Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wszystko dla ciebie

Wydawnictwo: Replika
6,37 (109 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
5
9
8
8
9
7
25
6
33
5
17
4
8
3
3
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376742274
słowa kluczowe
Joanna Sykat
język
polski
dodała
madziusia

Każdy z nas ma takie chwile, kiedy sufit wali się na głowę, a podłoga usuwa spod nóg. Ale czy warto odtwarzać dach, skoro przez dziurę w nim widać niebo? W życiu Agaty wszystkiego zawsze było "po jeden": jedna ciotka, jedna przyjaciółka, jedno auto... Pewnego dnia zupełnie przypadkiem odkrywa, że dla swojego męża nie jest chyba jedyną kobietą. Tajemnicza KatJa staje się kroplą, która przelewa...

Każdy z nas ma takie chwile, kiedy sufit wali się na głowę, a podłoga usuwa spod nóg.
Ale czy warto odtwarzać dach, skoro przez dziurę w nim widać niebo?

W życiu Agaty wszystkiego zawsze było "po jeden": jedna ciotka, jedna przyjaciółka, jedno auto... Pewnego dnia zupełnie przypadkiem odkrywa, że dla swojego męża nie jest chyba jedyną kobietą. Tajemnicza KatJa staje się kroplą, która przelewa czarę. Z dnia na dzień Kuba oznajmia, że odchodzi, zostawiając Agacie dom, samochód, ciężarną kotkę i poczucie rozpaczy. A tu jeszcze dodatkowo kończy jej się umowa o pracę... Kobieta musi przemeblować swoje życie i na nowo nauczyć się radzić sobie z codziennością.
Wkrótce okazuje się, że Kuba nie zostawił jej zupełnie samej. Agata będzie musiała podjąć decyzję, czy wyjawić mu, że zostanie ojcem.
Tylko czy sama będzie potrafiła pokochać dziecko? Czy starczy jej sił, by walczyć o jego szczęście? Czy rzeczywiście chciałaby, żeby Kuba wrócił?

Czy po raz kolejny wychodząca za mąż ciotka Agaty ma rację, twierdząc, że życiowy szampan przecież każdemu kiedyś w końcu się znudzi? Czy rzeczywiście na dłuższą metę lepszy jest ten zwykły, codzienny kompot z truskawek?

 

źródło opisu: www.replika.eu

źródło okładki: www.replika.eu

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 11
Kropkawykrzyknik | 2013-09-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 września 2013

Wciągająca książka, chętnie zabierałam ją z sobą do tramwaju, bo pomagała się wyłączyć z rzeczywistości. Podoba mi się lekki język powieści, pozbawiony patosu, na miejscu są dowcipne dialogi, przekomarzających się z sobą życzliwie kobiet Polubiłam główną bohaterkę, Agatę, jej przemianę z dziewczyny, która boi się życia w kogoś, kto życie trzyma za kark. Sympatycznie nakreślone są jej relacje z ciotką i przyjaciółką Moniką. Fajnie, że te trzy bohaterki są zróżnicowane, na innym etapie życia, ale jednocześnie tak wiele je łączy. Najbladziej wypada w tym wszystkim mąż Agaty, Kuba, jego zachowanie jest dla mnie irytujące, bardzo niedojrzałe, słabo umotywowane, co zresztą jeszcze podkreśla genialny, ale niestety, zaprzepaszczony news o prawdziwej tożsamości KatJi. Szkoda tego wątku, szkoda, dawał duże możliwości rozwoju fabuły. Ale, z drugiej strony, czy w tej powieści sprawy małżeństwa nie są celowo na drugim miejscu? Jest przecież tyle opisów rozwijania się uczucia do dziecka, że może to jest głównym tematem tej książki i jej wartością. Listy pisane do synka, który powstał z przypadku zyskują coraz większą głębię i od rozmowy z samą sobą o problemie, bohaterka przechodzi do rozmowy z kimś osobnym. Fajne i prawdziwe czytadło, ale na poziomie :).

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Apokryf Agłai

Książka dziwna i intrygująca, niby totalna fikcja, a jednak daje do myslenia. Pan Sosnowski zaskoczył mnie już drugi raz w tym miesiącu, a to dopiero...

zgłoś błąd zgłoś błąd