Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Intymnie. Rozmowy nie tylko o miłości

Wydawnictwo: Znak
6,97 (296 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
10
9
17
8
63
7
122
6
52
5
22
4
5
3
2
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324026425
liczba stron
383
język
polski
dodała
Ag2S

Czego pragnie kobieta, a czego mężczyzna? Czy monogamia może być podniecająca? Czy nimfomankę kiedykolwiek boli głowa? I po co ludziom wierność? Jak kocha się ginekolog? Autorów tej książki pewnie nie trzeba nikomu przedstawiać. Jeden jest wybitnym seksuologiem, drugi autorem wielu bestsellerowych powieści i jednocześnie naukowcem, który chemię miłości potrafi rozłożyć na czynniki...

Czego pragnie kobieta, a czego mężczyzna? Czy monogamia może być podniecająca? Czy nimfomankę kiedykolwiek boli głowa? I po co ludziom wierność? Jak kocha się ginekolog?

Autorów tej książki pewnie nie trzeba nikomu przedstawiać. Jeden jest wybitnym seksuologiem, drugi autorem wielu bestsellerowych powieści i jednocześnie naukowcem, który chemię miłości potrafi rozłożyć na czynniki pierwsze.
Zbigniew Izdebski i Janusz L. Wiśniewski spotkali się, by porozmawiać o najważniejszych sprawach w życiu człowieka: o miłości i o tym, co z tą miłością jest nierozerwalnie związane - o seksualności, intymności, bliskości i czułości.
Ich rozmowa wciąga, skłania do refleksji, czasami zaskakuje. Nie ma w niej tematów tabu, ani niewygodnych pytań; jest wiedza, są konkretne porady i obrazowe przykłady, a także bardzo intymne wyznania.
A co więcej - obok należnej tematowi naukowej powagi - znajdziecie w tej książce także bardzo dużo humoru.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 680
wildfemale | 2014-12-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zbigniew Izdebski, którego ogromnie lubię i cenię postanowił naśladować Lew-Starowicza i napisał książkę-wywiad. Marketingowo dobre posunięcie. Sądząc po pianiu zachwytu przedmówców, dobranie sobie do rozmowy kompana w postaci Wiśniewskiego jedynie przysporzyło mu popularności. Pewnie wzrośnie liczba sprzedanych egzemplarzy, ale nie wzrosła jakość. Tak koszmarnego gniota dawno nie czytałam.
Wiśniewski mądrzący się o anatomii wacka (sic!), chemii, Journal of Sexual Medicine, który najwyraźniej czyta do śniadania i siedzący z nim przy stole Izdebski, który co jakiś czas najwyżej potakuje. Co ci panowie w sobie widzą?! Dowiedziałam się, że Wiśniewski ma poranne erekcje, że zastrzega się iż homoseksualnych impulsów w życiu nie odczuwał, przekonał mnie też że napisał rewelacyjną książkę o miłości w Internecie. W zasadzie to Wiśniewski sięga także po tabele statystyk opracowane przez Izdebskiego i samodzielnie je interpretuje, wszak jest również supernaukowcem. Czego ten facet nie robi!
Z pewnością nie wzbudza mojej sympatii.
Naprawdę nie wiem, czy powoływanie na świat podobnego bubla się Izebskiemu opłaca. Ja bym pozycję z jego nazwiskiem na okładce i tak kupiła. Tylko czemu jego nazwisko jest na pierwszym miejscu, skoro prym wiedzie JLW nie mający z seksuologią nic wspólnego?!
Po lekturze poczułam się wydymana.

PS Osobom spragnionym popularnonaukowej seksuologicznej edukacji na poziomie, polecam książki-wywiady z Lew-Starowiczem oraz pozycję Depko i Wanat.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dotyk Julii

Książka na jedno popołudnie, ot szybkie i lekkie czytadło. Mówiąc szczerze, to tom pełen elementów, których normalnie nie lubię, a z jakiegoś dziwnego...

zgłoś błąd zgłoś błąd