Dziennik znaleziony w piekarniku Marek Susdorf 6,0

ocenił(a) na 613 lata temu Dziennik znaleziony w piekarniku to jedna z „Trzech śmiertelnych historii”, która – można by pomyśleć sugerując się tytułem – wcale nie została przeznaczona do tego, aby ujrzeć światło dzienne. Nietypowe znalezisko, wciśnięte między chłodny plastik okien i drzewne mięso sklejonych drzwi to fragment domowego Archiwum X : dowód zbrodni, który stawia współczesnej cywilizacji jedno z najboleśniejszych pytań.
Dziennik to tragedia, autohagiografia i powieść. Magdalena D., autorka i główna bohaterka tego osobistego wywodu, jest młodą kobietą i kurą domową, której powierzono trudne zadanie bycia matką. Nie mogąc zmieścić się w ciasne ramy wyobrażenia o idealnym macierzyństwie, Magdalena D. przyjmuję postawę „kobiety walczącej” : przede wszystkim o wolność wyboru i prawo do posiadania własnego zdania. Na przekór (?) lekko niedorozwiniętemu półrocznemu mężowi, dla którego liczy się tylko siedzenie przed telewizorem, a także w ramach protestu wobec despotycznej teściowej, zdana sama na siebie Magda D. znajduje pracę, do której udaje się ze swoją bezimienną córką. Młoda matka zarabia na życie chodząc po ulicach z reklamą-transparentem i dzieckiem przerzuconym przez ramię. Zmuszona do ostateczności, wyobcowana ze społeczeństwa i odrzucona na margines, postanawia wydostać się z więzienia, rozwiązać łańcuchy i pozbyć się uwierającej, nieprawdziwej maski.
Powieść napisana została w formie bardzo osobistego pamiętnika, w którym bohaterka zdradza bolesne tajemnice i próbuje wykrzyczeć całemu światu prawdę o sobie. Ten niekończący się monolog to przede wszystkim zapis uczuć Magdy, która mimo tragicznego położenia, nie woła zapamiętale o pomoc i nie godzi się na dobroć ciepłego konformizmu. Najbardziej zadziwiające jest to, że książkę napisał mężczyzna. Słowa Magdy wydają się tak autentyczne i nasiąknięte feministycznym żargonem , że niejednokrotnie podczas czytania powracałam na pierwszą stronę, żeby upewnić się czy autorem na pewno jest Marek Susdorf.
Dziennik znaleziony w piekarniku to współczesna historia Kaśki Kariatydy Gabrieli Zapolskiej. Niszcząca siła społeczeństwa, którego woli musi się poddać zarówno Magda jak i Kaśka u Zapolskiej, wkrótce zamienia obie kobiety w istoty pozbawione godności: O tak, istotnie prawdziwa Kariatyda społeczeństwa, ten muł roboczy w rękach kobiet, muł źle karmiony, śpiący na ziemi, dręczony dniami i nocami całymi.[1] Chociaż może, dzięki wystarczająco silnej woli, Magda D. akurat tę godność zachowała. Często wulgarny język, obfitujący w liczne porównania i aluzje oraz długie zdania przyjmujące formę szczerego wyznania wyostrzają narrację nie pozostawiając suchej nitki na wszystkich współodpowiedzialnych za opłakany los Magdy.
Oczywiście polecam kobietom – tym mniej lub bardziej wyczulonym na niesprawiedliwości świata. Uwaga, książka posiada wyraźny wektor feministyczny.