Dyskoteka w krematorium

Wydawnictwo: Code Red Tomasz Stachewicz
5,81 (48 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
1
8
2
7
11
6
13
5
10
4
5
3
1
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788393684014
kategoria
horror
język
polski
dodał
DagonX

Na książkę składają się dwie mikropowieści - „Dyskoteka w krematorium” oraz „prawy, lewy, złamany”. Dlaczego zamach terrorystyczny w McDonaldzie przeżył jedynie człowiek, który od dawna uważa się za trupa?

 

źródło opisu: www.bookrage.org

źródło okładki: www.bookrage.org

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (119)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2459
Miaa | 2015-03-11
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Świetne! Napisane mistrzowsko, ciekawie stylistyczne, historie oprawione ironią i humorem. Polecam!

książek: 880
Beremis | 2014-08-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, EBooki
Przeczytana: 12 sierpnia 2014

Już sam tytuł zachęca do lektury ;-)
Żeby jeszcze okładki od bookrage.org były ładniejsze i opakowanie byłoby co najmniej intrygujące.
A zawartość, mniam, takie małe robaczki w miodzie.
Do tej pory trafiałem na opowiadania autorstwa Dawida, w krótkiej formie jest dobry. Mocny, konkretny, ale nie przekracza granicy banału i kiczu. Teraz wiem, że jest polski autor, któremu gore i blizzard nie jest obce i pisze to na dobrym poziomie. Ciekawe jak w dłuższej formie?

Jeśli opis włożenia łyżeczki do oka, kilkukrotne nią zakręcenie i późniejsze oblizanie wywołuje u Ciebie, Czytelniku, odruch wyrzucenia książki, to uprawiany przez Dawida Kain gatunek literacki nie jest dla Ciebie, i między innymi po "Dyskotekę w krematorium" nie sięgaj.

książek: 1649
Triss Velvel | 2013-03-13
Przeczytana: 13 marca 2013

Przyznam szczerze - sięgając po książkę bądź co bądź nieznanego mi wcześniej autora, zakupioną niejako "rzutem na taśmę" w całym pakiecie e-booków, nie spodziewałam się, że zostanę uraczona tak wciągającą a przede wszystkim inteligentną lekturą.
"Dyskoteka w krematorium" składa się z dwóch minipowieści - niepublikowanej wcześniej "Dyskoteki w krematorium" oraz horroru "Prawy, lewy, złamany". Obie opowieści zachwycają nie tylko akcją, która nie pozwala się oderwać, lecz również ogromem trafnych i nieco ironicznych obserwacji autora, ukazujących przekrój współczesnego społeczeństwa w bardzo ciekawym świetle.
Dawid Kain w swoich opowieściach udowadnia, że nie boi się eksperymentów stylistycznych i zabawy z różnymi metodami prowadzenia narracji, co również stanowi niewątpliwy plus.
Zdecydowanie polecam każdemu, kto lubi dobre opowieści przyprawione szczyptą ironii i humoru, a na dodatek zakończone niezłym mindfuckiem.

książek: 1912
majkey | 2014-06-07
Przeczytana: 07 czerwca 2014

Naprawdę dziwię się dobrym opiniom o tej książce. Pierwszy utwór był bez sensu. Nie wnosił niczego. W drugim fabuła była przynajmniej "jakaś" (i dlatego 4, a nie 2). Obydwa roiły się od błędów stylistycznych i ortograficznych (nie mówię o miejscach gdzie było to celowe, aczkolwiek absolutnie chybione, ponieważ przeczytanie tych fragmentów było niezwykle męczące). Ogólnie odniosłam wrażenie, że pisał to gimnazjalista. Cieszę się, że żadne drzewo nie poświęciło życia dla tego kmiota.

książek: 218
Anita Piątek | 2014-01-23
Na półkach: EBOOK, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 stycznia 2014

Pierwsze opowiadanie (tytułowe) kompletnie nietrafione, moim zdaniem. Nie da się tego czytać. Męczyłam się przy nim strasznie. Mimo tego, że trupizm mi nie straszny. Część druga pisana jakby przez innego człowieka - ciekawa fabuła, która do samego końca trzyma w napięciu.

książek: 346
housecat87 | 2015-09-26
Na półkach: Przeczytane

Oba opowiadania są w podobnym klimacie. W "Dyskotece w krematorium" nie wszystko zostaje wprost napisane, czujemy grozę i tajemniczość. Język jest bezpośredni, trochę wulgarny, ale jak najbardziej dopasowany do bohaterów i sytuacji. Znajdziemy tutaj wiele odwołań do muzyki, filmu i znanych postaci. Osobiście podoba mi się ten klimat, czuję tutaj wątki zaczerpnięte z lat 80. i 90.
Opowieść zaczyna się od wielkiego wybuchu. Skąd my to znamy. A potem zaczyna się analiza co? jak? dlaczego? i kto?
Główny bohater ma chyba poważne problemy z samym sobą, jednak nie wiem do końca jak je opisać. Są one trochę natury emocjonalnej, jest odludkiem, uważa, że nikt i nic go nie rozumie.Jego główny problem, męczący go od narodzin (które były niezwykłe) jest jakby nie z tego świata. Czytając o dziwnym życiu naszego bohatera - Łukasza, można również jego problem potraktować jako przenośnię do czegoś bardziej przyziemnego, codziennych problemów, które też potrafią wykończyć i sprawić, że czujemy się...

książek: 194
lowsys | 2013-05-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 16 maja 2013

Pierwsza część koszmarna. Rażą pseudofilozoficzne rozważania, schematy przypisane do zawodów, sporo marnych i wyświechtanych powiedzonek. Zupełnie bezsensowne pisanie z błędami kawałka książki o człowieku z Nowej Huty np. wyglondu nieszczegulna przez co czytanie staje się męczarnią. Za to druga część zupełnie inna. Ciągle mamy filozofie na poziomie gimnazjum i zakładanie gęby (pani w biurze musi być wredna, blokowiska muszą się gapić w telewizor). Za to historia lepiej poukładana, ciekawsza, bohaterzy bardziej przekonywujący. Turpizm w dobrym wydaniu.

książek: 34
Daniel Janus | 2013-12-10
Na półkach: Przeczytane

Specyficzne. Turpistyczne, zwłaszcza tytułowa mikropowieść. Zostanie w pamięci na dłużej niż kilka godzin.

książek: 17
azazel91 | 2013-09-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Zdecydowanie 10/10, czyta się bardzo przyjemnie, stylistycznie coś, czego jeszcze nie czytałem.

książek: 67
Sławek Karwasz | 2013-03-11
Na półkach: Przeczytane, Kindle, Posiadam

Osz, fuck. Ale? dobra sztuka. A nawet dwie :)

zobacz kolejne z 109 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd