Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żyrafy w oborach

Wydawnictwo: Radwan
0 (0 ocen i 0 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788389938176
liczba stron
260
słowa kluczowe
powieść obyczajowa,
język
polski
dodała
Bożena

Teściowa zaczynała dzień gimnastyką dokładnie o 6.00 rano przy głośno nastawionym radiu. Następnie zażywała kąpieli - na zmianę raz gorący, raz zimny prysznic - rycząc przy tym jak hipopotam. Później kawusia, a przy niej rozmowy telefoniczne do knajpy i do Macieja, ostatniej swojej zdobyczy. Odkąd Jolka skrytykowała jej kolor włosów, stale szukała właściwej barwy. Ostatnio miała na głowie...

Teściowa zaczynała dzień gimnastyką dokładnie o 6.00 rano przy głośno nastawionym radiu. Następnie zażywała kąpieli - na zmianę raz gorący, raz zimny prysznic - rycząc przy tym jak hipopotam. Później kawusia, a przy niej rozmowy telefoniczne do knajpy i do Macieja, ostatniej swojej zdobyczy. Odkąd Jolka skrytykowała jej kolor włosów, stale szukała właściwej barwy. Ostatnio miała na głowie kolor oberżyny. Zdaniem ojca, z którym i tak nikt się nie liczył, lepiej wyglądała w różowych. Za każdym razem, kiedy ją spotykał na swej drodze w nowym kolorku, wzdragał się nerwowo. Któregoś popołudnia ojciec postanowił odszukać wśród książek pozycję traktującą o jakimś rolniczym zagadnieniu. Pewien, że teściowa udała się z matką do szpitala, wszedł śmiało do pokoju, chwilowo przez nią zamieszkiwanego. Po przejściu progu stanął jak wryty. Na kanapie leża olbrzymia, monstrualna wręcz, marchewka, długa na caluśką kanapę. Ojciec był krótkowidzem, w pokoju panował półmrok, ostrożnie zbliżył się więc do kanapy i zdębiał: marchewka chrapała! Dłuższą chwilę patrzył na zmutowane warzywo i wreszcie stwierdził z ulgą, że to tylko jego własna teściowa. Na włosach i twarzy miała rozsmarowaną maź w kolorze zielonym, zaś cała jej korpulentna postać spowita była w pomarańczową szatę. Z czubków palców od nóg zwisały jej pomarańczowe klapeczki o spiczastych noskach.

 

źródło opisu: http://www.radwan.pl

źródło okładki: http://www.radwan.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 465
mute_agony | 2015-06-25
książek: 2529
aune8 | 2014-02-15
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 553
śliwkawkompot | 2013-10-10
Na półkach: Chcę przeczytać
książek: 1948
Ines | 2013-09-13
Na półkach: Chcę przeczytać
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd