Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Klątwa gruzińskiego tortu

Seria: Editio
Wydawnictwo: Onepress
6,74 (108 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
19
7
39
6
26
5
10
4
4
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Klątwa gruzińskiego tortu
data wydania
ISBN
9788324675043
liczba stron
352
słowa kluczowe
Gruzja, Kaukaz
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodała
BookLoaf

Gruzini wierzą, że kraj podarował im Bóg. Gdy Stwórca dzielił ziemię między narody, oni przyszli ostatni. — Spóźniliście się — rzekł do nich z wyrzutem Pan. — Przepraszamy, ale piliśmy wino za Twoje zdrowie — tłumaczyli Gruzini. — Cóż mam z wami począć, nie mam już ziemi, wszystko rozdałem — zatroskał się Pan Bóg. Gruzini pokornie pochylili głowy i trwali w milczeniu. Bóg pogładził swoją...

Gruzini wierzą, że kraj podarował im Bóg. Gdy Stwórca dzielił ziemię między narody, oni przyszli ostatni.
— Spóźniliście się — rzekł do nich z wyrzutem Pan.
— Przepraszamy, ale piliśmy wino za Twoje zdrowie — tłumaczyli Gruzini.
— Cóż mam z wami począć, nie mam już ziemi, wszystko rozdałem — zatroskał się Pan Bóg. Gruzini pokornie pochylili głowy i trwali w milczeniu. Bóg pogładził swoją długą, siwą brodę, uśmiechnął się i rzekł: — Weźcie więc tę część, którą przygotowałem dla siebie.
I tak Gruzini dostali we władanie maleńki kawałeczek ziemi, wciśnięty między brzeg Morza Czarnego a góry Kaukazu.
Gruzja — mały, piękny kraj leżący u stóp Kaukazu. Niemal azjatycki, a jednak bardzo europejski. Kraj ludzi i wilków, któremu przed wiekami powierzono rolę obrońcy chrześcijaństwa przed zagrożeniem ze strony Persów, Arabów i Turków. Nie bez racji: Gruzini, jako drugi naród po Ormianach, już w VI wieku przyjęli chrześcijaństwo jako religię państwową. Ich średniowieczny król, Dawid Budowniczy tytułował się „Mieczem Mesjasza”. Dzieje tego dzielnego i niezależnego kraju to historia wojen z sąsiadami oraz najeźdźcami ze wschodu i zachodu, walki o niepodległość i własną tożsamość. Może pewne podobieństwo losów jest jednym z powodów, dla których Gruzini mają tak wiele sympatii dla Polaków? Jednak my sami niewiele wiemy o Gruzji i Gruzinach. Warto to zmienić, zwłaszcza, że ten kaukaski kraj staje się coraz popularniejszym celem wakacyjnych wyjazdów. A przecież wstyd nie znać zwyczajów, jakie panują w domu gospodarza…

 

źródło opisu: http://onepress.pl/ksiazki/klatwa-gruzinskiego-tor...(?)

źródło okładki: http://onepress.pl/ksiazki/klatwa-gruzinskiego-tor...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 213
Justyna Wydra | 2015-11-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 października 2014

https://grafomanya.wordpress.com/2014/10/12/prometeusz-swiety-graal-i-sarmaci-recenzja/

Maciej Jastrzębski – wrocławianin, dziennikarz i korespondent Polskiego Radia, reporter i pisarz z niezwykłym talentem do snucia na poły rzeczywistych, na poły bajkowych opowieści o krainach, które odwiedził, pełniąc swe radiowe powołanie. W poprzedniej książce pt. „Matrioszka Rosja i Jastrząb” zabrał nas w podróż do wielkiego wschodniego sąsiada (jakże aktualna to wycieczka w kontekście wydarzeń na światowej scenie politycznej!), tym razem proponuje nam wyprawę do Gruzji, w którą pojedziemy wraz z nim i gruzińskim kierowcą i przyjacielem Autora – Dżabą.

Maciej Jastrzębski trafił do tego pięknego kaukaskiego kraju w roku 2008. Relacjonował wojnę rosyjsko-gruzińską, wizyty polskich polityków, nerwową atmosferę wyborów parlamentarnych w roku 2012. Odsłania przed nami tamtejsze realia polityczne i codzienność mieszkańców Tbilisi, Gori, Batumi oraz wioseczek na pograniczu gruzińsko-osetyńskim i gruzińsko-abchaskim. Czyni jednak o wiele więcej. Jego książka to czysta afirmacja – życia na południowym Kaukazie, tamtejszej przyrody, gościnnych, serdecznych ludzi zamieszkujących ten uroczy zakątek naszej planety. Podobno Gruzini mieszkają w krainie, którą dobry bóg przygotował dla samego siebie, ostatecznie jednak podarował ją dzielnym Kartwelo („Kartwelo” to Gruzini a Sakartwelo to Gruzja w języku jej mieszkańców). Trzeba przyznać, że wszechmocny dobrze wybrał – życie w Gruzji to przyroda, śpiew i niekończące się ucztowanie. Wszystko to podlane sosem gawęd, opowieści i poetyckich, wznoszonych świeżym winem toastów. Gruzini słyną z gorącej krwi i iście ułańskiej fantazji, przy której nasza, polska natychmiast blednie, zawstydzona swą racjonalnością. Mają niezwykły talent do kreowania niestworzonych historii i wiary w teorie spiskowe, kierujące ich losem. Jedna z takich teorii towarzyszyć będzie nam na kartach „Klątwy gruzińskiego tortu”, osnuta wokół historii znajomości kierowcy Dżaby i jego ukochanej Nino. Więcej na ten romantyczny temat nie napiszę, by nie psuć niespodzianki przyszłym czytelnikom :)

Na koniec chciałabym podzielić się kilkoma, na poły mitycznymi faktami z historii Gruzji. Słyszeliście kiedyś o greckim herosie Prometeuszu, który ofiarował ludziom ogień i za karę został przykuty do skały? Prometeusz od wieków cierpi niewypowiedziane męki – codziennie odwiedza go wielki orzeł i wydziobuje wątrobę, która odrasta przez noc. Gdzie znajduje się miejsce kaźni owego dobroczyńcy ludzkości? Oczywiście w Gruzji, pośród skał Kaukazu! Jak myślicie, którędy z opanowanej przez Saracenów Jerozolimy wycofywali się obrońcy Świętego Graala? Wracając do Europy zatrzymali się na popas u gruzińskiej królowej Tamary. W dalszą drogę wyruszyli już bez kielicha z krwią Chrystusa… A Sarmaci? Słynni przodkowie polskiej szlachty? Rzecz jasna, że pochodzą z Gruzji! W każdym razie tak twierdzi pewien odłam narodowych historyków…

Josifa Wissarionowicza Dżugaszwilego (in. Stalin) życzliwym milczeniem pominę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Arystokratka w ukropie

Produkcja endorfin na wysokich obrotach:) ta książka jest jak czekolda, cała kostka, w pochmurny dzień.

zgłoś błąd zgłoś błąd