Lewa strona życia

Okładka książki Lewa strona życia
Lisa Genova Wydawnictwo: Papierowy Księżyc literatura piękna
406 str. 6 godz. 46 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Left Neglected
Data wydania:
2013-02-06
Data 1. wyd. pol.:
2013-02-06
Liczba stron:
406
Czas czytania
6 godz. 46 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361386247
Tłumacz:
Agnieszka Kalus
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lewa strona życia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Lewa strona życia i



Przeczytane 115 Opinie 18 Oficjalne recenzje 4

Opinia społeczności książki Lewa strona życiai



Książki 4889 Opinie 1342

Oceny książki Lewa strona życia

Średnia ocen
7,5 / 10
297 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Lewa strona życia

avatar
213
169

Na półkach:

Sam sposób poruszenia problemu pomijania jednostronnego jest naprawdę dobry, ale wstęp tej książki tak bardzo się dłuży, że ponad 100 stron czekamy na rozpoczęcie właściwego wątku. Podoba mi się ujęcie przywracania sprawności po wypadku Sary, a także na ogromny plus działa ukazanie zachowań dziecka z ADHD i osoby chorej na depresję, więc zachęcam was do przeczytania, bo jest wartościowa, ale nie zniechęcajcie się na wstępie.

Sam sposób poruszenia problemu pomijania jednostronnego jest naprawdę dobry, ale wstęp tej książki tak bardzo się dłuży, że ponad 100 stron czekamy na rozpoczęcie właściwego wątku. Podoba mi się ujęcie przywracania sprawności po wypadku Sary, a także na ogromny plus działa ukazanie zachowań dziecka z ADHD i osoby chorej na depresję, więc zachęcam was do przeczytania, bo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
148
66

Na półkach:

Zdecydowanie jedna z najlepszych,kiedykolwiek przeczytanych przeze mnie książek .
Dla mnie to totalne arcydzieło .
Historia absolutnie nieprawdopodobna.
Treść spójna,bardzo ciekawa .
Bardzo,bardzo polecam
Ps Opinię dałam dziś ,jednak książkę przeczytałam 8-9 lat temu ..doskonale pamiętam autora ,tytuł ,treść i emocje towarzyszące czytaniu .Myślę,że to konkretna rekomendacja .Książki jest po prostu nie zapomina .

Zdecydowanie jedna z najlepszych,kiedykolwiek przeczytanych przeze mnie książek .
Dla mnie to totalne arcydzieło .
Historia absolutnie nieprawdopodobna.
Treść spójna,bardzo ciekawa .
Bardzo,bardzo polecam
Ps Opinię dałam dziś ,jednak książkę przeczytałam 8-9 lat temu ..doskonale pamiętam autora ,tytuł ,treść i emocje towarzyszące czytaniu .Myślę,że to konkretna rekomendacja...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
116
104

Na półkach:

Lubię książki Lisy Genovy. Kropka. Na żadnej się nie zawiodłam. Ta pozycja jest o spokojniejszej narracji, dużo obyczajówki rodzinnej na początku, a potem rozkręca się i opowiada o trudnej rehabilitacji bohaterki po wypadku, która pozostała z uszkodzeniem neurologicznym uniemożliwiającym jej zachowanie pełnej sprawności.
Książki autorki przypominają mi, że żadne pieniądze nie są warte czasu, jaki możemy przeznaczyć na budowę relacji z bliskimi i nie warto za nimi gonić, bo w pogoni możemy dużo stracić. Wiem, oklepany frazes, ale tego właśnie żałujemy na końcu, braku czasu na przyjemność bycia razem, naprawy wątłych relacji, spełniania siebie, czy chwili zadumy nad otaczającą przyrodą.
Ta historia może i jest trochę przesłodzona, bo bohaterce z nieba spada rozwiązanie problemów w momencie, kiedy najbardziej tego potrzebowała i wszystko się bajecznie ułożyło. W życiu realnym osób z niepełnosprawnością tak różowo zapewne nie jest. Mimo to, serce rośnie jak się czyta. Wspaniała.

Lubię książki Lisy Genovy. Kropka. Na żadnej się nie zawiodłam. Ta pozycja jest o spokojniejszej narracji, dużo obyczajówki rodzinnej na początku, a potem rozkręca się i opowiada o trudnej rehabilitacji bohaterki po wypadku, która pozostała z uszkodzeniem neurologicznym uniemożliwiającym jej zachowanie pełnej sprawności.
Książki autorki przypominają mi, że żadne pieniądze...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3200 użytkowników ma tytuł Lewa strona życia na półkach głównych
  • 1 679
  • 1 492
  • 29
364 użytkowników ma tytuł Lewa strona życia na półkach dodatkowych
  • 210
  • 48
  • 26
  • 23
  • 23
  • 18
  • 16

Tagi i tematy do książki Lewa strona życia

Inne książki autora

Lisa Genova
Lisa Genova
Książka Lisy Genovy "Lewa strona życia" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Literatura obyczajowa i romans. Amerykańska autorka oraz doktor nauk medycznych w dziedzinie neurobiologii. Jest autorką jednego z najbardziej spektakularnych debiutów w historii literatury. Wydana przez nią własnym sumptem książka "Motyl", opowiadająca przejmującą historię kobiety zapadającej na chorobę Alzheimera, w krótkim czasie zdobyła serca czytelników w Stanach Zjednoczonych i przez ponad pół roku gościła na najbardziej prestiżowej liście bestsellerów "New York Timesa". Lisa Genova jest felietonistką stowarzyszenia National Alzheimer's Association. Mieszka z rodziną w Massachusets. Niedawno wydała kolejną powieść pt. "Lewa strona życia", która opowiada niezapomnianą historię kobiety, która w wyniku wypadku samochodowego została dotknięta zespołem nieuwagi stronnej, tracąc zdolność postrzegania informacji dochodzących do niej z lewej strony ciała.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Nie odchodź Lisa Scottoline
Nie odchodź
Lisa Scottoline
Mankamentem "Nie odchodź" jest fakt, iż cały czas Autorka przesadnie gra na uczuciach odbiorcy. Scottoline tym razem obrała sobie za cel naszpikowanie powieści przeróżnymi tragediami. Bohaterowie nie mają zza wiele czasu na przemyślenie swojego postępowania, bo wciąż coś się dzieje, z każdej strony padają ciosy. Dr Scanlon nie ma możliwości na odbycie żałoby, bo wmawia mu się, jakie są jego powinności, a to względem kraju, pełnionych obowiązków, a to odnośnie rodziny. Przeżywając traumy za równo na polu prywatnym, jak i w pracy, gdzie dosłownie traci wszystko, Autorka wplątuje go jeszcze w wyjaśnianie spraw kryminalnych. To już lekka przesada, treść na tym traci, w pewnych momentach autentyczność wydarzeń na tym cierpi. Natomiast uważam, że plusem jest wprowadzenie momentów wahania ze strony głównego bohatera. Tym samym zyskuje on cechy zwykłego człowieka, który ma prawo do błędów, a nietrafione decyzje, czasem niezdecydowanie jest naturalną konsekwencją wynikającą ze stresu, przeżywanego bólu, również tego fizycznego. Niestety w przypadku "Nie odchodź" wątek kryminalny zaciera interesującą, złożoną problematykę, jaką są traumy człowieka, który jako wdowiec, okaleczony na misji lekarz, wraca do kraju pragnąć wyleczyć swoje psychiczne i fizyczne rany, a jednocześnie wyjaśnić tajemnice zmarłej żony i w końcu zaistnieć w świecie kilkunastomiesięcznej córeczki. Gdyby skupić się tylko na tych elementach powieść byłaby w pełni akceptowalna. Rozdziały mówiące o sytuacji w Afganistanie, relacjach z kolegami, były na tyle ciekawie przedstawione, że czytało się je z uwagą, natomiast elementy, ktore miały głównie za zadanie podkręcać akcję i skutecznie obciążać barki człowieka już i tak mocno pokiereszowanego przez życie, stają się przesadnie rozbudowane. Mike jako domorosły detektyw pasowałby idealnie do scenariusza filmowego, czy powieści kryminalnej albo jeszcze lepiej, thrillera psychologicznego, ale nie jako któryś tam już motyw powieści "Nie odchodź". Czy jest taka konieczność, by w jednej książce znalazły się tak różnorodne elementy składowe, na pozór łączące się z sobą, a jednocześnie niedograne i zaledwie liźnięte? Autorka marginalizując problemy stresu pourazowego, należytego opłakania śmierci bliskiej osoby oraz odbierania przez rodzinę prawa do bycia pełnoprawnym ojcem robi z dramatu ludzkiego plan rozgrywek dla wielu swoich pomysłów tworząc niepotrzebny miszmasz.I to mnie już po raz drugi rozczarowuje w książkach Lisy Scottoline. Szkoda, bo jest w miarę dobrze, a mogłaby wyjść z tego świetna lektura, do której wracałoby się chętnie nawet po latach.
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na67 lat temu
Motyl Lisa Genova
Motyl
Lisa Genova
Alice Howland - kobieta spełniona zawodowo i prywatnie. Sporadyczne epizody zapominania, Alice kładzie na karb zmęczenia i stresu. Z czasem jednak te epizody przeradzają się w coś znacznie poważniejszego. Diagnoza jest druzgocąca - alzheimer o wczesnym początku. Ciężko ubrać w słowa emocje, które buzują we mnie po przeczytaniu tej historii. Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym, co czuje osoba chora na alzheimera. Skupiałam się raczej na opiekunach, nad tym, jak wielki „ciężar” i odpowiedzialność dźwigają. Jak trudne emocjonalnie chwile przeżywają każdego dnia. Myślałam o ich zmęczeniu, bezradności, strachu. Po przeczytaniu 𝙼𝚘𝚝𝚢𝚕𝚊 zupełnie zmieniłam perspektywę patrzenia na tę sytuację. Zaczęłam dostrzegać, że za tą chorobą kryje się również dramat samego chorego, jego zagubienie i lęk, Styl Genovy jest prosty i klarowny, przejrzysty. Momentami wręcz oszczędny. Unika skomplikowanego, naukowego języka, zamiast tego stawia na emocje, oraz autentyczność. Nie epatuje przesadnym dramatyzmem, lecz buduje napięcie przez codzienne, drobne sytuacje. Największą siłą książki jest to w jak bardzo przekonujący sposób autorka oddaje realizm przedstawionej historii, dzięki czemu wydarzenia wydają się prawdziwe i bliskie czytelnikowi - niemal „wchodzimy” do umysłu Alice i doświadczamy postępu choroby z jej perspektywy. Jest to doświadczenie niesamowicie emocjonalne - czujemy każda cząsteczką jak to jest tracić samego siebie. Ogromną rolę odgrywają także relacje rodzinne. Jak choroba wpływa na męża i dzieci Alice. 𝙼𝚘𝚝𝚢𝚕 to historia niezwykle smutna, momentami wręcz przytłaczająca. Jednocześnie jest bardzo głęboka, skłania do refleksji nad kruchością naszego życia. Tę historię nie tylko się czyta. Ją się odczuwa, przeżywając ból i zagubienie bohaterki. Jest historią nie tylko chorobie, lecz opowieścią o czymś znacznie głębszym. Ukazuje jak różni ludzie radzą sobie z cierpieniem, stratą i nieuchronnością tego, co przynosi życie.
Kamila_czyta_24 - awatar Kamila_czyta_24
ocenił na109 dni temu
W słusznej sprawie Diane Chamberlain
W słusznej sprawie
Diane Chamberlain
Książka porusza ważny temat eugeniki i sterylizacji w drugiej połowie XX wieku w Stanach Zjednoczonych. Działo się to po II wojnie światowej, a więc po okropieństwach poczynionych przez nazistów, więc teoretycznie świadomość ludzi powinna być większa, a działania bardziej przemyślane. Niestety tak, nie było. Mamy dwie główne bohaterki - Ivy oraz Jane, których los jest kompletnie różny. Ivy jest nastolatką, która mieszka z babcią, siostrą i siostrzeńcem. Siostra ma lekkie upośledzenie umysłowe, a mały William to bękart, którego ojciec jest nieustalony. Ojciec dziewczyny nie żyje, a matka jest pacjentką szpitala psychiatrycznego. Dziewczyna jest jedyną żywicielką rodziny, która mieszka na farmie w maleńkim domku. Nocami wymyka się na spotkania z chłopakiem, który jest jej wielką miłością i marzy o przeprowadzce do Kaliforni. Jane starannie wykształconą młodą kobietą, która wychodzi za mąż za lekarza. Nie czuje się jednak gotowa, aby zostać matką, dlatego decyduje się w tajemnicy brać tabletki antykoncepcyjne. Najpierw chciałaby popracować i spróbować zmienić świat - z tego powodu zostaje pracownicą socjalną i zaczyna pracować w terenie. W ten sposób rodzina Ivy trafia pod jej opiekę. Jane musi podjąć decyzję, czy procedować dalej decyzję o sterylizacji Ivy, czy spróbować się przeciwstawić wszystkiemu i wszystkim, chcąc zatrzymać cały proces. Końcówka mnie zaskoczyła - takie kompletne zamknięcie.
Muniette - awatar Muniette
ocenił na61 rok temu
Małe cuda Heather Gudenkauf
Małe cuda
Heather Gudenkauf
Czy uważasz, że każdy błąd można wybaczyć? Ellen Moore jest oddaną żoną i matką trójki dzieci. Jest też pracownikiem społecznym, który widząc najgorsze rzeczy, jakie dorosły jest w stanie zrobić dziecku, z oddaniem i determinacją stara się im pomóc. Pewnego słonecznego dnia kobieta popełnia dramatyczny błąd, który niesie za sobą konsekwencje, których Ellen nie spodziewałaby się nawet w najgorszych koszmarach. Równolegle poznajemy historię dziesięcioletniej Jenny Briard, której ojciec nie radzi sobie z codziennością po odejściu matki dziewczynki. Pewnego dnia na skutek zbiegu okoliczności dziewczynka, z kilkoma dolarami w kieszeni, gubi się i musi sobie radzić sama. Drogi Ellen i Jenny przecinają się. Żadna z nich nie spodziewa się jak bardzo mogą sobie nawzajem pomóc. To moje pierwsze spotkanie z @heathergudenkauf, która wrzuciła wszystkie moje matczyne lęki i strachy w tę powieść. "Małe cuda" to historia, która pokazuje, jak łatwo jest popełnić błąd. Wystarczy chwila, sekunda, mrugnięcie okiem i nasze życie zmienia się nieodwracalnie. Dla mnie dziecko i miłość do niego jest czymś najpiękniejszym, co może się przytrafić, ale także jest największą odpowiedzialnością na ziemi. To my, dorośli, powinniśmy sprawować nad nimi opiekę, chronić je i dbać o nie, jednak jesteśmy tylko ludźmi. Czasami zabieganymi, czasami zmęczonymi, czasami przytłoczonymi obowiązkami. Błąd, który popełnia Hellen mógłby przytrafić się każdemu. I nie raz słyszeliśmy o takich wydarzeniach w wiadomościach. Rzucaliśmy oskarżenia i pełne niedowierzania uwagi. Ja też to robiłam. A jednak to się dzieje. "Małe cuda" zmuszają do refleksji, że nawet w najgorszym momencie i cierpieniu można znaleźć nikłe światełko, mały cud, którego warto się uczepić. Była to dla mnie piękna i dramatyczna historia, jednak zbyt przewidywalna i chyba jednak mało realna.
Związana-z-książkami - awatar Związana-z-książkami
ocenił na74 miesiące temu
Tańcząc na rozbitym szkle Ka Hancock
Tańcząc na rozbitym szkle
Ka Hancock
Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że tu jestem i trafiam na Wasze rekomendacje książek, po które w ślad za nimi sięgam. Nie zawsze są trafne, czasem nie trafiają w mój próg wrażliwości, nie zachwycają, ale ta książka, to właśnie to, czego szukam i ubolewam, że już skończyłam czytać… Wprawdzie depresyjny listopad, to nie jest najlepsza pora na lekturę takich książek, która długimi momentami przytłacza, ale historia Lucy i Mickeya, to źródło niesamowitych przeżyć, emocji, które pewnie jeszcze długo będą się we mnie odzywać. On, obciążony chorobą afektywną dwubiegunową, która przedwcześnie zakończyła także życie jego matki, wpadający często w chwile chorobliwej euforii, na przemian z głęboką depresją, zagrażającą jego życiu i powodującą chęć do samounicestwienia. Nawet nie śmiał marzyć o życiu u boku kobiety, którą pokochałcałym sobą od pierwszego wejrzenia... Ona, najpierw w bardzo młodym wieku w nieprawdopodobnych okolicznościach straciła ojca, potem jako jedna z trzech sióstr musiała patrzeć na powolną śmierć swojej matki, którą dzień po dniu zabierał jej rak... Choroba Mickeya nie była jednak dla Lucy dostateczną przeszkodą, by zrezygnować z uczucia do zagubionego w swoim życiu człowieka, bo pod powłoką jego choroby widziała jego wielkie, kryształowe serce. Zdawała sobie sprawę, że nie będzie jej w życiu łatwo, a ich wspólna droga będzie przypominać taniec na rozbitym szkle, ale wierzyła, że swoją miłością do Mickeya pokona wszelkie przeszkody. A przeszkód na swojej drodze napotykali wspólnie cały ogrom i nawzajem musieli drżeć o swoje życie, gdy okazało się, że Lucy, podobnie jak jej matka, a także starsza siostra, zmaga się z chorobą nowotworową... To niestety nie jedyna niespodzianka, jaką życie zgotowało państwu Chandlerom, którzy przez jedenaście lat, świadomi swoich ograniczeń i połączeni głębokim uczuciem starali się zbudować normalny dom, z listą zakazów i nakazów, które pozwolą im trwać przy sobie i cieszyć się życiem. Jaki scenariusz napisało dla nich życie? O tym nie napiszę, bo o tym przeczytacie sami... Przygotujcie się na jazdę bez trzymanki, bardzo emocjonującą, ale i piękną powieść
Wiesława Kamińska - awatar Wiesława Kamińska
oceniła na102 lata temu
Czarne skrzydła Sue Monk Kidd
Czarne skrzydła
Sue Monk Kidd
Niewiele osób kojarzy historię sióstr Grimké – kobiet, które w XIX-wiecznych Stanach Zjednoczonych walczyły o zniesienie niewolnictwa oraz o równe prawa dla osób czarnoskórych. To właśnie ich losy stały się inspiracją dla Sue Monk Kidd do stworzenia powieści „Czarne skrzydła”. Autorka, opierając się na faktach, buduje własną, literacką opowieść o zamożnej rodzinie i ich niewolnikach. W centrum tej historii znajdują się Sara oraz Szelma – dwie bohaterki, których życia splatają się w sposób nierozerwalny. „Czarne skrzydła” to kolejna książka Sue Monk Kidd, która porusza problem nierówności rasowej na terenach południowych stanów USA. „Sekretne życie pszczół”, z którymi miałam okazję zapoznać się przed laty również poruszało podobną tematykę i szczerze powiedziawszy jestem nieco zdziwiona, że autorka zdecydowała się na poruszenie tego samego zagadnienia ponownie. Owszem, tym razem cofamy się o ponad sto lat wstecz, ale problematyka pozostaje bardzo zbliżona. Osobiście lubię, gdy autorzy eksperymentują i wychodzą poza swoje utarte schematy, dlatego tutaj poczułam lekki niedosyt. Akcja książki rozpoczyna się bardzo dynamicznie. Pierwsze strony przynoszą mnóstwo wydarzeń i skutecznie budują ciekawość czytelnika. Autorka wykreowała wyraziste postaci, które początkowo imponują uporem i determinacją w walce o swoje cele. Niestety, z czasem to wrażenie zaciera się wraz z tempem samej opowieści. W miarę rozwoju fabuły bohaterowie zdają się tracić zapał do obrony własnych racji, a akcja wyraźnie zwalnia. Momentami lektura dłużyła mi się na tyle, że poważnie rozważałam jej przerwanie. Sara, którą początkowo darzyłam sporą sympatią, szybko zaczęła mnie irytować swoimi niezrozumiałymi decyzjami. Podobnie rzecz miała miejsce w przypadku Szelmy – w pewnym momencie po prostu poddała się losowi, tracąc wolę walki, która wcześniej była jej znakiem rozpoznawczym. Fabuła i bohaterowie „Czarnych skrzydeł” mieli ogromny potencjał, który niestety nie został w pełni wykorzystany. Odniosłam wrażenie, że gdyby autorka poprowadziła niektóre wątki w nieco innym kierunku, cała historia zyskałaby na wyrazistości i płynności. Choć rozumiem, że sytuacja osób czarnoskórych oraz kobiet w XIX wieku mocno ograniczała ich pole manewru, to uważam, że z tej opowieści dało się wycisnąć znacznie więcej. Mimo że lektura tej książki nie w pełni mnie zachwyciła, w moich planach czytelniczych wciąż znajdują się inne powieści spod pióra Sue Monk Kidd – w szczególności „Księga tęsknot”. Z moich obserwacji wynika, że pozostałe utwory autorki nie poruszają już tematyki niewolnictwa, dlatego chętnie przekonam się, jak pisarka radzi sobie z nieco inną problematyką. www.public-reading.com
Katarzyna S - awatar Katarzyna S
ocenił na68 dni temu

Cytaty z książki Lewa strona życia

Więcej
Lisa Genova Lewa strona życia Zobacz więcej
Lisa Genova Lewa strona życia Zobacz więcej
Lisa Genova Lewa strona życia Zobacz więcej
Więcej