Zabijemy albo pokochamy. Opowieści z Rosji

Seria: Znak literanova
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,33 (302 ocen i 107 opinii) Zobacz oceny
10
16
9
29
8
91
7
102
6
44
5
13
4
4
3
1
2
2
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324026647
liczba stron
304
język
polski
dodała
Ag2S

Mieszkańcy imperium Putina oczami korespondentki wojennej Anny Wojtachy. Widzisz, Rosja to jest pewien stan umysłu… Może tego nie widać, ale, uwierz mi, jesteśmy potwornie zakompleksionym narodem i to dlatego właśnie z taką rozkoszą słuchamy słów naszych wodzów o rosyjskiej potędze i sile, o rosyjskiej dumie i honorze... Od wieków cały czas ktoś nam zagraża. Jak nie Polacy, to Amerykanie, jak...

Mieszkańcy imperium Putina oczami korespondentki wojennej Anny Wojtachy.

Widzisz, Rosja to jest pewien stan umysłu… Może tego nie widać, ale, uwierz mi, jesteśmy potwornie zakompleksionym narodem i to dlatego właśnie z taką rozkoszą słuchamy słów naszych wodzów o rosyjskiej potędze i sile, o rosyjskiej dumie i honorze... Od wieków cały czas ktoś nam zagraża. Jak nie Polacy, to Amerykanie, jak nie Amerykanie, to Czeczenii. Ruszamy wtedy z tym urrra! i wpieriod! Lecimy jak ćmy do ognia i jeszcze jesteśmy z tego dumni. Kopią nas w dupę, a my prosimy o więcej, bo przecież dostać kopa w dupę od władzy to czysta rozkosz. Bez niej bylibyśmy jak dzieci we mgle, zginęlibyśmy. Dlatego potrzebny jest Putin, dlatego tak go kochamy... Anuszka, powtarzam ci: ten naród trzeba trzymać za mordę…

ANNA WOJTACHA szuka ludzi w sytuacji ekstremalnej. Znalazła ich w kraju, gdzie od ledwie co poznanego w pociągu żołnierza usłyszała: „Z nami to jest prosta sprawa: albo cię pokochamy, albo cię zabijemy”. Ten kraj to ROSJA pod rządami PUTINA, a bohaterami tej książki są jego poddani.

Poznajcie historie, które nie mieszczą się w telewizyjnym kadrze i ludzi, którzy nigdy nie opowiedzą o sobie przed obiektywem kamery: snajpera specnazu, budowniczych rurociągu Gazpromu, kombatanta czeczeńskiej wojny, bezdomnego z Ułan Ude i moskiewską prostytutkę.

Wojtacha nie patrzy na Rosję chłodnym okiem reportera. Próbuje zrozumieć Rosjan, ich stosunek do władzy i Polaków oraz dramatyczne wybory, jakich muszą dokonywać. Wdziera się w ich świat tak głęboko, że w końcu sama też musi zacząć wybierać.

Pełna emocji opowieść o romansie polskiej dziennikarki z wyjątkowo kapryśną damą – Rosją.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (639)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 561
talia44 | 2015-05-24
Przeczytana: 24 maja 2015

"Zabijemy albo pokochamy"to dziennik z podróży po wielkiej Rosji.
Anna Wojtacha poznaje Rosję poprzez jej mieszkańców.
"Wiele osób jest przekonanych,że w ich życiu nie zdarzyło się nic ciekawego,że przemykają przez nie niezauważeni i że to co robią,nie ma większego znaczenia(...) Nie ma w ich historiach dalekich podróży czy wielkich zawiedzionych miłości.Jest za to codzienność"

Na rozmówców wybiera sobie zwykłych ludzi,często bardzo poharatanych przez życie.Bardzo wciągają ją prawdziwe ludzkie historie.
Dziennikarka posiada rzadki dar zjednywania sobie ludzi spotykanych na swojej drodze.
Zaprzyjaznia się z nimi i przez chwilę staje się jedną z nich.Jest też świetną kumpelką od kieliszka,której można zaufać i której poznani Rosjanie chcą opowiedzieć historię swojego życia.
To dobra książka,czyta się świetnie,pokazuje też jak życzliwym narodem są zwyczajni Rosjanie.

książek: 1419
eduko7 | 2017-12-01
Przeczytana: 29 listopada 2017

"Zabijemy albo pokochamy" to relacja z podróży Pani Anny Wojtachy po Rosji. Autorka przedstawia ją za pomocą obrazów miesc i portretów zwykłych ludzi. Dlaczego? Odpowiedż zawiera się w następujących słowach Pani Anny: "Co twarz, to portret, myślę i wyobrażam sobie, jakie zdjęcia mogłabym im zrobić". Każdy z bohaterów jest dla Niej ikoną współczesnej Rosji. Są wśród nich towarzysze podróży koleją, roztaczający nad nią parasol ochronny. Jest Oficer Specnazu i jego współpracownicy. Były żołnierz, z odciśniętym na duszy piętnem wojny i jego matka, ciężko pracująca, wybaczająca mu alkoholizm, bo przecież go kocha. Czeczeński uchodźca z innym jeszcze doświadczeniem wojny i współczesnej Rosji. Emigrantka - chyba wbrew woli, żona Niemca, tęskniąca za Rosją. Oni i inni. Czym kierowała się Autorka wybierając bohaterów. Wyjaśnia we wstępie: "interesuje mnie człowiek w sytuacji ekstremalnej, człowiek stojący na rozdrożu i zastanawiający się, którą drogą dalej iść, człowiek mający świadomość,...

książek: 1401
almos | 2015-04-08
Przeczytana: 08 kwietnia 2015

W tych reportażach dziejących się w Rosji współczesnej, autorka utożsamia się ze swoimi bohaterami, dostajemy prawdziwy obraz życia tamtejszego i nielukrowane portrety ludzi z nizin społecznych. Ujmuje ich dobroć i bezinteresowność. Z drugiej strony pani Wojtacha przesadza mocno, ingerując w życie swoich bohaterów, usiłując je naprawiać, oczywiście bez powodzenia. To psuje niestety wrażenie z bardzo ciekawej lektury.

Autorka to młoda, bezczelna dziewczyna, z tych co to oknem wejdą jak je drzwiami wyrzucą, pcha się w zakazane miejsca i dzielnice, lubi ludzi z dna drabiny społecznej. Jej metodę reporterską dobrze ilustruje ów cytat: „od razu wiem, że musi być bezdomny albo bardzo biedny. Wiem też, że chcę z nim porozmawiać. Nie umiem tego wytłumaczyć, ale czasami po prostu na mojej drodze staje ktoś, kto od razu wzbudza moje zainteresowanie. To trochę jak miłość od pierwszego wejrzenia, tyle że taka dziennikarska miłość”

Dlatego ten kolejny zbiór reportaży o współczesnej Rosji...

książek: 1011
zuszka | 2015-11-27
Na półkach: Przeczytane, Rosja
Przeczytana: 27 listopada 2015

Po kilku pierwszych przeczytanych stronach poczułam narastającą we mnie irytację, bo zamiast porcji lepszego czy gorszego reportażu otrzymuję jakis zlepek zapisków z podróży, w której najważniejszą rolę odgrywa sama autorka i jej miłość do snajpera ze specnazu. Po tych kilku stronach zrobiłam sobie przerwę na przeszukanie w internecie informacji o dziennikarce. Obejrzałam trochę zdjęć, wysłuchałam kilku wywiadów i już do końca książki obraz autorki towarzyszył mi w jej rosyjskiej podróży.
Przyznać muszę, że z czasem moja irytacja słabła a książka zaczęła mnie wciągać. Chyba nawet polubiłam autorkę.
Książka nie jest na pewno typowym reportażem - w mojej ocenie głównymi bohaterami wcale nie są opisywane przez dziennikarkę postaci i ich historie, tylko sama autorka, jej rozważania, jej odczucia i jej punkt widzenia. Bohaterowie przemykają gdzieś obok niej, są jej towarzyszami w jej podróży. Zresztą może takie było jej zamierzenie? Sam podtytuł mówi przecież, że są to „Opowieści z...

książek: 2427
Michał | 2015-06-24
Przeczytana: 19 czerwca 2015

Prawdę mówiąc, przeczytałem już tyle książek o Rosji, że nie tyle szukam czegoś o niej nowego, co zresztą wcale już łatwe nie jest, ale bardziej staram się skupiać na formie. Pod tym względem panuje większa różnorodność, z lepszym lub gorszym efektem, ale przyznam szczerze, że ta książka mile mnie zaskoczyła.

Szczególnie zwraca uwagę podejście Autorki do ludzi. Jest niezwykle otwarta i bezpośrednia, ma niezwykłe wyczucie do swoich rozmówców, stara się do nich zbliżyć na tyle, na ile sami pozwolą. Książka jest przez to bardzo autentyczna, co dodatkowo wzmaga wybór rozmówców i bohaterów jej opowieści - są to ludzie niezwykli w swojej zwykłości. Bohaterowie w swoich mikroświatach, składających się w jedną, ogromną całość - współczesnej Rosji.

Z początku z rezerwą podszedłem do sztywnej kategoryzacji tych grup społecznych. Ktoś się uparł, że są to ludzie z Rosji Putina. W sensie dosłownym rzecz jasna nie ma co dyskutować, ale metaforycznie odniosłem pierwotnie wrażenie, że są to...

książek: 2717
joly_fh | 2016-03-02
Przeczytana: 02 marca 2016

Teraz już wiem, czemu książka Anny Wojtachy o Rosji nazywana jest często zbyt osobistą. Bo jest osobista. To właściwie nie jest reportaż, ale wspomnienia dziennikarki oraz historie napotkanych w podróży ludzi. Wojtacha ma to szczęście, że ludzi poznaje wyjątkowo łatwo, jest takim brat-łata, choć jej stosunek do otaczającego ją świata wydaje mi się - delikatnie mówiąc - naiwny. Reporterka kocha Rosję, dlatego tam jeździ, ale de facto tego typu ludzkie historie można by zebrać wszędzie - na temat Rosji w sumie dowiemy się z tej książki niewiele. Wódka leje się strumieniami, jest dobry Putin, jacyś szamani, rosyjskie dziwki i tyle. Autorka Ameryki, tfu, Rosji nie odkrywa.

książek: 679
annapotuczko | 2015-04-13
Przeczytana: 12 kwietnia 2015

Wielka Rosja nie mieści się cała w planach wakacyjnej podróży, nie da się jej poznać podczas jednej wyprawy, a każdy powrót uświadamia człowiekowi, jak mało jeszcze wie o tym ogromnym, tajemniczym kraju. Anna Wojtacha wracała tam wielokrotnie, a ze swoich wypraw zawsze przywoziła ciekawe opowieści. Tym razem podzieliła się nimi z czytelnikami w swojej nowej książce.

Muszę przyznać, że początkowo nieszczególnie miałam ochotę na ten tytuł. Opis za bardzo mnie nie zaintrygował, ponura okładka tym bardziej. W końcu jednak postanowiłam dać jej szansę i bardzo szybko okazało się, że dobrze zrobiłam, decydując się na tę pozycję. Kiedy odkładałam ją na półkę z przeczytanymi książkami czułam żal z powodu tak szybkiego końca wschodnich opowieści.

Anna Wojtacha od lat odwiedza Rosję; przemierza kraj wzdłuż i wszerz, zwiedza pełną bogactwa, przepychu i największych kontrastów społecznych Moskwę, spędza parę dni w dzikiej tajdze, poddaje się urokowi Bajkału i próbuje oswoić się z ponurym...

książek: 549
encaminne | 2015-04-28
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 24 kwietnia 2015

"W stosunku do was, Polaków, też mamy kompleksy, zazdrościmy wam. To wy potrafiliście przeciwstawić się reżimowi, to wy śpiewaliście... No, jak to szło? - zaczyna nucić "Mury" Kaczmarskiego. (...) A u nas co? Możesz co najwyżej w akcie desperacji przypierdolić łbem o mur Kremla, ale to nic nie zmieni. (...) Od wieków cały czas ktoś nam zagraża. Jak nie Polacy, to Amerykanie, jak nie Amerykanie, to Czeczeni. Ruszamy wtedy z tym urrra! i wpieriod! Lecimy jak ćmy do ognia i jeszcze jesteśmy z tego dumni. Kopią nas w dupę, a my prosimy o więcej, bo przecież dostać kopa w dupę od władzy to czysta rozkosz."

Rosja jest dziwna. To zdanie chyba każdy z nas, kto choć trochę interesuje się światem, który mamy przed oczami, miał na ustach przynajmniej kilka razy w życiu. Bo i jak tu uwierzyć w to, że tak ogromne i bogate państwo, tak stary i doświadczony naród, wreszcie tak bliscy pokrewieństwem ludzie, ślepo ufają tym, którzy od wieków prowadzą ich po równi pochyłej. Wiecznie w dół. Ale to...

książek: 17
Anna | 2015-04-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 12 kwietnia 2015

Wspaniały przewodnik po dzisiejszej Rosji.
Cudowne imperium rosyjskie z carem na górze, i oddanym, kochającym społeczeństwem na dole. Tak to widzi , i chce pokazywać dalej władza rosyjska. Ale okazuje się , że społeczeństwo robi to czego boi się władza, myśli. I nie we wszystkich poczynaniach władzy Rosjanie widzą tylko uwielbienie dla cara.
Autorka nie biega po muzeach, nie wzdycha przy kolejnych monumentalnych pomnikach wodzów poprzednich epok. Patrzy i rozmawia z ludźmi, i to najlepiej tymi żyjącymi na jak najniższych szczeblach "demokratycznego" państwa rosyjskiego.
Co mówi społeczeństwo rosyjskie? Tak, kocha Cara, zabija dla cara, uczestniczy w kolejnych, jakże potrzebnych w obliczy tylu zagrożeń wojnach. Tak to widzi snajper Specnazu. I nie widzę tu ślepej miłości czy wierności wobec ojczyzny. Ale po prostu uwielbienie cara, bo przecież to „facet, który lubi porządek, i my
ten porządek dla niego robimy”.
Autorka spotyka też niespełna 30 letniego kombatanta wojny...

książek: 183
Marcin | 2018-05-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2018

Reportaży o Rosji powstało mnóstwo, ten to pokłosie wielu podróży autorki po największym kraju świata. Polska dziennikarka najczęściej przemierza jego bezkresne przestrzenie samotnie, a jej zawodowe zboczenie powoduje, że po drodze wypytuje napotkanych tubylców o ich życie. Wojtacha to typ pyskatej, ale równej babki, która szybko zjednuje sobie rozmówców, którzy zwierzają się ze swoich sekretów. Reporterkę najbardziej interesują osoby z pogmatwanym życiorysem, zmagające się problemami, dlatego na kartach książki zbiorowy portret współczesnej Rosji tworzą:
- Nina, pochodząca z Krasnojarska prostytutka, która uczy Polkę jak przemieszczać się po Moskwie.
- Nadia, sprzedawczyni z Irkucka mieszkająca z synem alkoholikiem.
- Andrej i Oleg, robotnicy pracujący w tajdze przy budowie gazociągu, topiący smutki w morzu wódki.
- Igor, były więzień, bezdomny mieszkaniec położonego przy mongolskiej granicy Ułan Ude.
- Swietłana, poznana nad Bajkałem rosyjska emigrantka, tęskni za swoją ojczyzną...

zobacz kolejne z 629 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd