Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
6,9 (49 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
8
8
11
7
6
6
13
5
5
4
3
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394100025
liczba stron
358
słowa kluczowe
antologia, Stephen King
kategoria
horror
język
polski
dodał
dasio72

"Umarł Król, niech żyje Król!” – ogłaszali Anglicy w wiekach średnich, gdy koronę przekazywano następcy tronu. Cóż jednak zrobić, kiedy „King’s Not Dead”, a korona nadal tkwi na głowie władcy? Ano, można mu zawsze złożyć hołd. Nie pruski, nie ruski, a polski. Z takiego oto zamysłu wyszli twórcy Pokłosia – zbioru opowiadań inspirowanych dorobkiem Stephena Kinga. Zamiast ograniczać się do...

"Umarł Król, niech żyje Król!” – ogłaszali Anglicy w wiekach średnich, gdy koronę przekazywano następcy tronu. Cóż jednak zrobić, kiedy „King’s Not Dead”, a korona nadal tkwi na głowie władcy? Ano, można mu zawsze złożyć hołd. Nie pruski, nie ruski, a polski.

Z takiego oto zamysłu wyszli twórcy Pokłosia – zbioru opowiadań inspirowanych dorobkiem Stephena Kinga. Zamiast ograniczać się do powtarzalnej fan fiction, piątka ambitnych piewców grozy wydała na świat siedem płodów wykarmionych na klimacie, tematyce oraz motywach typowych dla prozy Kinga. Z darami przed tronem Króla przyklękli: Marek Zychla, Kacper Kotulak, Juliusz Wojciechowicz, Paulina J. Król oraz Jarosław Turowski; w tym ci dwaj pierwsi na obu kolanach, przynosząc po dwa opowiadania każdy. Dodatkowo zbiór opatrzył wstępem Stefan Darda – ze względu na zbieżność imion oraz status na rynku grozy przez wielu uważany za polskiego Stephena Kinga. Okładkowa grafika to z kolei dzieło Darka Kocurka, doskonale znanego z frontów polskich wydań Kinga oraz z uznanej animacji Lament paranoika na bazie wiersza mistrza.

Kornel Mikołajczyk

 

źródło opisu: gmork.pl

źródło okładki: gmork.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 4482
Wkp | 2015-11-05

HOŁD KRÓLOWI STEFANOWI I

Stephen King to pisarz takiej kategorii, że aż dziw bierze, iż przynajmniej raz w na jakiś czas nie doczekuje się jakiejś antologii w hołdzie. Sam wciąż w hołdzie pisze, wystarczy rzucić okiem choćby na antologię poświęconą Mathesonowi, ale dlaczego nie jest na odwrót? Już jest. Wydawnictwo Gmork oferuje czytelnikom możliwość poznania wariacji na temat dzieł Króla, napisanych przez młodych, nieznanych bliżej polskich autorów. Jaki jest tego efekt?

Przyznam, że się bałem. To dobrze, to w końcu horrory, powie ktoś. Ale ja nie tego się bałem. Nieznane nazwiska czy sam temat, za który osoby te się zabrały, napawał swoistą niepewnością. A jednak kusił. Pociągał. Zachęcał. Zacząłem więc czytać, świetny wstęp Dardy, polskiego Stephena Kinga przecież, rozwiał część obaw, jednak te powróciły uparcie przy lekturze pierwszego tekstu. Opowiadanie zatytułowane „Chyba” zaczynające się morderstwem, okazało się napisane w sposób przeładowany ozdobnikami stylistycznymi. Zupełnie jakby autor chciał pokazać ile znaków interpunkcji i ich zastosowania zna. Na szczęście po tym tekście zrobiło się przyjemnie, a sama antologia okazała się naprawdę miła.

W „To nie TO!” czytelników powitała rodzima odpowiedź na legendarne „To” Kinga, osadzona w naszych realiach. Klauni, lęk przed nimi i tajemnica z przeszłości splotły się w ciekawy tekst. Dalszy od inspiracji Stephenem okazał się „Świniak”, nie mniej dostarczył sporo niezłej zabawy oferując historię mężczyzny bitego przez przyjaciela chcącego odpowiedź tylko na jedno pytanie: gdzie jest tytułowy bohater.

Najdłuższy tekst w zbiorze, opowieść wnuczki człowieka o nazwisku Stefan Król, swoista nowela, zaprezentował nam kobietę, która budzi się w alternatywnym życiu. Kolejny, „Cierniowy dwór” przyniósł losy nienawidzącej ojca dziewczyny, której matka umiera na raka, wchodząc tym samym w polemikę tak z biografią samego Kinga jak i powieściami z tzw. „Trylogii Kobiecej” tego autora. Dalej, w „Deathmetlu” wypłynął temat typowo Kingowy, a mianowicie zwyczajnego przedmiotu, który staje się przyczyną całego zła. Nie samochód to, nie aparat fotograficzny, a gitara, której nikt nie chciał kupić mimo okazyjnej jakże ceny. Całości domknęło opowiadanie „Fhabhtanna” Zychla, człowieka, który popełnił także otwierający całość tekst. O dziwo historia mocno czerpiąca z „Cujo” okazała się naprawdę niezła, trzymająca poziom poprzedników.

„Pokłosie” w ostatecznym rozrachunku to antologia dobra. Może nie do końca spełniona na wszystkich polach, przypominająca często, że jednak odpowiadają za nią praktycznie debiutanci, ale na pewno nierozczarowująca i warta poznania, choćby jako ciekawostka. Polecam fanom Kinga, oni, dzięki masie odwołań do książek Króla, poczują się zadowoleni, a wydawnictwu Gmork składam podziękowania za udostępnienie mi egzemplarza do recenzji.

Recenzja opublikowana także na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2015/11/05/poklosie-antologia-opowiadan-w-holdzie-stephenowi-kingowi-paulina-j-krol-jaroslaw-turowski-marek-zychla-juliusz-wojciechowicz-kacper-kotulak/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
J jak jastrząb

Oswajanie jastrzębia do właściwie tylko jeden z wątków – pozostałe dwa to historia układania ptaka przez White'a [autora The Goshawk] oraz próba przep...

zgłoś błąd zgłoś błąd