Gra o Ferrin

Cykl: Kroniki Ferrinu (tom 1)
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
5,35 (839 ocen i 198 opinii) Zobacz oceny
10
74
9
71
8
80
7
109
6
106
5
73
4
55
3
70
2
74
1
127
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376599946
liczba stron
430
język
polski

Wspaniała saga fantasy o zwykłej dziewczynie, w niezwykłym świecie. Intryga, miłość, fatum i zaskakujące wybory. Gra o Ferrin nie pozwoli ci wrócić do rzeczywistości! O czym jest „Gra”? Jest o emocjach… Emocjach tak silnych, że czytających porywają za sobą jak cyklon. Jest o Miłości odbierającej zmysły i rozsądek, i Nienawiści, zapierającej dech w piersiach. Jest o Przyjaźni. I o Wielkiej...

Wspaniała saga fantasy o zwykłej dziewczynie, w niezwykłym świecie.
Intryga, miłość, fatum i zaskakujące wybory. Gra o Ferrin nie pozwoli ci wrócić do rzeczywistości!
O czym jest „Gra”? Jest o emocjach… Emocjach tak silnych, że czytających porywają za sobą jak cyklon. Jest o Miłości odbierającej zmysły i rozsądek, i Nienawiści, zapierającej dech w piersiach. Jest o Przyjaźni. I o Wielkiej Zdradzie, a zdrajcą okaże się zupełnie kto inny, niż się od początku wydaje. O Wyborze, który wyborem nie jest, bo nie można wybierać między złem, a złem. O uczuciach i wygranej, która staje się porażką...
W „Grze” nic nie jest łatwe i proste.
Katarzyna Michalak
Karolina, lekarka pogotowia, jedzie ratować młodą samobójczynię. Nie przypuszcza, że za chwilę straci wszystkie bliskie osoby i cały jej świat legnie w gruzach. Nie mogąc się z tym pogodzić, postanawia uciec do Ferrinu – magicznego świata, który znała z opowieści z dzieciństwa. Wpada jednak w sam środek krwawej wojny. Karolina, która w Ferrinie zmienia się w Anaelę dell’Iderei, Gwiazdę Ferrinu, Pierwszą z Przepowiedni, staje się zakładnikiem sił dobra i zła. Kto stoi za Wielką Wojną, kto jest sojusznikiem, a kto wrogiem? Prawda, którą dziewczyna powoli odkrywa, mrozi krew w żyłach. Przepowiednia jest prawdziwa, ale jej wypełnienie będzie kosztować Anaelę, więcej niż może ona dać. Anaela pozna niszczącą siłę uczuć i stanie przed najtrudniejszym wyborem: jak kochać kogoś, kogo się nienawidzi; jak rozróżnić przyjaciela od śmiertelnego wroga …
Świat Ferrinu jest przesiąknięty mocnymi emocjami, których zwykłe serce może nie wytrzymać.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 5458
Zapatrzona_W_Książki | 2013-10-08
Przeczytana: 08 października 2013

Witaj w Ferrinie

„Władza jest jak Duszobójca: zniewala duszę, pęta umysł i odziera z człowieczeństwa."*

Za sprawą jednego rytuału przenosisz się do zupełnie innego świata, świata pełnego magii, magicznych istot, królestw. Do miejsca gdzie ze zwykłej szarej śmiertelniczki stajesz się kimś władającym magią, kimś o kim mówi przepowiednia. Każdy czegoś chce od ciebie. Przyjaciel może być zdrajcą, a wróg przyjacielem. Niczego ani nikogo nie powinnaś być pewna. Musisz dokonać wyboru, musisz ocalić te miejsce, musisz wybrać miedzy złem, a… złem. Zdrada i Zło rozpoczęli grę, a ty jesteś jej pionkiem.

Karolina jest wychowanką domu dziecka, obecnie pracuje jako lekarz pogotowia ratunkowego. Każde uratowane życie daje jej energię do dalszego działania, a każde utracone wprawia ją w przygnębienie i bezsilność. Właśnie pędzi na pomoc młodej samobójczyni, gdy dociera na miejsce jest w kompletnym szoku - dziewczyna, która chciała się zabić wygląda jak ona! Po chwilowym zaskoczeniu przystępuje do działania, ale jest już za późno - dziewczyna umiera. Karolina po zakończonym dyżurze udaje się do domu, jest załamana i ma dość tego świata. Odprawia rytuał, który przenosi ją nieświadomie do Ferrinu, miejsca o którym marzy. Nie wie jednak, że trafia w sam środek wojny, w której wbrew sobie będzie musiała wziąć udział. Nie jako Karolina, a Anaela dell'Iderei, Lecząca, Pierwsza z Przepowiedni, Gwiazda Ferrinu. Jak jej czysta dusza odnajdzie się w świcie, w którym, aby zdobyć władzę, zdradzają nawet przyjaciele, w którym za twoje życie giną bliscy i tak naprawdę nie wiadomo komu ufać?

Katarzyna Michalak zaistniała już na rynku wydawniczym jako autorka książek kobiecych, obyczajowych, erotyków, a teraz przyszedł czas na fantastykę. Chociaż „Gra o Ferrin” jest wznowieniem, pozostałe tytuły ostaną wydane po raz pierwszy. Polska powieściopisarka nie raz zaskakiwała, i to pozytywnie. Po tę książkę bałam się sięgnąć. Wiedziałam, że kiedyś to zrobię, ale odkładałam to w czasie, bo bałam się zawodu i rozczarowania. No ale stało się, przeczytałam w końcu. Jaka okazała się być?

Polska powieściopisarka przyzwyczaiła swoich czytelników do tego, że od razu rzuca ich na głęboką wodę, tak było i tym razem. Tylko, że początek kazał się być, nie chciałam używać tego słowa, ale nic innego nie przychodzi mi na myśl, dziwny. Wszystko dzieje się tak szybko, że trudno zarejestrować to wszystko i jakoś sobie ułożyć. Jest normalny świat, nagle, bum, i jest ten magiczny. Tak, tak. Jest tam jakaś wzmianka o cioci, o czarach dla żartu. Wszystko ładnie, pięknie, ale jakieś wprowadzenie by się przydało. Niestety brakło go i dlatego pierwsza połowa książki wydaje się być jednym wielkim bałaganem, który trudno z rozumieć. Bałaganem, który, jak się okazuje później, porządkuje się. Fabuła nabiera sensu, wszystko zaczyna się układać i tworzyć logiczną całość. Historia zaczyna wciągać, górę zaczynają brać emocje i ten „przymus” odłożenia jej dopiero po przeczytaniu ostatniego słowa.

Zafascynowana elfami, Góralami, lwianami, Cieniami (towarzyszami ludzi/magicznych istot), magią, zamkami wsiąkłam w drugiej połowie książki, w ten świat i poznawałam go z coraz większą ciekawością. Podobał mi się i uważam, że mimo kilu niedociągnięć został stworzony w sposób przemyślany i staranny. Ale mimo wszystko nie wszystko mi się w nim podobało. Od momentu gdy Karolina przeniosła się do Ferrinu co chwilę ktoś ginął, bo ktoś inny miał taki kaprys, ja wiem, że to wojna, że był pokaz sił, ale tak jak Karolina/Anaela uważam, że to zwykła głupota. No i te wulgaryzmy, naprawdę są potrzebne? Dobrze, że nie było ich tak dużo, bo chyba sama zaczęłabym przeklinać… z bezsilności. I jeszcze sex, albo tematy z nim związane. Każdy z każdym, jak leci… No może trochę przesadzam, ale drażnił mnie ten wątek, jest taki, no nie na miejscu.

Postacie są różne, mamią i zaskakują, niby dają się poznać, a kilka stron później okazuje się, że to była ułuda lub częściowa prawda. Do końca nie wiadomo kto jest kim, kto jest tym złym, a kto tym dobrym, czy w ogóle istnieje ten dobry. Kochają, nienawidzą, ufają, wierzą i zdradzają. Prawdziwy wachlarz zachowań, którego nie mogę zrozumieć. Za co tyle istot ma cierpieć? Bo ktoś pragnie władzy? Bo ktoś, a może coś uważa, że zabawnie jest patrzeć jak rozpada się rodzina, jak psują się przyjaźnie, jak niweczy się szansę na miłość? Dałam się wciągnąć w tę grę wraz z główną bohaterką, ale cieszyłam się gdy ustanawiała ona własne zasady, choć trzeba przyznać, że bywało różnie i płaciła za to wysoką cenę. Początkowo osoba Karoliny/Anaeli mnie drażniła, ale z czasem ją polubiłam, bo tylko ona w tym całym szaleństwie nie chciała tej wojny. Taka ufna, odrobinę naiwna.

Jak sama autorka wspomina, książka jest o emocjach. Emocjach tak silnych, że mimo wszystkich mankamentów książka wciąga i nie pozwala się odłożyć. Jak wspominałam prędzej początek był różny, ale im byłam dalej, tym coraz częściej łapałam się na tym, że czytam powieść z zapartym tchem, w napięciu przewracając strony, niepewna tego co na nich zastanę. Niektóre rozwiązania wydały mi się banalne (np. zabicie i po problemie) czy też zakończenie, ale i tak uważam, że książka jest dobra. Można było w prawdzie trochę pozmieniać, ale ogólny zarys, pomysł na fabułę bardzo mi się podobał. Przeżywałam z bohaterami ich cierpienie po utracie bliskich, bawiła mnie przekora Karoliny/Anaeli, zakochałam się w małej Kasandrze i Sarisie. I mimo wszystkich zgrzytów zębami, wszystkich nerwów oraz skrajnych emocji, sięgnę po kontynuację, chociażby da samych tych wymienionych plusów.

„Gra o Ferrin” w pierwszym wydaniu zbierała przeróżne i skrajne opinie, tak samo będzie pewnie ze wznowieniem. Mi się spodobała mimo wszystko, bo w tej książce jest to co lubię w twórczości Michalak, mnóstwo emocji, skomplikowane relacje i uczucia, których nie da się opisać zwykłymi słowami. Co do tej pozycji opinię trzeba wyrobić sobie samemu, więc tym razem decyzję o jej przeczytaniu pozostawiam wam.

*cytat pochodzi z książki

http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2013/10/witaj-w-ferrinie.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Emo Sapiens. Harmonia emocji i rozumu

Bardzo dobra książka która wyjaśnia tajniki powstawania emocji w umyśle człowieka. Napisana zrozumiałym językiem dla ludzi nie posiadających psycholo...

zgłoś błąd zgłoś błąd