Pokolenie Ikea. Kobiety

Wydawnictwo: Novae Res
5,85 (3062 ocen i 313 opinii) Zobacz oceny
10
111
9
92
8
327
7
578
6
818
5
497
4
270
3
176
2
109
1
84
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377229286
liczba stron
344
język
polski
dodała
BUKA

Prowokacyjna, pełna czarnego humoru, obrazoburcza kontynuacja bestsellerowej powieści Piotra C. „Pokolenie Ikea”, która – drukowana fragmentami w Angorze – wywołała wśród czytelników szereg skrajnych reakcji – od zachwytu po obrzydzenie. Ostry romans biurowy tylko dla dorosłych? Autobiografia? Powieść o marzeniach lemingów, życiu w korporacji i tęsknocie za anarchią? Satyra na społeczeństwo...

Prowokacyjna, pełna czarnego humoru, obrazoburcza kontynuacja bestsellerowej powieści Piotra C. „Pokolenie Ikea”, która – drukowana fragmentami w Angorze – wywołała wśród czytelników szereg skrajnych reakcji – od zachwytu po obrzydzenie.
Ostry romans biurowy tylko dla dorosłych?
Autobiografia?
Powieść o marzeniach lemingów, życiu w korporacji i tęsknocie za anarchią?
Satyra na społeczeństwo skupione na konsumpcji?
Instruktaż dla mężczyzn, którzy nie rozumieją kobiet?

 

źródło opisu: http://zaczytani.pl/ksiazka/pokolenie_ikea_kobiety,druk

źródło okładki: https://merlin.pl/pokolenie-ikea-kobiety-piotr-c/6618553/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 25
DottyCzyta | 2016-10-29
Na półkach: Przeczytane

„Pokolenie Ikea” zaczęłam od tomu drugiego, z podtytułem „Kobiety”. Książkę pożyczył mi znajomy, mimo, iż mocno się opierałam, zwłaszcza kiedy przeczytał mi dwa wybrane fragmenty…Moja pierwsza myśl: książka napisana przez szowinistę, dla szowinistów, których może to bawić. Na pewno nie dla inteligentnych kobiet! A jednak wzięłam ją do domu i….pierwszego wieczora przeczytałam 1/3 książki….

Myślę, że każdy kto po nią sięgnie będzie miał własną opinię na jej temat – jednych ona rozbawi, inny rozdrażni – ale raczej nikt nie pozostanie wobec niej obojętny. Pełno w niej wulgaryzmów, pełno szowinistycznego spojrzenia na kobiety, pełno niewybrednych opisów seksu – mimo to, czytałam ją z ciekawością. Dlaczego? Może dlatego, że napisana jest z typowo męskiego punktu widzenia, który jako kobiecie jest mi obcy. Na dodatek, nie każdy mężczyzna, którego znam, prezentuje taki właśnie punkt widzenia, więc tym bardziej byłam ciekawa tego spojrzenia na nas, kobiety, oczyma wielkomiejskiego samca, przedstawiciela „pokolenia Ikea”, do którego ja także się zaliczam ;)

Momentami miałam wrażenie, że książka jest przerysowana, taka męska wersja „50 twarzy Greya” – seks, seks, od rana do…rana. W każdej postaci, pozycji i z każdą napotkaną kobietą, 5 minut po jej poznaniu. Senne mary autora? Czy rzeczywistość „planety singli” ze stolicy? Trudno mi to określić – na szczęście nie żyję w korpoświecie Warszawy. Czytając tę książkę wiele razy powtórzyłam w myślach to „na szczęście” ;)

Dla mnie ta książka to takie trochę „sience fiction”, czy raczej „seks fiction” ;) Mimo niewybrednego języka, w kilku momentach całkiem nieźle się ubawiłam, inne sprawiały że szerzej otwierałam swoje – nie całkiem niewinne – oczęta. W każdym razie, nie polecam książki zagorzałym feministkom, ani osobom mocno konserwatywnym, a zwłaszcza pruderyjnym. Cała reszta może przeczytać – i wyrobić sobie własną opinię :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chemia śmierci

Twórczość tego autora można scharakteryzować jako nieślubne dziecko Stephena Kinga i Johna Grishama. Niestety książkę czyta się aż za szybko, brak jes...

zgłoś błąd zgłoś błąd