Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Zdrada

Cykl: Dziewiąty Mag (tom 2)
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
6,53 (847 ocen i 92 opinie) Zobacz oceny
10
83
9
66
8
137
7
158
6
164
5
101
4
61
3
38
2
16
1
23
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310121547
liczba stron
544
język
polski
dodała
Dice

Smoki ruszyły w jej stronę. Wyciągnęła dłoń i odparła atak zaklęciem… Nad świat dziewięciu miast nadciągają czarne chmury. Wybitni czarnoksiężnicy w pośpiechu pracują nad sposobami walki z groźnymi nyrionami. Nadszedł czas rozpoczęcia szkolenia magów medyków i budowy szpitala dla smoków i pegazów na Trollowych Rubieżach. Ale na Wielkiego Xaviere’a! Kobieta Dziewiątym Magiem?! To...

Smoki ruszyły w jej stronę. Wyciągnęła dłoń i odparła atak zaklęciem…

Nad świat dziewięciu miast nadciągają czarne chmury. Wybitni czarnoksiężnicy w pośpiechu pracują nad sposobami walki z groźnymi nyrionami. Nadszedł czas rozpoczęcia szkolenia magów medyków i budowy szpitala dla smoków i pegazów na Trollowych Rubieżach. Ale na Wielkiego Xaviere’a! Kobieta Dziewiątym Magiem?! To niedorzeczność i obraza społeczności wszystkich miast. Poza Severianem i Teobaldem nikt nie chce się zgodzić, aby Ariel podeszła do próby na Dziewiątego Maga. Czy otrzyma tę wielką szansę?…

Tymczasem Vivianne lada dzień złoży jaja. Ariel bardzo martwi stan jej zdrowia. Marcus zaś zostaje postawiony w sytuacji bez wyjścia i grozi mu zesłanie na Rubieże. Czy Ariel zdoła mu pomóc, szczególnie że to ona jest źródłem jego problemów?…

 

źródło opisu: Nasza Księgarnia, 2012

źródło okładki: www.nk.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Robert książek: 674

Z serialowym zacięciem

Z dawna wyczekiwany ciąg dalszy historii Ariel Odgeon. Oczekiwany, nie tylko ze względu na świetną fabułę, a częściowo w związku z ‘tragicznym’ ucięciem akcji pierwotnego „Dziewiątego Maga” i świetnym cliffhangerem w poprawionej i rozszerzonej wersji książki. Czy kontynuacja daje radę podnieść poziom lub przynajmniej go utrzymać? Cóż, tu opinie są podzielone.

Wraz z Ariel Odgeon powracamy do świata pełnego magii, smoków i samczej dominacji. Ten świat ma kłopoty, magowie mają kłopoty, Ariel też ma kłopoty. Tyle, że to właśnie Ariel ma być panaceum na wszystkie problemy. Każdy ma wobec niej własne plany, niekoniecznie biorąc pod uwagę zdanie samej zainteresowanej. I do tego momentu byłby to jeszcze klasyk w konwencji powieści, gdyby nie rozterki naszej bohaterki. Z jednej strony, powinność matki wobec swojej córki w innym świecie, z drugiej – potencjalna miłość jej nowego życia, a z trzeciej jeszcze, utarczki z pewnym wkurzającym, zarozumiałym magiem. No i jeszcze ta nieszczęsna przepowiednia. Galimatias prawie jak z polskiego serialu dla kobiet. I to pomijając całą masę uczuć, którymi przesiąknięta jest książka: miłość, przyjaźń, zaufanie, honor wymieszanych z zazdrością, zdradą, strachem, i doprawionych pokaźną liczbą ‘uśmierceń’.

Tym sposobem, druga część przygód pani Odgeon niebezpiecznie balansuje pomiędzy lekką powieścią młodzieżową a fantasy-harlequinem. Smak pierwotnego „Dziewiątego Maga” da się wyczuć mniej więcej do połowy książki, ale już wcześniej wiadomo, że...

Z dawna wyczekiwany ciąg dalszy historii Ariel Odgeon. Oczekiwany, nie tylko ze względu na świetną fabułę, a częściowo w związku z ‘tragicznym’ ucięciem akcji pierwotnego „Dziewiątego Maga” i świetnym cliffhangerem w poprawionej i rozszerzonej wersji książki. Czy kontynuacja daje radę podnieść poziom lub przynajmniej go utrzymać? Cóż, tu opinie są podzielone.

