Hotel Bertram

Tłumaczenie: Krystyna Bockenheim
Cykl: Panna Marple (tom 10) | Seria: Klasyka Kryminału
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,54 (1274 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
49
9
68
8
140
7
395
6
359
5
186
4
40
3
31
2
1
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
At Bertram's Hotel
data wydania
ISBN
9788327150905
liczba stron
248
słowa kluczowe
Agatha Christie
język
polski
dodał
Ann

Hotel „Bertram” to miejsce staroświeckie, podobnie jak jego goście. Codzienne rytuały bywalców zakłóca ciąg niezwykłych zdarzeń: zamach na dziedziczkę fortuny, powtarzające się kradzieże, napad na pociąg, wypadek roztargnionego kanonika. Podejrzanych przybywa, a wszystkie ślady prowadzą do hotelu, który pogrąża się we mgle... także mylnych tropów! Panna Marple jest wprawdzie w podróży...

Hotel „Bertram” to miejsce staroświeckie, podobnie jak jego goście. Codzienne rytuały bywalców zakłóca ciąg niezwykłych zdarzeń: zamach na dziedziczkę fortuny, powtarzające się kradzieże, napad na pociąg, wypadek roztargnionego kanonika. Podejrzanych przybywa, a wszystkie ślady prowadzą do hotelu, który pogrąża się we mgle... także mylnych tropów! Panna Marple jest wprawdzie w podróży sentymentalnej, ale pilnie obserwuje, a zdarza się, że i podsłuchuje... Jej intuicja oraz celne wnioski pomogą policji rozwikłać skomplikowaną intrygę.
Thriller z przenikliwymi obserwacjami dotyczącymi postępu oraz nieuniknionych zmian pokoleniowych i obyczajowych.

 

źródło opisu: http://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie

źródło okładki: http://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1051
Tanczaca_z_Ksiazkami | 2017-01-28
Na półkach: 2017, Przeczytane, Christie
Przeczytana: 24 stycznia 2017

Chyba najbardziej klimatyczna z kryminałów Christie. Miłośnicy akcji pędzącej na łeb na szyję i nagłych jej zwrotów będą rozczarowani. Trup jest tu właściwie tylko ukłonem w stronę gatunku, spokojnie mogłoby go nie być, a historia i tak zostałaby opowiedziana.
Plejada najrozmaitszych typów i zaskakujące powiązania. A do tego dawna przedwojenna kuchnia tak opisana, że niemal się czuje zapach "prawdziwych maślanych bułeczek" czy ciasta anyżowego. I człowiek marzy, by ktoś mu zafundował chociaż jedną dobę w tym hotelu, kiedy wszelkie jego życzenia są odgadywane zanim je wypowie, kiedy obsługuje go kamerdyner doskonały i kiedy może sobie wybierać między gatunkami herbat i raz zażyczyć sobie lapsanga a innym razem herbatę cejlońską, a każdą dostanie idealnie zaparzoną i podaną.
Jeszcze mi sporo brakuje do wieku panny Marple, ale zazdrościłam jej że mogła aż tyle czasu przebywać w takim otoczeniu.
A jednak panna Marple nie dała się zwieść - jak zwykle czujna, szybko wyłapała w tej układance podrobione puzzle. Nie miała wprawdzie wiele do roboty, pierwsze skrzypce grał tutaj udający idiotę inspektor Davy vel Daddy, ale jej spostrzeżenia były kluczowe.
Zastrzeżenia mam dwa (UWAGA, BĘDĄ SPOILERY!) po pierwsze nie rozumiem dlaczego Bess zaczepiła Michaela, dała mu się rozpoznać, a potem zaczęła mu grozić, jeśli zdradzi zbyt wiele. O wiele logiczniej byłoby gdyby to Michael rozpoznał dawną Bess - wtedy jej groźby miałyby sens. Ale tu autorka nawet wybrnęła przy zakończeniu, więc czepiam się głównie po to by się czepiać :)
Drugie - nużący bo często używany przez Christie sposób wymierzania kary czarnemu charakterowi, którego trudno byłoby skazać używając konwencjonalnych metod sądowo-prawnych.
Ale to są drobiazgi. Książkę polecam tym, którzy się nie spieszą i mają ochotę podelektować się spokojnym tempem akcji, jak na popołudniowej angielskiej herbatce. Uważajcie, nie dajcie się zwieść stereotypom. Panna Marple nie dała się na to złapać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przedświąteczne przygotowania

Ilustracje na białym tle, fabuła oparta o kolejne okienka kalendarza adwentowego – nie wszystkie, oczywiście, przecież to maleńka książeczunia. W swoj...

zgłoś błąd zgłoś błąd