Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Maminsynek

Wydawnictwo: Filia
6,72 (288 ocen i 95 opinii) Zobacz oceny
10
22
9
20
8
44
7
72
6
74
5
33
4
10
3
6
2
5
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379883776
liczba stron
382
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Matka Leandra wbiła we mnie spojrzenie, aż rozbolała mnie trzustka. Jej źrenice zrobiły się nienaturalnie wielkie, a długie palce postukiwały o filiżankę z kawą. Wwiercała się tak jeszcze z dziesięć minut, szczegółowo penetrując wszelkie zakątki mojego ciała, które mogłyby zdyskredytować mnie w jej oczach. Nierówne nerki? Koślawe serce? Zbyt zwinięte jelito cienkie? Zrozumiałam, że idealna...

Matka Leandra wbiła we mnie spojrzenie, aż rozbolała mnie trzustka. Jej źrenice zrobiły się nienaturalnie wielkie, a długie palce postukiwały
o filiżankę z kawą. Wwiercała się tak jeszcze z dziesięć minut, szczegółowo penetrując wszelkie zakątki mojego ciała, które mogłyby zdyskredytować mnie
w jej oczach. Nierówne nerki? Koślawe serce? Zbyt zwinięte jelito cienkie? Zrozumiałam, że idealna kobieta, która mogłaby zaopiekować się jej synem,
nie istnieje. Problemu nie stanowią trzy nowe pryszcze, które próbowałam ukryć pod pudrem, tylko ja sama. Ogólnie. Ja jako ja.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwofilia.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (691)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4157

„Maminsynek” jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Nataszy Sochy.
Powieść ta, jak wskazuje na to sam jej tytuł traktuje o toksycznej relacji Matki i Syna (Leandra). Życie tych dwojga przebiega wręcz sielankowo, czują się oni idealnie we własnym towarzystwie, lecz kiedy tylko w życiu Landara pojawia się jakakolwiek inna kobieta już na samym starcie w ostatecznym rozrachunku przegrywa z mamusią, która jest niepodzielnie panującą królową w życiu syna…

Po serii mniej lub bardziej przelotnych związków w życiu naszego bohatera pojawia się Amelia, dziewczyna pomimo wielu różnorakich zawirowań w tym specyficznym trójkącie stawia sobie niejako za cel znalezienie „sposobu na potencjalną teściową”.

Historia napisana z dużą dozą humoru, nie sposób jednak nie dostrzec, iż ukazuje ona bardzo trudny temat jakim niewątpliwie jest zaborcza miłość rodzicielska oraz brak umiejętności kierowania i brania odpowiedzialności za własne życie przez dorosłego mężczyznę, co z kolei z całą pewnością...

książek: 1420
grażyna | 2015-05-20
Na półkach: Przeczytane, 2010 - 2015
Przeczytana: 2015 rok

Nadopiekuńczość matki jest rozbrajająca. Czytając tą książkę nie mogłam nie odczuwać pewnego rodzaju niesmaku oraz niedowierzania, że facet w dorosłym życiu może być aż taką ofiarą losu. Niestety (a może całe szczęście) mój styl wychowawczy jest zupełnie inny i być może dlatego dzisiaj czuję się tak zaszokowana tą powieścią. Trudno mi uwierzyć, że gdzieś mogą istnieć takie indywidua (masakra). Pomimo to książka fajna czasami dowcipna, czasami szokująca ale fajnie się czyta.

książek: 451
geena | 2015-06-07
Przeczytana: 07 czerwca 2015

"Maminsynek" to teatr trojga bohaterów: Matki, Leandra i narzeczonej Leandra, Amelii. Jest to też doskonała literatura kobieca. Pełna lekkości, zabawna, z dystansem i... drugim dnem. Natasza Socha stworzyła powieść, którą wspaniale się czyta i która dzięki lekko przerysowanej, ale dzięki temu pełnej niepokoju postaci Matki - otwiera nam oczy na otaczający świat. Zresztą każdy z bohaterów został tutaj trochę wyolbrzymiony, niemal skarykaturowany, ale oceniam to na plus. Ten sposób zarysowania postaci pochłonął mnie do tego stopnia, że w żadnym wypadku nie mogłam oderwać się od lektury zanim jej nie dokończyłam :)

" - Przepraszam, że dzwonię o tej porze, ale wieje halny i coś się ze mną dzieje - wyszeptała kiedyś moja Matka do słuchawki, a ja poczułem dreszcze. Miałem wprawdzie nocować u Lary, ale przecież nie w tej sytuacji!
- Masz zawroty głowy? - spytałem natychmiast.
- Jestem jakaś rozkojarzona i mam stany lękowe. Ale wystarczy mi, że z tobą porozmawiam, nie musisz...

książek: 2350
gosia123 | 2016-03-19
Przeczytana: 19 marca 2016

Chyba mam inne poczucie humoru niż czytelnicy:( mnie ta książka przerazila.Jakoś nie widziałam powodu do śmiechu,a czułam jedynie współczucie dla głównej bohaterki,bo jak dobrowolnie można brnąć w związek z facetem,który bardziej przypomina troczki od kaleson niż mężczyznę.I ta mamusia....tragedia

książek: 1542

Spotykasz idealnego mężczyznę, który przewraca Twój świat do góry nogami. Wiesz że to ten jedyny i nie wyobrażasz sobie życia bez niego. Jednak co zrobić gdy na drodze do waszego szczęścia staje jego Matka? A Twój wybranek tak naprawdę okazuje się maminsynkiem... Starasz się walczyć o swoje, jednak wiesz że z tą kobietą tak łatwo nie wygrasz. Przedstawiam wam Amelię, Leandra i jego Matkę, której po urodzeniu dziecka, w tylnej części mózgu, wyrosła druga macica.

Leander jest niezwykle przystojny, szarmancki i inteligentny. Ma wszystko czego pragną kobiety, poza jednym – jego Matką. Mężczyzna, pomimo iż jest po trzydziestce, dalej z nią mieszka. Matka nie widzi świata poza swoim synem, a i on uważa, że jest to najważniejsza kobieta w jego życiu. Sprząta, gotuje, pierze, a najchętniej zamknęłabym Leandra pod wielkim szklanym kloszem i nigdy go nie wypuszczała. Mężczyzna ma już za sobą parę związków z kobietami, niestety żadna z nich nie wytrzymała z nim zbyt długo, zwłaszcza gdy na...

książek: 2306
Grażyna | 2015-08-17
Przeczytana: sierpień 2015

Temat ,z którym się tu spotykamy nie jest na pewno wesoły.Ale czytając ją sama przyznaję ,ze robiłam to z uśmiechem lub nawet śmiechem...Może też dlatego ,że niekiedy wydawało mi się to niemożliwe,aby zdarzyło się naprawdę i traktowałam to jako...zabawna książkę? Nie ,raczej nie tym bardziej ,że wokół mnie także spotkałam tych "mamisynków",ale w tych przypadkach nie było to "szczęśliwe zakończenie"....Te matki ,którym..."w tylnej części mózgu,po jego prawej stronie ,wyrosła druga macica" nawet nie przypuszczają jak wielką krzywdę robią własnemu dziecku. Wg mnie przez takie "zabawne " pokazanie tego problemu autorka lepiej dotrze do czytelników,ale na pewno nie znajdzie to uznania w oczach..."Mamy- maminsynka" a wprost przeciwnie....czyżby według zasady ..."Matka jest tylko jedna,a żonę ...można zmienić?"...

książek: 5264

Maminsynek

„Matka Leandra wbiła we mnie spojrzenie, aż rozbolała mnie trzustka (...). Wwiercała się tak jeszcze z dziesięć minut, szczegółowo penetrując wszelkie zakątki mojego ciała, które mogłyby zdyskredytować mnie w jej oczach. Nierówne nerki? Koślawe serce? Zbyt zwinięte jelito cienkie? Zrozumiałam, że idealna kobieta, która mogłaby zaopiekować się jej synem, nie istnieje”.*

