Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Katja, Kaśka, Cathrine

Wydawnictwo: Novae Res
5,91 (11 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
2
7
0
6
3
5
3
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377228630
liczba stron
116
język
polski
dodała
joly_fh

Katja, Kaśka, Cathrine jest dziewczyną, która zmienia swoje życie, uciekając z Rosji. Ciekawość świata i młodzieńcza odwaga połączona z pierwszą miłością otwiera drogę do innej rzeczywistości. Nowe kraje – początkowo Polska, a później Francja – zmieniają jej osobowość, co charakteryzuje się również zmianą imienia. Czy jednak wyjazd z ojczystego kraju okaże się dobrym pomysłem?

 

źródło opisu: Novae Res, 2013

źródło okładki: http://zaczytani.pl/ksiazka/katja_kaska_cathrine,druk

Brak materiałów.
książek: 1665
dzosefinn | 2013-11-19
Przeczytana: 18 listopada 2013

Każdy z nas popełnia błędy. To rzecz ludzka i nie powinniśmy się ich wstydzić. Każdy z nas może pogubić się na drodze życia, która wbrew pozorom, nie jest usłana różami. Ba! Jeśli właśnie takową się wydaje, to jest to zapowiedź przyszłych wpadek. Nie oznacza to wszakże, by zostawiać te przypadki bez echa bądź, co gorsze, stłumić je w sobie. Powinno się wyciągnąć wnioski, uczyć by ponownie nie wypaść z zakrętu życia. Bohaterka Katji, Kaśki, Cathrine w takie błędne koło wpadła. Czy wyciągnęła naukę ze swojego postępowania?

Poznajcie Katję. W jej żyłach płyną dwie narodowości – Rosyjska oraz Polska. Mieszka wraz z rodzicami w ojczyźnie matki, w miejscowości Czarcionka. Wiedzie tam jako nastolatka, trochę samotne życie jedynaczki. Matka – kobieta pracująca – zarabia na utrzymanie domu, a ojciec spełnia obowiązki gospodarza oraz zajmuje się edukacją córki. Dorosłość, młodość i ciekawość świata sprawiają, że ta ptaszyna wylatuje z rodzinnego gniazda na podbój… Polski. Wraz z nią ucieka przyjaciel, z którym wiąże swoje przyszłe plany. I jak wiadomo, życie lubi je weryfikować. Główna bohaterka nie zdaje sobie sprawy z tego, iż los przygotował dla mniej wiele, niekiedy przykrych, niespodzianek, a w konsekwencji, dwa lata po opuszczeniu Rosji wyląduje we Francji, z dużym bagażem doświadczenia i wspomnień. Jak to się stało? Po prostu życie.

Katja, Kaśka, Cathrine jest krótką książką, może trafniejszym określeniem będzie dłuższe opowiadanie, o perypetiach młodej kobiety, dziewczyny u progu dorosłości z dużymi aspiracjami. Autorka wykreowała dosyć ciekawych bohaterów – jednak takich strasznie… papierowych. Prawie żadnych opisów ich wyglądu, czy ich przemyśleń, rozterek, jakiejś głębszej analizy ich emocji. A jak już się one pojawiają, to są strasznie „okrojone”, zdawkowe, które nie zapadają czytelnikowi w pamięć. Zdecydowanie zabrakło mi w Katji, Kaśce, Cathrine uczuć i głębszych przemyśleń bohaterów.

Ten brak opisów odnosi się również do miejsc, których w historii jest wiele i na swój sposób urzekających. Autorka mogłaby większą uwagę skupić na właśnie tych opisach, które wbrew pozorom, tworzą specyficzny i indywidualny klimat książki, niż na przebiegu fabuły. Tak strasznie szybko akcja pędzi, jakby na złamanie karku. Czytelnik nie ma możliwości rozkoszować się pewnym wydarzeniem, ponieważ nagle pojawia się inne, a za nim następne i tak przez całą książkę. Bardzo nad tym ubolewam, ponieważ pomysł na książkę był – jest, bardzo ciekawy, można powiedzieć ambitny i z aspiracjami, a niestety został „zabity” przez szybkość. W pewnym momencie poczułam, że nie dostrzegam, nie czuję w Katji, Kaśce, Cathrine … duszy. Można odnieść wrażenie, że autorka nie włożyła w tę historię kawałka siebie, serca. Ksiązka bez duszy… nie jest książką. Jest zwykłym tekstem, który mógłby być sprawozdaniem, który nie zawiera żadnych emocji oraz uczuć.

Plusem jest to, że Katję, Kaśkę, Cathrine czyta się niezwykle szybko (spowodowane biegiem zdarzeń), język jest prosty i przyjemny w odbiorze. Zdecydowanie nie przytłacza swoją formą. Tylko niestety czytelnik nie zdąży się rozsmakować w stylu autorki, ponieważ kilka mrugnięć okiem i jest po lekturze.

Z tego, co się jeszcze dowiadujemy z treści książki, to fakt, iż autorka przygotowuje kontynuację. Ja się zastanawiam po co? Moim zdaniem mogła połączyć (i rozszerzyć!) pierwszą część z kontynuacją i dopiero wtedy udostępnić czytelnikowi. Bo tak, to nawet nie wiadomo w jakim celu jest kontynuacja. Książka ma 117 stron, a dalsza część, jeśli chodzi o objętość, będzie (wydaje mi się) podobna. Jeśli autorka szykuje „powtórkę” z Katji, Kaśki, Cathrine to ja podziękuję. Niestety. Chociaż innym takie tępo akcji może się spodobać i nie odczują tych braków, które ja dostrzegłam. Trzeba się samemu przekonać, jak to z tą książką jest. Z pewnością ja nie skuszę się po kolejną część. Boję się powielonego schematu.

[http://dzosefinn.blogspot.com/2013/11/balcer-grazyna-katja-kaska-cathrine.html]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przebudzenie Morfeusza

Ufff nawet nie wiem co napisać o tej serii.Z jednej strony mnie ta seria zniesmaczyła.Ale tez spodobała się to też.

zgłoś błąd zgłoś błąd