Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Ewa 
swiatwedluglilii.pl, Piszę, , więc, w, jakimś, sensie, egzystuję.
Kocham książki bardziej niż ludzi (wyjątek stanowi moja córeczka). Czytam, więc żyję wielokrotnie. Dawniej towarzyska gwiazda, dziś typ aspołeczny, przemaglowany przez korporację, ceniący święty spokój.
32 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 7 książek, ostatnio widziana 9 godzin temu
Aktywności
Ewa
2017-05-23 19:50:53
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Recenzja, wzbogacona zdjęciami reprodukcji Danny'ego O'Connora, znajduje się na moim blogu Świat według Lilii http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/znajdz-w-sobie-odwage-by-wyznac-sekret-prawde-milosc-confess-28201780/

Cenię Colleen Hoover za snucie historii, które mogłyby wydarzyć się w prawdziwym życiu. Kiedy codzienność staje się inspiracją, czytelnikowi łatwiej zanurzyć się w opowieści,...
Recenzja, wzbogacona zdjęciami reprodukcji Danny'ego O'Connora, znajduje się na moim blogu Świat według Lilii http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/znajdz-w-sobie-odwage-by-wyznac-sekret-prawde-milosc-confess-28201780/

Cenię Colleen Hoover za snucie historii, które mogłyby wydarzyć się w prawdziwym życiu. Kiedy codzienność staje się inspiracją, czytelnikowi łatwiej zanurzyć się w opowieści, zrozumieć motywy, wyznaczające ścieżki danym bohaterom, a także odnaleźć wspólny mianownik z własnym doświadczeniem. I chociaż każdy tekst orbituje wokół trudnej, aczkolwiek absorbującej miłości, nie muszę obawiać się powielania schematów ani przesłodzonego, szczęśliwego rozwiązania perypetii wymyślonych postaci.
Ewenementem w twórczości Hoover okazuje się projekt łączący dwa rodzaje artyzmu- słownego i wizualnego. Obok pisemnej wypowiedzi pojawiają się reprodukcje obrazów Danny’ego O’Connora, wykorzystane w ramach wzmocnienia przekazu, uwiarygodnienia talentu jednego z bohaterów- Owena Gentry’ego. Mężczyzna ten prowadzi specyficzną galerię sztuki, w której wystawia wyłącznie własne prace. Inspiracją do stworzenia obrazów stają się anonimowe wyznania, zapisane na karteczkach, wrzucane przez przechodniów do specjalnej skrzynki. Bolesne, ciążące na sumieniu, niekiedy napawające optymizmem zwierzenia, pisarka pozyskała od swoich czytelników. Autentyczny detal podnosi powieść do wyższej rangi.
Zrządzeniem losu Owen zostaje uratowany z opresji przez Auburn Reed, fryzjerkę, którą zatrudnia w miejsce poprzedniej asystentki. Ceniony artysta pamięta nową pracownicę z niedalekiej przeszłości, jednakże w swych wspomnieniach jest osamotniony i przez długi czas nie będzie mu dane wyjawienie pewnego sekretu. Kobieta stanie się nie tylko muzą, lecz również sporo namiesza w życiu malarza.
Confess dowodzi siły pierwszego, młodzieńczego uczucia. Z reguły wzgardzone przez dorosłych, zaliczane do grona nastoletnich fanaberii, potrafi odcisnąć trwały ślad w pamięci dojrzewającego człowieka. Miłość Adama i Auburn, brutalnie przerwana śmiercią bohatera, była czymś więcej niż przelotnym, choć gwałtownym zauroczeniem. Nie skończyła się wraz z pierwszą kłótnią, różnicą zdań i poglądów, lecz zaowocowała czymś, co zmieniło życie dziewczyny. Intensywne doznania stały się wzorem dla Auburn, która dorastała ze świadomością obcowania z czymś niezwykłym, niepowtarzalnym.
Odbierając jedno życie, autorka jednocześnie pozbawiła czegoś cennego wspomnianą kobiecą postać i obdarowała ją szansą na stworzenie innej, nie gorszej, relacji. Wszelkie zawiłości, na które natrafiła Auburn, miały ją przygotować do funkcjonowania w brutalnej rzeczywistości, gdzie marzenia pozostają w odległej sferze, gdzie należy twardo stąpać po ziemi i zweryfikować priorytety.
W omawianej powieści przeznaczenie czyha tuż za rogiem, cierpliwie czeka na swoją kolej i w odpowiedniej chwili triumfalnie wkracza na scenę. Autorka umiejętnie splata losy bohaterów, którzy w młodości przez kilka krótkich chwil znaleźli się w tym samym miejscu o tej samej porze, choć nie dane im było bliżej się poznać. Hoover stwarza postaciom warunki do zatracenia się w drugim człowieku. Umieszcza Auburn, Owena oraz Treya na emocjonalnej karuzeli, nie informując ich o konieczności zapięcia pasów. Zmusza wspomnianą trójkę do podjęcia trudnych wyborów. Na przeciwległych szalach umieszczone zostają miłość, obowiązek, pożądanie i namiętność. Niektórzy zastosują chwyty poniżej pasa, uciekną się do aktów przemocy, zarówno fizycznej, jak i psychicznej, inni zaś wykażą się dojrzałością.
Confess- specyficzna spowiedź bohaterów- nie jest moją faworytką, która wyszła spod pióra Hoover. Mimo ciekawej koncepcji, poprawnie poprowadzonej fabuły i zgrabnie rozwiniętych wątków, zabrakło mi spektakularnego WOW, elementu, który powaliłby mnie na kolana. Owszem, odbyłam razem z bohaterami niezapomnianą podróż, wstrząsnęły mną szczególnie przykre i brutalne sceny, ale nie poczułam żaru pasji, która owładnęła Owena i Auburn.
W przypadku książek Colleen jest tak, że czekam kilka miesięcy na wydanie kolejnej opowieści, nabywam ją zaraz po premierze, pochłaniam w ciągu kilku godzin i albo zakochuję się w niej aż po same uszy, albo jestem nią zauroczona lub tylko zadowolona z faktu obcowania z utworem jednej z ulubionych pisarek. Ostatni przykład idealnie pasuje do Confess, co tylko podkreśla regułę, że mimo pewnego zastrzeżenia, nie żałuję chwil poświęconych na wspomnianą lekturę.

pokaż więcej

 
Ewa
2017-05-21 21:09:23
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Recenzja książki ukazała się również na moim blogu Świat według Lilii:
http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/oko-za-oko-krzywda-za-krzywde-bol-za-bol-margo-272017/


Nosisz w sobie pierwiastek zła, który tylko czeka na to, by się uaktywnić. Wyssałaś go z mlekiem matki, niedostosowanej do życia w społeczeństwie outsiderki, codziennie karmiącej swą depresję złudzeniami.

Obie do perfekcji...
Recenzja książki ukazała się również na moim blogu Świat według Lilii:
http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/oko-za-oko-krzywda-za-krzywde-bol-za-bol-margo-272017/


Nosisz w sobie pierwiastek zła, który tylko czeka na to, by się uaktywnić. Wyssałaś go z mlekiem matki, niedostosowanej do życia w społeczeństwie outsiderki, codziennie karmiącej swą depresję złudzeniami.

Obie do perfekcji opanowałyście umiejętność zaprzeczania rzeczywistości, naginania jej pod własne dyktando.

Ta, której podcięto skrzydła, mamiono obietnicami oraz jej córka- mentalnie upośledzona egzekutorka sprawiedliwości.

Nikt nie pokazał ci, że można funkcjonować inaczej. Czy zatem komukolwiek wolno oceniać twoje czyny?

Ludzki umysł przypomina głęboką kopalnię. Można w niej odkryć zapierające dech w piersiach skarby, jak również wstydliwe sekrety. Dla naukowców stanowi obiekt nieustannych badań, zaś dla artystów jest źródłem natchnienia. Mnie, jako czytelniczkę, najbardziej pociągają literackie próby wwiercenia się w głowę nietuzinkowych, dwulicowych bohaterów, którzy niczym doktor Jekyll i mister Hyde ożywają w budzących grozę i fascynację zdaniach.

Tarryn Fisher, prywatnie zaprzyjaźniona z popularną amerykańską autorką Colleen Hoover, zaistniała na rynku księgarskim, dzięki wciągającej trylogii Love me with lies (Mimo naszych kłamstw, Mimo Twoich łez, Mimo moich win). Możecie sobie wyobrazić moje zdumienie, gdy natrafiłam na informację o kolejnym utworze wspomnianej pisarki, poruszającym tematykę jakże daleką od skomplikowanego romansu i miłosnego trójkąta.

Z jednej strony taki przeskok od nurtu cieszącego się niesłabnącym zainteresowaniem ze strony czytelników do mrocznej, niepokojącej, skłaniającej do refleksji historii, świadczy o potrzebie rozwoju, poszerzaniu umiejętności, szlifowaniu warsztatu, z drugiej zaś potwierdza odwagę, chęć przelania na papier kontrowersyjnych, aczkolwiek nieodosobnionych myśli.

Jednakże pomiędzy samą ideą, a jej realizacją istnieją jeszcze oczekiwania odbiorców tekstu. W przypadku Fisher ukontentowani mogą być zarówno wydawcy, jak i ci, którzy sięgnęli po Margo.

Pomysłodawczyni projektu udało się nie tylko zaangażować mnie w losy młodej bohaterki, jak również sprawić, abym zaczęła się z nią identyfikować. Granica pomiędzy postacią, a czytelnikiem w pewnym momencie przestała odgrywać znaczenie. Nie wiem kiedy stopiły się z sobą obie sylwetki- ta zmyślona i ta, będąca moją własnością. Scaliłyśmy się z Margo, co jednocześnie jest fascynującym oraz wywołującym ciarki na plecach uczuciem.

Dywagacje na temat zdrowia psychicznego głównej bohaterki mogłyby stanowić meritum mojej wypowiedzi. Jej fiksacje, podwójna moralność, proces przeobrażania się z mentalnej sieroty (mam tutaj na myśli jej relację z matką) w morderczynię, czyni Margo postacią wartą przestudiowania, jednakże niekoniecznie wymagającą osądzenia. To kim się stała zawdzięcza miejscu, w jakim dorastała. Brak wzorców do naśladowania dał jej prawo do stworzenia własnego kodeksu postępowania, do solidaryzowania się z ofiarami i realizowania planu niekończącej się wendetty.

Nie chcę jej usprawiedliwiać ani potępiać. Jednoznacznej oceny nie dokonała również autorka. W jej wykonaniu Margo stała się studium intrygującego przypadku, tańczącego nad przepaścią szaleństwa, zaburzeń osobowości oraz sumienia.

Ta, która widziała, słyszała i czuła znacznie więcej niż zatykające uszy, odwracające wzrok społeczeństwo, wykracza poza ramy przeciętnej literackiej postaci. Każdy rozdział dostarcza wiedzy okrutnej, przygniatającej barki, mogącej wywołać nocne koszmary. Wizualizacja perypetii Margo staje się próbą walki z własnym sumieniem, konfrontacją z mrocznymi zakamarkami ego.

Omawiana powieść nie przypadnie do gustu czytelnikom szukającym w literaturze przede wszystkim rozrywki, treści lekkich, przyjemnych, dostarczających chwili zapomnienia. To ciężkie kowadło, upadające na stopy, chwytające za gardło, odwołujące się do wszystkich zmysłów, zwracające uwagę na niewygodne, wstydliwe aspekty, na krzywdę, czyhające za rogiem niebezpieczeństwa, na drzemiące w ludziach demony, które gdy tylko spuści się je ze smyczy, dokonają prawdziwego spustoszenia.

W moim mniemaniu ambitny plan został zrealizowany. Winszuję koncepcji oraz konsekwencji w budowaniu realnego, choć przecież zmyślonego świata, rzeczywistości, w której bałabym się zamieszkać, choć tak naprawdę muszę w niej funkcjonować.

pokaż więcej

 
Ewa
2017-05-13 21:00:34
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Piętno Krwawej Hrabiny (tom 2)

Poniższa recenzja ukazała się również na moim blogu: Świat według Lilii
http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/pierworodna-262017/

Biegnij Audro, biegnij!

Będąc w nieustannym ruchu, masz szansę na przeżycie.

Nie oglądaj się za siebie!

Przeszłość depcze ci po piętach, drastycznie szarpie duszę, próbuje wyrwać serce z młodej piersi.

DNA zobowiązuje do podjęcia adekwatnych kroków, do rezygnacji...
Poniższa recenzja ukazała się również na moim blogu: Świat według Lilii
http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/pierworodna-262017/

Biegnij Audro, biegnij!

Będąc w nieustannym ruchu, masz szansę na przeżycie.

Nie oglądaj się za siebie!

Przeszłość depcze ci po piętach, drastycznie szarpie duszę, próbuje wyrwać serce z młodej piersi.

DNA zobowiązuje do podjęcia adekwatnych kroków, do rezygnacji z bezpiecznej przystani, stabilnego, choć pozbawionego emocji życia.

Odpowiedzialność za ród wyssałaś z mlekiem matki. Jesteś jej godną następczynią, kontynuatorką niedokończonych spraw.

Twoja siła rośnie z każdym dniem.

Co zrobisz, gdy powróci ci pamięć?

Czy będziesz potrafiła zmierzyć się z demonami przeszłości?


Wydawnictwo Iuvi nie kazało czytelnikom długo czekać na finisz dwuczęściowej opowieści o potomkach Krwawej Hrabiny Batory. Gwałtownemu rozstaniu z bohaterami towarzyszyło poczucie niezaspokojonej ciekawości, pragnienie rozwiązania frapujących zagadek oraz przeżycie intensywnego romansu.

To nie lektura lecz ocena Pierworodnej przysporzyła mi sporo problemów. Mianowicie jak ustosunkować się do tekstu, który uniemożliwiał całkowite zaangażowanie w przeżywanie historii, aczkolwiek skutecznie przykuwał uwagę?

Permanentny brak wolnego czasu sprawił, iż podzieliłam powieść na partie. Gdyby nie powyższe ograniczenie, zapewne pochłonęłabym utwór w mgnieniu oka.

Oszałamiająca liczba wątków, nagłe zwroty akcji, wyczyny, jakich nie powstydziliby się najodważniejsi kaskaderzy, spore grono pobocznych i pierwszoplanowych postaci, przemyślane intrygi, wszystko to dowodzi płodnej wyobraźni autorki. O tak, Tosce Lee z pewnością zależało na tym, by książkę cechował prawdziwy rozmach. Jednakże ten przepych, ta monumentalna forma, przyćmiewa istotę opowieści.

Z jednej strony wszechobecna adrenalina idealnie odzwierciedla duszę głównej bohaterki, kobiety napędzanej niespożytą energią, wojowniczki, stającej w obronie własnych przekonań. Mając jednak na uwadze szerszą perspektywę, pościgi i ucieczki, momenty zbyt rzadko dające odrobinę wytchnienia, po prostu męczą nawet najbardziej wyrozumiałego i spragnionego wrażeń czytelnika.

Drugi tom przygód Audry i jej męża Luki zapoznaje nas z przeszłością wspomnianych postaci, ukazuje początek ich romansu, który przerodził się w trwałe, posiadające stabilne fundamenty, uczucie. Młode małżeństwo stanie w obliczu wielu niebezpieczeństw, będzie musiało zweryfikować priorytety, a także odnaleźć zagubiony skarb, mający niematerialną wartość. Na drodze Novaków pojawią się zarówno sprzymierzeńcy, jak i podający się za sojuszników wrogowie. Odkrycie ich prawdziwych intencji okaże się nie lada wyzwaniem.

Czytając Pierworodną czułam tętno wydarzeń. Potrafiłam wizualizować miejsca, w jakich bywali bohaterowie, aczkolwiek autorka nie uraczyła mnie szczegółami scenerii, wyglądu opisanych osób. Zdaje się, że to konieczne tło nie odgrywało dla pisarki istotnej roli.

Cały czas rozważam nad sensem historii. Rozumiem motywy reprezentantów obu stron barykady, aczkolwiek ten kilkuwiekowy spór w moim mniemaniu jest irracjonalny. Nie mogę powstrzymać się od porównania go do okrucieństw, jakie miały miejsce chociażby podczas II wojny światowej. Wszakże i w tym przypadku mamy do czynienia z okrutnymi morderstwami, z ludobójstwem (hrabinie przypisuje się nawet kilkaset ofiar). Jednakże potomkowie pokrzywdzonych nie organizują spektakularnych samosądów na kolejnych pokoleniach obozowych katów, nie tworzą międzynarodowych organizacji, obsadzając rządowe stanowiska swoimi wyznawcami.

W tej chwili odczuwam niedosyt. Mój czytelniczy apetyt nie został zaspokojony. Audra, jako wytwór autorskiej fantazji, książkowa kreacja, jest mi obojętna. Nie umiałam zapałać do niej sympatią, nie udzielił mi się towarzyszący jej lęk, nie przejęłam się utratą przyjaciół i rozłąką z bliskimi osobami, jakich doświadczyła. Brak emocjonalnej więzi z bohaterką drastycznie obniża ocenę książki.

Mimo wszystko europejskie wojaże i perypetie potomków Elżbiety Batory mogą zaciekawić mniej wymagającego czytelnika. Same rozważania na temat niewinności hrabiny nie przynoszą jednoznacznej odpowiedzi, aczkolwiek zachęcają do zgłębienia tematu.

pokaż więcej

 
Ewa
2017-05-09 20:29:49
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
Cykl: Firebird (tom 1)
 
Ewa
2017-05-06 21:25:00
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
Ewa
2017-05-06 17:30:26
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Żniwiarz (tom 1)
 
Ewa
2017-05-05 08:24:27
Dodała książkę na półkę:
 
Ewa
2017-05-04 20:55:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Poniższa recenzja ukazała się również na moim blogu Świat według Lilii:
http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/straznicy-swiatla-252017/

Wychodzimy z założenia, że jesteśmy w stanie zawłaszczyć sobie każdy skrawek lądu i dostosować go do własnych potrzeb oraz upodobań. Najśmielsze zapędy przyroda obserwuje z politowaniem kiwając głową…

Nie należy zrzucać winy na położenie geograficzne za...
Poniższa recenzja ukazała się również na moim blogu Świat według Lilii:
http://swiatwedluglilii.pl/ksiazka/straznicy-swiatla-252017/

Wychodzimy z założenia, że jesteśmy w stanie zawłaszczyć sobie każdy skrawek lądu i dostosować go do własnych potrzeb oraz upodobań. Najśmielsze zapędy przyroda obserwuje z politowaniem kiwając głową…

Nie należy zrzucać winy na położenie geograficzne za utrudnianie dostępu do owianych legendami Wysp Śmierci. Mogłoby się wydawać, że wspomniane miejsce znajduje się na krańcu świata, ukryte przed wpływem globalizacji. Nowo przybyłych intruzów wita natura, odziana w dziewicze, nieskalane technologicznym postępem szaty. Fauna i flora niechętne są dwunożnym istotom, wciąż przechowując w pamięci zło, jakiego doświadczyły z ich rąk.

Nie wystarczy wiedza, odwaga, ani umiejętność adaptacji nawet w ekstremalnych warunkach. By przetrwać wśród rekinów, lwów morskich, mew i nurzyków niezbędny jest samozachowawczy instynkt, dystans wobec małych i wielkich tragedii.

Surowe oblicze staje się azylem dla cierpiących dusz, skrupulatnych naukowców, osieroconych dzieci, kochanków oraz złoczyńców.

Czy przyniesie ukojenie tym, którzy go szukają? Czy potrafi wzbudzić w człowieku jego pierwotne instynkty i odkryć prawdziwe oblicze?


Życie kąsało Mirandę już od dzieciństwa, odbierając poczucia bezpieczeństwa i obdarowując nieprzeciętną umiejętnością. Lecz nawet dar, jakim jest uwiecznianie na fotografiach prawdziwego wymiaru rzeczywistości, nie był w stanie zrekompensować dziewczynie utratę matki. Ta istotna niekompletność odbiła się na psychice bohaterki Strażników Światła, nakazując jej odbywanie nieustającej podróży. Kiedy więc miłośniczce wojaży udało się dołączyć do grona biologów, badających naturalne zasoby Wysp Farallońskich, czytelnik, zaznajomiony z okładkową zapowiedzią historii, z napięciem zaczyna wyczekiwać nagłych zwrotów akcji.

Nim jednak dochodzi do pierwszej zbrodni, wyobraźnia przejmuje stery. Nozdrza wyczuwają morską bryzę, którą za wszelką cenę chce zdominować odór ptasich odchodów.

Kilkoro ludzi decyduje się zamieszkać na skrawku lądu, koegzystując z naturalnymi właścicielami wspomnianych wysp. Badacze, skupieni na wykonywaniu żmudnej pracy, starają się przestrzegać głównej zasady- nie ingerują, nie zapobiegają dramatom, nie zmieniają biegu wydarzeń. Są świadkami narodzin dzikich ssaków i ptaków, obserwują ich walkę o przetrwanie i odnotowują kolejne zgony. Wraz z przybyciem Mirandy, dotychczasowy układ napotyka problemy, część naukowców ginie w podejrzanych okolicznościach. Autorka wprowadza zalążki mistycyzmu, pozwalając czytelnikowi snuć fantastyczne teorie. Tymczasem prawda okazuje się być bardzo przyziemna, co nie zmienia faktu, iż może szokować. Morderca nie działa z wyrachowaniem. Jako ranna zwierzyna stał się bardzo niebezpieczny.

Dla tych, którzy muszą się ograniczyć do podróżowania palcem po mapie, powieść Abby Geni jest poetyckim przewodnikiem po nieznanej części globu. Początkująca pisarka przemienia obrazy w zdania, zachwycające bogactwem opisów, równowagą pomiędzy zachwytem, a naukową skrupulatnością. Strażnicy Światła przypominają stąpanie po kruchym lodzie. Jest w tej historii coś niebezpiecznego, co niesie podpartą solidnymi argumentami grozę, ale również urzeka samym faktem igrania z losem.

Pozbawiona luksusów chatka skupia różne osobowości. Daje poczucie pozornego schronienia, przechowalni. Jednak tylko dla jednego z mieszkańców oznacza prawdziwy dom, tylko jednemu z badaczy stwarza doskonałe warunki do pracy.

Przenikanie dwóch światów (natury i człowieka) umożliwia niemalże niewidoczna granica. Dwunożna istota, będąca w stanie obrócić wyspę w proch, pozostaje bezbronna wobec zmasowanych ataków fauny i flory. Ten, który niszczy, rani, poniewiera, zamieni się miejscami z ofiarą.

W tym kalejdoskopie emocji jest miejsce na poważne rozważania, rozrachunek z przeszłością, poszukiwanie źródła czystej radości i spełnienia.

Ambitny projekt Abby Geni przerodził się w tekst godny dojrzałego pisarza. To kieliszek wytrawnego wina, napełniony do odpowiedniej wysokości, podsyca pragnienie, zaspokaja apetyt i stanowi kwintesencję zaplanowanego, uroczystego przedsięwzięcia.

Czy to nie dziwne, że debiut może być aż tak oszałamiający?

pokaż więcej

 
Ewa
2017-04-27 18:37:36
Dodała książkę na półkę:
Cykl: Tysiąc pięter (tom 1)
 
Moja biblioteczka
220 205 1488
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (18)

zgłoś błąd zgłoś błąd