Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziedzictwo ognia

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Szklany Tron (tom 3)
Wydawnictwo: Uroboros
8,54 (2649 ocen i 240 opinii) Zobacz oceny
10
785
9
656
8
678
7
349
6
124
5
33
4
17
3
3
2
1
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Heir of Fire
data wydania
ISBN
9788328021341
liczba stron
654
język
polski
dodała
Olga

Inne wydania

Celaena Sardothien przeżyła już wiele – brutalne szkolenia, niewolę, turniej o pozycję Królewskiej Obrończyni… Tym razem jednak przyjdzie się jej zmierzyć z własnymi demonami, z ciężarem jej dziedzictwa. Aby uzyskać informacje – kluczowe w wojnie z okrutnym królem Adarlanu – musi nauczyć się panować nad ogniem, który nosi w sobie. Podczas gdy codziennie ćwiczy pod czujnym okiem nieśmiertelnego...

Celaena Sardothien przeżyła już wiele – brutalne szkolenia, niewolę, turniej o pozycję Królewskiej Obrończyni… Tym razem jednak przyjdzie się jej zmierzyć z własnymi demonami, z ciężarem jej dziedzictwa. Aby uzyskać informacje – kluczowe w wojnie z okrutnym królem Adarlanu – musi nauczyć się panować nad ogniem, który nosi w sobie. Podczas gdy codziennie ćwiczy pod czujnym okiem nieśmiertelnego Rowana, król wciela w życie kolejne z jego mrocznych planów. Jednak i na dworze władcy zawiązują się sojusze, mające na celu zakończenie jego panowania i przywrócenie magii na kontynencie.
Celaena, nieświadoma tego, co się dzieje w Rifthold, ma jeden cel – dostać się do legendarnego Doranelle, którym rządzi Maeve, i uzyskać odpowiedzi na nurtujące ją pytania. Jak jej władca zdołał usunąć magię? Co zrobić, by ją przywrócić? Jednak opanowanie jej mocy to niejedyna rzecz, z którą będzie musiała się przedtem zmierzyć – król Adarlanu już o to zadbał. Czy dziewczynie uda się wyjść cało z koszmaru, jaki zgotował jej władca pozbawionego magii kontynentu? Co jeszcze planuje król? I jaki los czeka rebeliantów?

 

źródło opisu: http://www.gwfoksal.pl/

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 662
Talson16 | 2017-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 czerwca 2017

Nie obejdzie się bez spojlerów- jak zawsze- ja inaczej nie potrafię! :D

Niesamowicie wciągająca i zdecydowanie najciekawsza jak do tej pory część.
Chwila moment i książka przeczytana.

Celaene prześladują słowa przyjaciółki- Nehemii, która oskarżyła ją o tchórzostwo. Bohaterka nie może o tym zapomnieć, jest załamana, trudno jej wykrzesać z siebie jakąkolwiek chęć do działania. Zaczyna wierzyć w te słowa i nie zależy jej na tym o się z nią stanie.
Jak w drugiej części Celaena mnie denerwowała i irytowała swoim zachowaniem tak "Dziedzictwie ognia" na nową ją polubiłam. Rozumiałam dlaczego tak postępuje i współczułam jej.
Dziewczyna znajduje się w Wendlyn, gdzie poznaje wiele nowych osób, Fae i pół-Fae.
Wśród nich jest Luca, który jest bardzo zabawny a także Emrys i jego towarzysz Malakai.
Ale najbardziej to chcę wspomnieć oczywiście o Rowanie, wojowniku Maeve, który ma sprawdzić czy Celaena okaże się godna aby wejść do Doranelle.
I tak właśnie zaczyna się ich znajomość.
Na początku bałam się, że będzie przypominać jej relację z Chaolem, no bo mamy podobną sytuację. Chaol trenował z Celeaneą, Rowan też. Chaol jej nie lubił, Rowan wręcz nienawidzi. Szybko się jednak można przekonać, że to jest zupełnie coś innego.
Celaena i Rowan na początku nie potrafią się dogadać, prawie zawsze gdy są obok siebie dochodzi między nimi do bójki, co jest nawet zabawne i odświeżające, po tym jak Chaol tylko na nią chuchał i dmuchał.
Rowan jest inny i bardzo się z tego cieszę. Jest prawdziwym wojownikiem, który nabrał doświadczenia biorąc udział w wielu wojnach, przez wiele lat. Nieulękniony, budzi strach, ale również podziw i autorytet.
Jest bohaterem z mocnym charakterem, do którego zapałałam ogromną sympatią.
Chciałam bardzo poznać jego historię i tak też się stało.
Podobało mi się to, że jak już się nawet zaprzyjaźnił z Celeaną to nie był taki...miękki?
Cały czas pozostał sobą. Uwielbiam go!
Polubiłam też jego przyjaciół, którzy baardzo mnie zaintrygowali. Ta scena, w której byli zmuszeni go biczować?
Współczułam im wszystkim. Wiem, że jeszcze mało o nich wiemy, ale jestem przekonana, że dowiemy się więcej.

