Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Wielkie Nadzieje

Tłumaczenie: Karolina Beylin
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,33 (1622 ocen i 122 opinie) Zobacz oceny
10
134
9
212
8
372
7
487
6
252
5
121
4
17
3
21
2
2
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Great Expectations
data wydania
ISBN
9788378395423
liczba stron
560
kategoria
klasyka
język
polski
dodała
Ag2S

Młody Pip to sierota mieszkający z siostrą i jej mężem kowalem. Kiedy zostaje zatrudniony do zabawiania ekscentrycznej panny Havisham i jej ślicznej podopiecznej Estelle, poznaje całkiem inne życie niż w kuźni. Po latach i mozołach pracy kowala, Pip niespodziewanie dostaje propozycję zagospodarowania sporej sumy pieniędzy, pod warunkiem, że wyjedzie do Londynu i wykształci się na dżentelmena....

Młody Pip to sierota mieszkający z siostrą i jej mężem kowalem. Kiedy zostaje zatrudniony do zabawiania ekscentrycznej panny Havisham i jej ślicznej podopiecznej Estelle, poznaje całkiem inne życie niż w kuźni. Po latach i mozołach pracy kowala, Pip niespodziewanie dostaje propozycję zagospodarowania sporej sumy pieniędzy, pod warunkiem, że wyjedzie do Londynu i wykształci się na dżentelmena. Zakochany w Estelle, zdobywając przyjaciół i wrogów, będzie musiał radzić sobie w wielkim świecie, aż w końcu odkryje, kto jest jego dobroczyńcą...

 

źródło opisu: http://www.proszynski.pl/

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Wielkie_nadzieje-p-32156-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 566
myosotis | 2013-09-10
Przeczytana: 2011 rok

Czytając książki Dickensa nie można się oprzeć wrażeniu, że mistrz powieści angielskiej pisze je według pewnego schematu. Najlepiej aby powieść była długa, pisana w 3 osobie, wielowątkowa z rzeszą zabawnych bohaterów. Jednak jej wydźwięk moralny musi być jasny. Czytelnik musi pokochać postacie dobre, a czuć odrazę wobec tych złych.
Co do bohaterów... Głównym bohaterem najlepiej niech będzie sierota(ewentualnie półsierota), uciśnione dziecko, symbol wszystkiego co piękne, niewinne i dobre na tym świecie. Jeżeli mamy do czynienia z półsierotą. bądź (o zgrozo!) z dzieckiem co ma dwoje rodziców, to niech matki będą zrzędliwe, niezbyt kochające swą pociechę, mogą być też filantropki. A ojcowie? Dobroduszni aczkolwiek nie mający głowy do interesów dżentelmeni. W skrócie rodzice robiący z dziecka sierotę społeczną. Nie można też zapominać o kobietach, jeżeli nie są to postacie przedstawione w sposób komiczny, to trzeba się przyzwyczaić do pięknych, papierowych dam, bez własnego zdania o wyidealizowanych charakterze i być przygotowanym do przeniesienia się na scenę "Domu lalki" Ibsena.
Czy też w ostatnim okresie twórczości na dwa lata zapomniał o tym schemacie, czy też może pewna dama(?) dostarczyła jego życiu pewnych doświadczeń, w każdym razie Dickens tworzy książkę niepowtarzalną, różniącą się bardzo od reszty jego dzieł. Począwszy od tytułu a zakończywszy na ostatniej stronie, powieść ta budzi zdumienie wśród miłośników Dickensa. Wielkie Nadzieję to tytuł dość oryginalny u powieściopisarza. Wiedzą to wszyscy Ci którym przed oczami figurują imiona i nazwiska znajdujące się na okładkach jego książek.Choć prócz "Olivera Twista", "Davida Copperfielda", "Nicholasa Nickleby" zdarzały się tytuły "normalne", to były one raczej w mniejszości.
Zaskakuję również fakt, że książka jest pisana w pierwszej osobie. To dość rzadkie u naszego moralisty. Na palcach można policzyć... hmm Dawid, w połowie Samotnia i pierwsze rozdziały Magazynu osobliwości(tutaj się szybko rozmyślił). Może chciał w "Wielkich Nadziejach" zawrzeć bardziej osobiste doświadczenia i myśli?
Jednak wielkie nadzieje czytelnika nie zostają zawiedzione. Główny bohater jest sierotą! Szkoda trochę, że brak wrednych rodziców. No trudno, ważne, że znalazło się biedne dziecko, pokrzywdzone przez los. Tylko dzieje się rzecz niepokojąca, Pip (bo tak też zwie się biedna sierotka) to bohater zły, lub może bardziej bohater, który z czasem staje się zły i o dziwo nie wzbudza lęku czy odrazy w czytelniku. To zaskakujące, ale trudno go nie pokochać. Dla przeciwwagi Dickens tworzy postać Magwitcha. To zbiegły więzień, z początku powieści zdaje się, że czarny charakter, (może trochę przypominać innego słynnego bohatera powstałego w latach 60 XIX wieku, ale przykro mi panie Hugo, Dickens był pierwszy!) jednak wraz z rozwojem zdarzeń okazuje się, że to człowiek o wielkim sercu, który wyrzeka się własnych nadziei, aby stworzyć je Pipowi. Pragnie z chłopca zrobić dżentelmena tylko dlatego, że ten w przeszłości mu pomógł. Para bohaterów niejednoznacznych to już i tak dużo dla Dickensa, ale pojawiają się jeszcze dwie kobiety.
Estella ukochana Pipa, niezdolna do miłości, zaprogramowana do tego, aby rozkochiwać w sobie mężczyzn, a następnie ranić. Oczywiście nie byłoby to możliwe gdyby nie miała wpierw wzoru, kogoś kto by w niej to wykształcił. Ku radości czytelnika bardzo bujna wyobraźnia Dickensa stworzyła miss Havisham, która tak bardzo się postarała, aby już od dziecka jej podopieczna była uczona ranienia uczuć Pipa. Ani Estella, ani miss Havisham to nie są typowe lalkowe bohaterki dickensowskie.Mają swój rozum, są moralnie odpowiedzialne za swoje czyny i cierpią z powodu własnych wyborów. Ku uldze fanów Dickensa, nie przepadających za zmianami, powieściopisarz nie mógł się powstrzymać przed stworzeniem przynajmniej jednej wyidealizowanej bohaterki. Dlatego Biddy zamiast męczyć czytelnika, jakby się niechybnie stało w przypadku innej powieści, jest miłym urozmaiceniem.
"Wielkie nadzieje" to książka paradoksów, nie tylko w związku z bohaterami, ale również jeżeli chodzi o wydźwięk. Choć pisana w najbardziej pesymistycznym okresie twórczości Dickensa, jego straconych złudzeń, to jest napisana z niezwykłym poczuciem humoru. Do tego Pip tracąc swoje nadzieje, w rzeczywistości zyskuję o wiele więcej - człowieczeństwo. Dickens jako moralista w tej książce najbardziej przekonuje. Według mnie to nie tylko najdoskonalej skonstruowana powieść pisarza, ale w ogóle w kanonie jego dzieł najwybitniejsza. Odchodząc od schematu Dickens udowodnił tylko, że jest prawdziwym Dickensem.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wołanie kukułki

Książka dobra, lecz stań panią Rowling piszącą pod pseudonimem na napisanie czegoś lepszego.Nie twierdze jednak, że jest to zła książka. Absolutnie ni...

zgłoś błąd zgłoś błąd