Na świecie jest kilka typów mężczyzn, do jednych z nich należą maminsynkowie, rozpieszczani do granic możliwości, wychuchani, przed którymi rodzicielka zabiera z drogi najmniejszy kamyk. Tylko matka wie co jest dla niego najlepsze, tylko ona odpowiednio o niego zadba, a on nie podejmie żadnej ważnej decyzji bez konsultacji z nią, zaś kobieta z którą mógłby spędzić resztę życia musi akceptować mamusię, a co ważniejsze zyskać jej sympatię. Uwierzcie na słowo, że nie chcecie spotkać takiego na swojej drodze…

Leander jest mężczyzną po trzydziestce nadal mieszkającym z Matką, która mu gotuje, sprząta i...

książek: 652
Lustro Rzeczywistości | 2015-03-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 marca 2015

Ta książka wcale nie jest zabawna. Nie powoduje nieopanowanego napadu śmiechu, a raczej jeży włoski na karku. Skłania do głębokiej refleksji i zmusza do poszukiwania drugiej macicy we własnym mózgu... Wywołuje niepokój i współczucie. Przeraża! Nie wiem dlaczego wszyscy recenzenci podkreślają jej humorystyczny charakter, zupełnie się z tym nie zgadzam, ale powiem Wam jedno – to genialny kawałek mądrej, życiowej literatury. Powiem więcej, to powinna być biblia każdej kobiety, która szuka męża. Nie mogę sobie wybaczyć, że wcześniej nie poznałam prozy Nataszy Sochy. Dlaczego? Przeczytajcie.

"Matka Leandra wbiła we mnie spojrzenie, aż rozbolała mnie trzustka (...)
Wwiercała się tak jeszcze z dziesięć minut, szczegółowo penetrując wszelkie
zakątki mojego ciała, które mogłyby zdyskredytować mnie w jej oczach.
Nierówne nerki? Koślawe serce? Zbyt zwinięte jelito cienkie? Zrozumiałam,
że idealna kobieta, która mogłaby zaopiekować się jej synem, nie istnieje"

Najnowsza książka...

książek: 2942
adorable | 2016-08-16
Przeczytana: 13 sierpnia 2016

http://www.nieperfekcyjnie.pl/2016/08/maminsynek-natasza-socha.html

Matczyna miłość to prawdopodobnie jedynie tak potężne, bezinteresowne, poważne oraz bezgraniczne uczucie, jakim można obdarzyć drugiego człowieka. Matka kocha na zabój, jest w stanie dopuścić się najgorszych czynów, aby przychylić nieba swojemu dziecku. Jednak problem pojawia się wtedy, gdy matka kocha... za bardzo. Bo z tym uczuciem też można przedobrzyć.

38-letni Leander mieszka z ukochaną matką, której, jak określa autorka, po porodzie w prawej tylnej części mózgu wyrosła macica - jakby jednej było mało. Od pierwszych dni matka Leandra troszczy się o syna jak o największy skarb, pragnąc ochronić go przed wszystkim - zarówno jeśli dotyczy to chorób, niebezpiecznych zabawek czy innych ludzi. Matka najchętniej zamknęłaby swoje dziecko w szklanym pojemniku, aby móc patrzeć na niego godzinami, a przy tym zapewnić mu bezpieczeństwo, unikając ludzkich spojrzeń, które mogłyby zauroczyć jej potomka. Leander każdego...

książek: 1205
asia_32 | 2015-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2015

Według mnie świetna powieść z którą powinny zaznajomić się wszystkie kobiety planujące zmienić swój stan cywilny,ale ostrzegam może ona całkowicie zmienić nasz system postrzegania płci przeciwnej.Główny bohater Leander,nota bene jak można skrzywdzić dziecko takim imieniem,to rasowy przykład syna wielbiącego bezgranicznym uwielbieniem swoją mamusię.Tworzy nawet listę cech,jakie powinna posiadać przyszła partnerka,oczywiście niedoścignionym wzorem jest mamusia.Powieść w humorystyczny sposób porusza problem jakim jest odcięcie pępowiny matki z synem i odwieczną walkę o uczucia tego jedynego.Momentami płakałam ze śmiechu.Polecam!!

zobacz kolejne z 681 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd