Kobro. Skok w przestrzeń

Seria: Biografie
Wydawnictwo: Czarne
6,75 (160 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
9
8
31
7
55
6
47
5
14
4
3
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380490420
liczba stron
240
słowa kluczowe
biografia, artystka, awangarda, rzeźba
język
polski
dodała
Ag2S

Katia von Kobro już jako dziecko „miała diabła za skórą” i bunt we krwi. Dzieciństwo spędziła w dostatnim mieszczańskim domu, przyszło jej jednak dojrzewać i kształtować się zawodowo w okresie rewolucji, która zmiotła ten dom z powierzchni ziemi. Katarzyna dała się uwieść nowym ideałom, chociaż później nie bardzo wiedziała, jak je realizować w życiu. Jej życiowym celem i powołaniem okazała się...

Katia von Kobro już jako dziecko „miała diabła za skórą” i bunt we krwi. Dzieciństwo spędziła w dostatnim mieszczańskim domu, przyszło jej jednak dojrzewać i kształtować się zawodowo w okresie rewolucji, która zmiotła ten dom z powierzchni ziemi. Katarzyna dała się uwieść nowym ideałom, chociaż później nie bardzo wiedziała, jak je realizować w życiu. Jej życiowym celem i powołaniem okazała się sztuka rodząca się w nowym bolszewickim państwie.

Kobro, dotąd znana głównie jako żona Władysława Strzemińskiego, była awangardową rzeźbiarką i propagatorką najnowocześniejszych rozwiązań w sztuce. Ambitna, pewna siebie i swoich koncepcji. „Moja rzeźba – mówiła – nie jest tym, czego by chcieli w swych salonach zbankrutowani i spatynowani fabrykanci”.

Należała do grup Blok i Preasens. Spotykała na swojej artystycznej drodze wybitnych twórców awangardowej sztuki, Rosjan – Kazimierza Malewicza czy Wassilego Kandinskiego, i Polaków – Mieczysława Szczukę, Teresę Żarnower, Helenę i Szymona Syrkusów, Bohdana Lacherta, Juliana Przybosia, Jana Brzękowskiego. Gdzieś przemknął też Witkacy. Życie i twórczość poprowadziły ją przez hanzeatycką Rygę, Moskwę okresu rewolucji, Smoleńsk w czasie wojny polsko-bolszewickiej, aż po Wilno, Szczekociny, Brzeziny, Żakowice, Koluszki i Łódź, w której ostatecznie znalazła swoje miejsce i gdzie zmarła 21 lutego 1951 roku.

W pogrzebie na prawosławnym cmentarzu na Dołach uczestniczyło zaledwie kilka osób – córka i kilkoro przyjaciół. Władysław Strzemiński nie przyszedł.

 

źródło opisu: http://czarne.com.pl/

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 420
Ania | 2017-02-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 lutego 2017

Dobrze, że ta książka powstała, ponieważ postać Katarzyny Kobro wydaje się być zupełnie zapomniana. Jednakże napewno tytuł tej książki powinien brzmieć Strzemińscy - tak naprawdę więcej dowiadujemy się o Władysławie Strzemińskim, niż o jego żonie.

Książkę czyta się dobrze, jednakże pozostawia ogromny niedosyt. Można pomyśleć, że powstała w ogromnym pośpiechu, ze strachu przed "ukradzeniem" tematu i zbliżającą się rocznicą powstania polskiej awangardy. Zdecydowanie brakuje źródeł - książka opiera się na wspomnieniach Niki Strzemińskiej i pojedynczych wypowiedziach znajomych. Ogromna szkoda. Być może Katarzyna Kobro doczeka się jeszcze kiedyś książki godnej jej osoby, gdzie analizowana będzie jej sztuka i jakże ciekawe życie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Triumf Endymiona

Wystawiając ocenę, postanowiłem, że będzie to nie tylko ocena ostatniej części serii (nota bene najdłuższej), ale również ocena cyklu jako całości, kt...

zgłoś błąd zgłoś błąd