Tajemnice Luizy Bein

Cykl: Tajemnice Luizy Bein (tom 1)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
7,35 (263 ocen i 67 opinii) Zobacz oceny
10
59
9
18
8
42
7
64
6
33
5
25
4
12
3
8
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310126337
liczba stron
528
słowa kluczowe
Renata Kosin, tajemnica, Luiza Bein
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Na starówce w warmińskim miasteczku archeolodzy odkrywają cmentarzysko mnichów. Pośród zakonników znajdują szczątki kobiety w wianku ze srebrnych róż i z dzieckiem w objęciach. Okazuje się, że to Luiza Bein, dziedziczka i filantropka, której grób dotąd pozostawał nieznany. Ale kim jest dziecko? Kobieta miała tylko jednego syna, który dożył sędziwego wieku… Młoda dziennikarka postanawia...

Na starówce w warmińskim miasteczku archeolodzy odkrywają cmentarzysko mnichów. Pośród zakonników znajdują szczątki kobiety w wianku ze srebrnych róż i z dzieckiem w objęciach. Okazuje się, że to Luiza Bein, dziedziczka i filantropka, której grób dotąd pozostawał nieznany. Ale kim jest dziecko? Kobieta miała tylko jednego syna, który dożył sędziwego wieku… Młoda dziennikarka postanawia wyjaśnić tę zagadkę. Aby odszukać potomków Luizy, skieruje swe kroki do Szwajcarii. Wraz z młodym i przystojnym Alexandrem Beinem odkryje wiele tajemniczych kart historii tej rodziny…

 

źródło opisu: http://nk.com.pl

źródło okładki: http://nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 174
Badylarka | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane

Po "Tajemnice Luizy Bein" Renaty Kosin sięgnęłam jakby z musu. A to za sprawą "Kołysanki dla Rosalie" (informacja wkrótce) tej samej autorki. Tę drugą książkę zaczęłam czytać i gdzieś w 1/3 się zdenerwowałam, bo nie nie mogłam się pozbierać w różnych rodzinnych koligacjach i sekretach przodków. Coś mnie tknęło i zaczęłam szukać w sieci innych książek autorki, bo pomyślałam, że to niemożliwe, by ktoś pisał o dawnych tajemnicach i ich nie wyjaśniał. I niespodzianka - "Kołysanka..." okazała się kontynuacją "Tajemnic..." 😉 I to jest minus czytania ebooków, niestety. W papierowej wersji pewnie z tyłu okładki jest napisane, że "Kołysanka..." opowiada dalsze koleje losu Klary i Alexa.

W warmińskim miasteczku archeolodzy odkrywają stary cmentarz zakonników, pośród których pochowana jest kobieta z dzieckiem. Po wianku ze srebrnych róż rozpoznają miejscową filantropkę i dziedziczkę, Luizę, żonę niedoszłego artysty - rzeźbiarza Albrechta Beina. Znalezisko zainteresowało nie tylko archeologów, ale również stażystę w miejscowej gazecie i główną bohaterkę, Klarę (choć nie takie imię nadała dziewczynie matka). Grób fascynuje nie tylko dlatego, że nareszcie odnaleziono grób hrabianki. Najbardziej intrygujące są szczątki dziecka, bo wszystkim wiadomo, że Luiza urodziła jednego syna, który dożył sędziwego wieku w Szwajcarii.
Klara wiedziona ciekawością, ale też historią swojej rodziny, która sięga czasów sprowadzenia się na Warmię matki Luizy, postanawia rozwikłać zagadkę nieznanego dziecka i udaje się do Szwajcarii, do potomków Luizy i Albrechta Beinów. Wspólnie z przystojnym, choć dość ekscentrycznym i niezbyt empatycznym, Alexem powoli rozwiązują kolejne zagadki. Niejednokrotnie ocierają się o śmierć, bo ich śladami poruszają się tajemniczy mężczyźni w szarym passacie i czerwonym audi. Okazuje się, że w podobne wycieczki udawał się wcześniej ojciec Klary, który zaznajomił się z ojcem Alexa...

W książce bardzo dużo się dzieje. Odkrycie jednej tajemnicy powoduje pojawienie się nowej. Chwilami wszystko jest tak zagmatwane, że bohaterom wydaje się, iż muszą zacząć wszystko od początku.
Czytelnicy "Szatana z siódmej klasy" Kornela Makuszyńskiego czy "Klubu Dumasa" lub "Ostatniej bitwy templariusza" Arturo Pérez-Reverte z pewnością dopatrzą się podobnych wątków z szukaniem kolejnych śladów lub rozszyfrowywaniem zapisów na kartach starej księgi. Choć książki nie czyta się tak szybko (może dlatego, że jest zdecydowanie grubsza; ponad 500 stron), jak wspomnianych wcześniej, jest świetną sensacyjno - obyczajową powieścią na czas urlopu.

To moje pierwsze spotkanie z Autorką i z pewnością na lekturze dwóch książek się nie skończy 😊 Oprócz bogatej historii wyjaśniania tajemnic hrabianki Luizy oczarował mnie język pisarki. Któż teraz mówi i pisze "telefonować" w świecie zasypanym "dzwonieniem" nie tylko w znaczeniu słyszenia dźwięków wydobywanych z dzwonów? Odpowiedź krótka: Renata Kosin!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wybacz mi

Ludwika, Klaudia i Kasia – babcia , matka i córka-trzy pokolenia kobiet , które choć się kochają, mają przed sobą tajemnice. Niby sobie bliskie, rozma...

zgłoś błąd zgłoś błąd