Dorian boryka się z podobnymi problemami co Celaena. Nie wie co zrobić ze swoją mocą. Boli go to, że Chaol nie akceptuje go w pełni takiego jakim jest, ponieważ on to zaakceptował, a także pogodził się z prawdziwą naturą Celaeny.
Chaol odsuwa się od przyjaciela, ma przed nim tajemnice, ale również robi wszystko, aby uchronić księcia przed niebezpieczeństwem.

W tej części pojawia się również Aeidon- kuzyn Celaeny (Aelin) którego polubiłam od momentu, w którym się pojawił.
Udaje wiernego sługę króla Adaranu, ale tak naprawdę spiskuje razem z buntownikami przeciwko niemu.
Jest niesamowicie oddany swojej kuzynce i jest w stanie zrobić wszystko aby znowu ją zobaczyć i posadzić na tronie Terrasanu.

Również Manon, zasługuje na uznanie. Ta czarownica po prostu wymiata. Jest nieulękniona, robi to na co ma ochotę, przyjmuje kary bez mrugnięcia okiem, tak samo je wymierza. Mówi, że nie ma serca, ale ja w to nie wierzę!
Jej relacja z wywerną Abraxosem i swoją Trzynastką, jakoś świadczą o czymś innym.

Mam wrażenie, że wszyscy bohaterowie w tej książce przypadli mi do gustu, no może wszyscy.
Jedyne co mi przeszkadzało to to, że rozdziały jak dla mnie były za krótkie, czasami wolałabym, żeby akcja się trochę dłużyła, a nie tak szybko brnęła do przodu. Ale w sumie czy to jest powód do narzekania?


Moment, w którym Celaena przyjęła swoje dziedzictwo i już się nie bała o nie walczyć, kiedy pogodziła się ze wszystkimi stratami i ofiarami, które były poniesione, aby ona mogła żyć i wyzwolić swój lud, kiedy uwolniła swoją moc
i pokazała na co ją stać i co może osiągnąć. To był moment, w którym pokazała się Aelin Galathynius i to był piękny moment.
I jeszcze jej przyjaźń z Rowanem. Taka słodka, ale równocześnie dojrzała. AGHHHRR CUDOWNA!


Uwielbiam tę część! Były takie chwile, w których jedyne o czym mogłam myśleć to: WOW. WOW. TAK,DALEJ. CO? NIEEE! JAK TO?!
I później znowu tylko: WOW WOW WOW.
Naprawdę świetna część! POLECAM!


Co do moich oczekiwań do tej książki:
- Poznaliśmy zakapturzoną postać- to Ren, który jednak nie zrobił na mnie tak wielkiego wrażenia jak się spodziewałam...no ale poznaliśmy go.
- O taaak, Dorian skopał konkretny tyłek
- Nie było żadnej sceny między Dorianem&Celeaną, ale nawet tego nie odczułam. Za wiele się działo, żebym miała kiedy nad tym rozpaczać.

Moje oczekiwania do czwartej części?:
- Więcej Rowana i jego bandy
- Co dalej z Dorianem?
- Aelin z powrotem w Rifthold? Spotkanie z mistrzem?
- Rowan w Mistward,a Aelin w Rifthold? Liczę, że szybko znajdą się w jednym miejscu, uwielbiam ich interakcje.

YAAY nie mogę się doczekać, żeby się dowiedzieć co się tam wydarzy!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Głupia książka

Kolejny "babski kryminal" napisany przez kolejna epigonke Joanny Chmielewskiej. Przeczytalem bez emocji i dzis, po dwoch tygodniach...

zgłoś błąd zgłoś błąd