Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lewa strona życia

Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Wydawnictwo: Papierowy Księżyc
7,46 (679 ocen i 141 opinii) Zobacz oceny
10
54
9
74
8
195
7
226
6
88
5
24
4
16
3
1
2
1
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Left Neglected
data wydania
ISBN
9788361386582
liczba stron
408
słowa kluczowe
kobieta, choroba, wypadek
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Ag2S

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. „Lewa strona życia” to kolejna na polskim rynku i długo wyczekiwana powieść Lisy Genovy, autorki bestsellera „Motyl”. Po raz kolejny autorka łączy niezwykły przypadek medyczny z powieścią obyczajową, kreśląc fascynujący portret kobiety walczącej o odnalezienie swojego miejsca w...

Książka nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans.

„Lewa strona życia” to kolejna na polskim rynku i długo wyczekiwana powieść Lisy Genovy, autorki bestsellera „Motyl”.

Po raz kolejny autorka łączy niezwykły przypadek medyczny z powieścią obyczajową, kreśląc fascynujący portret kobiety walczącej o odnalezienie swojego miejsca w życiu po urazie doznanym w wypadku samochodowym.

***
Sarah Nickerson jest jedną z wielu pracujących, ambitnych mam z Welmont, bogatego przedmieścia Bostonu. Mieszka tam z mężem Bobem, wierną nianią i trójką dzieci – Lucy, Charliem i dziewięciomiesięcznym Linusem.

Wciąż w biegu, pomiędzy rekrutowaniem najlepszych i najbardziej błyskotliwych umysłów jako wiceprezes zasobów ludzkich w Berkley Consultings, odwożeniem dzieci na mecze, do żłobka i na lekcje pianina, przekonywaniem nauczycielki swojego syna, że dziecko prawdopodobnie nie ma zaburzeń uwagi i spieszeniem do domu na wspólną kolację, ta ambitna i zapracowana kobieta praktycznie nie ma czasu na głębszy oddech.

Jakimś cudem, niczym kontroler lotów, Sarah trzyma w ryzach każdą minutę swojego życia. Ale ten nadmuchany do granic możliwości balon musi kiedyś wybuchnąć. Pewnego pechowego dnia, Sarah jadąc do pracy rozmawia przez telefon i o sekundę za długo nie patrzy na drogę. W jednym momencie, wszystkie idealnie zgrane i zgodnie pracujące części mechanizmu zwanego życiem, zostają z hukiem zatrzymane.

Spowodowany wypadkiem uraz mózgu całkowicie wymazuje lewą stronę jej świata, i po raz pierwszy, Sarah pozwala na to żeby kontrolę przejęli jej bliscy, w tym od dawna nieobecna w jej życiu matka. Nie mogąc nawet porządnie umyć zębów, musi przemyśleć swoją przeszłość i zastanowić się nad niepewną przyszłością.

Teraz, kiedy siłą woli próbuje odzyskać niezależność i zdrowie, Sarah musi nauczyć się, że jej prawdziwe przeznaczenie, jej nowe, prawdziwe życie, może znajdować się daleko od świata sal konferencyjnych i projektów. Musi dostrzec, że szczęście i satysfakcja większa niż sukces zawodowy znajdują się w jej zasięgu, wystarczy tylko przez chwilę zwolnić tempo.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2015

źródło okładki: Wydawnictwo Papierowy Księżyc, 2015

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 244
Ewa | 2015-12-15
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 grudnia 2015

Kończąc studia nie myślisz o tym, że dołączysz do grona bezrobotnych magistrów. Zdobywasz wiedzę, którą niebawem zweryfikujesz w praktyce. Dyplom traktujesz jak przepustkę do lepszego świata.

Nie boisz się marzyć o komfortowym życiu, poprawiających nastrój gadżetach, rozwijających podróżach, wyszukanych potrawach, konsumowanych w eleganckich restauracjach.

Sukces zawdzięczasz ciężkiej pracy, dorywczym zajęciom, rezygnacji z rozpraszających uwagę rozrywek.

Odczuwasz ciężar kredytu, dzięki któremu mogłaś sfinansować naukę. Stałaś się specjalistką od skutecznego zarządzania comiesięcznymi przelewami.

Wreszcie wywierasz pozytywne wrażenie na rekruterze. Stajesz się częścią potężnej korporacji. Udowadniasz swoją wartość. Wspinasz się po szczeblach kariery w kosztownych szpilkach, ubraniach od znanych projektantów, roztaczając wokół siebie aromat miliona dolarów.

