Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Człowiek z Marsa

Seria: Lem
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
6,34 (160 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
1
9
10
8
15
7
41
6
58
5
23
4
9
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308063613
słowa kluczowe
literatura polska, Lem
język
polski
dodała
Ag2S

Stanisław Lem - pisarz, myśliciel, futurolog. Jego książki zostały przetłumaczone na ponad 40 języków. Maestrią kreowania odległych światów zaskakuje i zadziwia kolejne pokolenia czytelników. Człowiek z Marsa to pierwsza, na wiele lat zapomniana powieść Lema. Jej tematem jest „wojna światów” toczona przez ludzi w hermetycznie zamkniętym laboratorium z przybyłym z Marsa cyborgiem. W warstwie...

Stanisław Lem - pisarz, myśliciel, futurolog. Jego książki zostały przetłumaczone na ponad 40 języków.
Maestrią kreowania odległych światów zaskakuje i zadziwia kolejne pokolenia czytelników.
Człowiek z Marsa to pierwsza, na wiele lat zapomniana powieść Lema. Jej tematem jest „wojna światów” toczona przez ludzi w hermetycznie zamkniętym laboratorium z przybyłym z Marsa cyborgiem. W warstwie odnoszącej się do techniki i technologii, a także na płaszczyźnie literackiej autor nawiązuje do klasyków gatunku, takich jak między innymi H.G. Wells. Książkę czyta się z prawdziwym zainteresowaniem – dociekliwi czytelnicy odkryją tu wątki, które Lem podejmie w późniejszej twórczości.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4352/C...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4352/C...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1575

Na początek Mars

W „Człowieku z Marsa” widać wyraźnie, że Lem jeszcze Lemem nie jest – wydawana w odcinkach zaraz po wojnie powieść bardzo mocno wyróżnia się na tle jego późniejszych dzieł. Poraża przede wszystkim początek ze swoim zabójczym tempem (a przecież autor „Powrotu z gwiazd” i „Niezwyciężonego” nawet w tych wypełnionych akcją tekstach wolał spokojniejsze prologi, w których mógł choć pobieżnie zarysować problem) – dochodzi w nim nawet do scen z użyciem wschodnich sztuk walki (!). Potem sytuacja się uspokaja, a pisarz przenosi czytelnika z tajnej kryjówki niezdefiniowanej organizacji – a przecież wątki szpiegowskie też nie są dla niego typowe – do ciasnego laboratorium, gdzie i odbiorca, i autor czują się bardziej naturalnie.

Tam już miłośnicy Lema swojego idola zaczną rozpoznawać, bo będą pojawiały się elementy stanowiące rusztowanie jego późniejszej twórczości. Pierwszym z nich jest, na co uwagę zwraca w swoim świetnym posłowi Jerzy Jarzębski, wypełnienie kart powieści zespołem fachowców: bohaterowie są tym co robią i niczym więcej – nawet w przypadku Szkota McMoora, protagonisty, życie wewnętrzne ograniczone jest do absolutnego minimum. Nie zdziwi też z pewnością wiernych czytelników całkowita nieobecność kobiet na kartach powieści, bo Lem nigdy nie potrafił tworzyć ciekawych postaci żeńskich, co udowodnił choćby w innym tekście zaliczanym do jego juwenaliów: realistycznym „Szpitalu przemienienia”; biorąc pod uwagę, jak nudna była doktor Nosilewska, można by brak kobiet...

W „Człowieku z Marsa” widać wyraźnie, że Lem jeszcze Lemem nie jest – wydawana w odcinkach zaraz po wojnie powieść bardzo mocno wyróżnia się na tle jego późniejszych dzieł. Poraża przede wszystkim początek ze swoim zabójczym tempem (a przecież autor „Powrotu z gwiazd” i „Niezwyciężonego” nawet w tych wypełnionych akcją tekstach wolał spokojniejsze prologi, w których mógł choć pobieżnie zarysować problem) – dochodzi w nim nawet do scen z użyciem wschodnich sztuk walki (!). Potem sytuacja się uspokaja, a pisarz przenosi czytelnika z tajnej kryjówki niezdefiniowanej organizacji – a przecież wątki szpiegowskie też nie są dla niego typowe – do ciasnego laboratorium, gdzie i odbiorca, i autor czują się bardziej naturalnie.

Tam już miłośnicy Lema swojego idola zaczną rozpoznawać, bo będą pojawiały się elementy stanowiące rusztowanie jego późniejszej twórczości. Pierwszym z nich jest, na co uwagę zwraca w swoim świetnym posłowi Jerzy Jarzębski, wypełnienie kart powieści zespołem fachowców: bohaterowie są tym co robią i niczym więcej – nawet w przypadku Szkota McMoora, protagonisty, życie wewnętrzne ograniczone jest do absolutnego minimum. Nie zdziwi też z pewnością wiernych czytelników całkowita nieobecność kobiet na kartach powieści, bo Lem nigdy nie potrafił tworzyć ciekawych postaci żeńskich, co udowodnił choćby w innym tekście zaliczanym do jego juwenaliów: realistycznym „Szpitalu przemienienia”; biorąc pod uwagę, jak nudna była doktor Nosilewska, można by brak kobiet przewrotnie uznać za zaletę „Człowieka z Marsa”.

Niepodważalnie i definitywnie powieść tę jako dzieło Lema określa jednak inny element: spotkanie z Obcym. Wśród wszystkich mistrzów fantastyki naukowej, zarówno tych europejskich, jak i amerykańskich, nie ma bodaj drugiego, który zastanawiałby się nad tym problemem tak często i tak głęboko jak autor „Solarisu”. Nie ma też drugiego tak pesymistycznie kreślącego obraz pierwszego kontaktu, bo już w „Człowieku z Marsa” (piętnaście lat wcześniejszym niż wspomniany „Solaris”!) kontakt ów zatrzymuje się na pierwszej próbie podjęcia jakiejkolwiek komunikacji. McMoor i jego koledzy z naukowym zapleczem obstukują Marsjanina, podgrzewają i ziębią, kroją i łatają, ale nijak nie są w stanie zmusić go do odpowiedzi na te działania. W końcu, podobnie jak w „Doktorze Diagorasie”, badacze i badany zamieniają się miejscami, a mityczne spotkanie z Obcym zamienia się błyskawicznie w gorzką porażkę.

Zaznaczyłem jednak już na samym początku, że w swej wczesnej powieści Lem sobą nie jest – a przecież zacząłem wymieniać typowe cechy jego twórczości i skończyć nie mogę! Wszystko to po to, aby dojść do najbardziej fundamentalnej, najważniejszej różnicy między „Człowiekiem z Marsa” a późniejszymi dziełami pisarza: jawnie pejoratywnego wizerunku Obcego. Z Marsjaninem nie da się porozmawiać, ba, nie da się do niego ani pochrząkąć, ani też wymienić z nim sugestywnych spojrzeń, ale istota w końcu podejmuje działania, które z pewnością chwały jej nie przynoszą. I choć postać nieco odsuniętego obserwatora konsekwentnie kreowana przez Lema w jego licznych dziełach (tę postawę reprezentował przecież słynny Ijon Tichy) potrzebna była autorowi między innymi po to, aby na inność nie patrzeć przez pryzmat ludzkiej moralności, to tytułowy „Człowiek z Marsa” zwyczajnie prosi się o ocenę. I musi ją otrzymać, podobnie jak w „Wojnie światów”, którą często przywołuje się podczas mówienia o recenzowanej powieści – jedyną odpowiedzią na jego działania jest agresja. Nie wynika ona tylko z ludzkiej frustracji czy głupoty, niezrozumienia i nieuszanowania inności, tak często przecież krytykowanych przez Lema; tym razem tak trzeba.

„Człowiek z Marsa” to krótka i całkiem udana powieść udowadniająca dwie rzeczy, które zestawione razem mogą budzić spore zdziwienie: z jednej strony udowadnia, że Stanisław Lem od samego początku swojej przygody z fantastyką naukową interesował się jej fundamentalnymi problemami i miał na nie swoje własne, oryginalne poglądy; z drugiej zaś pozwala zdać sobie sprawę, jak bardzo poglądy te ewoluowały, bo tutaj kryją się zaledwie ich zalążki. To intrygujący początek drogi, która okazała się wspaniałym szlakiem.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (395)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 212
Finkla | 2017-08-21
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 21 sierpnia 2017

Nowela, jeden z pierwszych tekstów literackich opublikowanych przez Mistrza, poruszający temat pierwszego kontaktu. Pisany jeszcze w czasie drugiej wojny światowej, co chyba znalazło odbicie w treści: bardzo agresywne stosunki między Ziemią a Marsem, wyraziste przeciwstawienie "nas" oraz "ich". Właściwie wysłannik Czerwonej Planety nawet nie stara się nawiązać porozumienia. Można również dostrzec silne nawiązania do twórczości Wellsa.

Utworek niezbyt długi, więc i fabuła prosta (ale nie powiedziałabym, że pozbawiona zwrotów akcji). Lem się dopiero rozkręcał. Podobno później sam twierdził, że to raczej słaby tekst.

Nieco więcej tutaj: http://finklaczyta.blogspot.com/2017/08/czowiek-z-marsa-poczatki-lema.html

książek: 33
Beata | 2016-04-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2016

Nie wiem, jak to możliwe, ale nie przeczytałam dotąd niczego z twórczości S. Lema. Zaczęłam nadrabiać te braki od przypadkowego wyboru. Z bibliotecznej półki wybrałam "Człowieka z Marsa". Jest to jedna z pierwszych nowel pisarza, napisana jeszcze w latach 40. XX w. Dziwna, ale jednocześnie wciągająca. Coś trzyma czytelnika, choć w gruncie rzeczy akcja nie toczy się zbyt dynamicznie. Główny bohater zostaje (omyłkowo?) porwany przez grupę naukowców i wraz z nimi będzie próbował zrozumieć, a następnie opanować i rozbroić przybysza z Marsa, czyli ruchomą plazmę z wężowymi wypustkami. Ciekawe, gdyby ktoś próbował sfilmować to opowiadanie, jakby tego "obcego" przedstawił? Może nie jest to dzieło wybitne, ale zachęciło mnie do dalszego zgłębienia twórczości Lema. A o to w sumie chodziło.

książek: 239
Sławek_82 | 2014-07-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 lipca 2014

Lem należy do autorów, którego można albo bezgranicznie kochać lub nienawidzić. "Człowiek z Marsa" to pozycja która zbliża do autora. Klasyka literatury SF w której można odczytać alegorie do świata w którym żył Lem, zmiany ustrojowe w Polsce po przesiedleniu, nowy układ polityczny, niepasująca do nas postać biomechanicznej kreatury, świeże zakończenie II Wojny Światowej, strach przed wojną z Marsem. Autor nigdy do końca nie odpowiada na postawione pytania postawione w książce, o tym co tak naprawdę kryje Mars oraz biomechaniczna postać z czerwonej planety przetrzymywana na Ziemi. Dzięki temu daje to możliwość interesującej interpretacji faktów książki i mitów marsjańskich.

książek: 2821
geokuba | 2013-07-18
Przeczytana: 17 lipca 2013

Chyba pierwsza opowiastka s-f Lema. Fajerwerków się tu nie spodziewałem, to też mile się dałem zaskoczyć. Bo to i zgrabne, zbytnio nie naciągane, stylowe i w sumie ciekawe. Może nie tak same w sobie ciekawe, co tą ciekawością wynikającą z tego, jak to Lem pisał młodzieńcem będąc i co z tego wynikło.
Życzę współczesnym młodzieńcom takiego pióra.

książek: 965
PetyrJ | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane, Czytane w 2015
Przeczytana: 15 sierpnia 2015

Debiutancka powieść Lema-dwudziestokilkulatka, drukowana w odcinkach zaraz po drugiej wojnie. Rzecz krótka i nadspodziewanie treściwa, zawiera już kilka motywów, jakie przewijać się w beletrystyce Lema przez kolejne cztery dekady - niemożność poznania Obcego, rzutowania ludzkich cech i wartości na przybyszy z Kosmosu, pochwałę nauki (ale i przestrogę przez ślepą w nią wiarą). Jeśli o język idzie - są tu okazjonalne zgrzyty, całość napisana jest oszczędniej, niż późniejsze twory, ale i tak płynie znakomicie i odnaleźć można kilka perełek (jak choćby bardzo późnolemowski opis "halucynacji"). Warto, chociażby dla przekonania się, jak wyglądały początki klasyka sci-fi czy fantastyka naukowa w latach czterdziestych.

książek: 10
Na półkach: Przeczytane

Czy jesteśmy sami we Wszechświecie? Pewnie nie, jednak szanse spotkania się z inną cywilizacją na poziomie technologicznym, który umożliwiałby nam nawiązanie kontaktu, są bliskie zeru. A co, jeśli akurat mielibyśmy szczęście? Jak wyglądałby początek takiej relacji? Na takie pytania fantastyka naukowa poszukuje odpowiedzi już od czasów H. G. Wellsa, prześcigając się w kreśleniu zawiłych wizji nacji przybyszów z Kosmosu i tego, jak ułożą sobie z Ziemianami stosunki dobrosąsiedzkie. Coś z zupełnie przeciwnego bieguna prezentuje nam Wydawnictwo Literackie, wznawiając dawno zapomnianą powieść autorstwa Stanisława Lema: oto „Człowiek z Marsa”.

Historia opowiedziana w pierwszej wydanej drukiem (w roku 1946, na łamach „Nowego Świata Przygód”) powieści jest prosta i jakby gdzieś już widziana – zespół naukowców prowadzi badania nad przechwyconym gościem spoza globu. Przypuszcza się, że dziwny biomechaniczny twór przybył na Ziemię właśnie z Czerwonej Planety. Grupa zawodowców z różnych...

książek: 1
Nomagi | 2017-11-15
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 listopada 2017

Niewątpliwie jest to pewien kamień milowy. Niewątpliwie w swoim czasie była niezwykła.

Trochę tak, jak z dziełami Szekspira - przeczytać wypada. Nie wypada oceniać.

Dzisiaj czyta się to ciężko. Język razi archaizmami i rusycyzmami - na przykład istota zamknięta jest "w kamerze". Warsztat autora dopiero się rozwija.

Przeczytać na pewno warto, ale nie należy liczyć przy tym na rozrywkę.

książek: 5487
Fidel-F2 | 2015-10-18
Na półkach: Przeczytane

Wellsowska inwazja w kameralnym wymiarze, pod kontrolą pożalsięborze naukowców. Lem nie chciał tego wznawiać i ja go rozumiem. Rzecz ma w sobie zalążki tego i owego co się jeszcze w przyszłości autorowi przyda, ale zasadniczo jest kulawa konstrukcyjnie, naiwna i chaotyczna. Jako wczesny wytwór mistrza warto poznać, ale nie ma żadnego innego po temu powodu.

książek: 333
Triceratops | 2016-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2016

Na pierwszy rzut oka odrobinę infantylna. Ale jeśli wczytać się dokładnie odnajdujemy niezastąpionego Lema wraz z brakiem porozumienia pomiędzy ludźmi, a przybyszami z kosmosu. Tym razem jednak ludzie nie odnajdują w sobie tolerancji dla czystego, wyrachowanego i wypranego z uczuć "rozumu" z Marsa.

książek: 643
Złośliwy | 2014-05-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2014

Pomimo archaicznego języka da się przeczytać. Raczej jak ciekawostka dla zainteresowanych twórczością Lema.

zobacz kolejne z 385 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd