Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zgorzkniała pizda

Tłumaczenie: Maciej Muszalski
Wydawnictwo: Czarna Owca
6 (145 ocen i 51 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
20
7
35
6
33
5
27
4
8
3
10
2
6
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bitterfittan
data wydania
ISBN
9788375545258
liczba stron
264
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
Bożena

Powieść, która odważnie stawia najtrudniejsze pytania o tożsamość, równouprawnienie i rodzicielstwo. Sara ma trzydzieści lat i już jest zgorzkniała. Jest prawdziwą zgorzkniałą pizdą. Pewnego styczniowego dnia, kiedy wszystko staje się nie do zniesienia, zostawia męża i dziecko, i chcąc spokojnie pomyśleć wyjeżdża na tydzień na Teneryfę. Do czytania w podróży zabiera klasyk z lat...

Powieść, która odważnie stawia najtrudniejsze pytania o tożsamość, równouprawnienie i rodzicielstwo.
Sara ma trzydzieści lat i już jest zgorzkniała. Jest prawdziwą zgorzkniałą pizdą. Pewnego styczniowego dnia, kiedy wszystko staje się nie do zniesienia, zostawia męża i dziecko, i chcąc spokojnie pomyśleć wyjeżdża na tydzień na Teneryfę.
Do czytania w podróży zabiera klasyk z lat siedemdziesiątych – Strach przed lataniem Eriki Jong. Podczas lektury zastanawia się, jak doszło do tego, że bardziej niż za przygodnym numerkiem tęskni za tym, by przespać całą noc.
Myśląc o wszystkich znanych jej kobietach, które podobnie jak ona w domowym więzieniu pozbawiane są energii, Sara czuje się oszukana i rozgoryczona. Czy wszystkie dziedziczą to w linii prostej – a ona ze swym neurotycznym perfekcjonizmem jest nieodrodną córką nerwowej matki, zmywającej naczynia pokrytymi egzemą dłońmi?
Zgorzkniała pizda to bezkompromisowa rozprawa z mitem miłości. Powieść, która odważnie stawia najtrudniejsze pytania o tożsamość, równouprawnienie i rodzicielstwo.

 

źródło opisu: http://www.czarnaowca.pl/literatura_piekna/zgorzkn...(?)

źródło okładki: http://www.czarnaowca.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (460)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2453
wiejskifilozof | 2016-06-21
Na półkach: Przeczytane

Uff,mocny tytuł.Taki,poniżej pasa...dosłownie :-D
No,ale książka może się nazywać i Czerwony Kubraczek,byle by była fajna.

Czy ta jest fajna,a co to znaczy fajna książka ? Sam,nie wiem.
Bo,odbiór różny jest.
Tu,mamy kobietę,która jest zgorzkniała swym życiem,życiem seksualnym i zawodowym.
Mimo,że stać ją na podróże,Budapeszt,Teneryfa i inne.
To, jednak czuje się wypalona.
Na szczęście jest dla niej,pewne światełko w tunelu.

Książka,jest szwedzka ale,to nie kryminał.I dobrze,bo nie samych kryminałem Szwecja stoi.

książek: 3765
BagatElka | 2014-08-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 sierpnia 2014

"Ty jesteś jak paryska Nike z Samotraki
O miłości nieuciszona
Choć zabita, lecz biegniesz z zapałem jednakim
Wyciągając odcięte ramiona."

(Maria Pawlikowska-Jasnorzewska "Nike")







Miałam nie czytać takich książek.Miałam nie czytać o niesprawiedliwości,poniżeniu i cierpieniu.
A ta książka jest pełna cierpienia,jest wołaniem o pomoc.Ale kobietom nie wolno protestować,buntować się i krzyczeć.Jedyny dopuszczalny krzyk to ten z zamkniętymi ustami.
Nie wolno kobietom czuć zmęczenia,smutku i zniechęcenia bo przecież jesteśmy kobietami i od początku świata było tak,że mamy w trudzie i znoju znosić wszystko co nam przyniesie los.
Kobietom nie wolno mieć egoistycznych pragnień.Nie wolno mieć dość codziennych kupek,zupek i porad życzliwych ,którzy życzliwi nie są .

Zarzuca się bohaterce,że uciekła,że stać ją było na lot do ciepłych krajów.
I dobrze,bo inna ,mniej zamożna w jej sytuacji skończyłaby w najbliższej rzece albo na jabłonce w sadzie u sąsiada.

Kilka lat temu rozmawiałam z...

książek: 1863
Ola | 2015-03-24
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 23 marca 2015

"Zgorzkniała pizda" zaczynała się całkiem nieźle. Nawet przez moment pomyślałam, że ktoś myśli podobnie do mnie. I znowu byłaby kolejna książka, która powaliłaby mnie na kolana. Ale czy tak było do końca? Niestety nie. Z każdą stroną miałam poczucie, że autorka na początku mocno się rozpędziła, a później siła słabła. Zakończenie było dla mnie porażką. Mocny tytuł spowodował, że spodziewałam się dobrej powieści, która godzi w utarte schematy myślenia o roli kobiety. Jakże się zawiodłam. Były przebłyski, starania, a w rezultacie bohaterka wróciła do stereotypu. Trochę to dla mnie nieprawdziwe i naciągane. Za słabe.

książek: 2645
Sonja | 2013-10-23
Przeczytana: 23 października 2013

(...)"Bo kiedy przepaść między marzeniami, a rzeczywistością jest zbyt duża, kobieta zmienia się w zgorzkniałą pizdę."(...)

Książka na pewno nie jest dla każdej kobiety...
Myślę, że bardziej dla 30+... mężatek, matek, kochanek. Z jakimś tam już nabytym bagażem życiowym!
Dość feministyczna, ale głęboko wnikająca w psychikę kobiety... no zgorzkniałej i sfrustrowanej, ale w końcu nie raz mamy takie dni, kiedy czujemy się totalnie do niczego. Jesteśmy zmęczone, zniechęcone, czujemy się niekochane, niezrozumiane!

Tytuł kontrowersyjny, a książka ma moc, ma głębokie znaczenie. Duża dawka feminizmu, równouprawnienia i jego brak, kobiecości, małżeństwa, macierzyństwa, miłości, sexu... ot kobiecego życia ;)

Jeśli czasami czujesz się - Tą, Którą Nie Jesteś... ta książka może być dla Ciebie!

książek: 399
agatrzes | 2013-10-21
Na półkach: Przeczytane

„Mam trzydzieści lat, dokładnie tyle, ile Isadora w Strachu przed lataniem, ale jestem bez porównania bardziej zmęczona i zniechęcona. Rodzinne piekło wyssało ze mnie energię i pozostawiło w środku emocjonalne brudne plamy. Mogłabym być nią. Mogłabym być tobą, Isadoro, gdybym cokolwiek czuła. Ale wszystko się zblokowało i nie czuję już nawet strachu przed lataniem”

Sara ma trzydzieści lat i czuje się zgorzkniałą pizdą. Na pozór ma wszystko, co powinno ją uszczęśliwić – kochającego męża, zdrowe dziecko i stabilizację materialną, a jednak nie czerpie zadowolenia z życia. Pewnego dnia ma już wszystkiego dość i postanawia uciec na Teneryfę, żeby odpocząć i przemyśleć swoje życie. W podróż kobieta zabiera powieść Ericki Jong „Strach przed lataniem”, która nie tylko umila jej czas, ale prowokuje do wspomnień, refleksji i marzeń. Tydzień na Teneryfie bez najbliższych pozwala Sarze nabrać dystansu, ale czy to wystarczy, żeby odkryć swoje pragnienia i znaleźć drogę do szczęścia?

Sara...

książek: 435
romeo | 2017-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2017

"Zgorzkniała pizda to tylko konsekwentna reakcja na chory system, wezwanie żeby nigdy nie zadowalać się równouprawnieniem mniejszym od całkowitego".
Właściwie nie potrafię wyjaśnić dlaczego czytając tę książkę czułem jakąś niesprecyzowaną sympatię do bohaterki i pierwszoosobowej narratorki. Może to niepogodzenie z losem czynią ją tak bardzo ludzką, bo i cała książka jest bardzo ludzka i bardzo kobieca, a jednocześnie odważna i prowokująca. Tak bardzo ludzkie jest to tytułowe zgorzknienie, o którego analizę egzystencjalną mogliby pokusić się najwybitniejsi filozofowie. Sara jest po troszę wyzwoloną feministką, a po troszę przeciętną osobą spragnioną zwykłego, ludzkiego ciepła. Z uporem wielokrotnie nazywa się zgorzkniałą pizdą; to określenie ma odzwierciedlać rozdarcie między rzeczywistością a niespełnionymi wobec niej oczekiwaniami. I to także jest bardzo ludzkie i bardzo powszechne.
Bohaterka widzi ciągle nierówności spowodowane tradycyjnym podziałem ról między obiema...

książek: 44
Zadna_Milostka | 2013-10-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 września 2013

Na początku pomyślałam:

„I po co taki tytuł? Ktoś chyba na siłę chce zaszokować czytelników”.

Ale zaczęłam czytać „Zgorzkniałą pizdę” i już wiem, skąd tytuł dla tej książki – jest on tak samo naturalny jak styl, którym operuje autorka, poruszając problem zawodu w życiu. Dlatego też nic innego by nie pasowało.

„Pizda” jest nie tylko zgorzkniała, ale jest błyskotliwa, mądra i zabawna, a ja jestem uradowana, że w końcu można tak fajnie napisać o nieszczęśliwym małżeństwie. Ktoś w końcu pisze prawdziwie i odważnie.

Mówiąc krótko: to jest naprawdę dobrze. „Pizda” jest współczesnym głosem feministek, które mówią dość, ponieważ wymagają od swoich mężczyzn czegoś więcej.

„Zgorzkniała pizda” jest książką, którą polecam z czystym sumieniem.
Szkoda, że wiele osób nie chce sięgnąć po tak dobrą książkę tylko ze względu na jej tytuł.

POLECAM "Pizdę"
http://zadna-kolejna-milostka.pl/2013/09/zgorzkniala-pizda-recenzja/

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-11-18
Przeczytana: listopad 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/11/ach-ten-poniedziaek-p.html

książek: 2342
Kasiek m | 2014-01-19
Przeczytana: 19 stycznia 2014

Często mówi się o ocenianiu po okładce. Ja tym razem padłam ofiarą oceniania książki po tytule. No prawie padłam. Po książce o tytule „Zgorzkniała pizda” spodziewałam się płytkiego raczej czytadła o zbuntowanej singielce, którą życie wpędziło w zgorzknienie i permanentnie podły nastrój. Książka przez pomyłkę wylądowała na samym spodzie sterty, przywalona rozkładami materiału, cudzymi referatami, później pracami do sprawdzenia i całym tałatajstwem, które wala się po mieszkaniu nauczyciela, który stara się zapanować nad chaosem. Tenże nauczyciel, powalony przez zapalenie oskrzeli łaknie rozrywki, więc szykując się na dwa dni gadania non stop wyciąga książkę w celu zażycia lekkiej rozrywki i całe szczęście, że leży w łóżku bo zostaje powalony. I bardzo miło zaskoczony.

Książka to zapiski Sary, kobiety, której biologiczny zegar ma wybić trzydziestkę. Sara jest kobietą z pozoru wygraną, ma kochającego męża cudowne dziecko, ale to dla niej za mało. Leci na Teneryfę, aby odpocząć od...

książek: 558
Monica | 2014-11-02
Przeczytana: 02 listopada 2014

Momentami tak prawdziwa, że aż ściska serce. Smutna i przenikliwa w swej szczerości. Opowiada o równouprawnieniu w świecie kobiet i mężczyzn, w małżeństwie Sary i Johana. O ich wspólnych problemach, jej problemach jako kobiety, żony i matki. Myślę, że wiele kobiet może się z nią utożsamić i ja również tego doznałam (wiele razy w myślałam po cichu „Ja też tak się wtedy czułam”). Książka opowiada w końcu o zgorzknieniu, samotności, zobojętnieniu, niesprawiedliwości, złości, wyborach, rozczarowaniach. Autorka patrzy na świat poprzez feministyczne okulary, choć nie w zgryźliwy sposób. Tytuł moim zdaniem jest nieadekwatny do treści. Bohaterka nie chce być i nie jest zgorzkniała i złośliwa, w głębi serca jest dobra osobą…tak mi się wydaje. Polecam każdej kobiecie, matce i żonie żyjącej w świecie rządzonym przez mężczyzn.

zobacz kolejne z 450 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd