Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Oszołomy

Wydawnictwo: Zysk i S-ka
6,17 (30 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
1
8
5
7
6
6
11
5
3
4
0
3
0
2
0
1
3
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
288
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodał
wiking

Oszołomy to pierwsza powieść, której akcja związana jest z katastrofą smoleńską. Trzydziestoletniego Maćka polityka zupełnie nie obchodzi. Jednak za sprawą zagadkowego zdjęcia otrzymanego w mailu zostaje wplątany w bieg zdarzeń, na które nie będzie już miał wpływu... aż do końca. Niełatwe wybory, teorie spiskowe, ukryte sprężyny zdarzeń, społeczności blogerskie, kibole. A kim jest oszołom? –...

Oszołomy to pierwsza powieść, której akcja związana jest z katastrofą smoleńską.
Trzydziestoletniego Maćka polityka zupełnie nie obchodzi. Jednak za sprawą zagadkowego zdjęcia otrzymanego w mailu zostaje wplątany w bieg zdarzeń, na które nie będzie już miał wpływu... aż do końca. Niełatwe wybory, teorie spiskowe, ukryte sprężyny zdarzeń, społeczności blogerskie, kibole. A kim jest oszołom? – niby wiadomo…





Oszołom − słowo wzięte z więziennego żargonu stało się w III RP, a zwłaszcza po Tragedii Smoleńskiej, jedną z tych obelg, które nosi się z dumą. Jak niegdyś „Wróg ludu” i „Zapluty Karzeł Reakcji”. Ta powieść nie pozostawia wątpliwości dlaczego.

Rafał A. Ziemkiewicz



Ludzie upominający się o prawdę o Smoleńsku, dbający o pamięć o ofiarach tej tragedii, to we współczesnej Polsce niestety mniejszość. Ale to mniejszość żyjąca w prawdzie. Często są to ludzie, którzy – jak pokazuje ta świetna książka – kłamstwo odrzucili całkiem niedawno, pod wpływem tego, co zobaczyli i usłyszeli po 10 kwietnia. I to jest źródło nadziei: że jednak można wyjść ze studni. Ale to także zobowiązanie, by w tzw. „lemingach” widzieć nie wrogów, ale ludzi, których należy przeciągnąć na słuszną stronę. Jak ich przeciągnąć w tych konkretnych warunkach – to być może najważniejsze pytanie współczesnej Polski.

Jacek Karnowski




"Oszołomy" to książka wciągająca, błyskotliwa i – uwaga – niebezpieczna. Od nadmiaru wrażeń i odważnych spekulacji może zaboleć Cię głowa. Jak dobrze – pomyślałem – że to tylko fikcja. Ale wciąż nie mam pewności, czy do końca.

Bogdan Rymanowsk

 

źródło opisu: http://www.zysk.com.pl/pl/Nowosci/Oszolomy_-_Martyna_Ochnik

źródło okładki: http://www.zysk.com.pl/pl/Nowosci/Oszolomy_-_Martyna_Ochnik

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (61)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1577
Roman Dłużniewski | 2016-11-17
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 listopada 2016

Ileż to razy słychać było to określenie po tragedii 10 kwietnia. Karmiły się nim media, prasa, autorytety... Jak dobrze, że pojawiły się takie osoby jak Martyna Ochnik, które chciały pisać inaczej, rzetelniej. Prawdziwie.
Przeczytajcie książkę Martyny. To nie jest literackie arcydzieło, ale to książka, która autentycznie porusza.

książek: 0
| 2012-04-25
Przeczytana: 19 kwietnia 2012

TANGO DOWN

Akcja powieści obejmuje wydarzenia od 10 kwietnia 2010 do stycznia 2012 roku, czyli od katastrofy smoleńskiej do ataku hakerów na strony internetowe rządu w proteście przeciwko podpisaniu umowy ACTA. Tło wydarzeń fabularnych stanowią więc zarówno uroczystości pogrzebowe ofiar katastrofy, jak i antywawelska histeria, skandaliczne „śledztwo” rosyjskie i jego polski odpowiednik, kampania prezydencka i barbarzyńskie hordy wokół obrońców krzyża na Krakowskim Przedmieściu, wreszcie zabójstwa polityczne dotykające osób związanych z opozycją i powolne, acz konsekwentne przejawy przebudzenia narodowego. Książka jest zatem oparta na zupełnie świeżej, jeszcze ciepłej, a wręcz gorącej historii Polski. Przy tym autorka nie próbuje stwarzać pozorów obiektywizmu, lecz staje po wyraźnie określonej stronie – jest rzeczniczką i wyrazicielką opinii tych, którzy czują się oszukani i poniżeni, a jednocześnie mają mocno ograniczony dostęp do oficjalnych mediów, czyli – tytułowych...

książek: 274
MonikaOrłowska | 2012-04-28
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 28 kwietnia 2012

Jestem zmieszana jak drink omyłkowo podany Bondowi. No bo tak: czyta się świetnie, gładko, ale czując podskórnie, że dałoby się ten styl bardziej wyszlifować. Nie ma zaskoczenia, wszystko jest już znane, emocje zużyte na bieżąco, a jednak w trakcie czytania powracają, w łagodniejszej formie. Poza tym niby to książka o dorosłych, dla dorosłych, a czyta się ją jak któryś z tomów "Jeżycjady". To, że trzydziestoletni bohaterowie są nieco infantylni uważam akurat za, ekhm, "prawdę czasu", ale niekiedy ma się wrażenie, że i czytelnika potraktowano jak dziecko.
Pogromcy oszołomów mogą się tu nie zgodzić, ale Martyna Ochnik, szkicując swoje postaci użyła dość miękkiego ołówka. Zgoda, są pewne uproszczenia i skróty myślowe, ale i wśród przyjaciół Maćka, i w rodzinie Sary nie ma jednoznacznie czarnych i białych charakterów. Jest normalnie, przeciętnie - i dzięki temu prawdziwie.
Dlatego tym bardziej razi mnie scena z Redaktorem i Reżyserem. Takie wchodzenie w myśli i sny postaci...

książek: 306
Scylla | 2013-07-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 lipca 2013

Skończyłam po zaledwie czterech godzinach czytania, a jak dla mnie to była bardzo wciągająca i ciekawa książka. Maciek otrzymuje zdjęcie, które w jego rękach znaleźć się nie powinno i...? I przedstawiam twór pani Ochnik, który potrafi namieszać w głowie i to mocno. Teorie spiskowe, afera z krzyżem, Smoleńsk, a to wszystko wpisane w świat może dwudziestoletniego, młodego człowieka, który kompletnie nie potrafi odnaleźć dla siebie miejsca.

W książce jest parę wątków, jakie szczególnie zwracają uwagę. Na przykład ten, mówiący o zdjęciu, z katastrofy smoleńskiej, albo o powoli rozwijającej się miłości między Sarą i Maćkiem. A przy tym opisanie zawiłej historii Hanki i Kuby wprost wyciska z oczu łzy.

Po lekturze mam jakieś nieprzeniknione odczucia, wręcz mieszane. Jest to nurt, z jakim spotkałam się chyba pierwszy raz, i szczęśliwie dla mnie nawet mi się podobał.

Ale. No właśnie. Nie mam pojęcia, czy to przez pośpiech pisarki, czy może słabe zaangażowanie korekty, ale w tekście było...

książek: 1315
wiking | 2012-04-25

"Za zbrodnie, mękę i krew.
Do broni! Jezus Maryja!"
To słowa hymnu Polski podziemnej pasują do książki, napisanej jak w czasie zaborów ku pokrzepieniu serc. Literacko jest dobrze, choć na pewno mogło być lepiej. Co do treści, to nie jest odkrywcza, każdy myślący samodzielnie wątpi w przedstawioną oficjalnie przez Rosjan wersję wydarzeń smoleńskich. Ta książka przedstawia chronologiczny zapis dezinformacji medialnej serwowanej nam przez pseudo dziennikarzy typu Michnik czy Lis i paru innych wywodzących się z rodzin chłopo - robotników, a mieniących się entelgencją współczesną tj. w I pokoleniu z wykształceniem podstawowym, w II z maturą, a w III z wykształceniem wyższym (to obecne pokolenie wykształciuchów).
Zachwyt budzą poetyczne opisy, którymi autorka poprzedza każdy rodział, a także odwaga cywilna, wszak taki jeden który zrobił niepoprawną politycznie stronę jest zagrożony karą więzienia (a zatrzymanie go przez ABW jest typowym wykorzystywaniem sił do zastarszania ludzi, tak...

książek: 448
stingman | 2015-07-22
Na półkach: Przeczytane, Audiobooki
Przeczytana: 22 lipca 2015

Czy tą książkę pisała siostrzenica Macierewicza? Dla mnie beznadziejna książka. Liczyłem na ciekawe political-fiction, jednak okazało się, że przeczytałem laurkę dla Kaczyńskiego i całego Pis. Na dodatek autorka chce być na swój dziwny sposób obiektywna i wprowadza do swojej tak zwanej powieści ludzi o odmiennych niż prawicowych poglądach bohaterach, jednak jest to tak sztuczne, że aż zęby zgrzytają.

książek: 529
MonicaAlice | 2015-06-22
Na półkach: Przeczytane, Polityka
Przeczytana: czerwiec 2015

Jest parę niedociągnięć, niektóre dialogi bohaterów są strasznie sztuczne. Ale momentami naprawdę mocna. Daje do myślenia.

książek: 0
| 2012-09-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 września 2012

Książka pani Martyny jest dobra, ale ja osobiście nie uważam ją za powieść, ale bardziej za próbę dziennikarskiego zapisu tego wszystkiego, co obserwowaliśmy przez 2 lata po katastrofie smoleńskiej. Według mnie jest to jednak książka, powiedziałbym, "na potrzeby chwili", która będzie się podobać albo nie podobać wszystkim tym, którzy obserwowali wszystkie główne aspekty związane z katastrofą smoleńską, np. raport MAK albo walkę o Krzyż na Krakowskim Przedmieściu. Jestem przekonany, że gdy za 30 lat ktoś w moim obecnie wieku zacznie czytać tą książkę, to zupełnie jej nie zrozumie, ponieważ nie miał on okazji żyć w świecie propagandy, w jakim my aktualnie żyjemy i nie był świadkiem tego wszystkiego, czego aktualnie wciąż doświadczają Polacy.

książek: 100
Blancaa | 2014-09-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Autorka skupiła się na opisie całości wydarzeń zamiast na samej fabule, na która pomysł był dość ciekawy. Szału nie ma.

książek: 419
Mariusz Bansleben | 2015-06-24
Na półkach: Przeczytane

Bardzo cienka książka. Niestety nie dosłownie.

zobacz kolejne z 51 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd