Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Jeden fałszywy ruch

Tłumaczenie: Andrzej Grabowski
Cykl: Myron Bolitar (tom 5)
Wydawnictwo: Albatros
7,26 (3268 ocen i 163 opinie) Zobacz oceny
10
234
9
376
8
633
7
1 199
6
561
5
191
4
33
3
29
2
7
1
5
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
One False Move
data wydania
ISBN
9788388722622
liczba stron
400
język
polski
dodała
Martyna

Inne wydania

Nowe wydanie. Myron Bolitar podejmuje się ochrony czarnoskórej gwiazdy żeńskiej koszykówki, Brendy, nękanej telefonicznymi pogróżkami. Jest inteligentna, piękna, ma poczucie humoru, lecz brak jej agenta. Czy kłopoty Brendy mają związek z tajemniczym zniknięciem jej matki przed dwudziestoma laty oraz z niewyjaśnioną śmiercią żony aktualnego kandydata na gubernatora, milionera Arthura Bradforda?

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com

Brak materiałów.
książek: 453
Yave | 2014-11-16
Przeczytana: 16 listopada 2014

Z początku zapowiadająca się na najgorszą książkę Cobena, ostatecznie zarobiła sobie tylko miano najgorszej części myronowego cyklu. Znowu największą winą obarczę zbyt rzadkie pojawianie się best friendsów głównego bohatera (co prawda Win robi typowe, lockwoodowe, kapitalne wejście w połowie książki i zdecydowanie ratuje ją przed upadkiem), a i sam Bolitar jakby nie jest sobą - tylko przy Winie rzuca sucharami na prawo i lewo, nie pije przesadzonych ilości yoo-hoo (!!), nie wpada w oko co drugiej pannie z Nowego Jorku. Intryga nie wciąga, miałem konkretnie gdzieś co, kto i dlaczego. Tropy też podrzucane niechętnie przez Harlana, wszystko było jakieś takie nijakie... Na szczęście w pewnym momencie każdy aspekt robi kolejny stuosiemdziesięciowy obrót (a to za sprawą -dzięki bogu! - usunięciu z pierwszego planu jednego z bohaterów) i powieść wraca na właściwe tory. Znów czyta się świetnie, znów przewraca się niecierpliwie strony, znów jest myronowo. I właśnie za to szóstka, bo mogło być o niebo lepiej, a jest tylko dobrze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Więcej niż możesz zjeść. Felietony parakulinarne

PRZEPIS NA SMACZNO PRZEKĄSKĘ: 1 DZIEŃ lub SZCZYPTA WOLNEGO CZASU W PRZECIĄGU DWÓCH DNI W sumie to tyle wystarczy, ale jeśli minimal dla Was to tylko...

zgłoś błąd zgłoś błąd