Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

M jak magia

Wydawnictwo: Mag
6,64 (875 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
24
9
65
8
109
7
306
6
201
5
124
4
13
3
27
2
3
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
M is for Magic
data wydania
ISBN
978-83-7480-052-5
liczba stron
230
słowa kluczowe
Neil Gaiman, M jak magia,
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Neil Gaiman tak mówi o swojej nowej książce: W zebranych tu opowiadaniach spotkacie twardego detektywa ze świata dziecięcych bajek i grupę ludzi, którzy lubią jadać najróżniejsze rzeczy, znajdziecie też wiersz o tym, jak się zachować, gdy traficie do magicznego świata, i historię o chłopcu, który spotyka pod mostem trolla i dobija z nim targu. Jest tu też opowieść, która stanie się częścią...

Neil Gaiman tak mówi o swojej nowej książce: W zebranych tu opowiadaniach spotkacie twardego detektywa ze świata dziecięcych bajek i grupę ludzi, którzy lubią jadać najróżniejsze rzeczy, znajdziecie też wiersz o tym, jak się zachować, gdy traficie do magicznego świata, i historię o chłopcu, który spotyka pod mostem trolla i dobija z nim targu. Jest tu też opowieść, która stanie się częścią mojej następnej książki dla dzieci, “Księgi cmentarnej” o chłopcu, który mieszka na cmentarzu, wychowywany przez umarłych, a także opowiadanie, które napisałem w młodości, zatytułowane “Jak sprzedać Most Pontyjski”, historia fantasy zainspirowana przez autentycznego człowieka, “Hrabiego” Victora Lustiga, który naprawdę sprzedał wieżę Eiffla, mniej więcej w taki właśnie sposób (po czym w kilka lat później zmarł w więzieniu Alcatraz). Jest tu kilka nieco strasznych historii, kilka innych raczej zabawnych, a także parę nie należących do żadnej z tych kategorii. Mam jednak nadzieję, że i tak się wam spodobają.
Gdy byłem chłopcem, Ray Bradbury wybrał ze swoich wcześniejszych zbiorów opowiadania, które, jak uznał, przypadną do gustu młodszym czytelnikom i wydał je w książkach “R jak rakieta” i “K jak kosmos”. Skoro zdecydowałem się na to samo, spytałem Raya, czy miałby coś przeciw temu, gdybym zatytułował ten zbiór “M jak magia”. (Nie miał.)
M naprawdę jest jak magia, podobnie jak wszystkie litery, jeśli złoży się je razem jak należy. Można z nich tworzyć magię i sny. A także, mam nadzieję, kilka niespodzianek.

 

źródło opisu: Nota wydawcy

źródło okładki: http://www.mag.com.pl/ksiazka-1,2,131,139,253--0-0-M_jak_Magia.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1919
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 10 sierpnia 2012

"Jeśli opowiadanie nas poruszy, to pozostaje z nami, ukryte w zakamarkach naszego umysłu, które my sami rzadko odwiedzamy."

Sięgając po kolejną książkę Neila Gaimana nie wiedziałam czego mam się spodziewać. Chociaż przeczytałam już parę jego prac, to nadal jest on dla mnie zagadką i przy każdej kolejnej lekturze wciąż mnie zaskakuje.

Tym razem wybór padł na zbiór opowiadań M jak magia. Od razu przyznam, że nie jestem fanką tego typu zbiorów, gdyż najzwyczajniej za szybko się one kończą. Dla mnie historia musi mieć co najmniej sto stron, a nie pięć czy dwadzieścia. Wciągnę się, a tu nagle bach, the end! Poza tym wiele razy przejechałam się na tym, że czytając opowiadania danych autorów nie mogłam uwierzyć, że napisali oni książki, które mi się podobały, bo ich opowiadania były delikatnie mówiąc dnem. Dlatego też zbiorów opowiadań unikam jak ognia.

Na szczęście tego problemu nie miałam z Neilem Gaimanem. No może tylko ten, że chciałam dalszy ciąg. W tym zbiorze znajduje się jedenaście opowieści, w tym jedno z nich jest zapowiedzą jego kolejnej książki, czyli "Księgi Cmentarnej". Wszystkie z nich utrzymane są w klimacie fantasy, ale przemieszana jest z różnymi rodzajami literatury. Na przykład w opowiadaniu, które otwiera tomik mamy połączenie bajki, fantasy i powieści detektywistycznej.

Chociaż wszystkie opowiadania podobały mi się, to dwa szczególnie zapadły mi w pamięć. Jednym z nich jest "Sprawa dwudziestu czterech kosów", czyli te o którym wspominałam wyżej oraz "Październik w fotelu". Oba mają w sobie coś takiego, że ciężko się było mi od nich oderwać i przeczytałam je więcej niż raz.

Najlepszej w tych opowiadaniach jest to, że od początku do końca są napisane tak jak powinny być, czyli wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Wszystko się ze sobą scala i nie ma żadnych niedomówień, a nie tak jak u niektórych autorów, gdzie nagle coś pojawia się jak Filip z konopi i później nie wiadomo jak to zakończyć.

Z ręką na sercu mogę polecić ten zbiór opowiadań, a w tej dziedzinie ciężko mnie zaspokoić. Może jedynie taka uwaga, że bardziej ją polecam osobą dorosłym niż dzieciom, aby nie demoralizować za wcześnie dzieci.

"Opowiadania to niewielkie okienka do innych światów, innych umysłów i snów. To podróże, które pozwalają odwiedzić drugi koniec wszechświatów i zdążyć wrócić na kolację."

http://yuinohon.blogspot.com/2012/09/o-jak-opowiadanie.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Preparator

"Myślenie odtwórcze" Kolejna książka z serii "Na F/aktach i kolejny niewypał, choć niewypał, co warto podkreślić, całkiem nieźle skons...

zgłoś błąd zgłoś błąd