Rzymska wojna

Seria: Kwadrat
Wydawnictwo: FORMA
7 (2 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
0
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788360881231
liczba stron
178
słowa kluczowe
powieść polska, kwadrat
język
polski
dodała
jagarkar

Rzymska wojna jest powieścią opisująca transformację, jakiej podlegało – w sferze materialnej i duchowej – polskie społeczeństwo ostatnich kilkunastu lat. Znajdziemy w książce to, co najlepsze i najbardziej charakterystyczne w pisarstwie Tadeusza Zubińskiego. Przede wszystkim współczesny „gorący” temat, ujawniający się tutaj w rozrachunku sięgającym korzeniami nierozliczonego okresu PRL, a...

Rzymska wojna jest powieścią opisująca transformację, jakiej podlegało – w sferze materialnej i duchowej – polskie społeczeństwo ostatnich kilkunastu lat. Znajdziemy w książce to, co najlepsze i najbardziej charakterystyczne w pisarstwie Tadeusza Zubińskiego. Przede wszystkim współczesny „gorący” temat, ujawniający się tutaj w rozrachunku sięgającym korzeniami nierozliczonego okresu PRL, a także szczególny pietyzm dla językowego kształtu i brzmienia, w którym usłyszeć można przenikające się głosy Sienkiewicza, Berenta oraz Wańkowicza, przyprawione sporą dozą humoru i ironii Zubińskiego. Stworzoną w tym języku szyderczą i oskarżycielską panoramę, ukazującą obraz obolałego i zagubionego kraju, po zmianie systemu, należy postrzegać jak bolesny zabieg dający nadzieję na uzdrowienie. By mogło się ono dokonać, trzeba jednak – tak jak autor Rzymskiej wojny – wierzyć w posłannictwo literatury i w wartości, o których utrzymanie walczą bohaterowie jego powieści, zmagając się ze zwątpieniem i oportunizmem; żeby zachować to, co niegdyś nazywano honorem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Forma, 2012

źródło okładki: http://www.wforma.eu/25,rzymska-wojna.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5709
AnnaSikorska | 2015-12-18
Na półkach: Przeczytane

Zderzenie ze światem układów i układzików, łapówek, znajomości pozwalających na świetną pracę w regionie bywa bolesne. „Młody”, wybitny twórca doceniany przez doświadczonych artystów, dziennikarzy, nagradzany odkrywa, że sukces literacki nie przekłada się na finansowy. Nagrody nie przybliżają do wydania kolejnych książek, ani znalezienia posadki w sztuce, a wszystko przez to, że Filip chce zdobywać pracę uczciwie, bez wręczania kopert pod stołem, bez szukania poparcia u znajomych. Daje się raz namówić na wizytę u burmistrza, który – jak każdy burmistrz- rozpływa się w podziwach nad sobą i swoimi planami wobec piękniejącego miasta.
Dla Filipa nie ma miejsca ani na prowincji, gdzie pracę dostają krewni i znajomi kolejnych urzędujących władz, ani w Warszawie, w której nie liczy się wiedza i fachowa praca, ale umiejętność chwalenia przełożonych i znanych. Los w jego prywatnej wojnie ze światem rzuca z miejsca w miejsce, z redakcji do redakcji, gdzie odkrywa niepoważne traktowanie czytelnika, który może być nieukiem.
Zubiński snuje powieść w taki sposób, że można opisy odnieść do wielu polityków, artystów, przeciętnych „Kowalskich”. Z jednej strony zobaczymy tam bogactwo postaci, a z drugiej uderzy nas znajomość charakterów ze swojego otoczenia lub podglądanego światka literackiego, który kisi się w redakcjach kolejnych „najlepszych” czasopism, w których praca bardzo przypomina tworzenie regionalnych brukowców: dużo, interesująco, kontrowersyjnie, zabawnie, aby (stawiany na pierwszym miejscu) masowy czytelnik się nie nudził. Nie liczy się jakość dostarczanych materiałów. Ma to być uczta dla wszystkich, a nie dla wybranych umysłów. W takim świecie paradoksów giną teksty Filipa, wierzącego w posłannictwo literatury i wartości. Bohater wydaje się świadomie wybierać drogę pełna wybojów, nieudanej kariery, jałowego życia w bezdzietnym małżeństwie z całkowitą akceptacją, ale słabymi relacjami z Krystyną. Mimo przetaczających się w jego otoczeniu ludzi ciągle pozostaje sam na uboczu:
„Rzymska wojna... Nazywam ją tak z dwóch powodów. Jeden jest taki, że toczę ją z barbarzyńcami, drugi powód, że solo, bez sojuszników”.
Podobnie jak Don Kichot, Filip przegrywa tę walkę na niby. Daje się poturbować wiatrakom, których skrzydłom nie pozwolił się swobodnie obracać i świadomie nie korzystał z nich. Bohater „Rzymskiej wojny” to samotna jednostka próbująca zniszczyć machinę układów, przewrócić świat by liczyło się to, co reprezentuje kandydat starający się o posadę a nie znajomości.
„Rzymską wojnę” polecam każdemu, kto naszemu światu chce się przyjrzeć z lekkiego dystansu przyprawionego ironią i niemocą.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lucky Luke. Polowanie na duchy. Tom 61

KOMEDIA WESTERN KRYMINAŁ HORROR? Lucky Luke i duchy chyba się lubią, bo to nie pierwsza przygoda dzielnego kowboja zahaczająca o horror. Ale to dob...

zgłoś błąd zgłoś błąd