Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Sprawa Meursaulta

Tłumaczenie: Małgorzata Szczurek
Seria: Seria Literacka Karakteru
Wydawnictwo: Karakter
7,41 (86 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
16
8
20
7
18
6
13
5
6
4
4
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Meursault, contre-enquête
data wydania
ISBN
9788362376957
liczba stron
160
język
polski
dodała
Pola

Gniewna rewizja słynnej powieści Alberta Camusa Obcy. Narratorem książki jest Harun, brat Araba zamordowanego przez Meursaulta na rozpalonej słońcem algierskiej plaży. Siedząc w barze i rozmawiając z nieznajomym, Harun próbuje zrekonstruować wydarzenia sprzed ponad siedemdziesięciu lat i odpowiedzieć na pytanie, jak doszło do zabójstwa i jak to możliwe, że w powieści Camusa słowo "Arab" pada...

Gniewna rewizja słynnej powieści Alberta Camusa Obcy. Narratorem książki jest Harun, brat Araba zamordowanego przez Meursaulta na rozpalonej słońcem algierskiej plaży. Siedząc w barze i rozmawiając z nieznajomym, Harun próbuje zrekonstruować wydarzenia sprzed ponad siedemdziesięciu lat i odpowiedzieć na pytanie, jak doszło do zabójstwa i jak to możliwe, że w powieści Camusa słowo "Arab" pada 25 razy, a imię jego brata, Musy, ani raz. To symboliczne przemilczenie staje się impulsem do opowiedzenia własnej wersji wydarzeń i spojrzenia na historię zapisaną w Obcym z innej perspektywy. W rwanym, emocjonalnym monologu Harun mówi o losach swojej rodziny, a także o burzliwej przeszłości i smutnej współczesności Algierii. Kraju, który kocha, ale który go rozczarował i wciąż napełnia goryczą.

Podejmując dialog z Albertem Camusem, Kamel Daoud nie kwestionuje wartości jego pisarstwa; przeciwnie, oddaje mu hołd, subtelnie nawiązując nie tylko do Obcego, ale też do innych jego dzieł, jak Upadek. Nie naśladuje stylu Camusa, pisze barwnym, emocjonalnym, poetyckim językiem. Intertekstualna gra nie jest tu chwytem z podręcznego zestawu postkolonialnych praktyk, służy raczej badaniu granic fikcjonalności i samego statusu powieści.

Kamel Daoud otrzymał za tę powieść wiele nagród: był finalistą Nagrody Goncourtów, laureatem Nagrody Goncourtów za pierwszą powieść, laureatem Prix des Cinq Continents etc. Prawa do książki zostały sprzedane do blisko trzydziestu krajów.

 

źródło opisu: http://www.karakter.pl/

źródło okładki: http://www.karakter.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 458
skiatos | 2015-11-08
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 08 listopada 2015

Na początek uwaga! Nie bierz się za „Sprawę Meursaulta”, nie czytając wcześniej „Obcego” Alberta Camusa. W innym przypadku niewiele zrozumiesz i odbierzesz sobie prawdziwą przyjemność z lektury tej wspaniałej książki.

Kamel Daoud , autor „Sprawy Meursaulta” to algierski dziennikarz i publicysta. Wcześniej wydał dwa zbiory opowiadań, a jego kontrowersyjne felietony niezmiennie inspirują Algierczyków do dyskusji. Cechą łącząca styl Dauda jest pogłębiona analiza, przenikliwość sądów praz ostry i zarazem wyszukany język.

„Sprawa Meursaulta” pozwoliła odkryć Daouda szerokiemu światu. Za swoją książkę otrzymał najbardziej prestiżową we Francji Nagrodę Goncourtów za debiut powieściowy, jej fragmenty przedrukował „New Yorker”, a „New Yotk Times”, w obszernym artykule, określił Dauda „nieustraszonym obrońcą wolności jednostki”.

„Sprawa Meursaulta” jest odważną, prowokacyjną, zuchwałą i wielowymiarową polemiką ze słynną powieścią „Obcy” Alberta Camusa. Wielowarstwowość tej skromnej objętościowo książki jest imponująca.

Sprawą leżącą u podstaw wszystkiego, co związane jest z obu powieściami wydaje się język. To on określa relacje ze światem obu narratorów, obu morderców, obu „obcych”: Meursaulta – bohatera powieści Camusa, zabójcy pewnego bezimiennego Araba, i Haruna – bohatera książki Dauda, brata owego Araba, który po latach niepamięci otrzymuje wreszcie z ust Haruna imię Musa.

Obaj pisarze – i Camus, i Daoud – napisali swe powieści w języku francuskim. Jednak dla Daouda - biegle posługującego się francuskim i co więcej, wieloletniego redaktora naczelnego francuskojęzycznego „Le Quotidien d’Oran” – język francuski to język kolonizatorów. I chociaż przyjmuje go jak swój, to pisząc w nim, pisze jednocześnie przeciw niemu. Daud nie chce wracać do przedrewolucyjnej kultury. Tym samym język francuski jest dla narratora „Sprawy Meursaulta” głównym polem bitwy. To właśnie język dynamizuje „podwójne widzenie świata” przez Haruna – na początku analfabety, posługującego się językiem arabskim, a potem francuskim, który pozwolił mu dostrzec największe kłamstwo jego życia – książkę „Obcy” Camusa. Kwestia języka to także kwestia tego, kto nim mówi. Języka Camusa, dla Haruna, to język kłamcy, język kolonizatora, który nawet nie dał imienia jego bratu zabitego przez nihilistę, znudzonego życiem Francuza.

Największą areną wzajemnego zwarcia obu relacji jawi się kolonizacja Algierii. Trwała ona aż 130 lat i pozostawiła po sobie wciąż bolesną i nie zagojoną ranę. Kolonizacja zakończyła się jedną z najkrwawszych wojen wyzwoleńczych. Przemoc naznaczyła nie tylko społeczeństwo algierskie, chociaż przede wszystkim. Również Francuzi odczuli wyraźnie siłę rewolucji. Ten nierozerwalny splot obu narodów dokumentują z różnych perspektyw obie relacje. Już początek obu opowieści tego dowodzi. „Dzisiaj umarła mama” - tak Albert Camus otwiera swą powieść „Obcy”. „Mama żyje do dziś” – tym przeciwieństwem Kamel Daoud rozpoczyna swą książkę.

To dość odważne brać się za bary z książką wchodzącą w kanon literatury światowej. Albert Camus to dla niemal całego świata geniusz. Niemal dla całego, bo nie dla Algierczyków. I chociaż Daoud broni algierskości Camusa (urodził się w Algierii), to dla zwykłego Algierczyka Camus to po prostu pisarz, który nie potrafił się opowiedzieć za niepodległością tego kraju. Sprawa rozbija się o opowieść „Obcego”: Meursault oślepiony przez słońce zabija na plaży w Algierze młodego Araba. Zostaje za to osądzony i skazany na śmierć. Osądzony w karykaturalnym procesie kolonizatorów, dla których większą winą Meursaulta, było to, że płakał na pogrzebie swojej matki, niż to, że zabił człowieka. Kim był zabity, nie wiemy, gdyż Arabowie są u Camusa jedynie bezimienną masą. 25 razy w tej książce pada słowo „Arab” – zauważa Daoud – ale żaden z nich nie otrzymał imienia.

Daoud rozprawia się więc z kolonizacyjną perspektywą Camusa. Oto Meursault głębiej naruszył reguły społecznej gry, nie płacząc na pogrzebie matki, niźli zabijając nieznajomego Araba. Sąd kolonialny zapewne nie orzekłby za to zabójstwo kary śmierci. To absurd, ale daleko bliższy Algierskiej niż Europejskiej perspektywie. „Jeśli chodzi o absurd – mówi Harun – to nikt inny, tylko mój brat i ja niesiemy go na naszych barkach, drzemie on w łonie naszej ziemi”. Harun przywraca pamięć swego bezimiennego dotąd brata. Jego historii słuchamy w barze, a historia pełna jest odniesień – nie tylko do Camusa. Wyraźne zdają się być widoczne odniesienia do trzech największych religii: islamu, chrześcijaństwa i judaizmu. Imiona bohaterów opowieści są jakby żywcem przeniesione z Biblii – Musa to po Arabsku Mojżesz, Harun to jego brat Aron. W powieści pojawia się też wrzucony do studni Józef, zabity w zemście po latach przez Haruna.

Daoud oddaje głos tym, którzy dotąd byli go pozbawieni. To punkt wyjścia „Sprawy Meursaulta”, to również niezgoda na obraz świata okrojony do perspektywy świata zachodniego.

„Sprawa Meursaulta” nie jest ani hołdem dla „Obcego”, ani rozliczeniem Camusa (chociaż Daud twierdzi, że literatura pozostaje kwestią osobistej odpowiedzialności). Nie jest też wyłącznie próbą rozliczenia kolonialnego okresu w historii Francji i Algierii. Jest czymś znacznie większym – jest w pełni autonomicznym dziełem literackim.

Harun widzi w sobie coraz więcej z Meursaulta. Oddaje swoje życie w służbę pamięci swojego nieżyjącego brata. Jego matka, która, opłakując zabitego syna, zdobywa nad Harunem absolutną władzę, bezlitośnie pcha go do zemsty i udaremnia w jego życiu miłość. Harun zaczyna ją nienawidzić, aż ostatecznie – tak jak Meursaultowi – staje mu się obojętna. Osobisty dramat Haruna rozgrywa się na tle dramatu jego porewolucyjnej Algierii – kraju żyjącego ideałami utopijnej czystości kulturowej i poświęcenia jednostki na rzecz zbiorowości, kraju narodowych mitów i upolitycznionej religii.

Życie Haruna wypełnia zarazem ból, gniew, pasja życia, ale i coraz wyraźniej widoczna obojętność i egzystencjalny nihilizm, będący reakcją obronną na rozdarte serce, niespełnione szczęście rodzinne, niespełnioną miłość, nieuchronną śmierć i samotność człowieka wobec Boga i kosmosu. To jedyna styczna obu dzieł Alberta Camusa i Kamila Daouda.

Daoud, podobnie jak Camus, zdaje się wierzyć w prawo jednostki do zmagania się z absurdem własnego losu, a w ujęciu szerszym – w prawo do obrony wolności myśli i osądów. A oto – paradoksalnie – coraz trudniej w świecie izolującym domniemanych „obcych”. Daoud pisał w swoich felietonach, że arabskie wiosny zwyciężyć mogą tylko wtedy, gdy jednocześnie obejmą i ziemię, i niebo. A więc obalając dyktatorów, rozprawią się z islamistami. Z perspektywy europejskiej należałoby dodać jeszcze coraz wyżej podnoszącą się głowę rasistowskiej islamofobii.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cień burzowych chmur

Znaleziona przypadkowo na bibliotecznej półce, a teraz nie sposób się od niej oderwać. Uwielbiam, gdy książka ma w sobie to COŚ - tutaj niewątpliwie T...

zgłoś błąd zgłoś błąd