Wraz z Ariel Odgeon powracamy do świata pełnego magii, smoków i samczej dominacji. Ten świat ma kłopoty, magowie mają kłopoty, Ariel też ma kłopoty. Tyle, że to właśnie Ariel ma być panaceum na wszystkie problemy. Każdy ma wobec niej własne plany, niekoniecznie biorąc pod uwagę zdanie samej zainteresowanej. I do tego momentu byłby to jeszcze klasyk w konwencji powieści, gdyby nie rozterki naszej bohaterki. Z jednej strony, powinność matki wobec swojej córki w innym świecie, z drugiej – potencjalna miłość jej nowego życia, a z trzeciej jeszcze, utarczki z pewnym wkurzającym, zarozumiałym magiem. No i jeszcze ta nieszczęsna przepowiednia. Galimatias prawie jak z polskiego serialu dla kobiet. I to pomijając całą masę uczuć, którymi przesiąknięta jest książka: miłość, przyjaźń, zaufanie, honor wymieszanych z zazdrością, zdradą, strachem, i doprawionych pokaźną liczbą ‘uśmierceń’.

Tym sposobem, druga część przygód pani Odgeon niebezpiecznie balansuje pomiędzy lekką powieścią młodzieżową a fantasy-harlequinem. Smak pierwotnego „Dziewiątego Maga” da się wyczuć mniej więcej do połowy książki, ale już wcześniej wiadomo, że potencjał zasadniczego pomysłu jest na wyczerpaniu. Jednocześnie, czytelnik jest zasypywany masą drobnych, acz potencjalnie przełomowych wydarzeń. Tyle, że ostatecznie żadnego przełomu nie ma. Główny wątek się wyczerpuje, sielanka trwa w najlepsze, super, … ale przecież do końca książki jeszcze grubo ponad setka stron. Trzeba zrobić coś dramatycznego i to szybko. I coś chyba poszło nie tak. Jest trochę jak z kilkoma polskimi serialami. Mamy świetny, pierwszy główny wątek, który buduje popularność tytułu, przyciąga fanów i zapewnia sławę na jakieś 200 odcinków (pierwszy tom). Ale przychodzi czas, gdy wątek się kończy, apetyt fanów jest nadal ogromny i z chęcią przyjmą jakikolwiek ciąg dalszy, a twórcy chętnie przygarną więcej zysków. Jak było w przypadku kontynuacji „Dziewiątego Maga”? Trudno stwierdzić jednoznacznie, ale serialowy motyw z umierającym (lub wyjeżdżającym hen daleko, za granicę) głównym bohaterem i pojawieniem się jego nieznanego dotąd brata bliźniaka mocno rzuca się w oczy pod koniec tej książki. „Zdrada” wydaje się być w dużej części pisana na siłę. Gdzieś w dali widać świetny pomysł na ciąg dalszy (potencjalnie to „Dziewiąty Mag. Dziedzictwo”), ale tak na hop-siup nie da się zmienić fabuły, a poza tym przecież miała być trylogia.

Osobiście, nie miałbym nic przeciwko, gdyby pierwsza 1/3 książki wylądowała jako uzupełnienie pierwotnego „Dziewiątego Maga”, na oko ostatnia 1/3 weszła w skład obecnie tworzonego „Dziedzictwa” (które już z racji nowej bohaterki ma ogromny potencjał), a środek (czy raczej te wszystkie poboczne wtrącenia fabularne, miotanie się głównych bohaterów, niepotrzebne dywagacje nt. uczuć i braterskiej miłości, itd.) poszedł do kosza. I nie twierdzę, że książka jest całkowicie zła, bo początek super jak i pierwowzór, koniec intrygujący, że aż ślinka cieknie na ciąg dalszy, tylko cała reszta jakaś taka nijaka.

Czy tylko moje zdanie jest tak negatywne? Patrząc po popularności seriali pokroju „M jak Miłość” czy „Na dobre i na złe” korzystających masowo wytykanych przeze mnie zabiegów, myślę, że jestem odosobniony w swojej opinii. Tak więc, czytajcie na własną odpowiedzialność. Mnie książka nie urzekła, gubiąc gdzieś po drodze większość magii „Dziewiątego Maga”. Ale z pewnością sięgnę po ciąg dalszy z nadzieją, na super zakończenie całej historii.

Robert Fryga

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1599)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 959
Shimik | 2015-06-08
Na półkach: Przeczytane

Pierwsza część "Dziewiątego maga" zrobiła na mnie duże wrażenie i do lektury drugiej części podchodziłem z dużymi oczekiwaniami:) Trochę znudziły mnie już podchody Marcusa i Ariel zbyt długo to trwało jak na mój gust:) Jak chcieli być razem to niech będą, a nie jakieś tam cyrtolenie się z tym! Więc stwierdzam że druga część mnie jakoś nie usatysfakcjonowała być może jest to spowodowane też tym długim oczekiwaniem aż pojawi się z powrotem w bibliotece gdyż musiałem na nią czekać około pół roku!! a na trzecią część pewnie przyjdzie czekać mi tyle samo czasu jeśli nie dłużej!!!! Arrrr..... LUDZIE ODDAWAJCIE KSIĄŻKI W TERMINIE!!!!

książek: 1260
destrakszyn | 2013-01-26
Na półkach: Przeczytane, KWK, 2013

Jak najogólniej wyrazić uczucia, jakie towarzyszyły mi podczas czytania drugiego tomu Dziewiątego maga? Bardzo krótko: ;__;

Lektura ta... to był horror. Porażka tak ogromna, że nawet nie wiem, o czym pisać. (Chyba o własnej głupocie, że nie mogłam się powstrzymać i sięgnęłam po drugą część). Właśnie mam przed sobą trzy strony zapełnione uwagami, tu i tam okraszonymi przekleństwami, i zastanawiam się, jak wyrazić swoją opinię o tej... książce tak, żeby zabrzmieć... troszkę bardziej profesjonalnie, niż w przypadku oceny pierwszego temu. Patrzę, zastanawiam się, wzdycham, oglądam ściany... Nie, nie dam rady.

Powtórzę się: Ta powieść to jeden wielki ABSURD.

Tym razem jednak wiedziałam, czego się spodziewać, zatem moje reakcje nie są tak żywiołowe, jak poprzednio, niemniej... o, bogowie. Decyzja, czy śmiać się, czy płakać, jeszcze nigdy nie była tak ciężka.

Zacznijmy od konstrukcji bohaterów; oczyma wyobraźni widzę trzy patyczki od lodów sklejone śliną, które twórca dumnie nazywa...

książek: 602
Aazzrraaeell | 2012-12-28
Przeczytana: 27 grudnia 2012

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Ta książka to porażka!
Niby łatwo się ją czyta, ale jest strasznie dużo momentów, w których autorka mogłaby się lepiej postarać...Tyle czasu moja uwaga była zwrócona na to jajo dzikiego smoka i dalej nie wiem co z nim było nie tak i czy się wykluło... O Amandzie cały czas myślałam jak o 5-10letnim dziecku, a tu niespodzianka...Nie rozumiem dlaczego jak ktoś umarł to martwym pozostawał tylko przez kilka stron, a następnie w cudowny sposób powracał do świata żywych z nieprzekonującą historyjką na temat tego jakim cudem przeżył...
Tak samo ten Fabien, po co, powtarzam po co jest ten fragment z jego punktu widzenia(wtedy jak Marcus niby umiera zawalony gruzami) i opisany jest jego żal po utracie przyjaciela, skoro zaraz potem dowiaduję się, że to wszystko kłamstwo, elf nie jest czystej krwi elfem tylko ma domieszkę krwi mrocznego elfa(o czym dowiaduję się oczywiście pod koniec książki, nie ważne jest to, że wcześniej uważam go za jedynego w miarę normalnego bohatera)...
Głupota...

książek: 461
Magdalena | 2017-03-15
Przeczytana: 15 marca 2017

Nieśmiertelność bohaterów w tej książce chyba nie przestanie mnie zadziwiać. Jednak fabuła wciągała. I chyba było ciekawiej niż w tomie pierwszym i trzecim. Trochę lepiej... minimalnie.

Ariel to kobieta, którą na początku można polubić. Później zaś zauważa się jej wady. Od początku cyklu jej postać jest budowana na superbohaterkę, wybrankę, która ma uratować świat. W tym tomie widać to dużo bardziej niż w tomie pierwszym.

Wydaje się, że Ariel jest cichą bohaterką, która na pewno jest sympatyczna, nie uważa się za kogoś lepszego. Jednak im więcej umie, tym bardziej staje się egoistką. Ba, kobieta ta uważa się za lepszą od innych magów. I choć umiejętności ma wielkie, to trochę razi ten jej brak pokory. Jednak lubię to jak traktuje ona smoki. Lubię jak traktuje ona też istoty uważane za gorsze. Ma dobry kontakt z zwierzętami. Potrafi też zjednać sobie ludzi. I sprawić, by ludzie ją kochali.

Razi mnie nieśmiertelność bohaterów. Tych pozytywnych i negatywnych. Ile razy może...

książek: 282
Karmelek | 2014-04-20
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 17 kwietnia 2014

Po poprzednim tomie myślałam, że autorka się poprawi.
O matko, jak bardzo się myliłam.
To naprawdę się czyta jak blog ze sweet opkiem gimnazjalistki!
Na początku myślałam, że Ariel jest taką Marry Sue... ale potem okazało się, że to nie jest jeszcze najwyższy marrysueizm, na jaki stać panią Reystone.
Zazwyczaj takie formy łykam w jeden dzień. Z tą męczyłam się trzy...

ILE RAZY MOŻNA GINĄĆ W JEDNYM TOMIE?!?!?!

książek: 15
koziks | 2014-08-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 sierpnia 2014

Ojej! Po moim wcześniejszym zbesztaniu autorki, muszę zwrócić jej część honorów.
Bo oto kilka niewyjaśnionych spraw w pierwszym tomie, wyjaśniło się w drugim, m.in. to, skąd Ariel jest taka potężna, co wcale nie wyjaśnia, dlaczego wciąż wszystko jej się udawało bez żadnego problemu! Np. w próbie na dziewiątego maga, przy której większość kandydatów zwyczajnie ginęła. Ona zaś dokonała jej bez większego problemu. Podczas walki z ośmioma bojowymi smokami, żaden nie zdołał się nawet do niej zbliżyć. Po prostu rozpi***oliła system swoją zaj***stością xd.
Brak słów.

Ciągłe śmierci Marcusa i Ariel. Co to ma być?! Jeśli się uśmierca bohatera to już tak, żeby, kurdę, nie wstał, a nie tak, żeby wstawał co chwilę. Litości.

Nielogiczności zachowań postaci ciąg dalszy, niekonsekwencja, o której wspomnieli już wcześniej użytkownicy, rzucają się w oczy na każdej stronie. Postacie w dalszym ciągu płytkie, jałowe, takie same. Dialogi głupie i naiwne.

Zdrady... Ojejciu. No w tym to autorka...

książek: 543
Wonderlandofbooks | 2014-01-03
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 01 stycznia 2014

Po odkryciu, które dokonali Ariel i Marcus ( dowiedzieli się, że nyriony próbują odciąć miasta od źródeł Świętej Wody), wszyscy wielcy oficerowie i magicy próbują ten plan udaremnić (choć niezbyt skutecznie).

W tym samym czasie Ariel osiąga sukcesy- dzięki niej powstają nowe szkoły, w których przyszli medycy będą się uczyć jak leczyć magiczne stworzenia, i przytulne schroniska dla magicznych zwierząt. Główna bohaterka jednak nie zamierza na tym skończyć- po namowie Severiana staje do testy na dziewiątego maga- oficjalnie z powodu dokonanych czynów, a z drugiej, tej bardziej prywatnej stronie, żeby skończyć z systemem losowań i co najważniejsze żyć długo i szczęśliwie z ukochanym i wreszcie nie ukrywać przed nikim swoich uczuć.
Oczywiście, jak to bywa Ariel wpakuje się w nie lada kłopoty- narazi się bardzo potężnemu czarodziejowi, musi uratować nie tylko swoje życie, ale całej społeczności 9 miast, a na dodatek odkryje pewien nieprzyjemny sekret.

"Piękna kobieta. Śmierć. Ból....

książek: 297
maanjjo | 2013-09-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 września 2013

Zdecydowanie słabsza od pierwszej części. Autorka chce sprawić, aby czytelnik nie był niczego pewien, ale na końcu wychodzi na to, że tylko Marcus i Ariel byli dobrzy -,-

książek: 678

Jedyna rzeczą jaką dobrze wspominam to sceny ze smokami.

książek: 774
Makarena | 2013-05-02
Na półkach: Przeczytane, Biblioteka, 2013

Jestem całkowicie rozczarowana. O ile w pierwszej części wszechmoc Ariel jeszcze tak nie raziła mnie po oczach, to w drugiej była prawie nie do zniesienia. Prawie, bo gdyby cała reszta książki była w porządku, to znalazłabym jeszcze motywację, by dokończyć powieść. Niestety fabuła skutecznie na dobre uśmierciła mój zapał w pobliżu 400 strony. Takiego mdłego i wymuszonego rollercoastera uczuć to dawno nie czytałam. Akcja jest niemiłosiernie rozciągana. Kiedy w końcu wszystkie wątki się wyjaśniają, następuje punkt kulminacyjny, który nawiasem mówiąc wcale nie porywa - jest raczej banalny, po nim mamy krótki opis sielanki, jak to jest nam dobrze i czytelnik zaczyna się zastanawiać: ,, Skąd wzięło się to dodatkowe kilkaset stron, skoro akcja już się skończyła? Będzie opisywała kwiatki, czy co?". Dopiero wtedy pojawiają się kolejne ,,szokujące" fakty, ktoś, kto był uznany za nieżywego, jednak żyje, a potem kolejna osoba ,,wstaje z grobu", niektóre nawet wielokrotnie. W przypadku wielu...

zobacz kolejne z 1589 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd