Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka

Tłumaczenie: Adam Pluszka
Wydawnictwo: W.A.B.
5,71 (321 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
7
8
23
7
53
6
98
5
75
4
25
3
21
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Woman who Went to Bed for a Year
data wydania
ISBN
9788328009912
liczba stron
448
język
polski
dodała
Ag2S

Pełna humoru, przewrotna opowieść o kobiecie, która po serii trudnych doświadczeń postanawia przez rok nie wychodzić z łóżka. Jak zareagują jej najbliżsi? Życie żony Briana Beavera, astronoma i doktora nauk, oraz matki socjopatycznych bliźniąt, których pozbawione jakichkolwiek emocji życie kręci się wokół zagadnień matematycznych, z pewnością nie jest łatwe. Eva czuje się nim zmęczona. Ma dość...

Pełna humoru, przewrotna opowieść o kobiecie, która po serii trudnych doświadczeń postanawia przez rok nie wychodzić z łóżka. Jak zareagują jej najbliżsi?
Życie żony Briana Beavera, astronoma i doktora nauk, oraz matki socjopatycznych bliźniąt, których pozbawione jakichkolwiek emocji życie kręci się wokół zagadnień matematycznych, z pewnością nie jest łatwe. Eva czuje się nim zmęczona. Ma dość bycia służącą swojej rodziny. Bycia niedocenianą. Ma dość poświęcania własnych marzeń i pasji.
Dlatego kiedy wreszcie Brian Junior i Brianne wyjeżdżają na uniwersytet w Leeds, Eva postanawia odpocząć od świata. Kładzie się do łóżka i nie wstaje z niego przez rok. Doktor Beaver musi teraz radzić sobie sam.
Jak wiele może się zmienić przez jedną szaloną decyzję zdesperowanej kobiety? Ile może zmienić jeden rok buntu i szaleństwa?
Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka to zaskakująca, pełna gorzkiego humoru opowieść o rozczarowaniu, ucieczce i niespodziewanych uśmiechach losu. Sue Townsend pokazuje, że nawet pośród chaosu, absurdu i szaleństwa znajdzie się promyk nadziei, który może rozświetlić życie.

 

źródło opisu: http://sklep.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://sklep.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Tajemnica książek: 787

Śpiąca Królewna XXI wieku

Mam trochę żalu do samej siebie, bo przeczytałam tyle książek, tyle razy się nacięłam i po raz kolejny naiwnie zaufałam reklamie, okładce i wspaniałemu opisowi. „Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka” autorstwa Sue Townsend - miało być fajnie, miało być inaczej, ciekawie... Bo temat książki i tytuł dość intrygujące, a w środku? Cóż, powiem kolokwialnie - „szału nie ma”. Zawiodłam się i z wielkim trudem dotrwałam do końca, z bolącą twarzą od ziewania.

Główna bohaterka, Eva ma 50 lat, męża i wspaniałe, genialne dzieci. Pewnego dnia postanawia zostać w łóżku i nie wstawać. Życie całej rodziny wywraca się do góry nogami. Organizatorka życia codziennego nie przejmuje się niczym i po prostu zostaje w sypialni. Mąż, Brian nie może się połapać, o co chodzi i nie radzi sobie z tym, co go spotkało. Do gry o zdrowie i powrót do normalności wkracza także matka Evy - Ruby. Do tej pory była egoistką, skupiała się jedynie na własnym zdrowiu, mając za nic całą resztę świata.

Dzień za dniem mija, a Eva nadal pozostaje w sypialni. Jej życie nabiera zupełnie innego biegu, zmieniają się wartości. Kobieta sama sobie nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wpadła na ten „wspaniały” pomysł. Możemy doszukiwać się wielu wersji wydarzeń, które skłoniły bohaterkę do demonstracji swojego niezadowolenia. Ja osobiście momentami oskarżałam męża, który przyzwyczaił się do wszechobecnej żony, organizującej mu życie od śniadania, poprzez czystą koszulę, aż po kolację. Wydawało mi się, że to...

Mam trochę żalu do samej siebie, bo przeczytałam tyle książek, tyle razy się nacięłam i po raz kolejny naiwnie zaufałam reklamie, okładce i wspaniałemu opisowi. „Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka” autorstwa Sue Townsend - miało być fajnie, miało być inaczej, ciekawie... Bo temat książki i tytuł dość intrygujące, a w środku? Cóż, powiem kolokwialnie - „szału nie ma”. Zawiodłam się i z wielkim trudem dotrwałam do końca, z bolącą twarzą od ziewania.

Główna bohaterka, Eva ma 50 lat, męża i wspaniałe, genialne dzieci. Pewnego dnia postanawia zostać w łóżku i nie wstawać. Życie całej rodziny wywraca się do góry nogami. Organizatorka życia codziennego nie przejmuje się niczym i po prostu zostaje w sypialni. Mąż, Brian nie może się połapać, o co chodzi i nie radzi sobie z tym, co go spotkało. Do gry o zdrowie i powrót do normalności wkracza także matka Evy - Ruby. Do tej pory była egoistką, skupiała się jedynie na własnym zdrowiu, mając za nic całą resztę świata.

Dzień za dniem mija, a Eva nadal pozostaje w sypialni. Jej życie nabiera zupełnie innego biegu, zmieniają się wartości. Kobieta sama sobie nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wpadła na ten „wspaniały” pomysł. Możemy doszukiwać się wielu wersji wydarzeń, które skłoniły bohaterkę do demonstracji swojego niezadowolenia. Ja osobiście momentami oskarżałam męża, który przyzwyczaił się do wszechobecnej żony, organizującej mu życie od śniadania, poprzez czystą koszulę, aż po kolację. Wydawało mi się, że to może przez dzieciaki, które wyfrunęły z domu na studia, pozostawiając po sobie ciszę i pustkę w domu. Nie wiem, czy czasami nie weszła tutaj w grę matka Evy albo znajomi czy sąsiedzi. Może jej słabe zdrowie psychiczne, a może po prostu zmęczenie życiem? Nie znalazłam odpowiedzi i szczerze mówiąc, po pewnym czasie przestałam się identyfikować z bohaterką, bo przestała budzić we mnie emocje.

Z założenia miała to być książka śmieszna, a mnie raziły absurdy, jakimi karmiła mnie autorka. Nie dość, że mnie nie rozśmieszały, to na dodatek budziły jakieś dziwne wrażenie, że tracę czas przy każdej kolejnej stronie. Starałam się chociażby na siłę dostrzec w tej opowieści pozytywy, starałam się zrozumieć zamysł autorki, niestety nie udało mi się. Czułam się zdezorientowana i pogubiona, chaos panujący w życiu bohaterki i otaczających ją postaci zdecydowanie mnie się udzielił, potęgując negatywne wrażenia.

Niestety nie przemówiła do mnie ta historia. Oprócz przepięknej okładki i bardzo zachęcającego opisu nic pozytywnego w tej książce nie znalazłam. Jest mi bardzo przykro z tego powodu, ale niestety „Kobieta, która przez rok nie wstawała z łóżka” nie porwała mnie, nie ujęła mnie i nie będę jej polecała.

Iwona Migowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (831)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 420
Smiejka | 2014-09-11
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 10 września 2014

Świetny początek potem już dużo słabiej. Lubie się identyfikować z bohaterami książek, które czytam. Niestety, za nic nie potrafiłam zrozumieć pobudek Evy. I to nie tylko dlatego, że moje życie wygląda zupełnie inaczej. Nie rozumiem takiej ucieczki od życia. Eva postanawia przez rok nie wychodzić z łózka. Chce odpocząć (uciec) od codzienności, męża, który ją zdradza, dzieci, których tak naprawdę nie kocha, życia, którego nigdy nie chciała, ale nie miała wystarczająco dużo odwagi żeby powiedzieć 'nie". Leży sobie więc w tym łóżku i......i właściwie nic się nie zmienia. Ludzie, którzy ją otaczają, są dokładnie tak samo irytujący jak ona. Dotarłam do końca żeby zobaczyć czy to leżenie nie skończy się zakrzepicą.....
Fajny watek to spojrzenie na Evę z zewnątrz. Dziwną kobietą zaczynają interesować się dziennikarze, a zwykli ludzie czynią z niej "świętą". Rozbijają namioty przed jej domem i traktują ja jak guru. Bo przecież musi być jakiś większy, ważniejszy powód takiego zachowania....

książek: 860
Ruda | 2018-10-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 24 października 2018

Dziwi mnie, że książka ta jest nazywana zabawną i sympatyczną. Owszem, jest pełna humoru, ale jest to humor absurdalny, często wręcz jest śmiechem przez łzy. Przejmująca opowieść o nieporozumieniu, o pozornej bliskości, o tym, że można żyć z kimś 30 lat i nadal go nie znać. I o tym, że nawet po 50 można zacząć szukać swojej drogi w życiu. Bardzo ciekawa, pomysłowa. Zdecydowanie warto przeczytać. Z pewnością sięgnę po poprzednie książki autorki.

książek: 2070
Scarlet | 2018-12-21
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 21 grudnia 2018

Książka przypadła mi do gustu - pomysł położenia głównej bohaterki do łóżka był takim absurdem, że nie miał prawa się nie udać. Do tego miejscami tak "wali" angielskim humorem, że moje serce się raduje. Nie mniej zakończenie... trochę na siłę, szczególnie jeśli chodzi o zamykanie wątków poszczególnych postaci.
Tak czy siak daję bardzo dobrą ocenę i polecam!

książek: 1892

Hmmm... Mam mieszane uczucia odnośnie tej książki.
Kobieta rozczarowana mężem naukowcem, dziećmi geniuszami (socjopatami).
W proteście przeciw życiu, które rozmija się z tym co kiedyś widziała myśląc "rodzina" kładzie się na rok do łóżka.
Konsekwentnie realizuje swój pomysł, dzięki któremu - lub przez który - dowiaduje się czy i dla kogo jest tak naprawdę ważna, i dlaczego.
Pomysł wydaje się absurdalny, ale całość skłania do przemyśleń.

książek: 843
Przymrozkowa | 2012-11-25
Przeczytana: 25 listopada 2012

Jak to bywa z niektórymi wydaniami, zachęcające zapowiedzi zostały wprawione w to wydanie, więc spodziewałam się rzeczywiście 'wybuchów salw śmiechu'. Cóż, to było nieco przebarwione, ale muszę przyznać że Pani Townsend ma dar do pisania wątków zabawnych, uroczych, a momentami wręcz wzruszających (szczególnie końcówka).
Książka nie jest monotonna, choć czasami bohaterowie drażnią, ale biorę tą charakterystykę za zamierzoną.
Być może każdy z nas ma coś z Evy, głównej bohaterki, choć brzmi to jak banał.
Sentencją, którą sobie upodobałam to: "Why did coffee always smell better than it tasted?".
Polecam wielbicielom angielskiego humoru tę lekką, 'całoroczną' lekturę...

książek: 366
Anna | 2015-01-28
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 stycznia 2015

Książka nie powaliła mnie choć przeczytanie jej nie zabrało mi wiele czasu, przewracając kartkę za kartką czekałam na rozwinięcie, nieoczekiwany zwrot akcji a Eva leżała w tym łóżku i leżała... więc nie ma co za bardzo polecać ...

książek: 282
Mansarda | 2015-03-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 lutego 2015

Satyra na mieszczańskie społeczeństwo angielskie, choć obrazki z życia małżeńskiego z dwudziestoletnim stażem mają raczej charakter uniwersalny, tak jak sylwetki bohaterów.Trafne obserwacje, błyskotliwe dialogi. Liczyłam jednak na coś więcej,na "podróż" ezystencjalną, głęboką przemianę kobiety w łóżku,która zrobiła sobie wakacje od codzienności, aby przemyśleć swoje życie i odnaleźć siebie utraconą. Niestety zawiodłam się dość mocno.Za mało intymnego kontaktu z osobowością głównej bohaterki Evy,która staje się głównie tłem wydarzeń i tak naprawdę niewiele o niej wiemy. Jej pozostanie w łóżku wywołuje przeróżne perturbacje w życiu rodzinnym i społeczności miasteczka. Główny temat, czyli kobieta doprowadzona do ostateczności "rozmył" się w nadmiarze wątków, a genialny tytuł książki tak wiele obiecywał...

książek: 2636
Monika | 2016-04-10
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 12 marca 2016

Ironiczna. Prawdziwa. Zaskakująca. Dająca do myślenia. Zadziwiająca. Niebanalna. Godna polecenia.

książek: 314
PanCzyta | 2015-02-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lutego 2015

Na myśl o tej książce przychodzą mi do głowy różne rzeczy. Przykładowo to, że 'Kiler' Machulskiego to 'film', a 'Dekalog' Kieślowskiego to 'FILM'. Przypuszczalnie każdy to powie. Inną kwestią natomiast jest to, że Kilera większość osób widziała wielokrotnie, całkiem nieźle się przy tym bawiąc... a z Dekalogiem bywa różnie - większość oglądała tylko wybrane części całości, i to przypadkiem, no ale tak czy owak każdy powie, że to sztuka przez duże 'Sz'. Zasadniczym pytaniem jednak jest, czy po całym tygodniu pracy, użerania się z korkami, zimnem, wiatrem (biedni) i piaskiem (reszta) w oczy oraz czerwonym ze złości jak tyłek pawiana szefem, wybierzecie do oglądania film pokroju Kilera, czy bardziej coś w stylu Dekalogu?

Tak chyba należy traktować tą książkę - jako rozrywka (założę się, że Brytyjczycy śmiali się wielokrotnie więcej niż ja - jest sporo żartów 'dedykowanych'). Pomimo tego, że to dość 'kobieca' pozycja, to mnie się całkiem ta historia spodobała. Miejscami jest tak głupia...

książek: 3007
Sonja | 2015-09-07
Przeczytana: 07 września 2015

Pomysł kontrowersyjny, a zarazem bez sensu.

Eva to sfrustrowana życiem - wariatka. Czasami wręcz obrzydliwa. Sama nawet nie ma pojęcia po co położyła się do łóżka? Nie robi nic, aby zmienić swoje życie. Ani go nie akceptuje, ani nie zmienia, ani się nie leczy... /Masz pięćdziesiąt lat. Nie zdałaś sobie jeszcze sprawy z tego, że przez większość czasu większość z nas z trudem brnie przez życie? Radosnych dni jest tylko kilka i są od siebie oddalone/.
Cała reszta bohaterów: rodzina, znajomi - w większy lub mniejszy sposób, są bardzo antypatyczni.

Pomimo wszystko nie żałuję, że ta książka trafiła w moje ręce: dobrze się ją czyta, styl autorki jest łatwy, zwięzły, dość lekki. Nie ukrywam, że z ciekawości przeczytałam książkę do końca, aby dowiedzieć się, jak zakończy się historia głównej bohaterki.

zobacz kolejne z 821 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd