Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystko pamiętam, tatusiu

Seria: Autobiografie, Skrzywdzone
Wydawnictwo: Amber
7,11 (189 ocen i 47 opinii) Zobacz oceny
10
21
9
13
8
26
7
65
6
46
5
13
4
1
3
2
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324147632
liczba stron
240
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Rozdzierająca serce historia córki prześladowanej wspomnieniami zbyt koszmarnymi, by pamiętać, zbyt bolesnymi, by zapomnieć Wspomnienia Katie z dzieciństwa były pełne białych plam. Pamiętała agresję, przemoc i wściekłość ojca. Ale o wielu rzeczach zapomniała. Te uśpione wspomnienia ożyły, wydobyte podczas terapii, którą rozpoczęła, gdy w wieku dwudziestu czterech lat urodziła synka. Okazały...

Rozdzierająca serce historia córki prześladowanej wspomnieniami zbyt koszmarnymi, by pamiętać, zbyt bolesnymi, by zapomnieć


Wspomnienia Katie z dzieciństwa były pełne białych plam. Pamiętała agresję, przemoc i wściekłość ojca. Ale o wielu rzeczach zapomniała. Te uśpione wspomnienia ożyły, wydobyte podczas terapii, którą rozpoczęła, gdy w wieku dwudziestu czterech lat urodziła synka. Okazały się przerażające…


Powrócił paniczny strach, jaki czuła za każdym razem, gdy ojciec brutalnie chwytał ją za ramię. Gdy słyszała krzyk matki, którą katował, zadając wymyślne tortury. Jak wtedy, kiedy miała trzy lata i ojciec zamknął ją na cały weekend w pokoju bez jedzenia i picia. Albo tej nocy, gdy sprowadził do domu kobietę, i wyrzucił Katie i jej matkę na śnieg w samych tylko nocnych koszulach…

A potem napłynęły jeszcze potworniejsze obrazy…

Ojciec zgwałcił ją po raz pierwszy, kiedy miała trzy lata. Gdy podrosła, „udostępniał” ją swoim kolegom podczas alkoholowych libacji.


Uchylone drzwi pamięci Katie odsłoniły cały koszmar jej przeszłości. Ale i otworzyły drogę do uporania się z traumą. Jej autobiografia Wszystko pamiętam, tatusiu to bolesna i inspirująca historia walki z osobistymi demonami, wiodącej przez depresję, psychozę, próby samobójcze. To opowieść o odbudowaniu życia naznaczonego dramatem.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoamber.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwoamber.pl/ksiazka/1471/wszystko-pamiętamtatusiu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 84
zaczytana | 2016-01-02
Przeczytana: 02 stycznia 2016

O czym jest książka? Jak trąbią wszelkie nagłówki i innego typu głośne hasła, o dziecku skrzywdzonym przez ojca. Bohaterkę poznajemy jako młodą kobietę. W wieku dwudziestu kilku lat zachodzi w ciążę. Okazuje się, że sytuacja ta odblokowuje w jej głowie wspomnienia.
Początkowo widzi szczątkowe obrazy, pojedyncze sytuacje. Z czasem, dzięki pomocy specjalistów, odkrywa zapomniane wydarzenia. To dla niej traumatyczne doświadczenia, po których nie potrafi się pozbierać.
Katie była ofiarą przemocy domowej ze strony ojca. Terroryzował ją psychicznie, a także fizycznie. Posunął się do najgorszej zbrodni - molestowania. Gdy córka skończyła dwa latka ojciec wykorzystywał ją w obrzydliwy sposób. Robił to przez długie lata. Katie była towarem, który udostępniał nawet swym przyjaciołom. Dodatkowo bił i upokarzał zarówno dzieci jak i żonę.
Tak po krótce rysuje się "fabuła". Porusza i wzbudza wiele emocji. Ale... Zaczęłam od szybkiego czytania, wręcz przerzucania kartek. Stopniowo zaczęło mi się dłużyć. Byłam zirytowana.
Ok, doświadczenia były traumatyczne, odbiły się na życiu bohaterki. Wszystko rozumiem, jednak niektóre kwestie to przegięcie.
Po pierwsze, gdy ktoś wyrządza dziecku taką krzywdę, to czy ofiara chciałaby widzieć kata? Unikałaby oprawcy jak ognia, może starałaby się uciec w nowe miejsce, rozpocząć życie od nowa. Tymczasem Katie jest na każde skinienie ojca. Wezwana pokornie stawia się na jego usługi. Nie boi się spotkania z nim nawet gdy chce ją widzieć z dzieckiem. To totalna porażka. Wchodzi do domu potwora, podaje mu na ręce syna. Gdzie tu realizm?
Po drugie Katie spełnia każde życzenie ojca, biernie się mu poddaje. Ten człowiek niszczył ją przez długie lata. A ona na rozkaz składa podpisy, odwiedza go, daje się publicznie poniżać. Dla mnie to chore i nie sposób tego wytłumaczyć.
Katie nie potrafi też wprost oskarżyć ojca, żądać dla niego kary. Samą siebie umacnia w przekonaniu, iż to człowiek, którego nie można zniszczyć. Za to z pokorą przyjmuje nędzne ochłapy pieniężne, które ten z łaski jej rzuca. Czysta kpina.
Książka porusza i irytuje jednocześnie. Nie tego się spodziewałam. Taka postawa autorki jest śmieszna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Superman: Śmierć Supermana

DOOMSDAY! Superman: Śmierć Supermana, zbiór komiksów wydawanych na przełomie 1992/1993 roku, autorstwa Amerykańskich pisarzy komiksów: Dana Jurgensa...

zgłoś błąd zgłoś błąd