Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ostatnie życzenie

Cykl: Wiedźmin Geralt z Rivii (tom 1)
Wydawnictwo: superNOWA
8,37 (22004 ocen i 890 opinii) Zobacz oceny
10
4 651
9
6 191
8
5 981
7
3 727
6
1 022
5
310
4
60
3
53
2
3
1
6
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375780635
liczba stron
332
słowa kluczowe
wiedźmin, Geralt, magia, potwory
język
polski
dodał
raziel88ck

Inne wydania

Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz. Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi. Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz...

Później mówiono, że człowiek ów nadszedł od północy, od Bramy Powroźniczej. Nie był stary, ale włosy miał zupełnie białe. Kiedy ściągnął płaszcz, okazało się, że na pasie za plecami ma miecz.

Białowłosego przywiodło do miasta królewskie orędzie: trzy tysiące orenów nagrody za odczarowanie nękającej mieszkańców Wyzimy strzygi.

Takie czasy nastały. Dawniej po lasach jeno wilki wyły, teraz namnożyło się rozmaitego paskudztwa – gdzie spojrzysz, tam upiory, bazyliszki, diaboły, żywiołaki, wiły i utopce plugawe. A i niebacznie uwolniony z amfory dżinn, potrafiący zamienić życie spokojnego miasta w koszmar, się trafi.

Tu nie wystarczą zwykłe czary ani osinowe kołki. Tu trzeba zawodowca.
WIEDŹMINA.
Mistrza magii i miecza. Tajemną sztuką wyuczonego, by strzec na świecie moralnej i biologicznej równowagi.

 

źródło opisu: SuperNOWA, 2014

źródło okładki: www.supernowa.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 65
Martius | 2017-07-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: lipiec 2016

Na ogół nie wracam do już raz przeczytanych książek, nawet ulubionych. Dla „Ostatniego życzenia”, z którym pierwszy kontakt miałem między gimnazjum a liceum, postanowiłem zrobić wyjątek, gdyż chciałem wziąć udział w konkursie na opowiadanie wiedźmińskie, zorganizowanym w zeszłym roku przez „Nową Fantastykę”. Wprawdzie z moich światłych planów nic nie wyszło, ale i tak przeczytałem ten zbiór opowiadań do końca.

Dodam, że z niekłamaną przyjemnością.

Ja bardzo sobie cenię Sapkowskiego jako autora, ale nie z powodu humoru, który wprawdzie też jest obecny, ale nie ma go dużo (specjalnie o tym piszę, bo odnoszę wrażenie – może błędne – że dla wielu osób jest to główny walor prozy p. Andrzeja). Cenię Sapkowskiego, ponieważ – MISTRZOWSKO. OPERUJE. DIALOGAMI. Za ich pomocą potrafi bardzo wyraziście nakreślić bohaterów, tak że nawet bez pomocy wstawek narracyjnych można bezbłędnie określić, kto w danej chwili się wypowiada. Postacie wypowiadają się swobodnie (nie brakuje tzw. bomb słownych), wiarygodnie i zgodnie ze swoimi charakterami; autor nie ma kłopotów z wcieleniem się w Geralta czy dowolną postać drugoplanową. W zasadzie wszystkich bohaterów da się polubić albo chociaż zrozumieć i właściwie tylko Jaskier nieco mnie irytował (w niektóre tarapaty wiedźmin władowuje się tak naprawdę przez niego).

Same opowiadania oparte są na prostym pomyśle i zawierają niejednokrotnie równie prosty morał, jednakże mnie to w żadnym razie nie przeszkadzało. Traktuję je przede wszystkim jako historie przygodowe, które nie miały być głębokie, i w tym zakresie spełniają one swoje zadanie wyśmienicie.

Ogólnie najlepszą oceną byłoby dziewięć gwiazdek. Mimo to wystawiam dziesięć. Bo Andrzejowi Sapkowskiemu udała się rzecz niezwykła: wykreował postać, która stała się fenomenem popkulturowym. Wiedźmin jest jedną z ikon, które zahaczyły o niemal każdy możliwy rodzaj rozrywki, jako że oprócz książek mamy film, serial (czy udane, to już inna sprawa…), gry wideo, komiksy, system RPG i grę karcianą, a wkrótce premierę ma mieć musical. Ośmielę się stwierdzić, że żadne polskie fantasy nie odniosło tak ogromnego sukcesu. Uważam zresztą, że w przypadku cyklu wiedźmińskiego jest on w pełni zasłużony.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Byłem asystentem doktora Mengele

Książka, którą należy przeczytać. Jest to kolejna pozycja "literatury obozowej", obok której nie można przejść obojętnie. Autor, węgierski l...

zgłoś błąd zgłoś błąd