Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pewnego dnia, w grudniu

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Zysk i S-ka
data wydania
ISBN
9788377852545
liczba stron
316
słowa kluczowe
literatura polska
kategoria
Literatura piękna
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
5,93 (27 ocen i 12 opinii)

Opis książki

Zapada grudniowy wieczór. Na biurku wydawcy leży maszynopis powieści. Upływają godziny, rośnie stos przeczytanych kartek. Zanurzając się w opowiadaną historię, podążamy tropem dziewczyny, która zapragnęła nadać swojemu życiu szczególne znaczenie… Barbara, dziennikarka, spotyka dawno niewidzianą znajomą. Zaintrygowana jej opowieścią, postanawia na własną rękę poszukać wyjaśnienia dziwnych...

Zapada grudniowy wieczór. Na biurku wydawcy leży maszynopis powieści. Upływają godziny, rośnie stos przeczytanych kartek. Zanurzając się w opowiadaną historię, podążamy tropem dziewczyny, która zapragnęła nadać swojemu życiu szczególne znaczenie…

Barbara, dziennikarka, spotyka dawno niewidzianą znajomą. Zaintrygowana jej opowieścią, postanawia na własną rękę poszukać wyjaśnienia dziwnych zdarzeń.
Spotkania i rozmowy ze świadkami opisywanych wypadków zaczynają tworzyć powieść - historię prywatnego śledztwa, które nieoczekiwanie skłania Barbarę do rozliczenia się z własną przeszłością.
Podsłuchujemy więc nocną rozmowę, uczestniczymy w seansie spirytystycznym, obserwujemy zjawiska racjonalnie niewytłumaczalne, zaglądamy do domów, serc i umysłów bohaterów powieści.
Czy wszystko jest tym, czym się wydaje?
Jaką rolę w życiu człowieka odgrywa przypadek? - rozważając te problemy, Martyna Ochnik stawia pytanie o naszą odpowiedzialność - za siebie i za innych. W pogoni za wciąż umykającą odpowiedzią, za światłem, które zdaje się to rozbłyskać, to przygasać w ciemności - odsłaniamy kolejne warstwy tajemnicy. Zstępujemy w mrok…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2013

źródło okładki: http://www.sklep.zysk.com.pl/

pokaż więcej

Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 874
awiola | 2014-02-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 lutego 2014

"Przecież my też składamy swoje życie tylko z tych fragmentów, które znamy. Nie wiemy, kiedy coś się kończy, co jeszcze należy do naszej opowieści, a co już jest już historią nową".


Nie od dzisiaj wiadomo, że życie pisze najlepsze scenariusze. Wielokrotnie za kanwą fabularną literackich dzieł stoją prawdziwe wydarzenia. Czasami również, pisanie o czyimś życiu wpływa na egzystencję samego autora. Czasami, jest to bardzo niebagatelny wpływ, po którym już nic nie będzie takie samo.

Martyna Ochnik to absolwentka biologii ukończonej na Uniwersytecie Warszawskim. Praca w szpitalnym laboratorium pozwoliła jej obserwować ludzkie zachowania. Autorka w 2008 wydała swoją debiutancką powieść pt. "Pan Wichrów i Powiewów", kocha zwierzęta i aromat dobrej kawy. Interesuje się astrologią, w wolnym czasie maluje i jeździ rowerem po Warszawie.

Pewnego grudniowego dnia, dziennikarka Barbara odwiedza swojego kolegę, redaktora Górzyńskiego. Barbara pojawia się z maszynopisem swojej książki, której...

książek: 1011
Paulina | 2014-01-20
Na półkach: Przeczytane

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Przed chwilą skończyłam czytać lekturę o tyle intrygującą.
Sama nie wiem, co myśleć. Tak jednym zdaniem określiłabym „Pewnego dnia w grudniu” autorstwa Marty Ochnik.
Moje pierwsze randez-vous z książką było krótkie i gniewne. Po przeczytaniu paru stron stwierdziłam, że to chyba lektura nie dla mnie. Jej nastrój lekko melancholijny, zimny i rzeczowy spowodował, że powędrowała na półkę. Po to tylko żebym sięgnęła po nią dnia następnego. To właśnie ta melancholia, ten nastrój i tajemnica przyciągnęły moją uwagę, oplotły moje emocje i świadomość niewidzialnymi nitkami w trakcie czytania – by zostały z lekturą aż do ostatniej strony.
Pewnego grudniowego wieczora dziennikarka Barbara spotyka się z zaprzyjaźnionym wydawcą, aby przeczytał maszynopis jej powieści. Dziennikarka w swojej powieści opisuje historię tajemniczego zniknięcia młodej dziewczyny, Poli. Prowadzi swoje prywatne śledztwo i próbuje odpowiedzieć na pytanie "dlaczego".
Tak więc siadamy gdzieś w kąciku w gabinecie i...

książek: 6217
Anna-mojeksiążki | 2014-01-07
Na półkach: Przeczytane, Od wydawnictwa
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Cofnęłam się o miesiąc i znowu znalazłam się w grudniu, dzięki książce Martyny Ochnik „Pewnego dnia, w grudniu”. Jednak opowiadana historia mogła równie dobrze zdarzyć się i w styczniu…

Pewnego grudniowego wieczora, spotykają się w wydawnictwie, dziennikarka, Barbara, i wydawca, Górzyński. Kobieta przyniosła mu do przeczytania rękopis książki, którą napisała. Natchnieniem do jej stworzenia była historia opowiedziana przez ich wspólną znajomą, Annę. Historia niby jakich wiele, a jednak zaintrygowała Barbarę na tyle, że podjęła ona swoje własne śledztwo na usłyszany temat, a refleksje przelała na papier. Powstała intrygująca opowieść.

Basia opowiada historię Poli, bratanicy Anny. Dziewczyna nie miała lekkiego życia. Matka odrzuciła ją już w chwili narodzin, po czym zapadła na depresję poporodową. Niestety, choroba skończyła się tragicznie, samobójstwem. Dziewczynką zajmowała się niania, która z czasem wprowadziła się do nich i zastąpiła Poli babcię. Ojciec całymi dniami...

książek: 1017
Cwihr | 2013-12-15
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2013
Przeczytana: 15 grudnia 2013

„Pewnego dnia, w grudniu” to dobra refleksyjna powieść w powieści. Życiorysy zamknięte w jednym maszynopisie, czytanym w ciągu jednej nocy przez przyjaciela Barbary. Napisała ona pierwszą powieść. Od dziennikarki śledczej do powieściopisarki, czy próba poradzenia sobie z własnym życiem i wyrzutami sumienia przez analizowanie skomplikowanych relacji w rodzinie i realnych kolei życia dorastającej i niezwykłej dziewczyny? Powieść Ochnik idealnie komponuje się z chłodną temperaturą na dworze i ciepłem domostwa nie tylko dzięki smutnemu, refleksyjnemu tonowi, ale również grudniowej porze powołanej do życia.
Konstrukcja łączy ze sobą przestrzenie przez zastosowanie kompozycji szkatułkowej. Czytanie maszynopisu jest przerywane przez nocną kawę i dyskusje Basi z przyjacielem Górzyńskim, któremu przyniosła powieść i sama wyjawia, jak po kolei łączyła ze sobą postacie z życia Poli i jak próbowała wyjaśnić losy intrygującej dziewczyny. Rozmowy dwójki teraźniejszych bohaterów są oznaczone...

książek: 1701
tajus | 2014-09-10
Przeczytana: 29 sierpnia 2014

Martyna Ochnik jest z wykształcenia biologiem. Miłośniczka zwierząt, lubi malować, a także pisać. Zadebiutowała w 2008 roku powieścią "Pan Wichrów i Powiewów". Za opowiadanie "Malinowy sok" otrzymała główne wyróżnienie w konkursie twórców musicalu "Nie ma Solidarności bez miłości". W 2011 roku wydała kolejną książkę, "Oszołomy", a dwa lata później - "Pewnego dnia, w grudniu", utwór, o którym będzie mowa w niniejszej opinii.

Sięgnęłam po niego, bo zaintrygował mnie opis. Prawdę pisząc, połasiłam się na zawarte w nim jedno słowo, mianowicie "śledztwo". Z racji tego, iż wprowadziło mnie ono w błąd, gdyż książce daleko do kryminału, a ponadto mnie ona zawiodła, stwierdziłam, iż w przyszłości lektury dla siebie będę dobierać staranniej i rzadziej pod wpływem emocji. "Pewnego dnia, w grudniu" to powieść obyczajowa o przemijaniu, przypadkach i nie-przypadkach, jakie niejednokrotnie goszczą w życiu każdego człowieka, o niepewności i niewiedzy wynikającej z niemożności przewidzenia tego,...

książek: 261
Kominek | 2013-12-20
Przeczytana: 20 grudnia 2013

http://koominek.blogspot.com - osiemnaście tematycznych szufladek i zapewne na nich się nie skończy, zapraszam w odwiedziny do bloga, aby klimat Kominka oczarował Cię bez reszty...

>Jest w tej książce szczególna siła, jest życie Poli, które - choć ukrywa się w mroku i rzadko, kiedy przynosi uśmiech - w świadomości czytelnika jest zjawiskiem szczególnym. Od pierwszej aż do ostatniej strony, w ciągu jednej zimowej nocy, poznajemy historię, której jeszcze na długo po lekturze towarzyszy drżenie serca.<


Powyższe słowa pojawiły się na okładce książki, „Pewnego dnia, w grudniu”, jako moja osobista rekomendacja. Książka, która ze swoją premierą doskonale wpisuje się w otaczający nas nastrój, klimat, wreszcie prawie zimową, grudniową już aurę. Martyna Ochnik swoją prozą oczarowała mnie od pierwszej chwili. Jej grudniowa opowieść, choć tchnie nostalgią, smutkiem i w jakiś sposób tęsknotą, to jednak urzeka w tak szczególny sposób, iż wszystko, co jest wokół przestaje się liczyć.

Nie będę...

książek: 60
sarna | 2014-03-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 marca 2014

Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony. Ponadto lubię powieści, gdzie akcja toczy się na różnych płaszczyznach, jest przez to ciekawsza i bogatsza, widzimy wszystko z różnych perspektyw. Jednak zabrakło mi zakończenia i odpowiedzi na wiele pytań. Nie rozumiem skąd Barbara tak szczegółowo opisała ciąg zdarzeń gdy Pola znalazła się "pod opieką" Piotra a ostatecznie ani ona ani nikt z jej otoczenia nie odnalazł jej i nie wiedział co się z nią stało. Co jeszcze z wypadkiem dyrektora z wydawnictwa, autorka sugerowała jakiś związek ale nie pociągnęła tematu, co z osobą podobną do Anny spacerująca w okolicy mieszkania Polo. Nie lubię gdy takie wątki są zaczęte i nierozstrzygnięte i to niestety uważam za minus tej powieści. Może coś przeoczyłam? Czuję pewien niedosyt, że czegoś tu brakuje i zabrakło pomysłu na zgrabne zakończenie.

książek: 6122

http://szeptksiazek.blogspot.com/2013/12/pewnego-dnia-w-grudniu-martyna-ochnik.html

książek: 2659
kinga | 2014-04-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 15 stycznia 2014

http://dajprzeczytac.blogspot.com/2014/01/pewnego-dnia-w-grudniu-martyna-ochnik.html

książek: 11
Fosiek | 2014-04-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pola to młoda dziewczyna, której życie od początku było bardzo uwikłane w tajemnice, wszystko zaczęło się od nagłej i zupełnie przypadkowej śmierci jej matki. Nigdy nie miała okazji jej poznać. Otaczali ją kochający ludzie, którzy jednak nie potrafili zrozumieć prawdziwej natury nastolatki.
Od początku Poli przytrafiały się różne dziwne rzeczy. Rozbite naczynia, bez ingerencji niczyich rąk. Jej zainteresowanie zjawiskami spirytystycznymi i magią całkowicie odsuwa ją od najbliższych. Wsparcie odnajduje w Piotrze, który również zdaje się nie należeć do tego świata.

Czytając tę książkę, miałam pewne obawy, przeraża mnie myśl o magii, czy seansach spirytystycznych. Jednak rozmowa z dziennikarką, która toczy się w trakcie powieści, nieco mnie uspokaja i pozwala bardziej wgryźć się w wątek.
Pola zagubiona w świecie pełnym przypadków, szuka sensu życia. Nie decyduje się na studia, nie wie co chciałaby robić w życiu. Już jako niemowlę traci matkę, później jest świadkiem śmierci...


Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Bestseller drugiej Rzeczpospolitej
Miłość we śnie
Tłumaczenie snów
erotycznych wedle nauki
Skorzystaj z przedwojennego
sennika i poznaj prawdę o sobie...
i o przedwojennej Polsce.

Zaznacz - jeśli we śnie:
  •   dźwigałeś CIĘŻARY
  •   załatwiałeś FIZJOLOGICZNE POTRZEBY
  •   widziałeś LUSTRO
  •   jadłeś SŁONE POTRAWY
  •   spotkałaś UŁANA
SPRAWDŹ CO OZNACZA SEN

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie
  • Marcin Szczygielski
    43. rocznica
    urodzin
    Bo jak się ludzie kochają, z wzajemnością, to nie mają głowy do podłości i są dobrzy.
  • Richard A. Knaak
    54. rocznica
    urodzin
    - Bądź przeklęty!
    - Dziękuję, już jestem Pójdziemy?
  • Ian Fleming
    107. rocznica
    urodzin
    Jedyny sposób, na to, aby rzucić palenie, to przestać i już nie zaczynać. Jeżeli pani chce udawać przez tydzień czy dwa, że porzuca palenie, to ograniczenie ich nic nie da. Tyle, że zanudza się innych i ciągle o tym myśli. (...) A drugi sposób to mieć papierosy za słabe, albo za mocne
  • Małgorzata Szejnert
    79. rocznica
    urodzin
    Pozwoliła mi zadawać pytania. Sama nie zadała ani jednego. Uznała widocznie, że mam prywatny powód, by pytać. Z kolei, jako osoba, która traktowała dosyć obojętnie nocne transporty, co ją dziś zasmuca i niepokoi, miała prywatny powód, by odpowiadać.
  • Maeve Binchy
    75. rocznica
    urodzin
  • Krystyna Żywulska
    97. rocznica
    urodzin
    A czy kiedyś... jeśli nawet uda się wyjść na prawdziwą wolność, czy potrafię nie kojarzyć najpiękniejszego krajobrazu, najbardziej uroczych zakątków z czarnym dymem, z krwistym płomieniem, z rozpaczliwym ostatnim krzykiem palonych ludzi? Chyba nigdy już, nigdy. Ludzie będą mieli swoje sprawy, a ja b... pokaż więcej
  • Irena Krzywicka
    116. rocznica
    urodzin
    A los, wie pan, to nie jest wcale sumienny księgowy, tylko głupi, bezmyślny dureń, który wszystko mili i plącze i wszystko zawsze nie w porę załatwia. Za późno. Za późno, rozumie pan?
  • Patrick White
    103. rocznica
    urodzin
    Fizyczna miłość wydawała mu się teraz jak gdyby wesołym wyścigiem z przeszkodami, w którym ostatecznie prawie każdy zawodnik zasługuje na dyskwalifikację za mniejsze lub większe oszustwa.
  • Wojciech Karolak
    76. rocznica
    urodzin
  • Jarosław Stukan
    42. rocznica
    urodzin
    W człowieku bowiem piękne jest to, że wie, nawet
    jeśli ze swoją wiedzą się nie zgadza.
  • Michał Piróg
    44. rocznica
    urodzin
  • Miljenko Jergović
    49. rocznica
    urodzin
    (...) czuje, jak rośnie w nim strach. I to nie zwyczajny, paniczny, histeryczny ludzki strach, tylko taki, przed którym nie ma ucieczki. Zaczyna się bać, jak w dzień biblijnego potopu, i nikomu nie potrafi powiedzieć, z czego zrobiony jest jego strach. Do szału doprowadza go niezrozumienie, tępota,... pokaż więcej
  • Frank Schätzing
    58. rocznica
    urodzin
    Im bardziej kogoś lubię, tym mi głupiej mu to powiedzieć. Jeśli chodzi o ciebie, jestem prawdopodobnie największym głupcem wszech czasów.
  • Irena Jurgielewiczowa
    12. rocznica
    śmierci
    Jak komuś życie krzywo się ułożyło (...) i jest sam, to robi się trochę dziwny i nieraz głupie pomysły przychodzą mu do głowy.
  • Anne Brontë
    166. rocznica
    śmierci
    Gdy straciłem panią Graham z oczu, zdało mi się, że wraz z nią odeszła cała radość [...]
  • Stefan Wyszyński
    34. rocznica
    śmierci
    Myśl o Mnie, a Ja już będę myślał o tobie”. – „Uwolnisz się od zbędnego niepokoju, daremnych rozważań, zbędnych myśli. Ile natomiast zyskasz czasu, który możesz poświęcić wyłącznie dla Mnie i dla mojego Kościoła. Chcesz mieć więcej czasu? Myśl tylko o Mnie, a przekonasz się, ile przybędzie ci czasu”... pokaż więcej

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd