Rycerz Siedmiu Królestw

Tłumaczenie: Michał Jakuszewski
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,36 (2566 ocen i 247 opinii) Zobacz oceny
10
142
9
255
8
725
7
882
6
440
5
85
4
20
3
13
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Knight of the Seven Kingdoms
data wydania
ISBN
9788377853238
liczba stron
357
język
polski
dodała
Wiedźma

Rycerz Siedmiu Królestw to prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników George’a R.R. Martina i jego Gry o tron. Osadzone w świecie cyklu Pieśń Lodu i Ognia trzy minipowieści (Wędrowny rycerz, Zaprzysiężony miecz, Tajemniczy rycerz) prezentują wszystko to, co przyniosło autorowi światową sławę – fascynującą „rycerską” fabułę, nakreślone wiarygodnie psychologicznie postaci, rubaszny humor i...

Rycerz Siedmiu Królestw to prawdziwa gratka dla wszystkich miłośników George’a R.R. Martina i jego Gry o tron. Osadzone w świecie cyklu Pieśń Lodu i Ognia trzy minipowieści (Wędrowny rycerz, Zaprzysiężony miecz, Tajemniczy rycerz) prezentują wszystko to, co przyniosło autorowi światową sławę – fascynującą „rycerską” fabułę, nakreślone wiarygodnie psychologicznie postaci, rubaszny humor i niespodziewane zwroty akcji, a wszystko to okraszone odrobiną unoszącej się nad krainami Westeros smoczej magii.


Rycerskie turnieje, zhańbione damy, dworskie intrygi – to codzienne życie młodzieńca imieniem Dunk, który po śmierci swego rycerza wyrusza na turniej w poszukiwaniu sławy oraz honoru, nie wiedząc, że świat nie jest gotowy na przyjęcie kogoś, kto dotrzymuje przysiąg. W kolejnych częściach Dunk oraz jego kumpel Jajo (późniejszy Aegon V Targaryen, książę Westeros, król i obrońca królestwa) wmieszają się w konflikt ser Eustace’a Osgreya ze Standfast z lady Webber z Zimnej Fosy, a także przybędą na ślub lorda Ambrose’a Butterwella z Białych Murów, gdzie Dunk stanie do turnieju jako Tajemniczy Rycerz, nieświadomy prawdziwego charakteru rozgrywających się wydarzeń…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2014

źródło okładki: zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 627
Roland | 2017-01-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 stycznia 2017

Rycerskie oblicze Siedmiu Królestw

Stworzenie wielotomowego uniwersum jakim jest świat z cyklu „Pieśni Lodu i Ognia” niesie w sobie multum możliwości. Autor nie tylko dąży do zamknięcia całej tej historii, ale w międzyczasie może bardziej poszerzać i tak już rozbudowany świat. Czytelnicy czekający z utęsknieniem na kolejny tom ze świata Westeros dostali w prezencie zbiór trzech opowieści, które mają być osłodą podczas tegoż oczekiwania. Trzy opowieści zawarte w „Rycerzu Siedmiu Królestw” prezentują bardziej łagodniejszy styl Martina, co nie znaczy , że są to jedynie lekkie opowiastki pozbawione znaczenia. „Rycerz Siedmiu Królestw” można określić jako subtelną powieść rycersko-przygodową z delikatnym akcentem fantasy, w związku z tym jest to odpowiednia pozycja zarówno dla osób lubujących się w para-średniowiecznych powieściach, natomiast dla wiernych czytelników „Pieśni Lodu i Ognia” stanowi doskonałą odskocznię od bardziej złożonego cyklu.

Na „Rycerza Siedmiu Królestw” składają się trzy historie toczące się kilkadziesiąt lat przed wydarzeniami znanymi z cyklu. Ich głównym bohaterem jest młodzieniec o imieniu Dunk, który po śmierci szlachetnego ser Arlana przybiera imię ser Duncana Wysokiego i wyrusza na drogi Siedmiu Królestw, by w ich pyle szukać chwały i sławy. Jego towarzyszem podróży i giermkiem zostaje chłopiec o charakterystycznym imieniu Jajo, przed którym wiele lat później mieszkańcy wszystkich Siedmiu Królestw będą bić pokłony. Życie wędrownego rycerza nie jest jednak tak proste, jak mogłoby się wydawać, a młodzieniec i jego giermek przekonają się, że pojęcie honoru interpretuje się w zależności od okoliczności i wygody oraz dowiedzą się co to oznacza być rycerzem Siedmiu Królestw.

Drodzy wspóczytelnicy historie zawarte w tych trzech opowieściach dzieją się na długo przed wydarzeniami zawartymi w „Grze o tron”. W związku z tym rzeczą wiadomą jest, że „Rycerz Siedmiu Królestw” przeznaczony jest dla osób, które chociażby zaznajomiły się z pierwszym tomem cyklu. Owszem we współczesnym świecie człowiek może zrobić prawie wszystko, również sięgnąć po tę pozycję bez znajomości uniwersum Martina. Wówczas może potraktować niniejsze historie jako rycerskie opowiastki w jakimś tam świecie, ale pozbawi się tym samym nie tylko znajomości uniwersum, ale również doszukiwania się powiązań pomiędzy „Rycerzem Siedmiu Królestw” a zasadniczym cyklem „Lodu i Ognia”. W tym miejscu zaznaczę uwagę jaką należałoby skierować do wydawnictwa. Umieszczenie w opisie powieści na tylnej stronie okładki prawdziwej tożsamości Jajo okazało się pochopnym krokiem, gdyż pozbawia czytelników elementu zaskoczenia, który mógłby się pojawić w trakcie lektury tychże opowieści.

Para słynnych postaci tworzy zgrany duet. Wysoki, niezgrabny Dunk pochodzący z najniższych warstw społecznych Królewskiej Przystani wydaje się niezbyt lotny, ale żyje według nauk udzielonych mu przez zmarłego mentora. Z kolei należący do rodu panującego Jajo jest sprytny i posiada dużą wiedzę na temat arystokracji Westeros, ale nie zna potrzeb prostego ludu. Obaj uczą się od siebie i szybko się zaprzyjaźniają. Bohaterowie drugoplanowi są niezwykle różnorodni i zostali nakreśleni z dużą dozą realizmu. Rywalizujący ze sobą książęta, rycerze pamiętający dawną chwałę swych rodów czy młode kobiety próbujące odnaleźć się w rządzonym przez mężczyzn świecie – to postacie z krwi i kości, o złożonych charakterach i motywacjach. Ich postępowanie jest bardzo wiarygodne i logiczne, a pobudki, jakimi się kierują, uzasadnione. Jedynym zastrzeżeniem może być multum postaci zwłaszcza podczas turniejów rycerskich. Zapamiętanie tych wszystkich rycerzy i rodów, herbów oraz powiązań między nimi jest niezwykle trudne. Jednakże Martin przyzwyczaił nas do takiej obszerności, wówczas po prostu trzeba przez to przebrnąć z przymrużeniem oka.

Trzy opowieści, które serwuje nam Martin cechują się lekkością stylu, a świat w nich zaprezentowany jest barwny i różnorodny. Martin lubuje się w szczegółach oraz opisach, a tych tutaj nie zabraknie. W prawdzie Dunka i jego giermka Jajo spotykamy w podróży, co przesuwa punkt ciężkości z historii poszczególnych miejsc i rodów na napotykane po drodze jednostki i ich krótkotrwałe, lecz brzemienne w skutki konflikty, to nie zmienia faktu, że te trzy opowiastki potrafią wciągnąć czytelnika. Skupiony na dwóch przyjaciołach „Rycerz Siedmiu Królestw” znacznie różni się klimatem od złożonego i wielowątkowego cyklu. Intrygi polityczne, zawiłe i złożone wątki, czy też mocne sceny erotyczne czy przemocy, które są na porządku dziennym w cyklu „Pieśni Lodu i Ognia” w tych opowieściach nie występują albo mają bardziej łagodniejszą formę. Być może takie odejście od stylu przez Martina może być uznane przez niektórych stałych czytelników jako swego rodzaju afront, lecz osobiście uważam, że jak najbardziej wypada korzystnie. Autor poprzez „Rycerza Siedmiu Królestw” pokazuje, że nie jest „niewolnikiem” stylu i potrafi tworzyć nie tylko siermiężne tomy, ale również lekkie formy, które nadają się dla szerszego grona odbiorców, także tych rozpoczynających swą przygodę w świecie Westeros.

Zaprezentowane historie są bardzo różne, ale mają jeden wspólny motyw – trudno przetrwać w świecie rządzonym przez chciwość, pychę i żądzę władzy, a prawość czy honor to najczęściej wyświechtane frazesy. Występuje tu także tak charakterystyczny dla Martina brak wyraźnego podziału na dobro i zło – Duncan stara się postępować wedle rycerskiego kodeksu, ale często kierowanie się nim prowadzi do trudnych wyborów, pozostawiając gorycz w sercu i trupy życzliwych mu osób. W przypadku „Rycerza Siedmiu Królestw” trudno mówić o zakończeniu, gdyż każda opowieść ma swe własne mini-zakończenie, a historia Dunka i jego giermka Jajo ewidentnie nie jest zakończona. Nam czytelnikom pozostaje jedynie czekać, aż George R.R. Martin doprowadzi do końca tą fascynującą rycerską historię.

Podsumowując, owszem „Rycerz Siedmiu Królestw” nie może się równać z cyklem „Pieśni Lodu i Ognia” zarówno pod względem stylu, zawiłości wątków, intryg, odważnych scen, rozbudowania świata, magii itp. Można śmiało rzec, że jest to łagodniejszy wyrywek z uniwersum Martina, ale przez to stanowiący dobrą odskocznię od jego codziennego stylu, a dla nowych czytelników delikatniejsze wprowadzenie do krain Westeros.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podarunek

"Podarunek" to trzecia książka autorki, którą miałam okazję przeczytać i chyba najlepsza. Któż z nas czasem nie marzy o tym, by być w dwóch...

zgłoś błąd zgłoś błąd