Znajdujesz czas na konferencje, spotkania z kontrahentami, czytanie dzieciom bajek przed snem, poranny seks z partnerem. Masz podzielną uwagę. Stanowisz wzór do naśladowania.

I nagle los postanawia spłatać ci figla, pokazać, że w domu jesteś gościem, jako matka nie znasz problemów, nękających twoje dzieci, jako kochanka popadłaś w rutynę, jako pracownik nie jesteś NIEZASTĄPIONA.

Tracisz pewność siebie. Stajesz się ułomna. Połowa ciebie odmawia posłuszeństwa.

O co intensywniej zawalczysz- o pracę czy rodzinę? Na czym ci bardziej zależy?



Byłam nieufna wobec autorki Lewej strony życia, dotychczas znanej jako pomysłodawczynię Motyla. Podejrzewałam ją o zbyt naukowe, bezduszne podejście do literatury pięknej. Jak mogłabym się mylić, mając do czynienia ze specjalistką nauk medycznych, fachowcem w dziedzinie neurobiologii? Jak śmiałam wątpić w jej wrażliwą naturę?

Lisa Genova ponownie wpędziła mnie w zakłopotanie, tworząc spójną, przemyślaną historię, spisaną językiem, godzącym medyczny żargon z wypowiedzią literata. Debiut zwrócił uwagę na dodatkową umiejętność pani doktor, kolejna książka uczyniła z niej pisarkę, której powieści reprezentują wysoki poziom artyzmu.

Sara, główna bohaterka omawianej książki, znalazła się na życiowym zakręcie. Cudem przeżywszy wypadek, uzmysłowiła sobie jak wiele poświęciła kosztem błyskotliwej kariery. Tracąc panowanie nad lewą częścią ciała, zmuszona była na nowo nauczyć się podstawowych czynności, podjąć batalię o powrót do normalności.

Traumatyczne wydarzenie otwiera przed nią różne możliwości. Jako dorosła kobieta staje przed szansą odbudowania relacji z dawno niewidzianą matką. Próbując odzyskać sprawność, lepiej rozumie problemy zdrowotne starszego syna, który z czasem staje się dla niej inspiracją do działania, do przesuwania granic. Ponadto, dokonuje weryfikacji dotychczas przestrzeganego systemu wartości.

Genova umożliwia wykreowanym przez siebie postaciom nowy start. Obdarowuje je kolejną szansą na poprawę jakości życia, na wyznanie grzechów przeszłości, na zrehabilitowanie się względem tych, którzy zostali przez nas skrzywdzeni. Na nikim nie kładzie przysłowiowego krzyżyka. Pozwala swoim bohaterom popełniać błędy, wręcza im wędkę, wolną wolę i obserwuje jak potoczą się ich losy, jakie decyzje podejmą, czy w obliczu tragedii pokierują się rozsądkiem czy sercem.

Powolnie rozwijająca się akcja wciąga czytelnika w problemy bohaterów. Narratorka w postaci Sary odkrywa przed nami zakamarki umysłu, dzieli się swymi spostrzeżeniami, pragnieniami, obawami i marzeniami. Dopuszcza nas także do snów, które stopniowo z koszmarów przemieniają się w pogodzone z życiem, z sumieniem historie, posiadające optymistyczne zakończenie.

W opisach medycznych przypadłości jest precyzyjna niczym chirurg. Zaglądając w głąb duszy postaci, przypomina biegłego psychologa. Jako pisarka dba o zapewnienie czytelnikowi odpowiedniej dawki wrażeń, uzupełniające akcję niezbędne opisy, niewymuszone, realistyczne dialogi. Podejmuje rozmowę o istotnych sprawach, kładąc na szalach wagi rodzinę i karierę, bardzo komfortowe życie, okupione nadgodzinami a mniej intratną posadę i czas, wypełniony śmiechem dzieci i konwersacją z partnerem.

Lewa strona życia posiada moc wpływania na postrzeganie rzeczywistości, na zmianę nastawienia do codziennych obowiązków.





Powyższa opinia pojawiła się również na moim blogu: Świat według Lilii: http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/lewa-strona-zycia/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lem. Życie nie z tej ziemi

Z Wojciechem Orlińskim spotkałem się raz, w zbiorze 12 utworów zatytułowanych „Głos Lema”, w którego recenzji pisałem: „....Wojciech...

zgłoś błąd zgłoś błąd