Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maminsynek

Wydawnictwo: Filia
6,77 (311 ocen i 98 opinii) Zobacz oceny
10
26
9
22
8
47
7
80
6
77
5
36
4
10
3
6
2
5
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379883776
liczba stron
382
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Matka Leandra wbiła we mnie spojrzenie, aż rozbolała mnie trzustka. Jej źrenice zrobiły się nienaturalnie wielkie, a długie palce postukiwały o filiżankę z kawą. Wwiercała się tak jeszcze z dziesięć minut, szczegółowo penetrując wszelkie zakątki mojego ciała, które mogłyby zdyskredytować mnie w jej oczach. Nierówne nerki? Koślawe serce? Zbyt zwinięte jelito cienkie? Zrozumiałam, że idealna...

Matka Leandra wbiła we mnie spojrzenie, aż rozbolała mnie trzustka. Jej źrenice zrobiły się nienaturalnie wielkie, a długie palce postukiwały
o filiżankę z kawą. Wwiercała się tak jeszcze z dziesięć minut, szczegółowo penetrując wszelkie zakątki mojego ciała, które mogłyby zdyskredytować mnie
w jej oczach. Nierówne nerki? Koślawe serce? Zbyt zwinięte jelito cienkie? Zrozumiałam, że idealna kobieta, która mogłaby zaopiekować się jej synem,
nie istnieje. Problemu nie stanowią trzy nowe pryszcze, które próbowałam ukryć pod pudrem, tylko ja sama. Ogólnie. Ja jako ja.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 314
kAMyk | 2015-09-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2015 rok

pogodanaczytanie.blogspot.com
Mamusia i synuś, połączenie doskonałe, i nawet jak wcale tak nie jest, to wszyscy dokoła i tak wiedzą swoje, a że to synuś ma u mamusi zawsze lepiej, a że zawsze mamusia od niego mniej wymaga, a że mamusia wyręczy, wybaczy, wytłumaczy itd. Humor w powieści pani Sochy naprawdę przedni, doskonałe zobrazowanie rzeczywistości, i pozostaje jedynie śmiać się, a może jednak płakać? Synuś wytęskniony i wymarzony rodzi się pewnego pięknego dnia i mamusi facet u boku już zawadza, przecież ma maluśkiego, takiego do wygłaskania, przytulania, przewijania, wycałowania, wykarmienia i urobienia na własną modłę. Słodziutki synuś rośnie i nawet poduszeczka ma zbyt twarde rogi, nawet ona potrafi nabić guza, ale nie szkodzi, bo mamusia wycałuje! Boże kochany, gdzie ci mężczyźni, ci herosi "u fryzjera, tapirują włosy" tak przecież już dawno śpiewała Danuta Rinn, a teraz to co się dziwić, coś naturalnego, prawdziwi mężczyźni noszą torby z zakupami tylko za swoją mamusią. Kobieta nie może i nie powinna włazić w układ idealny jakim jest matka-syn, może jedynie mieć nadzieję, że uda jej się dopasować, albo użyć sposobu i wkraść się między nich podstępem.
Powieść Ameryki nie odkrywa, ale wywala kawę na ławę, jak to po prawdzie jest z tymi zaborczymi mamusiami i ich wypieszczonymi synusiami, ubaw po pachy, a syndrom Piotrusia pana przy tym, to mały pikuś.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nawałnica mieczy #1: Stal i śnieg

Kolejny dobry tom z serii. Akcja coraz bardziej pędzi, coraz bardziej kibicuję głównym bohaterom. Mam nadzieję że to co będzie dalej, będzie jeszcze l...

zgłoś błąd zgłoś błąd