Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Password

Tłumaczenie: Anna Stolarczyk
Wydawnictwo: Dreams
7,02 (167 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
7
9
14
8
35
7
59
6
31
5
15
4
5
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Password
data wydania
ISBN
9788363579272
liczba stron
327
język
polski
dodała
joly_fh

Mick, wchodząc do pokoju swego najlepszego przyjaciela Jerro, dostrzega, że ten leży nieprzytomny. Szybko powiadamia pogotowie. Ponieważ nie należy do rodziny, nie wolno mu towarzyszyć przyjacielowi w karetce. Lecz gdy chwilę później w szpitalu chce się czegoś o nim dowiedzieć, spotyka go coś osobliwego. Na Stefana czeka pod szkołą nieznany mężczyzna. Chłopiec mu nie ufa, więc odchodzi. Czego...

Mick, wchodząc do pokoju swego najlepszego przyjaciela Jerro, dostrzega, że ten leży nieprzytomny. Szybko powiadamia pogotowie. Ponieważ nie należy do rodziny, nie wolno mu towarzyszyć przyjacielowi w karetce. Lecz gdy chwilę później w szpitalu chce się czegoś o nim dowiedzieć, spotyka go coś osobliwego.
Na Stefana czeka pod szkołą nieznany mężczyzna. Chłopiec mu nie ufa, więc odchodzi. Czego ten facet od niego chce? Stefan rozpaczliwie próbuje zgubić śledzącego go człowieka.
Życiorysy trzech chłopców splatają się ze sobą w szczególny sposób. Przedziwne wydarzenia następują jedno po drugim, a Jerro i Stefan znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie. Mick powoli dochodzi do szokującej prawdy...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Dreams, 2013

źródło okładki: http://dreamswydawnictwo.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 542
Agaaa006 | 2013-10-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zaczynamy w momencie gdy jeden z przyjaciół Jerro traci przytomność i jego kolega musi wezwać karetkę, w czym pomaga mu pomoc domowa Kasia. Nadmienię,że akcja rozgrywa się w Holandii, zaś pracownica pochodzi z Polski.
Czas mija nadjeżdża pomoc, sanitariusze zamieszczają chłopca w karetce i zmierzają w stronę szpitala. Mick postanawia jechać na rowerze za nimi by być przy Jerro w chwili gdy odzyska przytomność. Wchodząc do szpitala jest przekonany,że lekarze zajęli się chorym. Co dziwne kobieta w informacji nie wie nic o nowo przybyłym pacjencie. Mick nie potrafi zrozumieć co stało się z jego przyjacielem, przecież wiadomą sprawą jest,że karetka powinna być przed nim na miejscu.
Pełen sprzecznych uczuć wraca do domu i powiadamia swoją mamę o minionych wydarzeniach i tym co zastał po przybyciu do szpitala.
Sprawa się wyjaśnia, Jerro leży na sali, za jakiś czas będzie go można odwiedzać...
Po wyjściu ze szpitala okazuje się,że coś jest nie tak. Niby wygląda tak samo, jednak jego zachowanie budzi niepokój w przyjacielu. Chłopcy znają się od dwóch lat, będący praktycznie nie rozłączni, dlatego Mick od razu orientuje się,że Jerro się zmienił, co gorsza nie pamięta wielu ważnych rzeczy, na przykład ich wspólnego hasła, które w zabawie wymyślili aby mieć do siebie pewność.
Zaczyna sprawdzać kolegę, zadając mu przeróżne pytania oraz obserwując, aż pewnym momencie okazuje się się,że postać o wyglądzie jego przyjaciela w zachowaniu wcale go nie przypomina!

Jest jeszcze jeden nastolatek. Stefan, którego od jakiegoś czasu śledzi nieznajomy mężczyzna, kilka razy udaje mu się go zbyć. Problem w tym,że dręczyciel nie ma zamiaru się poddać, pojawia się pod szkołą, jeździ za uczniem. Aż pewnego dnia puka do drzwi jego domu...

Trzech chłopców, jeden tajemniczy, dziwny mężczyzna. Pojawiający się w różnych okolicznościach.
Jak ich historia się złączy, a co najważniejsze zakończy?

Przyznam się,że dawno na prawdę dawno nie miałam czegoś takiego,że siadłam z pewną rezerwą do czytania i przepadłam. Po prostu nie mogłam oderwać od stron. Każda wprowadzała mnie w coraz większe zdziwienie, wraz Mickiem próbowałam zrozumieć co stało się z jego przyjacielem, bo przecież nikt nie ulega tak radykalnej zmianie z dnia na dzień , no jeszcze jedno jakim sposobem karetka nie przyjechała przed rowerzystą? Co najśmieszniejsze nie wspomniałam tego wcześniej ale chłopak miał nadwagę, więc śmiem twierdzić,że na pewno jego prędkość nie dorównywała pędzącemu ambulansowi.
Drugą rzeczą, która bardzo mnie zastanawiała to jakim cudem Jerro stracił pamięć, jego zachowanie był tak dziwne,że zaczęłam wierzyć w działanie istot poza ziemskich.
Książka jest podzielona na podrozdziały, każdy jest poświęcony innemu chłopcu, dzięki czemu z biegiem akcji dowiadujemy się co się działo w czasie równoległym, co odczuwali w danych wydarzeniach.Dla mnie to było na prawdę świetne doświadczenie, napięcie się rozwijało, fakt,że w pewnym momencie już znałam rozwiązanie zagadki, ale pozostawała jeszcze jedna sprawa...
Przyznam się,że nie spodziewałam tak wciągającej lektury, przeczytałam w ekspresowym tempie.
Książka oczywiście ma jakieś swoje przesłanie, ale to już każdy sam stwierdzi gdy przeczyta, ja nie będę się w tym miejscu wypowiadała. Moim zdaniem warto przeczytać, mimo,że należy do gatunku młodzieżówek.

http://agaaa006.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Simon i dęby

Szwedzka autorka więc chyba dlatego książka zimna jak Szwecja.Obniżył mi się po niej nastrój.Niby 400 stron, ale zadnej konkretnej mysli przewodniej....

zgłoś błąd zgłoś błąd