Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słowa światłości

Tłumaczenie: Anna Studniarek-Więch
Cykl: Archiwum Burzowego Światła (tom 2)
Wydawnictwo: Mag
9,27 (3351 ocen i 365 opinii) Zobacz oceny
10
1 802
9
919
8
447
7
128
6
35
5
11
4
3
3
2
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Words of Radiance
data wydania
ISBN
9788374804660
liczba stron
960
język
polski
dodała
karmazyna

Inne wydania

Świetliści Rycerze muszą znów powstać. W końcu wypowiedziano starożytne przysięgi, spreny powracają. Ludzie szukają tego, co zostało utracone. Być może ta misja ich zniszczy. Wiatrowy zagubił się w strzaskanej krainie i balansuje na granicy między zemstą a honorem. Tkaczka Światła, którą powoli pochłania przeszłość, poszukuje kłamstwa, którym musi się stać. Kowal Więzi, zrodzony z krwi i...

Świetliści Rycerze muszą znów powstać.
W końcu wypowiedziano starożytne przysięgi, spreny powracają. Ludzie szukają tego, co zostało utracone. Być może ta misja ich zniszczy.

Wiatrowy zagubił się w strzaskanej krainie i balansuje na granicy między zemstą a honorem. Tkaczka Światła, którą powoli pochłania przeszłość, poszukuje kłamstwa, którym musi się stać. Kowal Więzi, zrodzony z krwi i śmierci, teraz próbuje odbudować to, co zostało zniszczone. Badaczka, od której zależą losy dwóch ludów, zostaje zmuszona do dokonania wyboru między powolną śmiercią a straszliwą zdradą wszystkiego, w co wierzy.
Najwyższy czas, by się przebudzili, nadchodzi bowiem Wieczna Burza.
I przybył Skrytobójca.

Doskonała kontynuacja „Drogi królów”.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Mag

źródło okładki: Wydawnictwo Mag

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 618
BlueCarmen | 2017-01-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 stycznia 2017

Po lekturze Słów światłości mam nieco lepiej ukształtowany pogląd względem autora i powiem tyle - miało być tak pięknie, a okazuje się, że nie trzeba zbierać szczęk z podłogi, bo nie mają one po czym opadać.
Przez dobrze czterysta, pięćset stron wierzyłam, że Sanderson dołączy do szlachetnego grona autorów, którzy drugi tom napisali lepszy niż początek i niestety, tak się nie stało. Rozpoczęłam z wielkim entuzjazmem, zdecydowanie adekwatnym do tego, co dostałam w czasie lektury Drogi królów i przez dość długi czas było dobrze. Cierpliwie brnęłam przez kolejne rozdziały nawet specjalnie nie czując znużenia lekturą, w dodatku sądząc, że skoro już na początku rozciągniętym do połowy tomiszcza dzieją się TAKIE rzeczy, dalej będzie jeszcze lepiej, bardziej i trochę się przejechałam.
Brandon Sanderson stworzył niesamowity świat, choć jego niezwykłość zasadza się głównie na systemie magicznym i źródłach niesamowitych umiejętności niektórych bohaterów. Sam motyw Odprysków, walki z użyciem tej niesamowitej broni robią ogromne wrażenie w czasie lektury i jest to jedna z największych zalet ABŚ.
Niestety w tym, co stworzył Sanderson brakuje mi trochę dopracowania scenerii. Akcja toczy się na Strzaskanych Równinach w przeważającej części i jest to miejsce tak strasznie nudne, że za nic w świecie nie chciałabym się tam znaleźć. Co więcej, do żadnego innego miejsca w Rosharze nie chciałabym się teleportować, bo to mało ciekawe. Owszem, ze konkretnymi miejscami wiążą się zawiłości historyczne, pojawia się dokładnie jeden opis miejsca potencjalnie interesującego, a wszystko to, co w pierwszym tomie wyglądało na oryginalne i zachęcało do skupienia akcji w konkretnym właśnie miejscu, zniknęło.
Kaladin to jedna z najlepiej stworzonych postaci, jakie spotkałam i to nie tylko na kartach ABŚ. Uwielbiam go, pomimo faktu, że jest raczej ponurakiem i nie pała entuzjazmem w zasadzie do nikogo. Świetnie, z punktu widzenia Kaladina została pokazana niejednoznaczność postaci, w przypadku tego bohatera chodzi mi o postrzeganie jasnookich uchodzących za stan wyższy w świecie Sandersona. Zdarzało mi się nie raz wahać podczas oceny konkretnych działań przypuszczonych przez bohaterów i nawet w kulminacyjnych momentach nie wiedziałam, czy mam kibicować jasnookiemu czy pozwolić na to, by poległ.
Ogromny mam problem ze stylem. Ciężko stwierdzić, czy zawinił autor, czy tłumacz i pewnie nigdy się nie dowiem, bo na heroizm jakim byłoby czytanie w oryginale się nie wysilę. Tak więc męczyłam się trochę podczas czytania, bo dziwnie została ta książka napisana. Po prostu - niby bez wielkiej finezji, ale chwilami zwyczajnie nieprzystępnie.
Wydaje mi się, że to, co tak bardzo zachwyciło w przypadku Drogi królów już tutaj nie zadziałało, bo nie wiele nowych rzeczy dowiadujemy się o świecie Rosharu. Duży plus na pewno należy się za odkrycie kilku tajemnic do tej pory niedostępnych Parshendich, ale ponadto nic nadzwyczajnego się nie pojawiło, nieco rozwinięto tylko zalążki z pierwszej części. Koniec końców, jestem w stanie Słowa światłości uznać za książkę dobrą, ale rozczarowującą w stosunku do tomu pierwszego, co jednak nie zniechęca mnie do poznawania twórczości autora.
Miłośnikom fantasy polecam, a nawet zalecam Sandersona poznać, bo facet ma pomysł, tylko warsztat nieco kuleje. To taka trochę druga liga, bo nie porównywałabym go absolutnie do Tolkiena czy Martina. Sięgnąć warto, bo zapewnia trochę rozrywki i napięcia w kulminacyjnych momentach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Harda

http://szatanwodkaksiazki.blogspot.com/2017/12/harda.html Ile razy czytając książki Gregory lub Gortnera przychodziła mi do głowy myśl, a gdyby ktoś...

zgłoś błąd zgłoś błąd