Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Żeglarz w Ziemi Świętej

Wydawnictwo: Von Borowiecky
8 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
0
7
2
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8387689645
liczba stron
208
język
polski
dodał
beler

Autor opisuje swoją drogę przebytą jachtem z Adriatyku do Izraela i kilkumiesięczne wakacje u celu podróży, spędzone w kibucu przy zbiorze bananów i pomarańczy. Pokazuje Czytelnikowi obraz społeczności kibucu i jego organizacji oraz stosunków panujących w całym Izraelu.

 

źródło opisu: http://www.gandalf.com.pl/b/zeglarz-w-ziemi-swietej/

źródło okładki: http://www.gandalf.com.pl/b/zeglarz-w-ziemi-swietej/

Brak materiałów.
książek: 1748
Wojciech Gołębiewski | 2014-12-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 grudnia 2014

czyli "Na Wschodzie Bez Zmian"

Na stronie www.żeglujmyrazem.com znalazłem wzmiankę o Les /Leszku/ Dmowskim, zmarłym 28.12.2011:
Les kilka lat temu, „na stare lata”, powrócił do Polski z Kanady, gdzie spędził większość swojego życia. Kupił niedaleko Reska starą stodołę i przerobił na dom. Był dobrym człowiekiem, otwartym na potrzeby innych, żeglarzem z ducha i potrzeby serca.
Wspominam o książkach Leszka, gdyż większość środków uzyskanych ze sprzedaży książek Leszek przeznaczał na wsparcie dzieci w Polsce: były to indywidualne przypadki rehabilitacji medycznej, ale również finansowanie udziału w obozach żeglarskich dzieci z domów dziecka. Leszek, jeszcze z Kanady, nawiązał kontakt z naszym klubem (Land Rover Club PL) i włączył się we wspomniane działania „charity”. Zapewne (te działania) zaważyły też na jego decyzji o powrocie do Polski, gdzie nadal czynnie wspierał tego typu działania.
I tylko tyle. Resztę staram się wydedukować z książki, której akcja przebiega na przełomie lat 1965/6. A że Dmowski jest już bardzo doświadczonym żeglarzem, przypuszczam, że ma wtedy około 30 lat, czyli możliwe, że rocznik 1936. To by znaczyło, że żył około 75 lat.
Sama książka jest interesująco napisana, a liczne dygresje świadczą o wysokim poziomie intelektualnym autora. Lektura jest „miła, lekka i przyjemna”. Oprócz bardzo ciekawego opisu życia w kibucu i różnorodności charakterów przebywających tam poszukiwaczy przygód z całego świata, bawi ironiczny stosunek Dmowskiego do Anglosasów, a szczególnie naigrywanie się z mentalności Amerykanów. Aby Państwa zachęcić cytuję fragment mówiący o podróżach bez paszportu: /str.52/
„..Nam przystawiono wizy w sportowych książeczkach żeglarskich Polskiego Związku Żeglarskiego, bo też nie mieliśmy paszportów, jedynie wkładki do Dowodów Osobistych uprawniających do spędzenia urlopu w Jugosławii... ..Nie wiedziała też ekskluzywna restauracja w Bukareszcie, że jej menu też może stać się legalnym dokumentem podróży pewnego dowcipnego Rumuna. Menu to miało wytłoczony złotą folią herb Bukaresztu na pięknej, wiśniowego koloru okładce oraz spory, też wytłoczony napis: PASSPORT, a spodem, juz nieco mniejsze litery, obwieszczały: Do Raju Smakosza... ...Nakaz aresztowania wystawiono na nazwisko Buef Straganoff...”.
Życzę dobrej zabawy w trakcie czytania...

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopcy, których kocham

Chłopcy, których kocham to zamknięty w pięknej, błękitnej oprawie zbiór swego rodzaju listów – napisanych przez kobiety do mężczyzn i o mężczyznach. L...

zgłoś błąd zgłoś błąd