7,92 (13 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
2
8
6
7
3
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393274529
liczba stron
216
język
polski
dodała
Aimee

Dlaczego lepiej urodzić się lewomózgowym? Jak wiele może zależeć od kropek na kranie? Komu należy zgłaszać potrzeby seksualne? Czy Ironia może być dobrym doradcą? Gdzie serwują beaujolais de żito? Dlaczego żony nie powinny chodzić do muzeum bez mężów? Z czyjego powodu zegar z kukułką milczy co dwanaście godzin? Kiedy należy uśpić tatuaże? Ile palców traci się po rozstaniu z ukochanym? Czy...

Dlaczego lepiej urodzić się lewomózgowym? Jak wiele może zależeć od kropek na kranie? Komu należy zgłaszać potrzeby seksualne? Czy Ironia może być dobrym doradcą? Gdzie serwują beaujolais de żito? Dlaczego żony nie powinny chodzić do muzeum bez mężów? Z czyjego powodu zegar z kukułką milczy co dwanaście godzin? Kiedy należy uśpić tatuaże? Ile palców traci się po rozstaniu z ukochanym? Czy zawsze to na co patrzymy, jest tym co widzimy? I jak to wszystko ma się do wolności?

„AUTOSTOP(Y)”. DZIESIĘĆ KOBIET. DZIESIĘĆ OPOWIADAŃ. DZIESIĘĆ INTERPRETACJI SŁOWA „WOLNOŚĆ”.

Trudno jest narzucone słowa, frazy wkomponować w opowiadania i nie polec, tworząc jeden z najtrudniejszych gatunków prozatorskich. Autorkom, biorącym udział w projekcie „Wykup słowo”, udało się to znakomicie. Autostop(y) czyta się z przyjemnością, a każde opowiadanie to osobisty obraz poszukiwania lub zdobycia się na odwagę bycia wolnym.

Magda Kostrzewska, „Maszyna do Pisania”


„Autostop(y)” to taki udany samograj. Kup, człowieku, słowo, a sprawisz, że inni ludzie opowiedzą ci za ich pomocą historie – takie trochę straszne, trochę śmieszne, ale przede wszystkim wypuszczające się daleko i nieoczywiście. Cudzymi rękoma zafundujesz sobie przygody w nowych, świeżych jak bułeczki światach. „Małe, a dobre”, dołożyłabym tej antologii podtytuł. Bierz i czytaj, non-stop i na wyrywki.

Anna Marchewka, literaturoznawczyni, krytyczka literacka

 

źródło opisu: http://autostopy.com/o-ksiazce

źródło okładki: http://autostopy.com/o-ksiazce

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1369
Zapiskispodpoduszki | 2015-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 czerwca 2015

Wolność. Piękne słowo! Mocne, niosące nadzieję, spokój, radość, pewność. Jest jak powietrze. Człowiek nie myśli o niej, nie zastanawia się, ile dla niego znaczy, póki jej mu nie zabraknie. Obecnie, w tzw. zachodnim świecie, jest to słowo niezwykle modne. Rzekłabym - nadużywane. Każdy domaga się wolności, ale nie każdy potrafi unieść jej ciężar i odróżnić wolność od samowolki. Często ludzie zapominają walcząc o własną autonomię, że i innym się ona należy. Wolność wymaga szacunku. Do siebie i do drugiego człowieka. Wolność jest trudna. Zanim ją odnajdziemy, musimy być pewni, że jej chcemy. A później trzeba ją pielęgnować, by ponownie jej nie zgubić.

"Autostop(y)" to zbiór dziesięciu opowiadań, napisanych przez różne kobiety. Odmienne temperamenty i spojrzenia na rzeczywistość, różna przeszłość, rozmaite doświadczenia i marzenia; jeden temat - wolność. Temat rzeka, bo słowo to mieści w sobie bardzo dużo treści, a jeszcze więcej emocji. Jest wielowymiarowe. Dla każdego będzie oznaczało co innego. Tutaj autorki opowiedziały o codziennej i zwyczajnej wolności, bez wojen, bez rewolucji, bez heroicznych czynów i przelewania krwi w obronnie ojczyzny. Wolność wyboru, decydowania o sobie i swoim życiu. Temat ten w pierwszym momencie po zetknięciu się z tekstami, wchodzącymi w skład antologii, wydaje się być na uboczu, jakby pominięty. Żadna z autorek nie pisze o wolności wprost, nie używa tego słowa. A mimo to, za każdym razem, gdy kończyłam czytać którąś z historii, do głowy przychodziła mi myśl, że oto przeczytałam o kolejnym, istotnym jej aspekcie. Każdemu potrzebna jest autonomia w życiu. W każdym utworze znać osobowość jego jego autorki. Nie ma dwóch identycznych opowieści, choć wszystkie opowiadają o, głównie, kobietach w ważnym dla nich momencie życia. W chwili mierzenia się z wolnością. O kobietach, które decydują się na tą swoją odrębność albo świadomie ją porzucają, bo to także jest przejaw niezależności. To także tekst o strachu przed wolnością, o borykaniu się z własnymi zahamowaniami i o oczekiwaniach innych, determinujących nasze postępowanie. Opowiadania są niezwykle życiowe. Takie o mnie i o Tobie, zapewniam Cię. Żadna z prac nie jest pretensjonalna, a mimo ważkości tematu "Autostop(y)" są lekturą lekką, co nie znaczy, że banalną.

Podoba mi się dobór tytułu do tematyki, poruszanej w publikacji. Dla mnie, podróżowanie autostopem to jeden z przejawów wolności - swobodny wybór czasu, miejsca, kierunku, sposobu przemieszczania się itp.. Także życie kojarzy mi się z podróżą autostopem, który nie zawsze wiezie nas bezpośrednio do celu. Wsiadamy do różnych środków transportu. Czasami jedziemy nimi dłużej, czasami krócej. Czasami droga jest prosta, a innym razem kręta. Ale zawsze nas dokądś prowadzi. I zawsze nas czegoś uczy. Bywa, że to my kogoś podwozimy. Podczas takich podróży toczą się przeróżne rozmowy. Często bardzo osobiste, bardzo głębokie. Być może te opowiadania, to właśnie ten rodzaj opowieści, jakie można usłyszeć podczas wspólnej podróży?

"Autostop(y) to książka niezwykła, różnorodna, bywa, że i zaskakująca. Znajdziecie tutaj kryminał, obyczajówkę, fantastykę, nawet groteskę. Autorki świetnie poradziły sobie z tak krótką formą literacką jaką jest opowiadanie. Sądzę, że udało się im zawrzeć w swojej publikacji wszystko, co trzeba. Są ciekawe pomysły, bardzo dobre ich rozwinięcia i jest mądry przekaz. Aż chce się czytać więcej.

Książka ta to eksperyment literacki, ukryty pod nazwą "Wykup słowo". Jego pomysłodawczynią jest Katja Tomczyk, która zaprosiła do wspólnego pisania dziewięć kobiet. Po za nimi także osoby postronne mogły mieć swój wkład w powstającą publikację. Wystarczyło, że na na jednym z portali crowfundingowych wspomogły finansowo w.w projekt, w zamian otrzymując możliwość wyboru m.in. słowa, imion i fraz, które następnie pojawiły się w "Autostop(ach)". Każde z opowiadań kończy się listą pomysłodawców i wykupionymi przez nich słowami. Przyznam, że ciekawie było widzieć, jak uczestniczki tego projektu wplotły w swoje teksty wszystkie zaproponowane słowa. Z kolei każde z opowiadań poprzedzone jest zdjęciem jego autorki wraz z jej krótkim życiorysem.

Jak zauważyliście nie przybliżyłam Wam fabuły żadnego z opowiadań. Uważam, że mogłabym niechcący napisać o nich zbyt dużo albo zbyt mało. Napiszę Wam jedynie, że "Autostop(owa)" wolność ma smak domowej pomidorówki, wypełniona jest prozą życia, a jej brak powoduje, dosłowne, tracenie części siebie. To spełnianie marzeń, docenianie otaczających nas drobiazgów, przesuwanie granic. Co jeszcze? Przekonajcie się sami i sięgnijcie po "Autostop(y)", bo warto! Eksperyment uważam za udany :)

Na blogu: http://zapiskispodpoduszki.blogspot.com/2015/06/autostopy-dziesiec-opowiadan-o-wolnosci.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pocałunek Cesarza

MOJE PROPOZYCJE NA ALTERNATYWNE TYTUŁY DLA "POCAŁUNKU CESARZA TO: "Z PAMIĘTNIKA KRETYNKI-NIMFOMANKI" LUB "CYSORZ TO MA KLAWE ŻY...

zgłoś błąd zgłoś błąd