Powidoki

Wydawnictwo: Bezdroża
7,3 (135 ocen i 18 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
14
8
26
7
55
6
21
5
3
4
2
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328300712
liczba stron
168
słowa kluczowe
Podróż, rower, jednoślad
język
polski
dodała
anamcharka

Czułem smutek, taki zwyczajny, jaki się czasami czuje, kiedy żegnamy kogoś dopiero co poznanego, podświadomie wiedząc, że ten ktoś odszedł na zawsze, a nam się wydaje, że coś nam umknęło, czegoś w tym krótkim spotkaniu zabrakło i że zaraz, za moment, tych kilka krótkich chwil rozpłynie się w niepamięci i teraz już nic nie da się zrobić, aby je ocalić. Może każde takie spotkanie, ci wszyscy...

Czułem smutek, taki zwyczajny, jaki się czasami czuje, kiedy żegnamy kogoś dopiero co poznanego, podświadomie wiedząc, że ten ktoś odszedł na zawsze, a nam się wydaje, że coś nam umknęło, czegoś w tym krótkim spotkaniu zabrakło i że zaraz, za moment, tych kilka krótkich chwil rozpłynie się w niepamięci i teraz już nic nie da się zrobić, aby je ocalić.
Może każde takie spotkanie, ci wszyscy przypadkowi ludzie na mojej drodze, zabierają jakąś cząstkę mnie, a ja zabieram cząstkę ich, i jedyne co po nas pozostaje, to niewyraźne, rozmazane powidoki, w których później, po latach, na próżno usiłujemy siebie odnaleźć.
Mały Piotr ma kilkanaście lat, kiedy po raz pierwszy wybiera się zupełnie sam w swoją rowerową wędrówkę z małej miejscowości Łuków na południe Polski. Podstępem, w pełnej konspiracji, na pożyczonym rowerze, tylko po to, żeby zrealizować kotłujące się od dłuższego czasu w głowie dziecięce marzenia i przekroczyć granicę znanego, oswojonego świata. 25 lat później dorosły Piotr ma za sobą tysiące przejechanych na jednośladzie kilometrów w śniegu i w upale, dziesiątki odwiedzonych krajów na obu półkulach, setki napotkanych na swojej drodze ludzi. Powidoki to jego wersja wspomnień z drogi, która cały czas trwa, nawet jeśli trzeba na chwilę się zatrzymać. To opowieść o ludziach, których mija się na szlaku, pamiętając mniej lub bardziej wyraźnie ich przyjazne słowa i pomocne gesty. To wreszcie zapiski z podróży pełnej kolorów, zapachów i dźwięków, które z czasem rozmywają się, ale nigdy nie blakną. Bo najpiękniejsze podróże nigdy się nie kończą.

 

źródło opisu: http://bezdroza.pl

źródło okładki: http://bezdroza.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 345
Aya | 2015-12-23
Przeczytana: 23 grudnia 2015

Książka będąca wspomnieniami z rowerowych podróży autora. No i choć nie do końca wiem, jaki zamysł miał autor - może po prostu chciał się podzielić tymi wspomnieniami - to wiem jednak, że już w połowie zaczęły nachodzić mnie myśli, że czemu ja to czytam, skoro powinnam teraz gdzieś jechać, daleko, daleko, odkrywać... Każde z miejsc przedstawionych tutaj ma swój klimat, ale nie chodzi nawet o miejsca. Chodzi o poznanych ludzi, o bogactwo przeżyć...
Jak można się domyśleć, bardzo polecam ;)
Na dodatek książka jest naprawdę solidnie wydana - okładka mimo minimalizmu przykuwa wzrok, kartki są grube, porządne i wszystko wygląda po prostu ładnie :D

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Jak zawsze

Wow. Ta książka stawia Miłoszewskiego wśród najlepszych. Błyskotliwa, przejmująca, wciągająca. Niebanalna. Pełna ciepła, ale i mroku. Nie spodziewał...

zgłoś błąd zgłoś błąd