Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziennik znaleziony w błękicie

Wydawnictwo: Nowy Świat
6,73 (11 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
2
7
3
6
1
5
1
4
1
3
1
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788373865433
liczba stron
96
język
polski
dodał
BTW

Bóg. Miłość. Melancholia. By rozliczyć się z przeszłością, do piwnicy rodzinnego domu Mladi sprowadza Starijego, obiekt swoich uczuć sprzed pięciu lat. Tutaj urządza prywatną Pasję: pełną okrucieństwa, ale i chłodnej kalkulacji rewanżu. Stawiany na równi z Chrystusem, Stariji biernie podporządkowuje się biegowi wydarzeń. Czy i tym razem męka zagwarantuje zbawienie? "W tej książce nie ma jak...

Bóg. Miłość. Melancholia.

By rozliczyć się z przeszłością, do piwnicy rodzinnego domu Mladi sprowadza Starijego, obiekt swoich uczuć sprzed pięciu lat. Tutaj urządza prywatną Pasję: pełną okrucieństwa, ale i chłodnej kalkulacji rewanżu. Stawiany na równi z Chrystusem, Stariji biernie podporządkowuje się biegowi wydarzeń.

Czy i tym razem męka zagwarantuje zbawienie?

"W tej książce nie ma jak odróżnić formy od treści, bo są ze sobą tożsame, jak lewa i prawa strona kartki papieru. Książka Marka Susdorfa jest namiętną i szaleńczo (!) logiczną krytyką religii, która odcina człowieka od jego ciała, tym samym odcina go od siebie samego i tym samym od innych ludzi. Religia jako sadomasochistyczna samotność, cierpienie i Urząd, w którym została zinstytucjonalizowana przemoc, by gnębić nim innych, patriarchalny świat bez spełnień i prawdziwej bliskości – to wszystko jest naszą piwnicą tortur. Tak odczytuję przesłanie tej niezwykłej książki, napisanej słowem pięknym, szalonym, zabawnym i groźnym. Proszę państwa, to jest Literatura!".
Bożena Keff

 

źródło opisu: http://www.nowy-swiat.pl/

źródło okładki: http://www.nowy-swiat.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1324

"Dziennik znaleziony w błękicie" - tytuł dość nietypowy. Okładka zresztą również. Nic więc dziwnego, ze na pierwszy rzut oka nie mówiło mi to zupełnie nic. Dopiero po lekturze mogę stwierdzić, że autor miał dość dziwny, acz ciekawy pomysł na kolejną książkę.

"By rozliczyć się z przeszłością, do piwnicy rodzinnego domu Mladi sprowadza Starijego, obiekt swoich uczuć sprzed pięciu lat. Tutaj urządza prywatną Pasję: pełną okrucieństwa, ale i chłodnej kalkulacji rewanżu. Stawiany na równi z Chrystusem, Stariji biernie podporządkowuje się biegowi wydarzeń."

Jest to typowy przykład powieści współczesnej. Nie uznam jej jednak za pełną powieść, a raczej opowieść pełną wciągającej, a zarazem specyficznej fabuły. Przyznaję, że mnie porwała na tyle, że po godzinie z wyrzutem wielkim, jak wieża Eiffla odkładałam ją na półkę z niemą prośba o więcej. Osobiście nie czytałam nic więcej tego autora, ale mam nadzieję, że jego inne twórczości są tak samo ciekawe, jak ta.

Całość utrzymana jest w formie narracji pierwszoosobowej, która tak, jak zwykle niezbyt mi odpowiada, tak tutaj sprawdza się idealnie. Z wielką łatwością czytelnik może się odnaleźć w stale rozwijającej się i mknącej wręcz akcji, a przede wszystkim może bez przeszkód wczuć się w rolę głównego bohatera. Jak dla mnie? Bomba.

Jedynym minusem jest niestety tutaj tylko i wyłącznie objętość. Dlaczego tylko niespełna sto stron, ja się pytam, dlaczego? No i może jeszcze ewentualnie grafika, która mogłaby być trochę bardziej dopracowana. Tak czy siak, jeśli chodzi o samą treść, to w porównaniu do objętości, to spodziewałam się o wiele mniej ciekawej lektury - stąd też moje wielkie zaskoczenie - pozytywne oczywiście - i ogromny niedosyt, który za tym idzie. Nic tutaj nie dzieje się bez przyczyny - żywa akcja, zgrabnie dobrani bohaterowie, ciekawe wątki i przede wszystkim - mamy tutaj "to coś". Jak już mówiłam wcześniej ubolewam tylko nad dwoma małymi faktami - strasznie okrojona objętość i grafika. Na koniec mogę tylko dodać, że patrząc całościowo na nią, to nie ja jedyna tak uważam, gdyż w trakcie jednych z nudniejszych zajęć koleżanka z roku porwała mi "Dziennik znaleziony w błękicie" i zwyczajnie tak ją wciągnął, że nie chciała mi go zwrócic przed końcem dnia, póki nie pochłonęła całości.

Nie pozostaje mi więc nic innego, jak pogratulować autorowi tak odważnego i ciekawego zarazem pomysłu, który według mnie powinien zostać zwieńczony sporym sukcesem literackim - jednak na przyszłość liczę, że kolejna powieść ukaże się już w pełnym wymiarze tego słowa kilkuset stronnicowej książki pełnej wciągającej treści.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
W cieniu prawa

Pierwsze trzy części tej książki to naprawdę ciekawa i dobra powieść proceduralna z tak zarysowanym tłem historycznym, że ja w niego wierzę, nie mając...

zgłoś błąd zgłoś błąd