Dziś wieczorem nie schodźmy na psy. Afrykańskie dzieciństwo

Tłumaczenie: Dobromiła Jankowska
Seria: Z Domem
Wydawnictwo: Czarne
7,6 (169 ocen i 28 opinii) Zobacz oceny
10
9
9
35
8
54
7
40
6
19
5
8
4
2
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Don't Let Go to the Dogs' Tonight: An African Childhood
data wydania
ISBN
9788375365115
liczba stron
352
słowa kluczowe
Afryka, wspomnienia
język
polski
dodała
Ag2S

"Dziś wieczorem nie schodźmy na psy" to porywająca opowieść o dzieciństwie spędzonym w Afryce – zniewalająco pięknym, ale i pełnym grozy, beztroskim, choć czasem bolesnym i trudnym. Alexandra Fuller przenikliwie opisuje tamte niespokojne lata i pękającą „bańkę anglocentryzmu”. Z czułością i humorem opowiada losy swojej rodziny, która mimo niechęci do miejscowej ludności, ciężkich warunków...

"Dziś wieczorem nie schodźmy na psy" to porywająca opowieść o dzieciństwie spędzonym w Afryce – zniewalająco pięknym, ale i pełnym grozy, beztroskim, choć czasem bolesnym i trudnym. Alexandra Fuller przenikliwie opisuje tamte niespokojne lata i pękającą „bańkę anglocentryzmu”. Z czułością i humorem opowiada losy swojej rodziny, która mimo niechęci do miejscowej ludności, ciężkich warunków życia i niesprzyjającej fortunie nie wyobrażała sobie życia poza Afryką. Choć jest to wspomnienie niespokojnego życia w miejscu często niegościnnym, Fuller potrafi znaleźć śmiech tam, gdzie nie ma z czego się cieszyć.


Guardian First Book Award Nominee (2002)
New York Times Notable Book for 2002
2002 Winifred Holtby Memorial Prize
Book Sense Book of the Year Award for Adult Nonfiction (2003)

 

źródło opisu: Czarne, 2013

źródło okładki: http://czarne.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 972
BuchBuch | 2013-09-30
Na półkach: Przeczytane

Mozambik lat siedemdziesiątych XX wieku to kraj zbrojnych ruchawek, powstań i terroru. Biali osiedleńcy mogli poruszać się wówczas opancerzonymi samochodami, najlepiej w kolumnach, z naładowaną bronią przy boku i radiem gotowym na wezwanie pomocy. Pełno takich wstrząsających opisów znajdziemy w autobiograficznej książce Alexandry Fuller.
Wraz z rodzicami i rodzeństwem zamieszkiwała tytoniową farmę w Rodezji.
Wspaniała i jednocześnie straszna jest jej Afryka. Z jednej strony braki wody, ciągłe borykanie się z deficytem pieniędzy, wyzyskującymi producentów handlarzami tytoniu, złodziejami wszystkiego, co da się wynieść z domu, insektami i chorobami czyhającymi na każdym kroku. Z drugiej strony miłe wspomnienia dobrych dni, czasów wakacji, podróży afrykańskich.
Niezwykły kontynent (o ile którykolwiek można nazwać zwyczajnym). Dla autorki o wyjątkowości Czarnego Lądu stanowiły jego niepowtarzalne zapachy, będące mieszaniną świeżej herbaty, młodej trawy, kurzu, strachu. Ma też Afryka osobliwe odgłosy: poranne świergoty ptaków, południowe zwierzęce dyszenie z gorąca, czy nocne wrzaski małp. Upał, skwar, słońce zalewają każdą stronę książki. Dodatkowy żar zapewnia ulegająca ciągłym zmianom sytuacja polityczna, obopólny rasizm widoczny zarówno ze strony autochtonów, jak i napływowych mieszkańców kraju. Okrucieństwo miesza się z pięknem świata. W tym rejonie chyba niemożliwe jest występowanie zbliżonych emocji, skrajności lgną tu do siebie ze wszech miar.
Mimo, iż historia rodziny jest tragiczna (z różnych względów, nie chcę jej zdradzać, choć bardzo mnie to korci), to jednak konwencja, styl, język autorki powodują, że smutek nie jest wszechwładny. Jej postawa, sposób opisywania zdarzeń daje nadzieję na lepsze jutro, na wynagrodzenie cierpień.
Poruszająca, głęboka, intensywna i przenikliwa książka. Z całej mocy polecam tę wyjątkową, odkrywczą powieść, będąca dla mnie sporym odkryciem. Brawa należą się wydawnictwu Czarnemu za kolejną świetną serię!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Nowy autorytaryzm

Rozczarowanie. Książkę reklamowano i zapowiadano jako pracę socjologiczną opartą na wynikach badań w mieście powiatowym na Mazowszu. Tymczasem to tylk...

zgłoś błąd zgłoś błąd