Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Boża strzała

Tłumaczenie: Jerzy Łoziński
Cykl: Trylogia afrykańska (tom 3)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,67 (12 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
1
7
5
6
0
5
3
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Arrow of God
data wydania
ISBN
9788375066845
liczba stron
330
słowa kluczowe
literatura afrykańska
język
polski
dodała
joly_fh

Najwybitniejszy współczesny pisarz afrykański. Boża strzała, trzecia książka Achebe, ukazała się w roku 1964. Jak w dwóch poprzednich, także i tutaj autor zgłębia zderzenie kultury Igbo z europejskim chrześcijaństwem. Akcja rozgrywa się na początku dwudziestego wieku w wiosce Umuaro, a jej głównym bohaterem jest Ezeulu, naczelny kapłan Ulu. Wstrząśnięty impetem brytyjskiej ingerencji, Ezeulu...

Najwybitniejszy współczesny pisarz afrykański.

Boża strzała, trzecia książka Achebe, ukazała się w roku 1964. Jak w dwóch poprzednich, także i tutaj autor zgłębia zderzenie kultury Igbo z europejskim chrześcijaństwem. Akcja rozgrywa się na początku dwudziestego wieku w wiosce Umuaro, a jej głównym bohaterem jest Ezeulu, naczelny kapłan Ulu. Wstrząśnięty impetem brytyjskiej ingerencji, Ezeulu każe jednemu ze swych synów, aby poznał sekrety obcych. Jak Okonkwo we Wszystko rozpada się i Obi w Nie jest już łatwo Ezeulu staje się ofiarą tragedii, do której rozpętania w jakiejś mierze sam się przyczynił.

W liście do Achebe słynny amerykański pisarz John Updike z najwyższym podziwem pisał o nagłej katastrofie głównego bohatera Bożej strzały. Z admiracją pisał o odwadze autora, "by zwieńczyć powieść zakończeniem, które przyszłoby do głowy niewielu zachodnim autorom". Achebe w odpowiedzi wskazał, że w literaturze afrykańskiej bohater indywidualistyczny to rzadkość, człowiek przede wszystkim bowiem jest zakorzeniony we wspólnocie i wraz z nią "zdany jest na działanie pozaludzkich mocy wszechświata".

"Chinua Achebe to magiczny pisarz - jeden z najwybitniejszych twórców XX wieku".

Margaret Atwood

 

źródło opisu: Zysk i S-ka, 2013

źródło okładki: www.zysk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 73
czytulinka | 2015-01-07
Na półkach: Przeczytane

Chinua Achebe to chyba najbardziej znany nigeryjski pisarz, ja zaczynałam poznawać jego twórczość od Wszystko rozpada się i jest to dobra lektura na początki z nim. Boża strzała wydaje się być bardziej skomplikowana, wymagająca nie tylko otwartości na nowe formy narracji, sposób myślenia w niczym nie podobny do spojrzenia zachodniej europy ale także przynajmniej podstawowej znajomości kultury i historii Igbo. No i cóż, jeśli chciałoby się poczytać tak modną (bardzo, bardzo zasłużenie) dziś na świecie Chimamandę Ngozi Adichie trzeba przeczytać Wszystko rozpada się, lub przynajmniej Bożą strzałę, ona jest tym przesiąknięta, to są fundamenty jej twórczości.

Akcja toczy się na początku dwudziestego wieku, kiedy angielscy "osadnicy" budują swoje forty i zaczynają zaprowadzać "cywilizowane zwyczaje" w dzikim i nieznany dla nich środowisku Igbo. Razem z kolonizatorami do akcji przystępuje kościół katolicki, któremu wcale nie jest łatwo przełamać opór i rezerwę rdzennych mieszkańców Umuaro. Głównym bohaterem jest Ezeulu, naczelny kapłan Ulu, który obserwując drastyczne zmiany, na które nie ma znacznego wpływu, posyła swojego syna na naukę do białego człowieka, aby w ten sposób lepiej go poznać i móc przewidzieć jego działania. Właściwie trudno jest napisać więcej, bo pomimo dobrego tłumaczenia, oraz faktu, że Achebe pisze przecież po angielsku, to sposób opowiedzenia historii jest zupełnie inny i wymaga od czytelnika odnalezienia i dopasowania się do kompletnie odmiennego rytmu i rodzaju prezentowania treści. Wymaga porzucenia dotychczasowego podejścia do książki i śledzenia wydarzeń i potraktowania jej raczej jak podręcznik, w którym niejednokrotnie musi powrócić do przeczytanego już akapitu aby wyobrazić sobie i zrozumieć namalowany przez autora obraz. Niesamowitą wprost przyjemnością jest śledzić barwne dialogi i opisywanie rzeczywistości przez tradycyjną społeczność Igbo, gdzie wymiana myśli między ludźmi jest finezyjną sztuką, której uczą się przez całe życie. Losy mieszkańców Umuaro przeplatane są scenami z życia białych osadników, możemy poznać ich nie tylko jako obcych najeźdźców ale też jako funkcjonariuszy na dalekiej placówce, którym wysocy przełożeni zlecili konkretne obowiązki nie znając realiów miejsca i kultury prawowitych mieszkańców ziem. Pośród Igbo znajdują się tacy, którzy pomimo niechęci większości współbratymców dostrzegają w zaistniałej sytuacji szansę wzbogacenia się, uzyskania zupełnie nowego statusu społecznego, w końcu władzy. Jak kończy się taka zachłanność, a także jak biali zaczynają traktować wierzenia Igbo cudownie przedstawił Achebe. Jak postrzegany był świat i biały człowiek przez Afrykańczyków na początku XX wieku , jak doszło do wymieszania się elementów chrześcijaństwa i tradycyjnych wierzeń, ich współistnienia, które nadal ma miejsce możemy przekonać się czytając Bożą strzałę. Tylko w kulturze zachodu człowiek może być jednostką samostanowiącą o sobie i swoim losie. Tutaj widzimy jak bardzo człowiek Afryki jest wrośnięty we wspólnotę i razem z nią tryumfuje lub cierpi.

Boża strzała to niecodzienna lektura, to podróż w czasie i przestrzeni według innych reguł. Zwraca uwagę to jak z zachowaniem tych samych wartości co chrześcijańskie, choć przecież bez ich znajomości, powstała i została rozbudowana kultura, dla której oczywiste i dobrem najwyższym było to, co dziś odkrywamy z zaskoczeniem lub też spieramy się. Choć nasze pojęcie czasu chyba się nie zmieni. Zachęcam aby wybrać się tam, gdzie biały w obawie przed gniewem bogów i czarami kapłana składa w ofierze koguta, a Jerzy Łoziński przekłada tak osobliwą rzecz jak nigeryjski pidgin.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Msza za miasto Arras

Idealny motyw na oldschoolowy horror, w którym to człowiek jest największym potworem. Znakomity obraz tego, jak pewne poglądy w sytuacjach kry...

zgłoś błąd zgłoś błąd