Człowiek z Marsa

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Dzieła zebrane". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,14 (112 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
7
8
10
7
21
6
39
5
22
4
9
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8308029329
liczba stron
126
słowa kluczowe
lem
język
polski
dodał
geokuba

"Człowiek z Marsa" to pierwsza, na wiele lat zapomniana powieść Lema. Jej tematem jest toczona przez ludzi w hermetycznie zamkniętym laboratorium "wojna światów" z przybyłym z Marsa cyborgiem. W warstwie odnoszącej się do techniki i technologii, a także na płaszczyźnie literackiej autor nawiązuje do klasyków gatunku (m. in. do H.G. Wellsa). Książkę czyta się z prawdziwym zainteresowaniem -...

"Człowiek z Marsa" to pierwsza, na wiele lat zapomniana powieść Lema. Jej tematem jest toczona przez ludzi w hermetycznie zamkniętym laboratorium "wojna światów" z przybyłym z Marsa cyborgiem. W warstwie odnoszącej się do techniki i technologii, a także na płaszczyźnie literackiej autor nawiązuje do klasyków gatunku (m. in. do H.G. Wellsa). Książkę czyta się z prawdziwym zainteresowaniem - dociekliwi czytelnicy odkryją tu wątki, które Lem podejmie później w powieściach wieku dojrzałego.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2004

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (543)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 343
Finkla | 2017-08-21
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 21 sierpnia 2017

Nowela, jeden z pierwszych tekstów literackich opublikowanych przez Mistrza, poruszający temat pierwszego kontaktu. Pisany jeszcze w czasie drugiej wojny światowej, co chyba znalazło odbicie w treści: bardzo agresywne stosunki między Ziemią a Marsem, wyraziste przeciwstawienie "nas" oraz "ich". Właściwie wysłannik Czerwonej Planety nawet nie stara się nawiązać porozumienia. Można również dostrzec silne nawiązania do twórczości Wellsa.

Utworek niezbyt długi, więc i fabuła prosta (ale nie powiedziałabym, że pozbawiona zwrotów akcji). Lem się dopiero rozkręcał. Podobno później sam twierdził, że to raczej słaby tekst.

Nieco więcej tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2017/08/czowiek-z-marsa-poczatki-lema.html

książek: 34
Beata | 2016-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2016

Nie wiem, jak to możliwe, ale nie przeczytałam dotąd niczego z twórczości S. Lema. Zaczęłam nadrabiać te braki od przypadkowego wyboru. Z bibliotecznej półki wybrałam "Człowieka z Marsa". Jest to jedna z pierwszych nowel pisarza, napisana jeszcze w latach 40. XX w. Dziwna, ale jednocześnie wciągająca. Coś trzyma czytelnika, choć w gruncie rzeczy akcja nie toczy się zbyt dynamicznie. Główny bohater zostaje (omyłkowo?) porwany przez grupę naukowców i wraz z nimi będzie próbował zrozumieć, a następnie opanować i rozbroić przybysza z Marsa, czyli ruchomą plazmę z wężowymi wypustkami. Ciekawe, gdyby ktoś próbował sfilmować to opowiadanie, jakby tego "obcego" przedstawił? Może nie jest to dzieło wybitne, ale zachęciło mnie do dalszego zgłębienia twórczości Lema. A o to w sumie chodziło.

książek: 239
Sławek_82 | 2014-07-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 lipca 2014

Lem należy do autorów, którego można albo bezgranicznie kochać lub nienawidzić. "Człowiek z Marsa" to pozycja która zbliża do autora. Klasyka literatury SF w której można odczytać alegorie do świata w którym żył Lem, zmiany ustrojowe w Polsce po przesiedleniu, nowy układ polityczny, niepasująca do nas postać biomechanicznej kreatury, świeże zakończenie II Wojny Światowej, strach przed wojną z Marsem. Autor nigdy do końca nie odpowiada na postawione pytania postawione w książce, o tym co tak naprawdę kryje Mars oraz biomechaniczna postać z czerwonej planety przetrzymywana na Ziemi. Dzięki temu daje to możliwość interesującej interpretacji faktów książki i mitów marsjańskich.

książek: 3071
geokuba | 2013-07-18
Przeczytana: 17 lipca 2013

Chyba pierwsza opowiastka s-f Lema. Fajerwerków się tu nie spodziewałem, to też mile się dałem zaskoczyć. Bo to i zgrabne, zbytnio nie naciągane, stylowe i w sumie ciekawe. Może nie tak same w sobie ciekawe, co tą ciekawością wynikającą z tego, jak to Lem pisał młodzieńcem będąc i co z tego wynikło.
Życzę współczesnym młodzieńcom takiego pióra.

książek: 86
Jellycrusher | 2018-06-29
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 28 czerwca 2018

Wbrew bardzo przychylnej opinii Jerzego Jarzębskiego, wyrażonej w posłowiu, uważam tę książkę za bardzo kiepską, wyraźnie odstającą – tak pod względem fabularnym, jak i warsztatowym – od późniejszych, bardziej znanych wczesnych powieści Lema, czyli Astronautów i Obłoku Magellana. To prawda, że w Człowieku z Marsa brak drażniących dziś wtrętów propagandowych, będących trybutem wobec wczesnopeerelowskiego reżimu – trudno to jednak uznać za ważką zaletę w obliczu słabości literackiej tego utworu.
Czytany dzisiaj Człowiek z Marsa nie tylko trąci myszką, ale wręcz drażni naiwnością wielu fragmentów, np. zawiązania fabuły (zaczyna się niczym drugorzędna powieść szpiegowska albo kryminalna). Naiwny jest też koncept, że byle reporter z ulicy może funkcjonować jak równy wśród uczonych – o ile udałoby mu się przypadkiem coś trafnego podpowiedzieć, o tyle nie da się tu oczekiwać stałego sensownego wkładu. Postać „niedouka z zewnątrz” Lem potem mocno udoskonalił, aczkolwiek i w Astronautach...

książek: 1054
PetyrJ | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane, Czytane w 2015
Przeczytana: 15 sierpnia 2015

Debiutancka powieść Lema-dwudziestokilkulatka, drukowana w odcinkach zaraz po drugiej wojnie. Rzecz krótka i nadspodziewanie treściwa, zawiera już kilka motywów, jakie przewijać się w beletrystyce Lema przez kolejne cztery dekady - niemożność poznania Obcego, rzutowania ludzkich cech i wartości na przybyszy z Kosmosu, pochwałę nauki (ale i przestrogę przez ślepą w nią wiarą). Jeśli o język idzie - są tu okazjonalne zgrzyty, całość napisana jest oszczędniej, niż późniejsze twory, ale i tak płynie znakomicie i odnaleźć można kilka perełek (jak choćby bardzo późnolemowski opis "halucynacji"). Warto, chociażby dla przekonania się, jak wyglądały początki klasyka sci-fi czy fantastyka naukowa w latach czterdziestych.

książek: 10
Na półkach: Przeczytane

Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? Pewnie nie, jednak szanse spotkania się z inną cywilizacją na poziomie technologicznym, który umożliwiałby nam nawiązanie kontaktu, są bliskie zeru. A co, jeśli akurat mielibyśmy szczęście? Jak wyglądałby początek takiej relacji? Na takie pytania fantastyka naukowa poszukuje odpowiedzi już od czasów H. G. Wellsa, prześcigając się w kreśleniu zawiłych wizji nacji przybyszów z Kosmosu i tego, jak ułożą sobie z Ziemianami stosunki dobrosąsiedzkie. Coś z zupełnie przeciwnego bieguna prezentuje nam Wydawnictwo Literackie, wznawiając dawno zapomnianą powieść autorstwa Stanisława Lema: oto „Człowiek z Marsa”.

Historia opowiedziana w pierwszej wydanej drukiem (w roku 1946, na łamach „Nowego Świata Przygód”) powieści jest prosta i jakby gdzieś już widziana – zespół naukowców prowadzi badania nad przechwyconym gościem spoza globu. Przypuszcza się, że dziwny biomechaniczny twór przybył na Ziemię właśnie z Czerwonej Planety. Grupa zawodowców z różnych...

książek: 1
Nomagi | 2017-11-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2017

Niewątpliwie jest to pewien kamień milowy. Niewątpliwie w swoim czasie była niezwykła.

Trochę tak, jak z dziełami Szekspira - przeczytać wypada. Nie wypada oceniać.

Dzisiaj czyta się to ciężko. Język razi archaizmami i rusycyzmami - na przykład istota zamknięta jest "w kamerze". Warsztat autora dopiero się rozwija.

Przeczytać na pewno warto, ale nie należy liczyć przy tym na rozrywkę.

książek: 5993
Fidel-F2 | 2015-10-18
Na półkach: Przeczytane

Wellsowska inwazja w kameralnym wymiarze, pod kontrolą pożalsięborze naukowców. Lem nie chciał tego wznawiać i ja go rozumiem. Rzecz ma w sobie zalążki tego i owego co się jeszcze w przyszłości autorowi przyda, ale zasadniczo jest kulawa konstrukcyjnie, naiwna i chaotyczna. Jako wczesny wytwór mistrza warto poznać, ale nie ma żadnego innego po temu powodu.

książek: 337
Triceratops | 2016-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2016

Na pierwszy rzut oka odrobinę infantylna. Ale jeśli wczytać się dokładnie odnajdujemy niezastąpionego Lema wraz z brakiem porozumienia pomiędzy ludźmi, a przybyszami z kosmosu. Tym razem jednak ludzie nie odnajdują w sobie tolerancji dla czystego, wyrachowanego i wypranego z uczuć "rozumu" z Marsa.

zobacz kolejne z 533 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd