brytyjczycy. Francuzi. Holendrzy. Amerykanie.
Nawet przeklęci Afrykanie od wieków parają się handlem
niewolnikami.
– To niczego nie zmienia.
– Gdybyśmy nie wywozili niewolników, inni
Afrykanie by ich zabijali. Zgotowaliby im istną rzeź. My
przynajmniej zapewniamy rynek zbytu i ratujemy im życie.
– Gdybyście przestali, zniknąłby popyt.(...)
– Czy to doświadczenie doprawdy było dla pani tak
bolesne? Widzę przed sobą obraz zdrowia. Ma pani
wygodny strój, pełny brzuch, dach nad głową, a po swojej
stronie abolicjonistów we Freetown. Większości świata
nie żyje się tak dobrze.(...)
– Karmimy tu niewolników, proszę sobie nie myśleć –
rzucił Armstrong. – W naszym interesie nie leży
zagłodzenie ludzi, od których zależy nasz zarobek. Mam
serdecznie dość abolicjonistów, którzy rozgłaszają, że
piętnujemy naszych więźniów. Jestem tu od wielu lat,
a nigdy niczego podobnego nie widziałem. To tylko
propaganda mająca na celu wstrząsnąć paniami
z towarzystwa, które natychmiast stają po stronie abolicjonistów.(...)
William Armstrong zbliżył się do mnie i uważnie
przyjrzał się mojej odsłoniętej skórze. Z jego ust dobył się
szept:
– Czy pani wie, co to jest?
– To znak, którym mnie napiętnowano na tyłach tej
twierdzy, w waszej zagrodzie dla niewolników. Miałam
wtedy jedenaście lat.(...)
– Nie ma pan pojęcia, przez co przeszłam. Każda
minuta jest koszmarem dla tych więźniów, których
trzymacie po drugiej stronie kamiennego muru. Nie ma pan
pojęcia, co przeżywają i czy przeżyją rejs statkiem. Nie
ma pan pojęcia o tym, jakie czekają na nich upokorzenia
i okrucieństwa w miejscu docelowym.

– O pewnych sprawach lepiej nie myśleć – odparł."

Czyż nie dzieje się również tak dziś?
O pewnych sprawach lepiej nie myśleć i można spać spokojnie...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cudowny chłopak i ja. Trzy cudowne historie

„Wszystko, co cię przeraża, tak jakby zlepia się i tworzy coś megaprzerażającego. Masz wrażenie, że okrywa cię koc strachu, zrobiony z okruchów szkła,...

zgłoś błąd zgłoś błąd